-
Silea®
>Đĩ-Ľeŷ napisała:
>dokładnie. Film psuje nasze wyobrażenie postaci, miejsc,
>sytuacji jakie powstają podczas czytania książki. Ja
>jestem przeciwna sfilmowaniu tych książek.
popieram -
Anonim
A ja się cieszę, że w końcu trafiłam na książkę, której nie kartkowałam tylko z uwagą przeczytałam. Nie ma dłużyzn i cały czas "wciąga". Już się nie mogę doczekac cd :) -
Wandzia we własnej osobie;)
uwielbiam obie książki Zafona..:) obie są niepowtarzalne,magiczne i jak się je czyta zapomina się o całym świecie:] <przynajmniej ja tak miałam>.. -
ninette
>AntimadridistA napisał
>watek marlaski niezbyt dla mnie pojety. teraz
>slabo juz pamietam ale czy na poczatku, kiedy david odkryl
>to pomieszczenie i wszystkie rzeczy diega oraz irene sabino
>nie bylo tam zdjec tego pierwszego? wydawalo mi sie ze juz
>wtedy wiedzial jak poprzedni wlasciciel domu z wiezyczka
>wygladal wiec skad to pozniejsze przemienienie salvadora w
>marlasce? pamieta to ktos? bo szczerze mowiac tyle bylo
>watkow i tak duzo sie dzialo ze mam problemy z odnalezieniem
>poszczegolnych mikrohistorii w ksiazce :)
ja pamiętam. nie było tam zdjęć Marlaski, tylko Irene. raz w tle Corelli. poza tym pocztówki, zdjęcia miejsc. Diega nie było.
fakt, Carlos trochę nam w "Grze Anioła" popłynął w metafizykę, w "Cieniu wiatru" tego nie było. było za to więcej pięknych opisów.
to jest niesamowite, książki Zafona czyta się jak wiersz, jestem niezmiennie zachwycona jego porównaniami, są po prostu nieziemskie!
dwa dni temu skończyłam czytać "Grę Anioła", właśnie przepisuję do zeszytu co ciekawsze cytaty...
a miło by było przeczytać to w oryginale. -
-
Fiu
książka świetna,w pewnym momencie robi się trochę zagmartwana i wciąga :) -
Anonim
A czy ktoś moze czytał Trzynastą dame Carlosa Joshe Samoz'y ? Poprosze o opinie bo ponoć świetna ksiazka . -
Miguel
Witam,
Jako osoba, która przeczytała obie książki Carlosa Ruiza Zafona chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić, że moim zdaniem zdecydowanie lepszą jest "Cień wiatru". Natomiast "Gra anioła" to zupełnie inna książka, której nie należy porównywać z poprzednią.
Niewątpliwie siłą obu książek jest styl w jakim zostały napisane, płynna akcja, ogólnie znakomity język i wspaniała praca tłumaczy. Ponadto opis miasta i naturalnie niezwykle celne uwagi o życiu, w tym o mechanizmach relacji damsko - męskich. W obu książkach można znaleźć mnóstwo bardzo życiowych spostrzeżeń.
Jednak książki wyraźnie różnią się. Spotkałem się kiedyś z opinią, że poprzez manuskrypt Nurii Monfort w "Cieniu wiatru" cała tajemnica została rozwiązana i suspensu nie było. Natomiast w "Grze Anioła" pozostaje wiele niedopowiedzeń, które mogą wywoływać zrozumiałe poczucie niedosytu, ale pozwalają też na snucie rozmaitych interpretacji...
Wydaje mi się, że mimo wielu perypetii "Cień wiatru" jest książką bardziej dojrzałą, przemyślaną i spójną, podczas gdy "Gra Anioła" nie wykorzystuje, nie rozwija, nie korzysta z ogromnego potencjału jaki tworzą pojawiające się w niej wątki.
