Fotografia mody [3240]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Ciocia Lori

    mówie Ci, Lenka, ta ostatnia sesja dla Top Secret jest boska... :] juz niedługo bedzie mozna ja zobaczyc

    ja to mam jednak farta w zyciu... :) przynajmniej w tym przypadku
  • doc. lena

    to jak tylko będzie to można gdzieś zobaczyć to daj znać
  • Ciocia Lori

    licze, ze tego nie bedzie dalo sie 'nie zobaczyc'; )
  • Anonim

    Wolan Wolan Wolański
    kazdy ma swoj styl wielgosz poremba tez
    ale wolana nikt nie przescignie
    aha wszystkie te historie ze Wolański robi jazdy na sesjah ekipie jak sie obija to farmazon > koles wie czego chce wie kto jest od czego i tego wymaga>krutka piłka szacun dla niego za to
    pracowalem z nim ok..zeby nie sklamac... 25 razy i nigdy mi złego słowa nie powiedzial
    prawie od roku z nim nie pracowałem i bardzo mi tego brakuje mozna sie duzo nauczyc>>>
  • Piotrek

    Czy ktoś mógłby mnie oświecić? : co jest złego w używaniu kinoflo ?
  • Anonim

    Nie badz rura i nie pekaj; ))))
    Powaznie to uzywalem raz do portretow we wnetrzach jako fill i jest super. Choc najbardziej mnie podnieca hmi przez okno albo od sufitu (i stalo sie jasno; )
  • Piotrek

    Kolesie z Łodzi robią teraz kinoflo. Z oferty można nawet wybrać temperaturę światła!; -)
  • Anonim

    Robilem tym i trzeba ze srubokretem chodzic bo wrota caly czas opadaja (tak samo zreszta jak te od czaszy z flashy). Poza tym tej lampy za bardzo pochylic sie nie da bo sruba przeszkadza i trzeba by boom miec.
  • Ciocia Lori

    Lena -> zgodnie z obietnicą: http://www.topsecret.pl

    szkoda, ze dorwał sie do tego Szanowny Pan Grafik i zaprezentował swoją wizje całosci.... porozjasniał chamsko, az w dupie strzela :|

  • Anonim

    List otwarty do Pana Marcina Tyszki



    Okrutnie zirytowała mnie rozmowa z Panem, zamieszczona w magazynie VIVA z 20 grudnia 99 roku.
    Teraz jest luty 2000 roku.
    Jak widać dość długo zbierałem się, by do Pana napisać.
    I nie chodzi o to, że Pan jest młody i przystojny, a ja jestem stary i pokraczny.
    Nie zazdrość jest głównym powodem zdenerwowania.
    Otóż fotografia mody, którą i Pan uprawia, jest trochę gdzie indziej i w innym wydaniu.
    Można tu zacytować hasło z murów majowego Paryża '68 - Życie jest gdzie indziej.
    Pan sobie z tego w jakimś stopniu zdaje sprawę, mówiąc: "Przerażają mnie polskie kanony estetyczne ... A świat jest już dalej.
    Nieostre zdjęcia, dziwne twarze modelek, niesamowite stylizacje - tego polski czytelnik nie łapie."
    Czyli jak mówił Stanisław Tym: "Oni tego nie rozumieją, bo nie mają czym tego rozumieć."
    Ale czy rzeczywiście?
    Magazynów ilustrowanych, do których Pan robi zdjęcia, nie kupują kobiety z kół gospodyń wiejskich.
    Odbiorcami są osoby jakoś przygotowane na - umownie nazywając - dziwność fotografii.
    A w dodatku - i to jest najbardziej smutne - naczelni i dyrektorzy artystyczni tych pism też czują, że jakoś trzeba sfotografować "naprawdę", to musi przyjechać ktoś z zagranicy, albo kolekcje trzeba wywieźć z Polski.
    I efekty są bez porównania lepsze.
    Od naszych modelek zachodni fotograf trochę czegoś innego wymaga, a na miejscu poradzi sobie jeszcze lepiej.
    Pewnie na podobnej zasadzie Pan funkcjonuje w czeskim ELLE, jako cudzoziemiec.
    W tej chwili wypada poruszyć: "Znajomi, którzy przedstawiają mnie innym mówią, że jestem Polakiem.
    Tłumaczą, że tylko pochodzę z Polski.
    Bo na świecie Polak to krętacz i matacz ...
    Bycie Polakiem nie jest dodatkową reklamą."
    Zupełnie jak w dramacie Alfreda Jarry'ego "Król Ubu".
    Miejsce akcji: rzecz dzieje się w Polsce, czyli nigdzie.
    Być może w Pańskiej (naszej) profesji ktoś coś zagranicą kręci i mata.
    Nie słyszałem natomiast, by coś chachmęcili panowie Głowacki, Zagajewski, Brandys, Barańczak, Grudziński.
    Mówi Pan: "Zdjęcia tak naprawdę nie są najważniejsze. Jest na świecie kilku fotografów - Helmut Newton, czy Steven Meisel ... efektem ich pracy są normalne zdjęcia."
    Otóż zdjęcia Helmuta Newtona nie są całkiem normalne.
    Ma on swój znak firmowy, którym są dwuznaczne sytuacje erotyczne, kobiety dominujące i silne, mężczyźni sprowadzeni do roli statystów.
    W jakimś przekornym wywiadzie Newton stwierdził, że bardzo lubi fotografować kwiaty i zwierzęta.
    Razem z żoną, Alice Springs, doszli do wniosku, że gdyby to robił, to by biedowali.
    Jego zdjęcia mody są wynikiem zamysłu i konsekwentnego utrzymywania stylu.
    Na koniec zostawiłem sobie najbardziej denerwujący rys Pańskiej osobowości - zamiłowanie do balang.
    "Innym razem ... w Mediolanie, po paru nocach balowania - odpoczywam w fitness clubie, w jacuzzi.
    A tu jakaś kobieta mówi: "Posuń się" i wchodzi do wanny. Patrzę, a to Milla Jovovich."
    Niech Pan daruje, ale dla mnie to wszystko jest szalenie płytkie.
    W całej wielostronicowej rozmowie wymienił Pan jeden tytuł szkolnej lektury, za to dziesiątki nazwisk "ludzi z towarzystwa".
    Zapewne jest to kwestia wieku.
    Jak mówił mój dziekan, profesor Jerzy Mierzejewski: "Lepiej, żeby się zakochał i upił młody niż emeryt."
    Tylko że ludzie, którzy coś naprawdę znaczą w fotografii są spokojni i pozbawieni pozy.
    Ilekroć telefonowałem w Paryżu do Jeanloup Sieffa, to był w swoim mieszkaniu połączonym z pracownią albo w domy w Normandii.
    Zacytuję Panu podpis pod jego zdjęciem, przedstawiającym Cafe do Flore wcześnie rano: "Chodzę tam często na śniadanie około ósmej rano, kiedy dzień jeszcze jest dziewiczy.
    W soboty kupuję książki w księgarni la Hune i robię zakupy na targu przy rue de Seine.
    Lubię mieć przyzwyczajenia."
    Życzę Panu takiego stanu ducha i umysłu.
    I żeby zdjęcia jednak były najważniejsze.
    Mówi się, że modelka jest tak dobra jak jej ostanie zdjęcia.
    Ale fotograf też ...

