Greenpeace [777]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Miki

    Nie widzę takiego wątku, więc zakładam. Co sądzicie o żywości modyfikowanej genetycznie? Jeśli jesteście przeciw to dlaczego? :)
  • GŁOWA

    Na razie naukowcy z greenpeace usilnie doszukują się szkodliwego działania, więc mało kto ma na ten temat zdanie. Jak to przeczytałem na stronie Greenpeace "dowody już są", z tym, że te dowody jakieś dziwne, bo ponoc nie dają pewności - na stronie było też bowiem napisane, że dowody te mówią iż GMO "mogą miec negatywny wpływ na zdrowie człowieka". Dla mnie między teorią a dowodem jest spora różnica, ale dla naukowców z greenpeace najwidoczniej nie ma to znaczenia. Co jest najciekawsze - nie ma dowodów, ale pikiety przeciwko już są. Czy wszystko musi byc w 100% naturalne? Ciekaw jestem czy żadna z osób protestujących przeciw GMO nie pija np. kawy rozpuszczlnej?

    Ja nie mam absolutnie nic przeciwko GMO. Jeśli tylko kukurydza ta ma te same wartości smakowe i odżywcze co normalna (albo i lepsze, czego nie da się wykluczyc), do tego jest bardziej ekonomiczna...? Czemu nie?
  • sosnowiczanin

    przecież to jest takie proste i logiczne ...

    skutki jedzenia gmo żarcia bedzie widać w następncyh pokoleniach.
    oczywiście może nie byc takowych skutków ubocznych. oby.

    ale nie wiemy. to niewiadoma. po prostu neich będzie wolny rynek i informacja co jest gmo a co nie. jako konsument mam prawo wiedzieć to tak ? ba, chce nawet wiedzieć czy krowa jadła gmo czy nie.
  • Anonim

    Bo Greenpeace przecież właśnie o to chodzi, żeby:

    po (1) żywność z GMO była znakowana --> każdy lubi wiedzieć, co je :)

    (2) nie wprowadzać GMO do środowiska, np. jako jakieś otwarte uprawy --> GMO mogą stać się gatunkami inwazyjnymi w środowisku, jako lepiej przystosowane, "ulepszone" i teoretycznie mogłyby wyprzeć gatunki naturalnie w nim występujące (bo w praktyce, pewnie nie byłoby to takie proste, ale w sumie nie wiadomo, więc po co ryzykować...) , poza tym wiele roślin uprawnych jest spokrewnionych z "chwastami" i jeśli taka zmodyfikowana genetycznie roślina, np odporna na jakieś fitoncydy skrzyżowałaby się z takim "chwastem", to w potomstwie znalazłyby się już osobniki na te fitoncydy odporne, a jednak nadal będące "chwastami", odporność rozprzestrzeniałaby się dalej i dalej i chyba nie muszę mówić, jakie byłyby skutki :>

    Nom, o to właśnie chodzi Greenpeace, a nie o to, żeby w ogóle wszystkie GMO wyeliminować. Przynajmniej mam taką nadzieję :P
  • Anonim

    A odpowiadając na pytanie - ja jestem za GMO, pod warunkiem, że bedą znakowane, przebadane i nie stracimy nad nimi kontroli :) Jak by nie było, w inżynierii genetycznej tkwi nasza przyszłość :)
  • Anonim

    Komunikaty są sprzeczne - można się spotkać się i z naukowcami popierającymi GMO i z ich adwersarzami. O ile bowiem zanieczyszczenia chemiczne "rozkładają się", nowe transgeniczne gatunki są bardzo ekspansywne i mogą być zagrożeniem dla ekosystemów i bioróżnorodności.
    Jest o tym niezły film dokumentalny: "Życie wymyka się spod kontroli" (Life Running out of Control).
    Co ciekawe, nie wiadomo, na ile naukowcy, którzy są zwolennikami GMO są po prostu finansowani przez wielkie korporacje, a na ile są to ich niezależne poglądy. To pytanie również stawia powyższy film...
    Ja bym wolała wiedzieć, co jem, bo rzeczywiście jest to nadal wielka niewiadoma...


  • sosnowiczanin

    ale nie ma kontroli nad GMO, i skutki tego badziewa w środowisku zoabczymy pewnie też za hohoho lat.

    pestycydy (z nowocześneijszych fosgo-) maja okres półtrwania kilka dni i nie potrzeba ich dużo (ale rolnicty muszą miec biało na polu od tego świeństwa to juz inna sprawa)
  • little.john

    człowiek od początku produkuje żywność genetycznie modyfikowaną tzn selekcjonuje dany gatunek, wybiera osobniki z pewnymi mutacjami tak aby zwiekszyc ilosc cech korzystnych. tzw gmo jest tylko przyspieszeniem tego procesu czyli naswietla sie material genetyczny promieniami i obserwuje czy mutacja jest korzystna przy chodowli lub wszczepia sie zaprogramowana mutacje do kwasu nukleinowego. nie traktujcie gmo jak terapii genowej bo zmodyfikowana roslina nie ma mozliwosci wszepienia zmienionego fragmentu dna do naszych komorek jak np wirusy

    poza tym dobrze jest byc contra jesli ma sie pelna lodowke dobrego jedzenia, troche gorzej dla tych, ktorym wieksze plony zapewniaja przezycie

    zdecydowanie za, ale znaczyc - czemu nie? nie chcesz, nie jesz
  • sosnowiczanin

    owszem, ale to jest nie tylko kw.nukl., ale tez nowych białek, które moga być alergenne, ogólnie mówiąc, które są produktem ubocznym.
  • little.john

    i moga byc szkodliwe w takim samym stopniu jak produkty 'naturalne'
  • Miki

    No dokładnie. Poza tym zanim coś zostanie zdjęte z szalki i wsadzone w ziemię to naprawdę przechodzi OSTRE testy. A co do tych nowych białek - doskonale wiemy co wkładamy do genomu rośliny, raczej żadnych cudów się nie puści do spozycia.
    Co do finansowania, to co teraz nie jest sterowane kasą? Podejżewam, że nawet w Greenpeace'ie są różne cuda, z których nie zdajemy sobie sprawy.
    Moje zdanie - znakujmy, bo człowiek ma prawo wiedzieć co je i ma prawo wybrać. Za to zrobienie z Polski strefy wolnej od GMO jest ciosem w nasz rozwój i naukę.
  • little.john

    A greenpeace nie jest sponsorowany przez koncerny z tak milego i raczej antyekologicznego kraju jakim jest Arabia Saudyjska?? :P

    A temat naszej dyskusji jest dziwnie sugestywny i nacechowany....
  • sosnowiczanin

    no ok.
    mogę przymrużyc oko co ludzie będe jadli, i tak jedzą same szyty.

    a wpływ na bioróżnorodność ?
  • Miki

    Taki sam jak krzyżówki robione przez człowieka od wieków.