-
Anonim
-
Anonim
-
robakk
chuj z wolnym rynkiem w te parę dni w roku, te święta odnawiają wspólnotę -
Anonim
żadnej wspólnoty niestety nie ma :(
A ja dzisiaj bym sobie chetnie chleb świezy kupil. a piekarnie podejrzewam tez chetnie by dzis sprzedawały.
-
-
Anonim
cholera, zapomniałam zrobić zakupy wieczorem.
nawiasem mówiąc, też mi się wydaje, że zakaz handlu w święta jest bez sensu. -
Кароліна Kądziela
>
żadnej wspólnoty niestety nie ma :(
A ja dzisiaj bym sobie chetnie chleb świezy kupil. a piekarnie podejrzewam tez chetnie by dzis sprzedawały.
włoz do mikrofalowki, albo do opiekacza.. będzie jak nowy;> -
Anonim
Do mikrofalowki? Wynalazek szatana - majacy na celu mnie zabic w młodym wieku.
A tak naprawde - niezły pomysł :)
-
Anonim
Tak a jak będziesz chciał świerzą zupe sobie zrobić, to wysyp proszek z torebki i zasyp wodą. -
1=2
ograniczenie wolnego rynku. dlaczego ktoś mi ma zabronić sprzedaży chleba w święta? a jeśli jestem niewierzący to co? -
Anonim
nie ważne kogo obchodzi czy jesteś wierzący reszta jest (przynajmniej tak sie deklaruje) i ty masz sioe dostosować do rydzykowskiej hołoty -
robakk
No a idziesz na cmentarz, czy nie? Jak idziesz to podtrzymujesz wspólnotę z przodkami...
-
Anonim
a tak wogóle to księża chyba maja jakieś wynagrodzenia za bycie księdzem, bo w końcu żyć z czegoś muszą. A to oznacza, że jeśli pobierają pieniądze to odprawienie mszy w niedziele jest poniekąd ich pracą. Więc jeśli to praca to powinni im tego zakazać. :D -
robakk
-
Anonim
>robakk-weryfikacja empiryczna napisał
>No a idziesz na cmentarz, czy nie? Jak idziesz to
>podtrzymujesz wspólnotę z przodkami...
>
>
Nie nie idę, bo w przeciwieństwie do większości "wierzących" nie potrzebuje święta żeby sobie przypomnieć o tym, że moi bliscy nie żyją. I moge ich odwiedzać na grobach przez cały rok, a nie tylko w święto od górnie przykazane, a reszte roku nied trzeba pamiętać bo po co. Można niepamiętać bo nie ma święta, później tydzień przed "świętem" iść ładnie wysprzątać, żeby ludzie widzieli że dbam i 1 iść sie pomodlić, żeby ludzie widzieli, zę jestem. A od 2.11 do 20.10 nast roku znów moge niepamiętać, bo przecieć nie ma święta. -
Anonim
>robakk-weryfikacja empiryczna napisał
>kościoły i stacje benzynowe nie podlegają tym przepisom
>:)
Robak a bary z piwem? Bo to też użyteczność poubliczna moim zdaniem :D -
robakk
A tak serio to powinni pozwolic pracowac właścicielowi i jego rodzinie jeżeli chcą, zakaz dotykał by tylko pracowników najemnych.
Powiedzmy sobie szczerze, to chujowe pracowac w święta, gdy inni chodzą z rodziną po grobach przodków...
-
Кароліна Kądziela
no nie zupełnie tak jest.
To tak jakbys kochał mame tylko w urodziny i o niej pamiętał, dał prezent, a cały rok byś do nie niej dzwonił i się nie odzywał.
Po prostu mozesz byc codziennie na cmentarzu, ale dzis jest Święto Zmarłych i winno się być szczególnie.
A że sa takie przypadki, jak opisałes powyżej, to owszem, ale i tym razem - nie generalizujmy.
Przy okazji.. "zasypać"wodą zupę? -
robakk
>Nie nie idę, bo w przeciwieństwie do większości
>"wierzących" nie potrzebuje święta żeby sobie
>przypomnieć o tym, że moi bliscy nie żyją. I moge ich
>odwiedzać na grobach przez cały rok, a nie tylko w
>święto od górnie przykazane, a reszte roku nied trzeba
>pamiętać bo po co. Można niepamiętać bo nie ma
>święta, później tydzień przed "świętem" iść ładnie
>wysprzątać, żeby ludzie widzieli że dbam i 1 iść sie
>pomodlić, żeby ludzie widzieli, zę jestem. A od 2.11 do
>20.10 nast roku znów moge niepamiętać, bo przecieć nie
>ma święta.
O kurwa jakiś ty nowoczesny. Kolego tu chodzi o RYTUAŁ, a nie o "pamiętanie"....
-
Кароліна Kądziela
>Pan Mateusz napisał
>Do mikrofalowki? Wynalazek szatana - majacy na celu mnie
>zabic w młodym wieku.
>A tak naprawde - niezły pomysł :)
>
Dzięki mnie masz śniadanie, czy co tam jesz.
Co Cie nie zabije, to Cie wzmocni;D -
robakk
>PumaYang napisał
>>robakk-weryfikacja empiryczna napisał
>>kościoły i stacje benzynowe nie podlegają tym przepisom
>>:)
>
>Robak a bary z piwem? Bo to też użyteczność poubliczna
>moim zdaniem :D
Kupujesz browar na stacji benzynowej i idziesz pic po mszy...ja tak nie robię ale zauważyłem że taki jest zwyczaj we wsi to której się wprowadziłem :)

