-
Anonim
-
Cook
-
Cook
>Miłosz napisał
>>-●Shmul●- napisał
>> sam nie wiesz jak
>>wazna postacia dla mnie jest JP II i nawet nie zaslugujesz
>>zeby wiecej,kurwa mac!!
>>Jebak lesny!
>>
>
>Szmulu, a może powiedz, jak oceniasz pontyfikat JPII, jakby
>na boku zostawiając fakt, "jak ważną dla Ciebie postacią
>jest" osoba JPII?
>
>
no shmul, ja wciaz czekam. -
Ajgor
>Maszeńka. napisała:
>>Ajgor a écrit
>>>Maszeńka. napisała:
>>>Jak można negować związki przyczynowo-skutkowe, nie
>>>mając żadnej, prócz chaosu, alternatywy? :>:>
>>
>>tu chyba należałoby do Hume'a i Kanta odesłać :)
>
>Hmmm. Jesteś pewien, że te opcje nadawałyby się dla
>Marksa? :>:>
>Bo mi nie chodziło o to, że nie ma żadnej innej
>alternatywy ogólnie. Mi chodziło o to, jak można samemu
>podcinać sobie gałązkę, na której się stoi.
>
>Ale możesz napisać bardziej rozwlekle, o co Ci chodzi. :)
-Rozumiem, nie zwróciłem uwagi na post wyżej. Pierwszy raz spotykam się z tezą, że Marks negował przyczynowość. Całą ta jego dialektyka i determinizm to jedna wielka przyczynowość :)Może kolega napisał by tu rozwleklej, o co chodzi?
Mnie chodziło o to, że Hume negował istnienie związku przyczynowo-skutkowego, a Kant dalej w to potem brnął, bo to nim niby wstrząsnęło; ) Mogę potem napisać o tym rozwlekle, jeśli pani sobie zażyczy, teraz nie mam siły; > -
-
Anonim
Oceniam b.pozytywnie,co pewnie nie jest nowoscia.Oprocz aspektow politycznych(wsparcie "solidarnosci" pieniedzmi i slowem),to udzial w Soborze Watykanskim II,ktory mimo swoich negatywnych skutkow,przede wszystkim otworzyl sie na dzialanie wielu wspolnot katolickich(jednej z nich jestem czlonkiem).Pozwolilo to na "efektywniejsza" ewangelizacje,ktora sam JP II indywidualnie praktykowal.Sobor Vaticanum II pozwolil na zmiane akcentow,w Nauczaniu Kosciola,a jednoczesnie nie odstapil ani na krok,od wartosci scisle z KK zwiazanych.Wieksza wage zaczeto przywiazywac do nauki i dzieki temu Kosciol zdobywa kolejne bronie w walce o godnosc czlowieka.Wykorzystuje bron przeciwnika i tym samym,argumentacja jest mocniejsza i bardziej przekonujaca.
Sposob komunikacji z wiernymi,doprowadzil do upowszechnienia sie samej mysli Kosciola i skutki doznaje ja sam.Owocem Jego pontyfikatu jest chociazby nawrocenie mojej mamy,dzieki czemu ja sam,przywiazanie do wartosci posiadam.
Troszku,to pewnie chaotyczne wybacz -
Cook
jest ok, ale nie zgadzam sie co do wielu Twoich tez - przede wszystkim zwalczal to, co KK wypracowal przez ponad 1900 lat swojego istnienia - zarowno doktrynalnie, np propagujac "wolnosc religijna" jak i symbolicznie - np rzucajac na tradycjonalistycznych biskupow ekskomunike. Byl wielkim wrogiem tradycji Kosciola i Katolicyzmu. Dalej absurdalna seria ekspiacji za nawet wielkie dziela kosciola, jak Swiete Oficjum - jak potem maja sie czuc Katolicy, kiedy dowiaduja sie, ze ich historia to opowiesc o tym jak wszystkich dookola dobrych ludzi ciemiezyli?
no, ale "cracovia pany" nigdy nie zapomne:)
-
Anonim
Bez przesady,nie odcinal sie od tradycji.A przeprosic za zlo wyrzadzone,przez ludzi Kosciola,jest nadmiar sluszne.Teraz juz zaden szanujacy sie ateista,nie moze od tak,zaczac pieprzyc o wyprawach krzyzowych itp.
Ekskomunika za nieposluszenstwo papiezeowi,to chyba logiczne?
Chodzi Ci o Lefebre'a?
"wolnosc religijna"? wytlumacz dokladniej -
Cook
>-●Shmul●- napisał
>Bez przesady,nie odcinal sie od tradycji.
odcinal sie, jak najbardziej:)
>A przeprosic za zlo
>wyrzadzone,przez ludzi Kosciola,jest nadmiar sluszne.
oj bardzo "nadmiar" :) Za "zlo" ewentualnie takk, a on przepraszal niemal za wszystko.
