Grafika reklamowa [2530]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Jędrzej!

  • [Dr BdS]

    Bardzo zbliżona jest Ataribaby: http://www.myfonts.com/fonts/testpi...
  • Jędrzej!

    Podobna bardzo, małe różnice są ale jest już coś! Dzięki, a czy może wiecie skąd to ściągnąć za free?
  • annakrypa

    Polecam stronkę http://www.myfonts.com/, jest tam chyba zakładka what the font, gdzie można sobie sprawdzić czczionki.

    Pozdro
  • [Dr BdS]

    To jest komercyjny font, więc za free i legalnie to nie sądzę. Jeśli szukasz darmowych fontów, zajrzyj na http://www.dafont.com/ Może akurat znajdziesz coś co podpasuje.
  • niewiemco

  • Anonim

    dzizas co za ohyd! Mam nadzieje, ze nie chcesz tego foncika uzywac:>
  • Ali

    Ej, Jokata... W tym zawodzie nie jesteś artystą, jesteś chałturnikiem, robisz to co chce klient. Więc racz powstrzymać się od komentarzy...
  • Ali

    I wiesz co...? Użuwając słowa "foncik" troszeczkę straciłaś w moich oczach, troszeczkę bardzo... Wiem, że masz to w dupie, ale mam wrażenie, że to nie jest grono dla ciebie. Człowiek ma problem, prosi o pomoc, a ty tylko potrafisz z niego szydzić. Wiesz co... Wypieprzaj stąd!
  • Anonim

    "W tym zawodzie nie jesteś artystą, jesteś chałturnikiem, robisz to co chce klient" i to mi wystarczy, zeby wiedziec, jakiego rodzaju grafikiem jestes.

    ps: nie zalezy mi na Twoim uznaniu, bardziej zalezy mi na tym, zeby nie zasmiecac typografii;)

    ps2: Twoje ostatnie zdanie rowniez wiele mowi o Tobie.
  • X/Apis

    Hmm...
    Facet nie słyszał o dziale kreatywnym.
    :D
    Graficy wykonują, lecz wcześniej dział kreatywny wymyśla strategię.
    :)
    ps. reklama i media wpływają na to czy ktoś ma gust czy nie, zwłaszcza w przyszłych pokoleniach, nie chcę na starość widzieć badziewia a na chałturę to chyba tylko małe firmy mogą sobie pozwolić, zwłaszcza jednoosobowe, poza tym bardziej możliwe jest, że wśród bogatych klientów znajdziesz odbiorcę z dobrym gustem, gdyż często tacy chadzają do dobrych/prestiżowych szkół, chyba, że klientami mają być dresy spod monopolowego, chociaż w Polsce raczej ciężko znaleźć kogokolwiek z dobrym gustem, no i nie wszyscy bogaci go mają.
  • Ali

    A jakiego rodzaju grafikiem według ciebie jestem? Bo jestem po prostu grafikiem. Przychodzi ci facet i mówi, że wszystkie reklamy ma robione takim fontem, a ty mu mówisz: "Eee, ten font jest do dupy, chyba pan żartuje! Nie użyję go!" Tak mówisz? Pracuję w dużej firmie i klientów mam różnych: i takich którzy mają swój pomysł (i nie mi oceniać, czy kiczowaty, czy nie - ja mam ten pomysł zrealizować) i takich bez pomysłu i wtedy mam wolną rękę.
    Więc proszę, nie rób mi wykładu (ty Rankor również), w tym zawodzi siedzę dłużej od was i zaryzykowałbym stwierdzenie, że trochę więcej wiem...
  • Anonim

    Jeżeli kobiecie nie podobają się te wzory fontów, to niech zrobi je sama.
  • Ali

    Ale nie w tym rzecz, mi też się nie podoba ten font. Problem w tym, że kobieta pieprzy od rzeczy. Zresztą Rankora też nie rozumiem...
  • Anonim

    Sądzę, że nie mają pojęcia o tym co mówią. Jestem młoda, bardzo młoda i dopiero co po szkoleniach, więc nie doświadczona, ale mając chodź drobinkę wyobraźni i słysząc to co mówią mi starsi koledzy z pracy, można nawet z szajskiej czcionki zrobić niezłą obróbkę.
  • Ali

    Jeśli już o tym mowa to nawet najbardziej gówniany font może mieć jakieś zastosowanie. Po prostu zależy od projektu. Sam ostatnio użyłem czcionki, z której śmiałem się przez ostatnie 5 lat, bo akurat idealnie komponowała mi się z projektem.
  • Anonim

    no widzisz....


    jest też także taka czcionka(się zwie Small Fonts), bardzo popularna w HTML'u i notatniku Windowsa. Pięknie pasowała do wizytówek w różnych wielkościach.
  • Anonim

    Achh.
    ....

    powiem tylko tyle: zbrodnia na typografii.

