-
Anonim
Sytuacja w skrocie wyglada tak: na poczatku pazdziernika podpisalam z bankiem umowe o studencka karte kredytowa. Oplata roczna wynosi 19 zl. Niestety jakas pani siedzaca za biurkiem i wprowadzajaca umowy pomylila sie i nie zaznaczyla ze jestem studentka w zwiazku z czym naliczono mi oplate roczna 40 zl. Oczywiscie zlozylam reklamacje ktora zostala 5 listopada uwzgledniona. Na koncie pozostawilam kwote 20 zl. 10 listopada mimo uwzglednionej reklamacji bank chcial pobrac oplate roczna w kwocie 40 zl, a poniewaz brakowalo srodkow na koncie zostala mi naliczona kara 40 zl. Przy tej okazji zlozylam reklamacje na nieslusznie pobrana oplate karna (14 listopada). Minal juz miesiac, reklamacja nie jest rozpatrzona a mi naliczono kolejna kare w kwocie 40 zl. Jutro ide zlozyc kolejna reklamacje. Oczywiscie oplate roczna zaplacilam. A z karty jeszcze nie mialam okazji skorzystac.
W sumie problemu duzego tu nie ma bo wg mnie wina jest tylko i wylacznie po stronie banku ale poniewaz jutro mam zamiar sie do nich wybrac to mam do was prosbe.
Probowalam znalezc jakis przepis dotyczacy niedotrzymania warunkow umowy o karte kredytowa przez bank, ale nic nie znalazlam. W mojej umowie tego nie ma. Chce z tej karty zrezygnowac odzyskujac oplate roczna i wogole ich troche zbesztac i chcialabym miec jakis przepis w reku jak do nich pojde :) Moze byscie mnie jakos nakierowali?
Z gory dziekuje i pozdrawiam :) -
Anonim
przed uokikiem toczyło sie kiedys postepowanie w sprawie pobierania nielegalnych opłat w zwiazaku z kartami kredytowymi proponuje tam zadzwonic albo na www oblookac -
Anonim
dokładnie, na stronach www powinna byc nawet broszura informacyjan dotycząca praw konsumenta w relacjach z bankiem
na pewno za to możesz się powołać ogólnie na ustawę o kredyci konsumenckim, która ma zastosowanie do tej sytuacji, z resztą jak znajdziesz chwilę to rzuć na nią okiem w necie
a tak w o ogóle, to nie ma co sięgac do jakiś konkretnych przepisów, wystarczy po prostu zrobić karczemną acz rzeczową awanturę osobie, która za to odpowiadam, zapodać gadkę właśnie o tej ustawie i o stosunku UOKiK ew. Federacji Konsumentów lub Inspekcji Handlowej do tego typu praktyk. Zapytać uprzejmie czy w związku z tym twoja reklamacja zostanie rzeczowo i kompetentnie rozpatzrona czy masz się zabrac za organizowanie dla nich kontroli, która będzie wymagała fachowej obsługi prawnej po stronie banku, a co za tym idzie kosztów i czy to się im opłaca. Mówię to z praktyki, bo często mam do czynienia z takimi sprawami w różnych dużych firmach gdzie jakiś idiota potraktuje jak psa klienta firmy itd. ale czasy się zmieniają, i wystarczy napisac proste pisemko i do UOKiKu i do FK i do IH, ktora z kolei wyśle pisemko do nich z żadaniem wyjasnień i będa mieli ciepło w majtkach i jak już dostaną opinię od praników, że osoba która doprowadziła od tej sytuacji jest najzwyczajnie kretynem, wtedy przeproszą i załatwia:)
popaprańcy:/ trzymam kciuki -
Anonim
Dzisiaj bylam w banku po raz kolejny wyjasnic sprawe cala. Poltorej godziny spedzilam na tlumaczeniu jak sie ma sprawa. No i jak zwykle do niczego to nie doprowadzilo. Jedyne co mi poradzila pani to napisanie kolejnej reklamacji i jesli nie chce jej przekazywac przez bank to zebym pojechala ja osobiscie wreczyc pracownikom centrum obslugi kart i ze jedyne co moze mi doradzic to odwolywanie sie do skutku :/
Czuje wiec ze bez interwencji UOKiKu sie nie obejdzie. Dzwonilam zreszta do nich i pan z ktorym rozmawialam nie byl szczegolnie zdziwiony sytuacja, zupelnie jakby dosyc czesto sie spotykal z tego typu sytuacja. W kazdym razie wyrazil chec pomocy, wiec w poniedzialek oprocz reklamacji do obslugi kart zloze tez odpowiednie pisemko do UOKiKu. Zobaczymy jak sytuacja sie rozwinie.
