Greenpeace [777]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Co myślicie o powrocie do planu lat PRL z budową przełomu wisły?
    W sumie plan był bardzo ambitny i miał ogromne pozytywne znaczenie dla życia ludzi (zbiorniki retencyjne, ochrona przeciwpowodziowa, hydroelektrownie produkujące megawaty darmowej energii). Jasne że plan ten doprowadziłby do zmian w środowisku naturalnym (między innymi do uregulowania Wisły), pytanie jednak czy te zmiany nie byłyby na lepsze?
    Energia wody mogłaby organiczyć użycie energii węgloewej od której jesteśmy uzależnieni. Ja jestem jak najbardziej za tym rozwiązaniem, zainteresowanych zapraszam do "twórczej" polemiki.
  • harrynash

    Myślę, że każda inicjatywa, która zakłada pozyskiwane energii ze źródeł alternatywnych zasługuje na uwagę. Co prawda, pod obecną opcją polityczną inicjatywy z czasów PRL mogą nie znaleźć uznania, ale widać już pewne kroki na przód w temacie dywersyfikacji dostaw gazu i ropy.
    Pisałem już o tym wcześniej; prawda jest taka, że nasza gospodarka paliwowa opiera się wyłącznie na imporcie (gaz, ropa) i rodzimych surowcach nieodnawialnych (węgiel). I już nie chodzi o ochronę środowiska...

    Kiedy, za kadencji lewicy, zostały zerwane rozmowy w sprawie gazociągu norweskiego, nasz kraj został skazany na monopol Gazpromu, a jak wiadomo, jest to firma ściśle związana z Kremlem i polityką Putina. Skutki takiego układu można było odczuć już dwukrotnie kiedy zakręcał się kurek na Ukrainie i Białorusi.
    Nic nie dały również starania aby importować ropę i gaz z krajów byłego ZSRR takich jak Turkmenistan. Okazało się, że Gazprom ma zbyt silne wpływy w tym regionie i bez udziału Rosji nie może być mowy o nowej nitce gazociągu.
    Rosja doskonale zdaje sobie sprawę z sytuacji energetycznej w Europie i planuje stworzenie razem z Iranem, Katarem i Algierią kartelu na wzór OPEC. W sumie, taki gazowy OPEC posiadałby 42% światowej produkcji tego surowca i 70% zasobów na całej kuli ziemskiej i mógłby dyktować światowe ceny.

    Jesteśmy okrążeni. Bez dramatyzmu i lamentu, ale to już jest fakt i trzeba się zacząć zastanawiać nad wyjściem z impasu. Gazociąg norweski nie masz szans, gdyż nie może się krzyżować z nitką gazociągu północnego.
    Pozostają gazoporty na płynne LPG, które mogłyby powstać w Świnoujściu i Gdyni.

    Jest oczywiście jeszcze jedna ciekawa inicjatywa z czasów PRL. Mało kto pamięta, ale w latach 80' rozpoczęto w Żarnowcu budowę elektrowni atomowej. Myślę, że na obecne warunki geopolityczne, to lepsza inwestycja niż elektrownia wodna i powinna być zrealizowana w pierwszej kolejności.


  • Anonim

    Jestem jak najbardziej za budową atomówki bo to w końcu elektrownia dająca sporą ilość energii ale nade wszystko laboratorium naukowe w którym naukowcy mogliby pracować nad badaniami dotyczącymi rozszczepialności. Na chwilę obecną Polska nie posiada takiej możliwości co powoduje stagnację w dziedzinie tych badań.

    Śą jednak drobne problemy. Stosunkowo niewielka ilość uranu na terytorium kraju zaowocowałaby niczym innym jak importem. Druga sprawa to koszty eksploatacji. Nie wystarczy postawić nowoczesnej elektrowni, trzeba jeszcze liczyć się z kosztem neutralizacji odpadów a tu masz zakłady przetwórstwa i składowanie (koszta). Wszystko to wpływa na koszty energii i powoduje że mimo wszystko hydro jest najtańszym źródłem energii i do tego z nieograniczonymi zasobami paliwa (patrz wody).
    Poza tym bierz pod uwagę że hydroelektrownie potrafią być znacznie większymi producentami energii niż atomy. Przykładem jest Zapora Hoovera, produkuje ona ilość energii równom 2 średniej wielkości elektrowniom atomowym.
    Można jeszcze dodać że wiele państw rezygnuje z budów kolejnych elektrowni atomowych jeśli ma możliwość postawienia hydroelektrowni (Tama Asuańska - Egipt, Zapora Trzech Przełomów-Chiny).
  • harrynash

    Polska posiada jeden reaktor jądrowy. Mieści się on w Otwocku pod Warszawą i jest używany do celów badawczych, ale to stara konstrukcja z lat 70' o małej nocy.

    Natomiast najnowsze działania w kierunku energetyki niekonwencjonalnej idą w kierunku budowy reaktorów fuzyjnych, gdzie tradycyjne reakcje rozszczepiania uranu zastąpione zostaną fuzją termojądrową (taki proces przebiega na słońcu). Paliwem dla reaktorów fuzyjnych jest deuter i tryt czyli izotopy wodoru a produktem plazma. W praktyce oznacza to zredukowanie radioaktywnych odpadów do 1/100 wobec tradycyjnych reaktorów.
    Projekt takiego reaktora pod nazwą ITER powstaje we Francji. To czysta i bezpieczna energia przyszłości.
  • Anonim

    Hmmm wiesz fuzja jest bomba; )
    Nie przeczę że jest pozytywna ale bardzo kosztowna.
    Póki co skupiłbym się na hydrze.
    Mam pytanko czy czasem reakcja fuzji wodoru jaka miała miejsce podczas testów bomb wodorowych nie doprowadziła naukowców do wniosku że przy wymknięciu się spod kontroli fuzja wodoru może spalić atmosferę?
  • harrynash

    Tak, koszty są olbrzymie. Ta francuska wersja ma kosztować 10 miliardów euro. No ale wielkie rzeczy wymagają wielkich inwestycji.
    Co do bezpieczeństwa, powstała w reakcji plazma ma być "utrzymywana w ryzach" przez olbrzymie elektromagnesy, po kilkaset ton każdy.
    Wyczytałem, że "nie ma żadnej możliwości zajścia niekontrolowanej reakcji, gdyż ilość paliwa jaka znajduje się w komorze reaktora (około 0,1 grama deuteru i trytu) wystarcza na podtrzymanie reakcji przez najwyżej minutę. Dla porównania w zwykłych reaktorach ilość paliwa jednorazowo biorącego udział w reakcji wystarcza na jej podtrzymywanie przez kilka miesięcy".
| |

Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...



Fotki

Miejsca grona (0)