Greenpeace [777]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • http://yacmen.ownlog.com

    http://allegro.pl/item186953433_sto...

    dla mnie to chore !

    jak można kaleczyć psa za to że szczeka!

    proszę was pomóżcie !
  • GNIJE WSZYSTKO

    chore x_X

    szkoda ze nie wymysla obrozy dla ludzi zeby nie robili takich głupot jak ta.
  • harrynash

    Tak samo jak można kaleczyć zwierzęta sterylizacją. Niektórzy ludzie kupują psa lub kota jako maskotkę, która ma ładnie wyglądać a nie szczekać, miauczeć, gryźć kapci, niszczyć mebli, sikać na dywan, chodzić po zasłonkach, grzebać w śmietniku itp.
    Bywało tak w historii, że człowiek nie mógł przeżyć bez psa, teraz o tym zapomina. No ale świat poszedł na przód...
  • dża

    Ludzią wydaję się że są "wyższą formą inteligencji" ale niektórzy po prostu nie dorośli na tyle by brać odpowiedzialność za jakąkolwiek formę życia.

    Ale szczerze straszne jest to że ludzie są tak potwornie zadufani w sobie i traktują zwierzęta jak przedmiot. Jak radio które możesz włączyć i wyłączyć. A tak nie jest. To jest żywa istota która czuje. Jednak moim zdaniem w naszym społeczeństwie wciąż brak świadomości że żwierzę to forma życia która też czuje i poitrzevuje opieki i miłosci. Często [anuje stereotyp o tym że zwierzę to podludzie. A tak naprawdę np. psy swoimi cechami przeywższaja niektórych ludzi. Bo jak przyjdzie co do czego to kto ratuje leniwe tyłki ludzi uwięzionych pod gruzami czy z lawin, które często dzieki swojej wątpliwej inteligencji zwołują?

    Sama mam psa który w wieku około półtora roku został prawdopodbnie wyrzucony z samochodu ponieważ wyrósł. I wierzcie że choć teraz minęlo już 6 lat ona wciąz pamięta i za każdym razem kiedy jest burzaczy jedzie samochodem panicznie się boi.
    Zwięrzęta czesto nas ratują a my ludzie nawet nie mamy dla nich za grosz szacunku. Szkoda że choć trochę nie potrafimy oddać im tego co nam dają.
  • stephanie

    miałam suczke ktora była własciwie bez jednej łapki...
    wszyscy ludzie pytali sie mnie dlaczego jej nie uspimy. dlaczego miałabym to robic skoro ona ani nie cierpiała i dawała sobie b. dobrze rade bez tej łapki. żyła i tak długo.
    jesli ktos kupuje psa to musi zdawac sobie sprawe jaka bierze na siebie odpowiedzialnosc. szczekanie to naturalna rzecz dla psa porozumiewa sie w ten sposob z innymi zwierzetami... :/
    ludzie sa chorzy...
  • Anonim

    kurwa pojebane ze sie tak brzydko wryaze
  • paulina

    ja bym zrobiła takie dla ludzi tylko na przykład zeby nie kłamali..poprostu porazka
  • .asia

    powybijac tych co krzywdzą zwierzątka!
  • Anonim

    O matko... pies zaszczeka, i tylko dlatego porażą go prądem elektrycznym? Cholera..aż coś mnie ściska na myśl o ludziach, nie mających żadnych uczuć. Chcą mieć spokój?Niech sami się zamkną. I jeżeli chcieli mieć ciszę i spokój, to po co kupowali psa? Przecież wiedzą jaka odpowiedzialność wiąże się ze zwierzakiem.A psy, koty i wszystkie inne swoje zwierzęta mają swoje uczucia...i miłości potrzebują.
  • anu

    Ja mam kochanego psa który jest strasznie głośny i naprawde często szczeka! ale gdybym chciała go uciszać prądem to musiałabym go nastałe podłączyć do gniazdka :) ja zawsze zakładam że jak komuś przeszkadza moj pies to może sie wyprowadzić! kurcze biedne zwierzaki za nic im sie dostaje! a w ludziach tylko agresja rośnie.
  • Angelika

    czy to jest legalne ? i czy mozna by zrobic cos zeby to zdelegalizowac?
  • Midnight

