-
Anonim
Temat, jaki jest, każdy widzi, przewijał się w poszczególnych wątkach, więc może zebrać je tutaj? Alors, po cholerę one są i jaki jest właściwie cel ich istnienia? Czy są nam potrzebne? :> Czy w ogóle jest jakiś sens ich istnienia?
Czy są jakieś ich granice ( cóż za ładne słowo, znowu) i czy nie za dużo się już dzieje w imię tolerancji, walce przeciwko dyskryminacji etc?
I czy naprawdę prawa człowieka służą tym, którzy naprawdę ich potrzebuję?
-
Artur
Prawa człowieka napisano po powojennym szoku i teraz powinna być ich inna definicja, chyba że coś się zmieniło, ale nie słyszałem o tym... -
GdCfos
-
eeeeeee eeeeeeee
-
-
Anonim
Prawa człowieka w dzisiejszych czasach oznaczają wprowadzenie w życie ustawy zabraniającej śmiać się z gejów :/
Teoretycznie ustalenie, że każdy człowiek ma pewne niezbywalne prawa jest dobrym pomysłem. W praktyce idzie to fatalnie, bo w imię "tolerancji", "praw człowieka", "walki z ksenofobią" ogranicza się wolność słowa, czyli jedno z tych praw człowieka. -
Wincu
Prawa człowieka to takie gówno co gdy już adwokat wie, że sprawa przegrana, do nich właśnie się odnosi mając świadomość, że i tak to nic nie zmieni, a tylko żeby potem przegrany mógł powiedzieć " Jak pan to pięknie na końcu przedstawił, te prawa człowieka itd, no i dlaczego przegraliśmy?" -
Gamsider_
Zwykły wymysł cwanych ludzi (tak jak "tolerancja"), by ogłupiać społeczeństwo i by wojujące lewactwo miało czym podpierać swoje tezy. -
ENIGMA Chiffriergerat
Dobra. A teraz poproszę jakieś konkrety i odniesienie się do pytań założycielki tematu. -
Gamsider_
>Chiffriergerat ENIGMA wrote:
>Dobra. A teraz poproszę jakieś konkrety i odniesienie się
>do pytań założycielki tematu.
Odniesienie:
>Maszeńka.
>Alors, po cholerę one są i jaki jest właściwie cel ich
>istnienia?
To już wyżej napisałem.
>Czy są nam potrzebne? :>
Nie.
>Czy w ogóle jest jakiś sens ich istnienia?
Jest.
>Czy są jakieś ich granice ( cóż za ładne słowo, znowu)
Nie.
>i czy nie za dużo się już dzieje w imię tolerancji,
>walce przeciwko dyskryminacji etc?
Dzieje się za dużo.
>I czy naprawdę prawa człowieka służą tym, którzy
>naprawdę ich potrzebuję?
Nie.
A konkrety masz właściwie każdego dnia. A to "parady równości", a to świadczenie dla ćwoka, który jest "uzależniony" od metalu, a to nakaz obecności przynajmniej 40% kobiet w zarządach, a to nowomowa (co jest powiązane z poprawnością polityczna, która w kilku aspektach wynika z "praw człowieka", szczególnie z "równości" i demokracji).
Generalnie: programowe robienie z ludzi bydła. -
Anonim
ale o jakich prawach człowieka my mówimy? jeśli chodzi o prawo do życia, wolności, własności to to nie jest dla mnie lewacki wymysł ale podstawa..co innego tzw. prawa społeczno-ekonomiczne, typu prawo do mieszkania itd -
Anonim
-
Anonim
prawa człowieka,tolerancja,wolność faszyści-są to hasła których w dyskusji używa każdy lewicowiec....
jeśli nie ma się argumentów to się wyzywa kogoś od faszystów który ogranicza wolność jest nietolerancyjny i łamie prawa człowieka.Pytanie czy on(ten co to zarzuca) jest tolerancyjny?skoro zarzuca komuś brak tolerancji i równa go z faszystą zasadniczo nie powinien się pienić bo jako osoba tolerancyjna musi tolerować też faszyzm.Chyba że chodzi o tolerancję wybiórczą której używają wszyscy taka tolerancja ma też inną nazwę jest to hipokryzja.Kiedy taki ciekawy rozmówca coraz bardziej się pogrąża(w rytm aplauzu publiki)wyciąga największy kaliber czyli mówi że ktoś łamie prawa człowieka,że naśladuje rządy tyrańskie które łamały prawa człowieka i sam jest złem wcielonym jakimś tworem Adolfem Stalinem lub co najgorsze (w kręgach tolerantów) AntyBiedroniem....
