- 1
- 2
-
Dziadek
Ten temat sam sie prosił o założenie. Wynika z Waszych postów. Setki tysięcy młodych artystów spragnionych edukacji artystycznej. Kompletny chaos, dezorganizacja, humbug i wyciąganie pieniędzy. Bezradne ministerstwo kultury i niezainteresowane ministerstwo edukacji. W tej mętnej wodzie (ostrzegam) żerują drapieżniki. Kilkuset naciągaczy zakładających wyższe szkoły para-artystyczne by uczyć sztuki przez wielkie „SZ". Zanim zlikwiduje się (to nieuchronne) obsadzone urzędnikami udającymi artystów akademie sztuk pięknych, zanim zamknie się w więzieniu właścicieli pomaturalnych wszechnic projektowania lewego buta i renderingu w 3D-Max Studio. Brońmy się! Proponuję ostrzegajmy się przed rozwydrzonymi naciągaczami oferującymi za prawdziwe pieniądze pozory edukacji. -
dorota
glownym naciagaczem w tej dziedzinie sa studia wieczorowe i zaoczne na asp... -
Dziadek
Słusznie. Dlatego ASP należałoby zlikwidować. Wynika to z błędu w założeniach tych instytucji. Minister kultury zapraszał wybitnego i cenionego artystę (np. J. Malczewskiego :)) i proponował mu posadę J. M. Rektora. W gestii Rektora było dobrać sobie współpracowników, tzw. profesorów. To też byli znani, uznani i dobrze prosperujący artyści. Dzisiaj nikt, ani ja, ani minister od kultury, ani Ty nie wie kto jest rektorem w którejkolwiek ASP i dlaczego. Pokolenie artystów obsadzanych w roli profesorów odeszło jakiś czas temu. Zostali zastąpieni przez sprytnych urzędników (zebrania, posiedzenia, narady, protokoły - te klimaty). Nikt przy zdrowych zmysłach nie ma zamiaru finansować tego zaklętego kręgu (znowu Malczewski?) megalomańskich narcyzów, więc minister od kultury zarządza radźta sobie chłopy jak umieta (amerykańskie catch as you can catch). No to sobie radzą. Łupią maluczkich jak zbójcy na drogach. -
MAK
czy ktoś z Was studiował/studiuje na asp?
bo zastanawiam się skąd taka opinia? -
-
dorota
jeszcze studiuje, co do asp, od zawsze istniały sprzeczne opinie ale jakoś nie widzę tego żeby komuś dać dyplom po zajęciach w sobotę.
Mozliwe ze sie myle... -
BarBarka
> ale jakoś nie widzę tego żeby komuś dać dyplom po zajęciach w sob
to sie tyczy raczej wszystkich kierunkow i uczelni -
Anonim
ufff
dobrze ze ja w sobote mam tylko malarstwo? bede mogla dostac dyplom? -
dorota
niedzielny malarz?;)
nie o to chodzi, nie wiem jak na innych uczelniach ale np w poznaniu program zaoczny i wieczorowy jest niemilosiernie okrojony a dodatkowo trzeba placic jakies kosmiczne sumy. Jesli juz bierze sie taka kase to powinno sie rzetelnie przygotowywac. wsio. -
Anonim
sobota to to przed niedziela :)
bo to jest niestety wynik, nieprzystosowania instytucji ASP do wymogow rynku, jedyne co dostosowali to ceny, niestety nie przlozyli tego na jakosc proponowanych uslug -
Dziadek
Mak, musze Cie uspokoic, wiem o czym mowe. Studiowalem tam przepisowe 5 lat, a potem robilem ludziom wode z mozgu przez nastepne 15 nim sie polapalem, ze to skansen. -
Dziadek
-
Anonim
-
dorota
co do dawania;P stypendia naukowe tez zmniejszyli;p
...ide do szkółki zobaczyc czy mnie po tych żalach jeszcze chca... -
Dziadek
Nie, nie! Wszystkim daja dyplomy. Nie wiadomo zresztą po jaka cholerę. Jak ktoś nie dostał, to wyłącznie na własną prośbę. Nawet Twój idol, jako student uprawiający nadwiślańską odmianę nadrealizmu, tzw surrealizm naiwny, mimo że beztalencie, pewnie by też znalazł w radzie wydziału dość fanów by dyplom otrzymać, tyle że serce go pociągnęło ku Warszafce. -
Dziadek
He, he. Miało być o wyższych uczelniach PARA-artystycznych, a piszecie o Akademiach Sztuk Pięknych, co przecie są artystyczne (z założenia). Miało być o ludziach co odepchnięci przez sponsorowane przez podatniką (żeby to tylko z Twojego czesnego, Anula było płacone) parnasy sztuki przez wielkie „Sz", czyli Akademie przez duże „A" wpadają w sidła cwanych oszustów i hochsztaplerów. Mamy ich tu w Krakówku kilku :) -
Anonim
bo moim zdaniem pierwsza uczelnia paraartystyczna jest ASP,
brutalne przyznam sie tez do pogladu (mozecie mnie zlinczowac), ze i dzienni i wieczorowi powinni miec czesne, niech placa z 300-400 zl ale niech placa
poraza mnie tez myslenie ze komputer to ostatnie narzedzie z jakiego powinnismy korzystac (potem wszystkie dyplomy wygladaja tak samo: wycinane/malowane liternictwo i jak to moja kolezanka z wydzialu trafnie okreslila tego typu dzialania, „smyru–smyru") no wszystko pieknie, ale ile mozna...
a jak jeszcze raz uslysze, ze aparat to nie jest jakis wydatek (bo przeciez 850 zl miesiecznie to nie jest jakies obciazenie, to kogos zamorduje)
wolalabym do SPA pojechac niz wydawac to na jakis tam aparat,
w koncu mi sie nalezy jakis urlop! -
Op-session
>a jak jeszcze raz uslysze, ze aparat to nie jest jakis
>wydatek (bo przeciez 850 zl miesiecznie to nie jest jakies
>obciazenie, to kogos zamorduje)
>wolalabym do SPA pojechac niz wydawac to na jakis tam
>aparat,
>w koncu mi sie nalezy jakis urlop!
To twoja indywidualna sprawa.; -) -
Anonim
no niestety nie zostalo to uszanowane przez wykladowce, ze zasobnosc mojego konta moja sprawa -
Dziadek
-
Dziadek
- 1
- 2