    Właśnie, o to samo chciałam zapytać - czy takie rzeczy są legalne? Dlaczego? Chyba krzywdzenie zwierząt nie jest oficjalne zezwolone, a coś takiego śmiało można nazwać krzywdzeniem. Ja bym zamknęła ludzi, którzy wymyślają coś tak chorego.
  • anu

    nie wymyślaliby takich rzeczy, gdyby ludzie ich nie kupowali!
  • kitka

    Harrynash, ale jest drobna róznica jak ktoś sterylizuje swoja suczkę, zeby nie musieć szczeniaczków oddawać do schroniska (kobiety to sobie robią z własnej woli!), a jak ktoś podcina ptakom skrzydła, zeby nie latały, kotom pazury, żeby się nie wspinały lub zakłada obroże przeciw szczekaniu :/
    A te obroze to chyba nowy pomysł więc może się nie przyjmie... Równie dobrze moznaby tak dzieci tresować, żeby nie płakały:/ Zwłaszcza ze psy rzadko szczekają w złej wierze :/
  • harrynash

    >kitka napisała:
    >Harrynash, ale jest drobna róznica jak ktoś sterylizuje
    >swoja suczkę, zeby nie musieć szczeniaczków oddawać do
    >schroniska (kobiety to sobie robią z własnej woli!), a jak
    >ktoś podcina ptakom skrzydła, zeby nie latały,

    Napisz, jaka według Ciebie jest różnica pomiędzy sterylizacją a podcinaniem skrzydeł? Według mnie nie ma żadnej - w obu przypadkach to umyślne okaleczenie zwierzęcia dla własnej wygody.
    Owszem, kobiety robią to z własnej woli, ale koty i psy tej woli (i wyboru) nie posiadają.
    Jeżeli ktoś decyduje się na psa, to oprócz tej futrzanej zabawki musi przyjąć związane z jej posiadaniem konsekwencje i obowiązki. Suczki NIE SĄ wiatropylne, nie musisz mieć szczeniaków, wystarczy że ochronisz ją przed innymi psami. Jeśli natomiast nie potrafisz zapewnić psu bezpieczeństwa, opieki i boisz się oddawania go do schroniska, to może po prostu nie dojrzałaś do tego, aby go posiadać?


  • kitka

    Jeśli podetniesz papudze lotki to odbierzesz jej to co dla ptaków jest najbardziej naturalne. Latanie to wyjatkowy dar od natury, a trzymanie ptaka, po to zeby siedział na patyku jest dla mnie niezrozumiałe. Trudno zastąpić latanie czymkolwiek innym.
    Za to zwierzęciu wysterylizowanemu mozna zapewnić wiele ciepła i wynagrodzić mu brak dzieci, przyjmując go do rodziny ludzkiej. A nie zawsze da się upilnować psa czy kota. Uważam, ze lepiej zeby człowiek nieodpowiedzialny wysterylizował swoja suczkę niż żeby potem topił szczeniaki. Trzeba wybrać mniejsze zło. A suczka napewno bedzie bardziej cierpieć jeśli zabije się jej dzieci, niz jesli po prostu nie bedzie ich miala. Poza tym niektóre samice zwierząt kierują się instynktem i się rozmnażają ale tak czy siak sa pozbawione instynktu macierzyńskiego i porzucaja młode... Myslę więc ze niektóre zwierzeta sa jednak zadowolone z takiego obrotu sprawy...
    Gdyby to ode mnie zależało byłabym przeciwna sterylizacji zwierząt, ale jest po prostu zbyt wielu ludzi głupich i okrutnych, dzieki którym zwiększa się tylko populacja zwierząt bezdomnych bo nie robią NIC zeby temu zapobiegać. Trzeba umieć wybrać mniejsze zło, niestety.
    Za to jestem przeciwniczką eutanazji wśród zwierząt. To jest wieksze okrucieństwo! Jakim prawem odbieramy zycie zwirzęciu które juz zyje i ma wolę przezycia? Czemu nie traktujemy istot zywych równo.