>Teraz
>juz zaden szanujacy sie ateista,nie moze od tak,zaczac
>pieprzyc o wyprawach krzyzowych itp.
jak nie moze - moze i robi to.
>Ekskomunika za nieposluszenstwo papiezeowi,to chyba
>logiczne?
nieposluszenstwo? fakt bycia tradycjonalista to od razu "nieposlusszenstwo"? W takim razie sam podusmowujesz dobrze te decyzje JP2. Oczywiscie mial takie prawo - nie wierdze, ze zrobil to bezprawnie, jedynie, ze bezpodstawnie.
>Chodzi Ci o Lefebre'a?
Biskupow wyswieconych przez Lefebvre'a itd. Jestes w stanie obronic antytradycjonalistyczna polityke JP2? Bo ja nie znam zadnego uzasadnienia sensownego. A kryrtyka jest powszechna i merytoryczna.
>"wolnosc religijna"? wytlumacz dokladniej
"wolnosc wyznania", no wiesz o co chodzi, uznanie, ze KK nie jest jedyna prawdziwa religia i ze kazdy moze sobie wyobrazac Boga jak mu sie zewnie podoba.
btw: To byl pierwszy postulat masonow podczas SV2 - bo Watykan sie i z nimi wowczas konsultowal :)))))) -
Anonim
Matko,nie bede idealizowal papieza,to przez Jego otwartosc,zdarzaly mu sie nierozsadne kroki.Ja np.tez nie do konca zadowolony jestem z "otwartej" postawy Kosciola,ale rozumiem przeslanki ku temu.Co do tej "wolnosci",to widze od razu murzyna gdzies w zabitej dzungli,ktory ma swoje wyobrazenie Boga,robi dobrze i dzieki temu dostaje sie do nieba,mimo iz nigdy o KK nie slyszal.Tak to widze.
Co do Lefebr,to wyswiecanie biskupow,to jest zlamanie podstawowej zasady funkcjonowania KK.To nas(nie wiem,czy Ty nalezysz do "nas) wlasnie od zydow i protestantow odroznia,ze my mamy jednego przywodce i basta!
Ja tylko zaluje,ze cale rzeszy tych "staczy w kosciele",nie mozna ekskomunikowac.Stawialbym na jakosc,nie na ilosc,ale papiezem nie jestem:)
ps.Niedogiagniecia JP II,uzupelnia znakomity papiez B XVI -
Cook
>-●Shmul●- napisał
>Matko,nie bede idealizowal papieza,to przez Jego
>otwartosc,zdarzaly mu sie nierozsadne kroki.Ja np.tez nie do
>konca zadowolony jestem z "otwartej" postawy Kosciola,ale
>rozumiem przeslanki ku temu.
"otwartej"? radykalna eufemizacja.
>Co do tej "wolnosci",to widze od
>razu murzyna gdzies w zabitej dzungli,ktory ma swoje
>wyobrazenie Boga,robi dobrze i dzieki temu dostaje sie do
>nieba,mimo iz nigdy o KK nie slyszal.Tak to widze.
No widzisz, a on widzial to tak, ze nawet jak ten murzyn slyszal o Chrystusie , Chrzescijanstwie i KK i sie na nie wypial to i tak wszystko cacy.
>Co do Lefebr,to wyswiecanie biskupow,to jest zlamanie
>podstawowej zasady funkcjonowania KK.To nas(nie wiem,czy Ty
>nalezysz do "nas) wlasnie od zydow i protestantow
>odroznia,ze my mamy jednego przywodce i basta!
>Ja tylko zaluje,ze cale rzeszy tych "staczy w kosciele",nie
>mozna ekskomunikowac.Stawialbym na jakosc,nie na ilosc,ale
>papiezem nie jestem:)
no a chyba wlasnie polityka JP2 - i w ogole modernistow, bo to o nich chodzi JP2 byl tylko czolowym przedstawicielem - to stawianie na ilosc - no bo trudno mowic o jakosci, skkoro zanegowalo sie wiekszosc "standardow".
