Forum Polityczne [1172]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Niemamy pieniędzy. A zwolnienia można zastosować dla wszystkich, którzy będa skłonni oddać te pieniądze pracownikom właśnie na zasadach, jakie obowiązywałyby nowoprzybyłych. Sprawiedliwie, uczciwie i z korzyścią dla pracowników.

    Państwo odbierze swoje przy podatkowaniu ludzi, towarów i usług.
  • Anonim

    Pieniędzy nie mamy, bo je najpierw musimy zarobić :) Najlepiej stawiać na eksport, bo wtedy bierzesz główną część zysków, a nie prowizję od zysków zagranicznego inwestora.
  • Anonim

    Eksportować można tylko to, co sie wyprodukuje. Produkować można wszystko co da się sprzedać (popyt), ale sam akt produkcji to efekt fuzji pomysłu, pieniądza i pracy (podarz).

    Najpierw pomysł. To już jest, to częśc o której piszesz.

    Potem pieniądz -
    1. oszczędności
    2. inwestycje zewnętrzne które same z siebie są produkcją i zarobkiem dla państwa i obywateli bezpośrednio oraz przy działalnościach towarzyszących - kumulacja funduszy z zewnątrz
    3. kredyty
    4. dotacje imperium UE

    No i praca - pracownicy - Economist podaje 11,2% bezrobocia jawnego - zatem jest aż za dużo

    czego nie ma?
    oszczędności bo zjadamy
    inwestycji bo wciąż mało

    a kredyty drogie

    Zatem wyciągajmy wnioski.

    Jeśli jeden wielki kolos korporacyjny jest w stanie wygenerować zmniejszenie bezrobocia o ok 1% w skali kraju, to zróbmy mega konkurs na 10 super okazji (też mam mieszane uczucia co do korporacji). Zobaczymy co się stanie.

    Jeśli przyniesie to widoczne efekty w czasie do 2 lat - robimy miejsce na nowych 10. Stracić chyba nie stracimy.
  • Anonim

    Przepraszam krist044, ale że tak powiem: kombinujesz jak Gierek :) Chcesz skoku, nagłej zmiany, genialnego planu pięcioletniego. Tymczasem rozwój gospodarki opiera się na mrówczej pracy drobnych przedsiębiorców.

    Piszesz o braku pieniędzy. Zależy w jakiej dziedzinie, jeśli chcesz otworzyć fabrykę sznurówek to faktycznie potrzebujesz kasy na maszyny i inżynierów.

    Jednak my nie musimy produkować sznurówek. Mamy internet i bardzo utalentowanie pokolenie. Nie zdajesz sobie sprawy jaki zajebisty potencjał drzemie w ludziach, którzy są w moim wieku. Oni nie potrzebują kapitału! Dla takich ludzi jak ja wystarczy, że nie będą musieli płacić ZUSu. Te 250 złotych to jest wielka nieprzekraczalna bariera psychologiczna.
    Realnie to jest żadna przeszkoda, ale większości brakuje odwagi, aby się o tym przekonać.

    Zacznie taki od prostego biznesu, stworzy coś(jakieś oprogramowanie, usługi, serwis internetowy), zacznie się rozwijać i pewnego dnia okaże się, że mamy w Polsce polskiego Billa Gatesa i polski Microsoft!

    Tymczasem realia są takie, że utalentowani młodzi ludzie są zaganiani do niewolniczej pracy(utalentowany programista tyra za 3k - nonsens), a największą polską firmą informatyczną rządzi znajomy Andrzeja Leppera z Gruby Mistrz Rysiek K., z wykształcenia koszykarz...

    Twój pomysł na sprowadzenie tutaj Microsoftu czy innej Coca-Coli na preferencyjnych zasadach opodatkowania, ten stan, o którym wyżej napisałem, tylko scementuje.
  • Cook

    >krist044 napisał
    >Jeśli jeden wielki kolos korporacyjny jest w stanie
    >wygenerować zmniejszenie bezrobocia o ok 1% w skali kraju,
    >to zróbmy mega konkurs na 10 super okazji (też mam
    >mieszane uczucia co do korporacji). Zobaczymy co się
    >stanie.