zarzut łamania praw człowieka bądź ich ograniczania to świetna propaganda w głowach odbiorców malują się obrazy tragedii i ludobójstwa...kiedy ktoś ripostuję taki zarzut stwierdzeniem "komunista" to cały salon się śmieje i do zarzutu łamania praw człowieka dorzuca "małostkowość w postaci życiem przeszłością rozdrapywaniem starych ran i braku przebaczenia" to zaraz zaraz wielu którzy popierali reżim(depczący prawa człowieka) zarzuca to innym,jak mówiłem hipokryzja.CI którzy urodzili się zbyt późno by móc wdrażać marksa robią (robili) to teraz.Manifestują coś czego większość oglądać nie chce,biorą pieniądze z naszego budżetu by edukować(też manifestować) coś czego większość dzieciaków oglądać nie chcę.A kiedy się to ogranicza jest się faszystą i łamaczem praw człowieka.Wszystko ma swoje granice ale jeśli toleranci tych granic nie chcą to niech wezmą pod uwagę że muszą tolerować innych radykałów nawet tych nastawionych anty. -
Artur
Też czytałem "salon" Łysiaka ale problem chyba nie leży tutaj. Istnienie praw człowieka samo w sobie nie jest złe, ale problem polega na zbyt szerokiej jego interpretacji... to twór trochę nierealny do zrealizowania. każdy ma prawo do pracy, czyli bezrobotni są ofiarami łamania praw człowieka? Każdy ma prawo do własności czyli bezdomni mogą skarżyć państwo do Trybunału Praw Człowieka? Stąd te absurdalne oskarżenia o których mówisz.
Oczywiście trybunał nie uchroni wielu ludzi przed ciemiężeniem, niesprawiedliwością itd, ale dobrze, że są jakieś spisane ogólne normy, granice, których żadne państwo nie może przekraczać. Wiadomo co wolno, czego nie... -
Anonim
No właśnie chodzi o to, że nie musi wcale podpisywać żadnej umowy międzynarodowej. Czyli w miejscach, gdzie naprawdę ludzie są traktowani strasznie i cierpią, nic nie zrobisz. Więc nie do końca są to "ogólne normy". :> -
Artur
"ogólne normy" dla naszej europejskiej cywilizacji. W Azji, Afryce istnieją inne normy zachowania i inna hierarchia wartości więc trudno żebyśmy byli zgodni co do przestrzegabnia Praw Człowieka. Rosja na przykład robiła czystki w Czeczenii co było ewidentnym ludobójstwem, ale Rosja to Azja... W Europie takie akcje nie są możliwe. Mówię tutaj o przypadkach skrajnych, ale prawo międzynarodowe tylko takie powinno obejmować. Te wszystkie oskarżenia o rasizm i homofobie to rzeczewiście jakiś absurd... -
mr. ricci
>Czesiooo ha scritto
>"ogólne normy" dla naszej europejskiej cywilizacji. W Azji,
>Afryce istnieją inne normy zachowania i inna hierarchia
>wartości więc trudno żebyśmy byli zgodni co do
>przestrzegabnia Praw Człowieka. Rosja na przykład robiła
>czystki w Czeczenii co było ewidentnym ludobójstwem, ale
>Rosja to Azja... W Europie takie akcje nie są możliwe.
>Mówię tutaj o przypadkach skrajnych, ale prawo
>międzynarodowe tylko takie powinno obejmować. Te
>wszystkie oskarżenia o rasizm i homofobie to rzeczewiście
>jakiś absurd...
czyli rozumiem, że to świetny sposób upośledzania naszej europejskiej zdolności do obrony przed lepiej zorganizowanymi, chociaż teoretycznie "prymitywniejszymi" cywilizacjami? -
Anonim
w pewnym sensie jesteśmy przegrani, u nich ogólnie postawa jest ekstremalnie inna. patrz na ( zgadnij :P ) Kaukaz. tam krew się leje za każdy kawałek ich ziemi, ich ojczyzny, a życie jakoś tak łatwiej poświęcić. może jednak oni stoją trochę wyżej ? :> -
Artur
>The Loyolist napisał
>
>czyli rozumiem, że to świetny sposób upośledzania naszej
>europejskiej zdolności do obrony przed lepiej
>zorganizowanymi, chociaż teoretycznie "prymitywniejszymi"
>cywilizacjami?
To świetny sposób dla utrzymania europejskiej mentalności, tożsamości, chrześcijańskiej kultury. Tak wiem, w prawach człowieka nia ma słowa o chrześcijaństwie ale chodzi o ogóle zasady. Nie napisałem że to są "prymitywniejsze" ale zupełnie inne cywilizacje i to nas od nich odróżnia. Możemy się bronić w inny sposób niż przez rozstrzeliwania itp -
Anonim
-
mr. ricci
>Czesiooo ha scritto
>>The Loyolist napisał
>
>>
>>czyli rozumiem, że to świetny sposób upośledzania
>naszej
>>europejskiej zdolności do obrony przed lepiej
>>zorganizowanymi, chociaż teoretycznie "prymitywniejszymi"
>>cywilizacjami?
>
>To świetny sposób dla utrzymania europejskiej
>mentalności, tożsamości, chrześcijańskiej kultury. Tak
>wiem, w prawach człowieka nia ma słowa o
>chrześcijaństwie ale chodzi o ogóle zasady. Nie
>napisałem że to są "prymitywniejsze" ale zupełnie inne
>cywilizacje i to nas od nich odróżnia. Możemy się
>bronić w inny sposób niż przez rozstrzeliwania itp
prymitywne - nie brzydzące się przemocą. to jest bezpośrednio z praw człowieka wynikająca zależność. nie muszę chyba mówić, że historia chrześcijaństwa raczej nie potwierdza szczególnego przywiązania do zbyt gorliwego nadstawiania policzka poganom, więc generalnie prosiłbym o nie mieszanie lewackiej interpretacji doktryny katolickiej z doktryną katolicką, która wprawdzie do mordowania nie namawia, ale też nie przewiduje praw pedałów i innych atrakcji gawiedzi.

