-
Czad
Hm, zastanawiam sie jak to jest u was ze spotykaniem waszych ukochanych nauczycieli kiedy juz nie jestescie w szkole, lub nawet nie jestescie jej uczniami...
mi ostatnio w arkadii przydarzyla sie przygoda - spotkalem p. Grudzinska z synem, ale szybko uciekla, nie chciala rozmawiac ze swoim ex-wychowankiem, studentem matematyki [dlugo nim nie pobede :P]... p. Jakubczyk, ktory chyba towarzyszyl jej w zakupach postanowil zamienic pare slow ze mna i moim kumplem, tez absolwentem :) Gadamy gadamy, najpierw malo mu oczy nie wypadly z oczodolow jak sie dowiedzial ze studiuje matme... potem gadka gadka, rozmowa zeszla na p. Plesiewicz, ktora juz od 2 lat bodaj nie uczy u nas, tylko ciagnie sobie emeryturke, przeprowadzila sie do nowego dworu [pozostawiajac mieszkanie na rudzie swoim dlogowlosym synom metalom, zabrala tylko psa Slayera LOL]... Rozmawiamy, i w pewnym momencie Jakubczyk powiedzial ze Plesiewicz ostatnio sobie zlamala noge. Coz, niewatpliwie w tym wieku to straszne. I stalo sie, smutna wiesc podzialala na nas! Przypomnielismy sobie z kolega w jednej sekundzie te wszystkie krzywdy, te poprawy z fizyki, te zagrozenia, jedynki i cholera wie co jeszcze. Rozmowa z Jakubczykiem szybko sie skonczylo, bo nie bylismy w stanie powstrzymac smiechu :P Jakubczyk wyraznie zgorszony nasza paskudna postawa [postawa Plesiewicz jakos ich nigdy nie gorszyla...] popedzil do kerfura...
I inna przygoda, lepsza. Za czasow kiedy jeszcze bylem uczniem LX LO. Byly wakacje, mazury, zagle [nie z gorskim]. Budze sie rano mocno nieswiezy [kto plywa po mazurach ten wie :) ]. wychodze z lodki, odpalam papieroska, przecieram oczy i... mysle ze nadal spie. pare metrow odemnie, prosto na mnie nadciaga nikt inny jak Andrzej Wesolowski. stres [papieros i wogole], mysle co robic. wypalilem - dzien dobry. Wesoly nawet nie odpowiedzial :P Poszedl dalej [zawadzajac o wiszaca jakies 40 cm nad ziemia cume od mojej lodki :P] Co sie pozniej okazalo - facet byl w duzo gorszym stanie odemnie. pobiegl do jedynego sklepu w Ogonkach, kupil browarka i meczyl go dobre pol godziny na laweczce... Kurde, dlaczego ja go teraz nie moge spotkac no? -
Piotr Majdan
-
mgr Alex Gemini
mila przygoda
ja czasem spotykam ta cala zgraje we wslanym ofrodku jak matulka robi impre dla nauczycieli na zakonczenie roku...a ile sie potem butelek wala:) -
ania
-
-
mgr Alex Gemini
pozdrowie
juz od wielu osob ja pozdrawiam
ciekawe, ze dopiero po jakims czasie ludzie zaczynaja ja doceniac
ja widze ile ona energii daje szkole a inni... kocham ja
-
ania
bo to wynika z 'NAUCZYCIEL TWÓJ WRÓG'
dopiero potem może się okazać że nauczyciel czasem jest też człowiekiem; -)
pozdrów też Qfla :))) -
Czad
-
Anonim
A tego grona to się nie spodziewałem...
Dołączam się do pozdrowień dla p. Bliźniak.
Załączam gorące pozdrwienia dla wszystkich Górali z zimnej Norwegii.
Ex-prymus. -
mgr Alex Gemini
No, Panie Piotrze, proszę nie przesadzać z tym samouwielbieniem :) Nie tylko Ty mialeś dobrą średnią :)
Pozdrawiam i mam nadzieję, że wrócisz kiedyś!
Mama dziękuje za pozdrowienia od Was
wszystkich. -
j. p.
Dzieki Ola! Pozdrow mame, a ja osobiscie pozdrawiam Piotra ze stypendium w Kijowie; o) -
Anonim
łoooł widze ze tu sa sami old-tajmerzy z Górskiego ... a Pani Bliźniak jest obecnie moją wychowawczynia ... wspaniała kobieta .... domyślam sie ze Konstanty na tych imprezkach to chleje najmocniej (oczywiście nie wspominam o wesołym który dalej nie wie co się dzieje na wf) -
Czad
hm, z wesolowskim to jest jakby inna sprawa. inni pija alko po to zeby sie dobrze bawic czy co tam, wesolowski pije po to by zyc :P -
Anonim
hmmm do pierwszej klasy chodzi teraz najmłodszy syn herr Konstantego Pieńkosza ...Ktoś zgadnie jak ma na imie (całkiem fikuśne):D -
Anonim
-
Anonim
-
Anonim
zapamiętajcie te imie BARNABA powinien stac w gniezdzie piratów jako barman -
Czad
moze tak jak nasz ukochany konserwator - marceli? czy moze prostacko jan albo krzysztof?:P
zreszta po maturach kostek krzyczal ze "tylko corka mu sie udala" wiec chyba wiadomo czego mozna sie spodziewac :P -
Anonim
Marek to jest przodownik pracy a i mozna bylo u niego wpaść na kulturalna rozmowke przy fajeczkach -
Anonim
ojej, biedny chłopaczek... Aż się boję pomyśleć jak córkę Kostek nazwał....... :)) -
Anonim
Pewnie jakoś egzotycznie
a na marginesie to powiem ze jak byłem w pierwszej klasie to chodzilem przez pol roku na jego pseudo wykłady na ul.jezuickiej tam to był zupełnie inny człowiek .. jak sie macie co u was słychac ...a nawet nastepnego dnia po spotkaniach nie pytał tych ktorzy chodzili na wyklady
heh w kocury z pierwszych klas nazywają go teraz LCF (lucyfer) .. z reszta nie dziwie sie w pierwszej klasie tez mnie doprowadzal do szaleństwa kostek

