- 1
- 2
-
-
Anonim
fantastyczna! jestem zachłyśnięta tą magiczną mieszanką, którą udało się Carlosowi poraz kolejny stworzyć! fenomen jak dla mnie -
owszem, mieszanki jest tu mnóstwo. według mnie porównania do "Cienia Wiatru" nie powinny mieć miejsca, ponieważ są to dwie odrębne historie.
"Gra Anoła" na swój sposób zachwyciła mnie, oczarowała. jestem nią zachwycona. -
linn.
-
-
Katie
-
Carrie
co do przewagi nad 'Cieniem wiatru' polemizowałabym, jednak zgadzam się, że ta książka to fenomen. Zafon jest niepodważalnie, mistrzem (: -
"Cień wiatru" na pewno będzie dla jednych przyćmiewał "Grę Anioła", ponieważ był jako pierwszy. To najpierw tą książkę było dane nam poznać.
Ale "Gra Anioła", mimo że odrobinę jej brakuje do "Cienia..", mimo to, ma w sobie tą niepowtarzalną zafonowską magię, która łapie za serducho z całej siły, wciąga nas w świat Barcelony i jej mieszkańców. -
linn.
przed nami podobno jeszcze 2 książki, których akcja rozgrywać sie bedzie w Barcelonie. Miejmy nadzieje, że będą tak dobre jak dwie pierwsze :) -
Myślę, że Zafỏn nie zawiedzie nas i po raz trzeci i czwarty zaskoczy swoją pomysłowością i urzeknie nas kolejną barcelońską historią; )
-
Anonim
-
AntimadridistA
przeklejam z grona CW:
co do moich odczuc - ambiwalencja totalna. z jednej strony zafon pelna geba, ale z drugiej za duzo magii. jesli ma to byc tetralogia to mysle ze wszystkie cztery ksiazki powinny byc tak samo realistyczne. w CW carax byl moze ze swoja twarza ciezki do wyobrazenia w realnym swiecie, ale to co sie dzialo za sprawa corellego czasami wydawalo mi sie przesadne :) no ale to moze tylko moje wrazenie poparte niechecia do ksiazek z pogranicza swiata realnego i spirytualizmu. watek marlaski niezbyt dla mnie pojety. teraz slabo juz pamietam ale czy na poczatku, kiedy david odkryl to pomieszczenie i wszystkie rzeczy diega oraz irene sabino nie bylo tam zdjec tego pierwszego? wydawalo mi sie ze juz wtedy wiedzial jak poprzedni wlasciciel domu z wiezyczka wygladal wiec skad to pozniejsze przemienienie salvadora w marlasce? pamieta to ktos? bo szczerze mowiac tyle bylo watkow i tak duzo sie dzialo ze mam problemy z odnalezieniem poszczegolnych mikrohistorii w ksiazce :)
podsumowujac - cien wiatru stawiam na dzis wyzej ale mam zamiar wrocic do gry aniola i przeczytac jeszcze raz, spokojniej niz za pierwszym podejsciem. wydaje mi sie jednak ze pierwszym miejscem moze sie co najwyzej z CW dzielic, nie posiadzie go na wlasnosc :)
i dodaje:
najlepsza postac to bezsprzecznie izabela. rowna lub nawet bardziej barwna niz fermin. uwielbialem czytac jej utarczki slowne z davidem.
zabraklo mi pociagniecia watku matki davida. myslalem ze po wyrzuceniu ksiazki jeszcze sie ich drogi zejda ale niestety zafon zamilkl w tej kwestii. troche sie zdziwilem. -
Anonim
Zgadzam się z przedmówcą co do wątków momentami wręcz fantastycznych; )
Minęło sporo czasu, odkąd przeczytałam CW, mimo to odniosłam wrażenie, że tam Zafon skupiał się głównie na uczuciach i relacjach między bohaterami, a w GA dominował wątek kryminalny, przy którym CW to pikuś; )
GA ma o tyle trudniejsze zadanie jeśli chodzi o zaspokojenie oczekiwań czytelników, jako że jest oceniania przez pryzmat Cienia i z nim porównywana. Ja - mimo wszystko - nie przedłożyłabym jej ponad Cień, choć sama postać Davida jest bardziej pociągająca od Daniela :P -
Anonim
zgadzam się, jednak te książki dużo się od siebie różnią i moim zdaniem mimo wszystko są tak samo dobre, w cieniu wiatru jest bardziej wzruszająca historia, mniej wciągająca, natomiast w grze anioła akcja toczy się szybko, bardzo dobrze się czyta, jestem pod wrażeniem; ) -
Anonim
zastanawiałam się czasem nad tym jakby wyglądał film na podstawie cienia wiatru czy gry anioła ale chyba jednak lepiej korzystać z własnej wyobraźni, bo wydaje mi się, że czytając książkę a potem widząc film można się często bardzo rozczarować -
dokładnie. Film psuje nasze wyobrażenie postaci, miejsc, sytuacji jakie powstają podczas czytania książki. Ja jestem przeciwna sfilmowaniu tych książek.
-
AntimadridistA
no to slaba macie wyobraznie bo w moim przypadku film, nawet ogladany przed przeczytaniem ksiazki, niezbyt silnie wplynal na obrazy jakie staly przede mna podczas lektury; p chcialbym zobaczyc film, chcialbym zobaczyc jak ktos inny widzial te historie. to wylacznie od nas zalezy ktora przyjmiemy za wlasna. -
Każdy ma prawo do własnej opinii. I myślę,że ocenianie, czy ktoś ma wyobraźnię lub jej nie ma, nie jest na miejscu. Czyjaś wyobraźnia to jego indywidualna sprawa. Więc takie komentarze są naprawdę zbędne..
-
AntimadridistA
"Ja jestem przeciwna sfilmowaniu tych książek. "
to twoja opinia do ktorej sie nie odnioslem, a ktora szanuje oczywiscie; ]
"Film psuje nasze wyobrażenie postaci, miejsc, sytuacji jakie powstają podczas czytania książki."
tu natomiast stwierdzenie ktorym narzucasz niejako innym sposob w jaki film oddzialywuje na nasza wyobraznie. do tego sie odnioslem i skrytykowalem; ]
bez urazy :) -
Sformuuję więc to zdanie tak,żeby nie mogło Cię w żaden sposób URAZIĆ.
MOIM ZDANIEM film psuje nasze wyobrażenie postaci, miejsc, sytuacji jakie powstają podczas czytania książki. -
Anonim
podzielam zdanie :) film na podstawie ksiażki wszystko zniekształca i upraszcza czyniąc tandete z czegoś pieknego nie ma to jak szelest kartek papieru przy swietle księżyca :)
- 1
- 2