-
Anonim
W niektórych krajach jest coś takiego jak swap meetings, które funkcjonują jako punkt wymiany rzeczy niepotrzebnych. Akurat dla innej osoby dana rzecz może być bardzo przydatna. Jest to oczywiście za darmo, bo coś i tak miało zostać wyrzucone do śmieci.
Rzucam hasło, by propagować ten pomysł, jak tylko się da.
Ja mam coś takiego w swoim bloku - typowym socjalistycznym warszawskim wieżowcu. Przy wyjściu jest spory kaloryfer, na którym (jest obudowany) ludzie zostawiają rzeczy, które ktoś inny może sobie po prostu wziąć. Najczęściej wymieniamy się książkami i prasą lub dodatkami do niej, czasem zabawki, drobny sprzęt, rośliny.
To tak świetnie funkcjonuje, że jestem zdumiona. Polecam!!! -
marcin.
-
Anonim
-
Anonim
-
-
Anonim
-
o.ko
gdzieś można zacząć. u mnie w bloku nie ma kaloryfra;( tzn jest ale nie taki. -
Anonim
-
Jerry
-
Jerry
-
SID VICIOUS
-
Anonim
-
Przemek Szyperski
Trzepnięta!
Daj spokój chodzi o to żeby jak masz coś zbędnego, co się może komuś innemu przydać to zostawiasz to w miejscu publicznym i ktoś sobie weźmie.
Pomysł wymiany na gronie jest (wybacz) absurdalny, koszt przesyłki i czasu w to zainwestowanego, byłby większy niż to warte. -
o.ko
jest tez opcja ze ludzie mieszkają w jednym mieście i jakoś się umawiają ale fakt faktem ceregiele to są.
Podobne Tematy
|
|
Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...