    >Suczki NIE SĄ wiatropylne, nie musisz mieć szczeniaków, wystarczy że ochronisz ją przed innymi psami. Jeśli natomiast nie potrafisz zapewnić psu bezpieczeństwa, opieki i boisz się oddawania go do schroniska, to może po prostu nie dojrzałaś do tego, aby go posiadać?

    Harrynash, ale ja nie piszę o sobie, bo nawet nie mam psa! Piszę teoretycznie. A strach przed oddaniem psa do schroniska raczej nie jest wyrazem niedojrzałości...
  • harrynash

    >kitka napisała:
    >Jeśli podetniesz papudze lotki to odbierzesz jej to co dla
    >ptaków jest najbardziej naturalne. Latanie to wyjatkowy dar
    >od natury, a trzymanie ptaka, po to zeby siedział na patyku
    >jest dla mnie niezrozumiałe. Trudno zastąpić latanie
    >czymkolwiek innym.

    Jeśli chirurgicznie usuniesz lub zamkniesz jajowody kotce odbierzesz jej to co dla kotów jest najbardziej naturalne. Rozmnażanie to wyjątkowy dar od natury, a trzymanie kota, po to żeby siedział na kanapie... jest niezrozumiałe... etc.

    >Za to zwierzęciu wysterylizowanemu mozna zapewnić wiele
    >ciepła i wynagrodzić mu brak dzieci, przyjmując go do
    >rodziny ludzkiej. A nie zawsze da się upilnować psa czy
    >kota.

    Piszesz że latanie trudno zastąpić czymkolwiek innym, ale twierdzisz, że brak dzieci można?
    Czy to jest ofiara jaką zwierzęta muszą okupić przyjęcie do rodziny ludzkiej? Jak bardzo prototyp STADA został w rodzinie ludzkiej wypaczony i sprowadzony do modelu substytutów? Potrafisz wniknąć wgłąb kociej natury i wydobyć z niej to co zostało zbrukane taką operacją?

    To nie prawda, że psa czy kota nie da się upilnować. Siebie umiesz chyba upilnować to dlaczego nie kota? Moja Mila miała cieczkę przez niespełna dwa tygodnie. Nie było łatwo..., ale obyło się bez sterylizacji i znów mam "normalnego i całego" kota.

    >Uważam, ze lepiej zeby człowiek nieodpowiedzialny
    >wysterylizował swoja suczkę niż żeby potem topił
    >szczeniaki. Trzeba wybrać mniejsze zło.

    Uważam, że lepiej żeby człowiek nieodpowiedzialny w ogóle nie posiadał zwierząt.
    Idąc tokiem Twojego rozumowania, można okaleczać zwierzęta, jeśli tylko będziemy mieli złudzenie wyboru mniejszego zła, tak? Mogę powycinać mojemu kotu co tam ma niepotrzebnego, bo w zamian za to dostanie ode mnie większą puszkę żarcia i pozwolę mu spać w swoim łożu co by miał więcej ciepła, tak? Więc chyba mogę założyć psu obrożę eklektyczną żebym nie musiał go oddać do schroniska bo szczeka, tak?

    >A suczka napewno
    >bedzie bardziej cierpieć jeśli zabije się jej dzieci, niz
    >jesli po prostu nie bedzie ich miala.

    Widocznie jesteś specjalistką skoro tak twierdzisz.

    >Poza tym niektóre samice zwierząt kierują się instynktem

    Gwoli ścisłości, to wszystkie.

    >i się rozmnażają ale tak czy siak sa pozbawione instynktu
    >macierzyńskiego i porzucaja młode... Myslę więc ze
    >niektóre zwierzeta sa jednak zadowolone z takiego obrotu
    >sprawy...

    Tak, musisz być specjalistką jeśli twierdzisz, że zwierzęta pozbawione są instynktu macierzyńskiego i porzucają młode. Powiedz, byłaś kiedyś świadkiem narodzin szczeniaków?