  • X/Apis

    Wiecie co?
    Ja bym poszukał innego klienta, skoro firma duża to nie zbankrutujje z powodu jednego idioty.
    Poza tym dział kreatywny jest od tego by wymyślił jak pogodzićinteresy klienta i nie zrobić obciachu.
    Swoimi wyrobami firma się reklamuje.
    Tak, bpo jak widze, z efirma coś chrzani to zniej nie korzystam.
    Na miejscu klienta po prostu widząc, ż ezrobiliści eto dla tamtego po prostu bym zrezygnował.
    Nie rozumiecie?
    Właśnie, takim ludziom brakuje "jaj".
    Ile razy słyszałem, ze właśnie jak się wygarnie to zdobywa się szacunek.
    Ja myślę w ten sposób.
    Robiąc taką czcionkę dla klienta staram się zrobić jak najlepiej.
    Chyba klientowi spodobało by się, ze dbamy o jego interesy.
    Jeśli czcionka będzie straszyć to:
    On straci klientów, wy zrobicie sobie obciach a potem nie będzie miał jak spłacić taką "reklamę".
    Jednego klienta zyskacie a drugiego w ten sposób stracicie.
    Ja bym się nawet nie przyznawał do czegoś takiego.
    ale dla ludzi, którzy za kasę sprzedadzą własną matkę, to satysfakcja i wiedza to nic.
    Czytałem wywiad zpewnym grafikiem.
    Powiedział, ze jak tylko zyskał rozgłos to odszedł z firmy i sam pracuje wybierając klientów.
    Mniejszych(pod względem kasy), ale więcej.
    Mniejsi dają więcej swobody.
    Powiedział też, ze im więcej swobody mają graficy, tym lepsze rzeczy robią.
    Ja nie czułbym satysfakcji na miejscu tak chytrych ludzi.
    To ta chytrość niszczy wszystko co piękne.
    Powiedział też, ze praca w agencji reklamowej to stres i nerwy.
    Zgubiliście w tym wyścigu szczurów siebie.
    Wybacz facet, ale wolałbym już zrobić animację jak Bagiński niż walczyć z kretynami.
    "Katedry" nie robił dla klientów a ich zyskał.
    Myśląc tak jak Ty siedziałby niczym szara myszka w jakiejś agencji i bał się, że klientowi z kiepskim gustem się nie spodoba.
    Jeśli chodzi o reklamę to ludzie mają jej przesyt, sądzę, że bardziej subtelne i wyrafinowane wyróżniałyby się na tle wściekle kolorowych i głośnych. Ale nikomu z klientów nie przyjdzie to do głowy.
    Ostatnio spodobała mi się reklama Paco Rabanne.
    Krótka, nie wiadomo za bardzo o co biega i dobre ujęcia.
    Dzięki klientom bez gustu klienci się irytują obejrzeć na przykład spokojnie film w TV albo chcąc przeczytać coś ciekawego w internecie.
    Takie firmy co się w ten sposób reklamują są dla mnie skreślone.
    ps. moja przeglądarka zapamiętuje reklamodawców wyskakujących okienek i potem je skutecznie blokuje, więc na co praca takich grafików służbistów?
    Namęczyli się, klient zapłacił a ja i tak nie oglądam.
    :D
    Szkoda pracy i nerwów, skoro efekty marnieją.
    Jak chcecie bym ten klient nie reklamował się już więcej dzięki wam to zróbcie tą czcionkę.
    Pewnie następnym razem będzie bankrutem.
  • Anonim

    Dobrze ująłeś.
    Tak btw.
    O co chodzi w Paco Rabanna ? O namiętność, o zapach który działa jak narkotyk i robi z nas wyjątkowych ludzi, unikatowych, przyciągających.
    Ale to jest oczywiste tylko dla kobiet:)
| |

Wszystko o grafice użytkowej, kreacji wizerunku marki, itp, itd...



Fotki

Miejsca grona (0)