Dzieki za pomoc :) -
-
Anonim
-
Anonim
z kierownikiem. Ale pozniej odnalazlam arbitra bankowego (bo chyba o ta pania ci chodzi :)) i juz wiem jak wyglada cala droga do zlozenia wniosku. Tylko ze musze poczekac na rozpatrzenie reklamacji albo na uplyniecie terminu jej rozpatrzenia. I tu jest rzecz najciekawsza, bo dzisiaj w infolinii pekao sa dowiedzialam sie ze poniewaz to nie jest roszczenie o zwrot pieniedzy tylko o anulowanie debetu na karcie (bo faktycznie tej kary nie splacilam jeszcze) wiec bank ma nawet do 200 dni na rozpatrzenie reklamacji O_o
Slyszales o czyms takim? -
Anonim
Mam jeszcze jedno pytanie do was. Jak bedzie lepiej? Domagac sie anulowania debetu na karcie, czy wplacic te 80 zl kary i domagac sie jej zwrotu? Jesli nie wplace to 10 stycznia naliczy sie kolejna, a nie wiem czy zdaza z rozpatrzeniem reklamacji do tego czasu -
Anonim
200 dni na rozpatrzenie reklamacji to jakiś śmiech i kpina w żywe oczy z prawa, w tej chwili jest 3 w nocy ale obiecuję, że jutro zajrzę do dwóch ustaw i dam znać przed 17, aha i koniecznie napisz pismo do inspekcji handlowej i koniecznie do odpowiedniego rzecznika praw konsumenta (miejskiego albo powiatowego)
absolutnie nic nie wpłacaj, pod tym względem jesteś górą i mogą cię cmoknąć
moja rodzina wygrała kiedyś z dużym bankiem sprawę, sytuacja była troszkę inna ale generalnie w ten deseń, pamiętam, że w hierarchii baku zatrzymała się na ...qurqa jakie kolo miała stanowisko:)?...jakis dyrektor regionalny czy jakoś tak...no właśnie, tak btw. to napuszczenie na nich wszelkiego rodzaju służb to swoją drogą, a uderzanie do kolejnych instancji wewnątrzbankowych to inna - imo powinnaś iść jednocześnie w tym kierunku, i pamiętaj aby w każdym piśmie przedstawiać zwięźle sytuację, podkreślać fakt skontaktowania się odpowiednimi urzędami państwowymi, i racjonalnie przekonywać, że jedyne o co chodzi to anulowanie 80 PLN BŁĘDNIE naliczonej opłaty, a ich koszty osbługi prawnej związane z odpowiedzią na wszystkie zapytania, które z czasem spłyną do nich z urzędów przewyższą wielokrotnie twoją rzekomą należność, choćby ci ją nakładali w kolejnych miesiącach,..takie tłumaczenie na chłopski rozum:) nie daj się i nic nie płac:D!!! korporacje nie są wszechwładne ale niestety w polsce nie ma "punitive damages", z których z taką lubością kpią wielokrotnie polscy dokrynerzy, a to jest własnie idealna sytuacja do ich zastosowania, no bo pomyślmy - ile osób aktualnie jest traktowana przez ten bank w taki sposób, jak ty?? 100, 200, 2000? 20000? wasze szkody są wprawdzie niewielkie, ale gdyby w formie punitive damages zasądzono od nich 20 mln PLN na organizacje społeczne to gwarantuję, że już nigdy by tak nikogo nie potraktowali, a każda osoba reprezentująca firmę, która potraktowałaby tak klienta, wyleciałaby z pracy na zbity pysk:/ no ale tak jest w hameryce...w polsce próbowałem raz napisać pismo do UOKiKu w sprawie fimry developerskiej, że stosują praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów, i jak się okazało spełnienie przesłanek jest praktycznie bardzo bardzo trudne..:( i UOKiK mnie olał lub też odesłał do Federacji Konsumentów, w której wprawdzie pracują mili ludzie ale do kompetencji to im daleko, niemalże rówieśniy moi:(
trzymam kciuki, nie daj sie!! -
Anonim
a i jeszcze jedno, jak chcesz to podaj mi liście na prv link to stron tego banku, rzucimy okiem na ich regulaminy:) poszukamy tam klauzulek abuzywnych, idę o zakład, że coś się znajdzie:)
patafiany,...grrrr -
Anonim
-
oonuris
e tam,
1. zobacz warunki umowne i odstąp od umowy,
i zarządaj zwrotu kasy,
2. napisz pismo z wyjasnieniem do samego zarządu banku i zobaczysz jakiego wiatru dostaną :) i dodaj, że takie działanie naraziło Ciebie na szkodę :) -
Anonim
Wlasnie nigdzie nie moge znalezc artykulu ktory reguluje przypadek kiedy to bank niewywiaze sie nalezycie ze zobowiazania. Natomiast mam w umowie artykul stanowiacy ze nie moge odstapic od umowy dopuki jest jakiekolwiek zadluzenie na karcie, wiec to nie bedzie takie proste. -
Anonim
-
Anonim
-
Anonim
<kurcze> zawsze możesz, w sensie narazić się na niewykowanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania pytanie tylko jakie będą tego konsekwencje:p -
Anonim
Sytuacja sie nie zmienila, nadal czekam na rozpatrzenie reklamacji, a oplaty karne sie nadal naliczaja... Dzisiaj bedac w banku wpadlam przypadkiem na jakas pania manager, ktora to wpisala mnie do kalendarza na poniedzialek i obiecala zajac sie ta sprawa, bo tez uwaza ze to kpina. A problem nie dotyczy tylko mnie, bo wynika z tego ze robiac promocje dla studentow (czyli wlasnie oplate roczna za karte nie 40 a 19 zl) zapomnieli wprowadzic zmiane w systemie i wszystkim dowalili 40 zl i teraz maja tony reklamacji. Sprawa tez lezy u rzecznika konsumenckiego, ale pani ktora przyjmowala sprawe ode mnie niestety sie rozchorowala i dopiero w poniedzialek wraca do pracy :/
Zobaczymy co pani manager zdziala :)
pozdrawiam -
Anonim
No i oplacalo sie cierpliwie czekac i nic nie wplacac. Po dwoch miesiacach nekania pracownikow banku i infolinii centrum kart udalo mi sie otrzymac odpowiedz na reklamacje. Tak jak chcialam cala naliczona kara zostala anulowana i sprawa sie zakonczyla :)
Dzieki za pomoc
pozdrawiam -
Dominisia