    >Jakim prawem odbieramy zycie
    >zwirzęciu które juz zyje i ma wolę przezycia? Czemu nie
    >traktujemy istot zywych równo.
    >

    Tym samym prawem, które prowadzi do sterylizacji - wybieramy mniejsze zło...

    >Harrynash, ale ja nie piszę o sobie, bo nawet nie mam psa!
    >Piszę teoretycznie.

    Masz kota... Wysterylizowany?

    >A strach przed oddaniem psa do
    >schroniska raczej nie jest wyrazem niedojrzałości...
    >

    Schronisko to ostatnie miejsce do którego oddałbym zwierzę.
  • kitka

    >Jeśli chirurgicznie usuniesz lub zamkniesz jajowody kotce odbierzesz jej to co dla kotów jest najbardziej naturalne. Rozmnażanie to wyjątkowy dar od natury, a trzymanie kota, po to żeby siedział na kanapie... jest niezrozumiałe... etc.
    A czym się różni kot wysterylizowany od kota niewysterylizowanego w zachowaniu? Kot z macicą nie siedzi na kanapie? To tylko organ... A liczy się miłość. Mozna kochać kota bez łapki, bez macicy i bez oka. A jak ktoś wycina macicę żeby kotka nie umarła na raka tez jest zły? Czy to że wysterylizuję kota znaczy ze chcę zeby był tylko ozdobą?

    > Piszesz że latanie trudno zastąpić czymkolwiek innym, ale twierdzisz, że brak dzieci można?
    Czy to jest ofiara jaką zwierzęta muszą okupić przyjęcie do rodziny ludzkiej? Jak bardzo prototyp STADA został w rodzinie ludzkiej wypaczony i sprowadzony do modelu substytutów? Potrafisz wniknąć wgłąb kociej natury i wydobyć z niej to co zostało zbrukane taką operacją?

    Kot który zostal wysterylizowany za młodu po prostu nie potrzebuje mieć dzieci, a ptak pozbawiony nagle latania cierpi. A faktycznie lepiej zeby wszystkie zwierzeta siedziały w schroniskach bo są wysterylizowane...

    > To nie prawda, że psa czy kota nie da się upilnować. Siebie umiesz chyba upilnować to dlaczego nie kota? Moja Mila miała cieczkę przez niespełna dwa tygodnie. Nie było łatwo..., ale obyło się bez sterylizacji i znów mam "normalnego i całego" kota.

    Siebie umiem upilnować bo zawsze wiem gdzie jestem... Ale nie każdy ma mozliwość upilnowania zwierzaka, dopuść do siebie tę myśl. Cieszę się że Twoja kotka ma macicę. Ale czy ona też w jakiś sposób nie cierpi przez to? Skoro jej nie wysterylizowałeś to ona chce mieć dzieci a Ty jej nie pozwalasz. Czy to jest lepsze?

    > Uważam, że lepiej żeby człowiek nieodpowiedzialny w ogóle nie posiadał zwierząt.
    Ale jluddzie na wsi wychodzą z założenia że muszą mieć psa, to chyba lepiej żeby sterylizowali niż topili, prawda?

    > Idąc tokiem Twojego rozumowania, można okaleczać zwierzęta, jeśli tylko będziemy mieli złudzenie wyboru mniejszego zła, tak? Mogę powycinać mojemu kotu co tam ma niepotrzebnego, bo w zamian za to dostanie ode mnie większą puszkę żarcia i pozwolę mu spać w swoim łożu co by miał więcej ciepła, tak? Więc chyba mogę założyć psu obrożę eklektyczną żebym nie musiał go oddać do schroniska bo szczeka, tak?

    Ciepło to nie puszka żarcia i łóżko... Tylko miłość. Choć jeśli Ty tak to pojmujesz to faktycznie powinieneś zostawiac macicę... A od szczekania nikt nie oddaje psów do schroniska raczej. Za to "niepotrzebne" szczeniaki i owszem.

    > Widocznie jesteś specjalistką skoro tak twierdzisz.
    Widocznie po prostu mam takie zdanie na ten temat. tobie mogłabym to samo zarzucić...