    Pozdrawiam
    Aleksander Błoński

  • Anonim

    Znacie to..................?????


    JA cenie sobie bardzo Marcina a prof.Błońskiego uwielbiam
  • Valmaar

    Znamy, znamy, nie wiem czy jest sens przytaczać to po 5 latach ...
  • Anonim

    Facet mial racje mowiac ze wielu ludzi "z gory" jest calkiem normalnych. Poznalem dosc znanego fotografa/operatora i kiedy umowilem sie z nim na spotkanie myslalem ze to kto inny hehee, wygladal i zachowywal sie zwyczajnie, nie moglem uwierzyc ze facet fotografuje mode do chwili kiedy do stolika podeszla jakas jego znajoma pieknosc; )
  • Anonim

    Zazwyczaj ludzie którzy robią naprawde duże rzeczy są bardzo skromni to bardzo szlachetna cecha,zwłaszcza w "naszym" fachu...szkoda ze wiele osób jej niema,bo było by mniej kiczu i zenady na okładkach:)
  • Szymon Swietochowski

    Witam, ja najbardziej z naszych lubie Roberta Olejnika. Jak dla mnie to wybitny twórca http://www.photoby.pl najbardziej lubie jego foty dla "Castoramy". Łukasz Murgrabia tez ma rewelacyjne fotografie zrobione min. dla "Fiat'a". Inne również bardzo dobre moim zdaniem"
  • Szymon Swietochowski

    A co do http://www.topsecret.pl ....... lepiej zobacz katalog :) Uwielbiam niespelnionych twórców graficznych :) Zawsze cos od siebie...
  • DO THE BAMBI

    dla mnie jak na razie, za całokształt tyszka.
    na pana porębę jestem trochę "obrażona".
    wymyśliłam sobie pare pomysłów na zdjecie (coś a la la chapelle) i nosiłam je dzielnie w swojej główce nie dzieląc się nimi z nikim. któregoś dnia otwieram vivę, a tu bach- moje zdjecia. smutne, ale... mam nauczke, jak coś ciekawego wymyslisz, musisz to szybko zrealizować...
  • Anonim

    tak bywa tez z miejscowkami ... wawa jest mala i wydeptana np na browarnej byla wyjatkowo udana sesja Urody (jeszcze w szufladzie czeka na pelnie jesieni) a tu cyk i ta sama ulica w Marie clair... dokladnie te same kamienniczki etc
| |

Forum dla fotografów, modelek, stylistów, wizażystów, fryzjerów i wszystkich osób zaintere...



Fotki

Miejsca grona (0)