-
suchy
Dla czego zawsze chodzi o zatrudnianie absolwentów, chyba już wiem, świeże pomysły na pewno, ale czy tylko o to chodzi...? -
marvelboy
-
Anonim
Ja natomiast zauwazylem, ze zadna duza firma nie wymaga dyplomu ASP. Nierzadko wrecz przeciwnie :) -
カリ
prawda jest taka, że studenci po asp rzadko kiedy orientują się w programach graficznych. istnieje takie przekonanie, że są za ta bardzo kreatywni i głowę maja pełna pomysłów ( które notabene można wykorzystać za grosze )
Słyszałem wiele razy sytuacje tego typu, że po tygodniu pracy w agencjach dawali sobie spokój, bo rzeczy które inni graficy robili w 30 min to im zajmowało cały dzień no ale papierek po asp to fajna sprawa, może sobie kiedyś sprawie jak mi się będzie nudziło. -
-
Anonim
Nie wiem, z calym szacunkiem dla ASP i jej absolwentow - ale bardzo wielu (nie mowie, ze wszyscy) ludzi, ktorzy opuszczaja mury tej uczelni - produkuja "sztuke dla sztuki" i wykazuja totalny brak wiedzy na temat tego, co podoba sie ogolowi - tj.tego, co sie sprzeda. Jesli ktos sie poczul urazony - przepraszam. Natomiast polecam porownanie tego, co student ASP wiesza na wystawie i tego, co wisi na miescie, jest w gazetach, internecie, itd. Dwie rozne bajki. -
DisappearPoint
A miałam już ochotę warknąć i pokazać kły.
A tu temat wybitnie ironiczny.
To o czym mówicie wśród "zawodowych" grafików nazywa się psuciem rynku. -
Anonim
>DisappearPoint napisała:
>To o czym mówicie wśród "zawodowych" grafików nazywa
>się psuciem rynku.
Ja takich ludzi nazywam "frajerami, ktorzy robia za bezcen" :) Swoja droga - kwestia stawek to temat-rzeka. Chyba najbezpieczniej powiedziec, ze mozna cos zrobic dobrze, albo tanio i tyle :D
-
Martin
wiesz, śmieszny jesteś :]
"może sobie kiedyś sprawie jak mi się będzie nudziło" -rzucasz cyniczną wypowiedzią,
asp to uczelnia dla ludzi z pasją i ktorzy znają się na sztuce a nie dla ludzi którzy po prostu opanowali pakiet adobe :]
heh inne spojrzenie na świat daje miejsce na asp a nie szybkie sklejanie w illustratorze :]
artysta a rzemieślnik to też różnica. -
DisappearPoint
teraz Snow z kolei Ty obrażasz innych. Nie powiedziałam złego słowa o ASP. A i ludzie bez jakichkolwiek świstków (wszelkiej maści nie tylko ASP) mogą być lepsi w swoim fachu od niejednego absolwenta uczelni.
Ganisz człowieka za "niepoprawną politycznie" wypowiedź a sama 2 zdania później robisz to samo.
A ASP nie wypuszcza 100% artystów. Za to niestety z tego co widzę na twoim przykładzie wpaja poczucie wyższości nad innymi :]. Zastanów się bez zbędnych nerwów nad tym co napisałam :].
-
Anonim
>SnowElite napisał
>asp to uczelnia dla ludzi z pasją i ktorzy znają się na
>sztuce a nie dla ludzi którzy po prostu opanowali pakiet
>adobe :]
Przed oczami staje mi pewien obrazek. Otwarcie jakiejs wystawy w plenerze, ludzie zwiazani z ASP poklepuja sie nazwajem po ramionach, gratulujac sobie nawzajem, a cala reszta stoi i nie wie o co w tej calej sztuce chodzi :) Wedle mnie - z calym szacunkiem - ASP to bufonada. Ja sie czuje rzemieslnikiem. Bardzo dobrym rzemieslnikiem. I nie widze w tym nic zlego. -
suchy
Ja stosuje wobec siebie taką maksymę "najpierw stań się rzemieślnikiem a potem artystą" to ułatwia bardzo sprawę, pokora to ważna rzecz. A 3/4 ludków kończących ASP np. ma problemy z proporcjami postaci człowieka, perspektywą, za to teoretykami są wspaniałymi. Są oczywiście wśród nich bardzo zdolni ludzie ale jeszcze nie doświadczeni a na nich właśnie czyhają takie słodziutkie ogłoszonka , potem oczywiście powoli dorastają i już wiedzą, że za michę ryżu tego robić nie należy i pyk. -
DisappearPoint
-
Martin
>Miazg napisał
>Przed oczami staje mi pewien obrazek. Otwarcie jakiejs
>wystawy w plenerze, ludzie zwiazani z ASP poklepuja sie
>nazwajem po ramionach, gratulujac sobie nawzajem, a cala
>reszta stoi i nie wie o co w tej calej sztuce chodzi :)
>Wedle mnie - z calym szacunkiem - ASP to bufonada. Ja sie
>czuje rzemieslnikiem. Bardzo dobrym rzemieslnikiem. I nie
>widze w tym nic zlego.