    > Gwoli ścisłości, to wszystkie.
    > Tak, musisz być specjalistką jeśli twierdzisz, że zwierzęta pozbawione są instynktu macierzyńskiego i porzucają młode. Powiedz, byłaś kiedyś świadkiem narodzin szczeniaków?
    Za to Ty nie czytasz całych zdań, prawda? Niektóre samice rozmnażają się bo tak każe instynkt a potem porzucaja młode. Byłam swiadkiem szczęśliwych narodzin szczeniaków. Ale znam przypadki jak suczka zjadała młode, porzucala je, umierała lub umierały szczeniaki. Nie każdy poród kończy się szczęśliwie.

    > Tym samym prawem, które prowadzi do sterylizacji - wybieramy mniejsze zło...
    Jest różnica między odbieraniem zycia choremu zwierzęciu które chce żyć a zapobiaganiem cierpieniu.

    > Masz kota... Wysterylizowany?
    I owszem. Kotka bo byla chora, a kocur bo chciał ją gwałcić. I co miałam go wyrzucić? Moja mama wolała go wykastrować. Teraz zyją w przyjaźni i są bardzo szczęśliwe. Czy to nie jest najważniejsze?

    > Schronisko to ostatnie miejsce do którego oddałbym zwierzę.
    I bardzo dobrze. Strach przed oddaniem do schroniska swiadczy o inteligencji a nie o nieodpowiedzialności.
  • harrynash

    >> Masz kota... Wysterylizowany?
    >I owszem. Kotka bo byla chora, a kocur bo chciał ją
    >gwałcić. I co miałam go wyrzucić? Moja mama wolała go
    >wykastrować. Teraz zyją w przyjaźni i są bardzo
    >szczęśliwe. Czy to nie jest najważniejsze?
    >

    Samo słowo "kastracja" powoduje u mnie lekki ból w okolicach krocza... Ale! Skupmy się na rzeczach istotnych. Wykastrowałaś kota, bo poczuł fizyczną chęć czystej zwierzęcej miłości do Twojej kotki, tak? I nie nazywaj tego próbą gwałtu. Pozbawiłaś go tego co jest bardziej naturalne od latania (bo wszystkie organizmy kopulują a nie wszystkie latają)... Czy w ten sposób ofiarowałaś mu ciepło i miłość o której piszesz?
    Pomyśl, Ty wykastrowałaś kota, bo chciał kopulować z Twoją kotką, więc poszłaś na łatwiznę i obcięłaś mu... (w dalszym ciągu te słowa bolą) ... to co miał cennego... więc dlaczego ktoś inny nie może założyć psu obroży przeciw szczekaniu?
    Kastracja jest dobra, a obroże złe? To trochę obłudne, nie sądzisz?


  • kitka

    Typowy mężczyzna... Mojej kotce się to nie podobało, a on ją gryzł i tak dalej. Tymka jakiś okjrutny człowiek wyrzucił bo mu się znudził, a ja go przygarnęłam. Nikt inny nie chciał go wziąść a nie miałam serca oddać do schroniska, gdzie i tak zostałby wysterylizowany.
    Pies szczeka żeby ostrzec właściciela przed niebezpieczeństwem. Chce dobrze i jest za to karany, a Tymek niestety chciał zaspokoić tylko swoją potrzebę kosztem Gabrysi.
    To nie jest obłudne. I nie ja ucięłam mojemu kotu, tylko moja mama o tym decydowała... Gdyby to ode mnie zależało i gdybym miała takie możliwości naprawdę wolałabym swoich zwierzat nie sterylizować.
    Ale zobacz jaki my mamy kraj... W Anglii schroniska są zadbane i nie ma czegos takiego jak bezdomność, a w Polsce? Gdyby ludzie chociaż sterylizowali swoje zwierzęta nie byłoby tyle cierpienia. Przecież nie zabroni się ludziom okrutnym posiadania zwierząt... Nie przy takim prawie.
  • 1
  • 2
| |

Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...



Fotki

Miejsca grona (0)