Nie ukrywam również, że postacie ukazane na kartach powieści "Cień wiatru" były dla mnie bardziej sugestywne, przekonywujące, bliskie, a w "Grze Anioła" nie umiem wskazać osób z charakterem, takich które by mnie oczarowały, zachwyciły, przekonały...
Mogę też dodać, iż nie tylko sobie, ale również dwóm innym osobom, jako prezent, kupiłem "Cień wiatru", a "Grę Anioła" mam tylko w swoich prywatnych zbiorach i póki co nie mam ochoty podarować komuś w prezencie. Ponadto "Cień wiatru" przeczytałem już 3 krotnie, gdy "Grę Anioła" tylko raz. Ale być może kiedyś przekonam się do "Gry Anioła"...
Gdy po raz pierwszy wziąłem do ręki obie książki nie podobał mi się w nich... papier, na którym zostały wydrukowane. Pomyślałem sobie wówczas, że Wydawnictwo Muza S.A. oszczędza na jakości papieru, ale teraz uświadomiłem sobie, że wybór takiego antykwarycznego papieru był znakomity pomysłem, który sprawia, że obie książki są jeszcze bardziej magiczne. Szkoda tylko, że ciężko się je czyta w nocy przy słabszym świetle. Ale czy ktoś poza mną zauważył tę niezwykłą fakturę papieru?
Książki są w obecnych czasach dobrem deficytowym. Ludzie czytają to, co muszą - gazety, książki obowiązkowe w szkole czy na studiach, a coraz rzadziej z własnej inicjatywy sięgają po literaturę. Trudno znaleźć tytuły, które potrafiłyby utkwić ludziom na dłużej w pamięci i do których chętnie się wraca. Tym bardziej cieszą książki Zafona, bo nawet jeśli nie są idealne to skłaniają do refleksji, budzą zapomniane emocje, wywołują dyskusje, sprawiają, że często bezmyślną codzienność ożywia krytycyzm i pragnienie odkrycia niezwykłego w tym, co tak dobrze znane...
-
...
I CW i GA są świetne. Nie lubię czytać książek i ciężko jest mnie zmusić do przeczytania książki z poza kanonu lektur. Z Cieniem Wiatru po raz pierwszy miałam do czynienia gdy czytała go moja siostra. Zobaczyłam tytuł i przeczytałam krótką informację na okładce książki. Może to banalne ale w tym właśnie momencie byłam przekonana o tym że muszę ją przeczytać i kiedy ukazała się Gra Anioła wiedziałam że też ją przeczytam. Jest w nich tyle tajemnicy, ironii i zwrotow akcji. Za każdym razem kiedy zaczynam czytać pierwsze akapity przenoszę się do tej magicznej Barcelony, ktora ze swymi tajemnicami i intrygami jeszcze bardziej mnie pociąga. Cała rzeczywistość nagle znika i wiem że już jestem w tej książce... -
Carlo
książka bardzo dobra, a niektóre fragment, zdania, odpowiedzi w czasie dialogów Davida i Izabeli - powalają! w Izabeli można się zakochać, nawet jeśli nie jest realna :) aż szkoda że nie jest; ) -
kalijka
sprzedam książkę Gra anioła. jest prawie jak nowa, po 1 czytaniu. zapraszam na priv - wysyłka lub odbiór osobisty w warszawie -
Natalia.
Jestem w trakcie czytania tej książki, ale przyznam, że jestem nią zachwycona.; ) Jest po prostu świetna. Mroczny opis miasta, ciekawa akcja, wspaniałe postacie. Wszystko łączy się w idealną całość, która mnie zachwyca.; ) -
pannanaganna
Ja właśnie zabieram się za kolejna książkę Zafon'a ("Gra anioła" właśnie) Po waszych komentarzach jestem przekonana ze będzie równie wciągająca i fantastyczna jak "Cień Wiatru". Już czuje chęć przeniesienia się w świat bohatera i w cudowna, pełna tajemnic Barcelonę :) Po przeczytaniu z chęcią podzielę się moimi odczuciami; ))