dobra shmul ja musze spierdalac dokonczymy potem
>ps.Niedogiagniecia JP II,uzupelnia znakomity papiez B XVI
-
Cook
-
Cook
p.s.: a propos ekskomuniki i Lefebvra to technicznie jest kmozliwosc wyswiecenia w przypadku kiedy papiez jest do tego niezdolny (niezaleznie od powodow) i nia sie kierowal bp Lefebvre motywujac to antykatolickimi dzialaniami JP2. Wiec Papiez nie musial go ekskomunikowac. -
Anonim
no ale nie mogl tak w sweitle zdrowego rozsadku stwierdzic,bo Kosciol tworza biskupi i dopiero mozna by powiedizec,ze byl niezdolny(odstapil od wiary)papiez,gdyby wiekszosc biskupow do takiego wniosku doszla.Jak to ktos,powiedzial "prostestantyzm: codziennie nowy rozlam".I wlasnie dlatego,u nas trzeba trzymac sie posluszenstwa i na nim sie opiera Kosciol.Papiez nie jest niekatolicki,tylko dlatego ze Lefebr tak stwierdzil.Mi od razu przychodzi polityczne porownanie: Ci poslowie,co wychodza z jakiejs partii i nagle mowia,ze tam w ogole jest strasznie itd. itd.To wlasnie praktykowano przed wyborami i to bylo niewiarygodne(przynajmiej dla mnie) -
Anonim
Co do przykladu murzyna,to wybacz,ale nie mam nigdzie tekstu tego papieskiego postanowienia>jakbys mi cos znalazl,bylbym wdzieczny -
Cook
>-●Shmul●- napisał
>no ale nie mogl tak w sweitle zdrowego rozsadku
>stwierdzic,bo Kosciol tworza biskupi i dopiero mozna by
>powiedizec,ze byl niezdolny(odstapil od wiary)papiez,gdyby
>wiekszosc biskupow do takiego wniosku doszla.Jak to
>ktos,powiedzial "prostestantyzm: codziennie nowy rozlam".I
>wlasnie dlatego,u nas trzeba trzymac sie posluszenstwa i na
>nim sie opiera Kosciol.Papiez nie jest niekatolicki,tylko
>dlatego ze Lefebr tak stwierdzil.Mi od razu przychodzi
>polityczne porownanie: Ci poslowie,co wychodza z jakiejs
>partii i nagle mowia,ze tam w ogole jest strasznie itd.
>itd.To wlasnie praktykowano przed wyborami i to bylo
>niewiarygodne(przynajmiej dla mnie)
na pewno od wiary nie odstapil - jedyna plaszczyzna polemiki, jest to, ze nie mial powodu, czyli nie bylo czego ratowac - w jego mniemaniu. Jest to solidna podstawa, ale wciaz ekskomunika byla za tradycjonalizm, przeciez to nie byl bunt polityczny!!
-
Cook
>-●Shmul●- napisał
>Co do przykladu murzyna,to wybacz,ale nie mam nigdzie tekstu
>tego papieskiego postanowienia>jakbys mi cos znalazl,bylbym
>wdzieczny
przeciez pisalem, ze propagowanie, a nie ustanowienie -a w propagowaniu byl bardzo gorliwy. ale nie napinaj sie tak shmul, zebys nie zszedla nam tu, pisalem przeca ze dla polactw megawazny, ogromne znaczenie pod wzgledem morale, i tego nie da rady podwazyc.... :)
-
Anonim
ale wg mnie bardzo wazne jest tez dla katoli wszelkiej masci,to co poczynil JP II,mimo niedociagniec,ktore sam potrafie zauwazyc.
napialem sie tylko wtedy z tym "chujowym",jakos tak do mnie to trafilo,juz pisalem czemu
ps.jeszcze nie przygotowuje sie do zejscia:) -
Cook
>-●Shmul●- napisał
>no ale nie mogl tak w sweitle zdrowego rozsadku
>stwierdzic,bo Kosciol tworza biskupi i dopiero mozna by
>powiedizec,ze byl niezdolny(odstapil od wiary)papiez,gdyby
>wiekszosc biskupow do takiego wniosku doszla.Jak to
>ktos,powiedzial "prostestantyzm: codziennie nowy rozlam".I
>wlasnie dlatego,u nas trzeba trzymac sie posluszenstwa i na
>nim sie opiera Kosciol.Papiez nie jest niekatolicki,tylko
>dlatego ze Lefebr tak stwierdzil.Mi od razu przychodzi
>polityczne porownanie: Ci poslowie,co wychodza z jakiejs
>partii i nagle mowia,ze tam w ogole jest strasznie itd.
>itd.To wlasnie praktykowano przed wyborami i to bylo
>niewiarygodne(przynajmiej dla mnie)
Tak - dlatego o rozłamie możemy mówić dopiero w przypadku sedeakanstystó, którzy uznają, iż "tron papieski" jest od jakiegoś czasu pusty (co najmniej od Pawła IV), a tzw "tradycjonaliści" zawsze podkreślali wierność Papiestwu - jedyne co to pozwolili sobie na pewną krytykę która zaowocował okresową nagonką na tradsów - do czasu B16, teraz "konflikt" jakby przygasa:) -
Anonim
No i widzisz jak Duch Święty wszystko pięknie poukładał:)
Problemem jest, jak długo B XVI wytrzyma napór