Okay coś innego. Jeśli grafika rozmawia z odbiorcą, próbuje go zmusić do myślenia i argumentuje się sama, czy jest bardziej wartościowa od rzuconego sloganu 'najlepsze, marlboro' i wiekiej paczki papierosow na billboardzie? ..sadze ze tak.. bezsensowne znaki reklamowe w jakich się poruszamy na codzień mają znikomy przekaz. i taka jest tu różnica. jak zobaczysz coś co ma drugie dno, co woła do Ciebie żebyś się zastanowił i mimowolnie wchodzi z Tobą w interakcję, zastanów się czy warto 'po prostu zrobić se papierek' artystycznej szkoły.
Sztuka, chce być tak jak wiersze, interpretowana. W momencie gdy ktoś nagle ją zobaczy i myśli 'co za bezsens' wiele traci, tak jak czytanie Dziadów Mickiewicza bez interpretacji. Poklepują się Ci którzy myślą.
-
Czasem mówią do mnie "Piotrze"
A czego oczekujesz od reklamy np tych marlboro, że co ona ma Ci niby przekazywać? To jest reklama fajek i tyle. Grafika reklamowa nigdy nie będzie sztuką bo ma przekazywać treść w jasny i jednoznaczny sposób, nikt niczego się nie będzie w niej dopatrywał... chyba, że studenci ASP -
suchy
Jedna rzecz już mnie cieszy, że świadomość w ludziach rośnie i mam nadzieje ze tak łatwo nie będą pozyskiwani przez różnej maści cwaniaczków i ignorantów -
DisappearPoint
Wiesz Snow to twoje rozpoetyzowanie jest w przypadku przykładu Marlboro wręcz śmieszne, ponieważ jeśli chodzi o zarabianie kasy, to niestety ważniejsze jest rozpoznanie odbiorcy a nie wielka sztuka :].
Sztuka to w galerii, a jak chcesz fajki sprzedać to nie bądź naiwny, że
99% kupujących to esteci po studiach. I w tym momencie wychodzi na jaw, że może jako artysta o sztuce możesz mieć nie wiadomo jakie pojęcie - o reklamie za to żadne. I nie masz bladego pojęcia ile ludzi w wielkich koncernach pracuje nad tym by reklamę dostosować do odbiorcy.
Skończysz to swoje ASP spróbujesz popracować w zawodzie to zobaczysz, na razie z racji braku doświadczenia - nie ma sensu ciągnąć dyskusji.
A co do sztuki wyższej - rób wernisaże, wydawaj albumy, próbuj ilustrować książki.
Ponadto odbiegamy od tematu który wcale nie jest dyskusją o wyższości doświadczenia zawodowego nad wykształceniem tylko o moralności pracodawców-sępów szukających młodych ludzi i próbujących ich zatrudnić za psie pieniądze właśnie z racji małego doswiadczenia zawodowego - i tego się trzymajmy :). -
Shogun 3D
Ja do ASP podchodze w ten sposób: jak ktoś ma talent to nie potrzebuje, a jak go nie ma, to nie pomoże.
Ja sam mam wykształcenie plastyczne (choć nie zdobyłem go na ASP) i wiem, jak bardzo mi się ono przydaje. Niemniej jednak wielu moich kolegów szkolnych zrezygnowało z pracy w zawodzie i teraz robią coś innego, a ja, samouk bez papieru jakiejkolwiek uczelni robię FX dla Hollywood... -
Op-session
robię FX dla Hollywood...
czyli co takiego? Nie wydaje mi sie ze robisz to co piszesz.
-
Anonim
naprawdę bardzo śmieszne to co piszecie:) sztukę trzeba czuć i rozumieć o co w niej chodzi. -
DisappearPoint