    jak to co sie stanie? Jakieś chamy z władzuchny napchają sobie kieszenie sprzedając te "super okazje" rozmaitym drugorzędnym, naszpikowanym obcą agenturą spółkom z "Portugalii" czy "Finlandii". Ogromne molochy, monopolizujące po kilka segmentów rynku każdy, wejdą w komitywę z władzą zwyczajnie wysługując się jej za kasę. Takie niby proste rozwiązania są zawsze bardzo ryzykowne, chociaż bezrobocie pewnie troche by spadło.
  • Anonim

    > bezrobocie pewnie troche by spadło.

    sam nie wiem co gorsze, bezrobocie czy niewolnictwo w społeczeństwie sparaliżowanym przez quasi-feudalny układ...
  • Cook

    >Czesław napisał
    >> bezrobocie pewnie troche by spadło.
    >
    >sam nie wiem co gorsze, bezrobocie czy niewolnictwo w
    >społeczeństwie sparaliżowanym przez quasi-feudalny
    >układ...

    nie no jasne, że "bezrobocie by sadło" to sarkazm :)
  • Anonim

    Houx,moze jestem nudny ale z kazdym dniem coraz bardziej sie przekonuje,ze jest gorzej niz moglem sie spodziewac z tym cwiekalskim.
    A,jak wiesz ja mam bardzo czarne wizje co do takich ludzi,wiec musi byc on naprawde mocny,jak okazal sie gorszy niz ja myslalem
  • Anonim

    gorzej tzn?
    no chyba, że chodzi Ci np. o to, że wczoraj po zatrzymaniu Wieczerzaka, nie było półtoragodzinnej konferencji prasowej, transmitowanej przez tvp i pr, na której podniecony do granic możliwości magister chwaliłby się swoimi sukcesami?
  • Anonim

    No ok,tu to sie zgodze.
    Rozumiem,ze na tym polega reklama i pr,ale owszem,moze nie jest to jakis najlepszy pomysl konferencja za konferencja.
    A tak swoja droga ile bylo tych konferencji przez dwa lata? Pytam,bo nie mam pojecia
  • Anonim

    > podniecony do granic możliwości magister chwaliłby się swoimi
    > sukcesami

    no pewnie, po co zajmować ciemny lud jakimiś głupotami, lud pracujący o godzinie 20tej powinien odpoczywać i przygotowywać się do następnego dnia pracy relaksując się podczas oglądania Tańca z gwiazdami.
  • Anonim

    "Chcesz skoku, nagłej zmiany, genialnego planu pięcioletniego. Tymczasem rozwój gospodarki opiera się na mrówczej pracy drobnych przedsiębiorców"

    A czy taki skok byłby zły? Mrówcza praca na jałowym biegu to stanie w miejscu. Coraz większy kapitał to jak coraz wyższy bieg. Zmienna czasowa lepiej wykorzystana.

    Jeśli chodzi o układ feudalny, z którego się tak śmiejesz. A teraz to niby co jest. Pensyjki nawet nie zbliżające si e do 1000 euro. Roboty po godzinach za grosze z wymaganiami niebotycznymi. Usługi wykonywane na granicy opłacalności. Podatki zżerające lwią część dochodów. Jakoś trzeba rozbić ten układ. Najlepiej legalnymi i dużymi pieniędzmi.

    A jak ktoś ma tendencję do uzależniania siebie od korporacyjnych systemów zmieniania świadomości, to już jego problem. Dla większości w szczególności młodych ludzi takie posadki to przynajmniej namiastka prawdziwej pracy, dla zdolnych trampolina do kariery i dla wszystkich nauka oraz pieniądze. Przy układzie skopiowanym z Irlandii całkiem ładne pieniądze.

    Nie wszyscy to informatycy. NIe wszyscy to projektanci. Nie wszyscy to znani menedżerzy. Od czegoś trzeba zacząć. Na całym świecie zazwyczaj shit jobs są początkiem. Ale lepszy rydz niż nic.

  • Anonim

    Nie wszyscy to informatycy, ale informatyka to najprostsza droga do ekspansji na świat, gdyż nie wymaga żadnych surowców. Patrzę na taką Szwecję i widzę jak tamtejsi programiści podbijają Europę swoimi produktami. Dlaczego my tak nie możemy zrobić? Przedsiębiorstwo zajmujące się informatyką może zatrudnić właściwie każdego. To jest szansa dla całej gospodarki.
  • Anonim

    To pisz.

    Masz już coś?
| |

Zapraszamy do dyskusji na temat bieżących wydarzeń "w wielkim świecie", małym też. Forum Pol...



Fotki

Miejsca grona (0)