Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    wprawdzie byl jednym z producentów, ale... widział ktoś?
  • Anonim

    juz mi sie sciagnal... czekam na troche wolnego czasu i cos napisze;) na pewno wszyscy siedza jak na szpilkach:D
  • Anonim

    ogladalem ten film kilka dni temu
    jest inny od wszystkich w koncu to autobiografia
    zyciowy, smutny, czasami przerazajacy, pokazuje skutki patologii
    ciekawy
    i muzyka tez ciekawa
  • Anonim

    przygnebiajacy,ale w prawdziwy sposob.i to go czyni interesujacym
  • Miss Miesiąca

    Inaczej się ten film ogląda teraz, kiedy wszystko już wiadomo, recenzji mnóstwo, opinii również, a inaczej zupełnie było na pokazie w Cieszynie. Pamiętam,że Tarnation było wyświetlane drugiego dnia festiwalu i przynajmniej na mnie zrobiło wówczas spore wrażenie. To był taki kopniak na dzieńdobry. Kawałek histerycznego kina, podejrzanie prawdziwego i niepokojąco manipulującego widzem zarazem. To było coś.
  • banánový nektar

    Właśnie moim zdaniem to recenzje położyły ten film.
    Szczerze mówiąc. zupełnie czego innego spodziewałam się po
    określeniach "psychodeliczny do bólu" , "trauma dzieciństwa" ,
    "rewelacja".Poszłam do kina z nastawieniem na 'kopniaka'a tu... nic.No może nie do końca nic,ale nie 'to coś'.Nie zostałam porażona,dzieciństwo Jonathana było ciężkie,ale nie nazwałabym go od razu traumą-bez przesady.Wiem,że się czepiam trochę merytorycznej części i wiem też ,ze nawet najciekawsze życie jest nudniejsze od filmowej fikcji.
    Nie twierdzę,że jest zły-jest prawdziwy ( jeśli przed kamerą nawet własną można być prawdziwym),rewelacyjnie zmontowany(Gus jednak wie co robi :) ), w pewnych momentach zaskakujący.
    Sądze,że gdybym oglądała go bez czytania żadnych opinii wyszłabym z kina z innym nastawieniem,bo czegoś takiego jeszcze nie było,a tak?Tak mogę podziękować recenzjom...

    Ale mimo wszystko film powinno się zobaczyć. :)
  • Anonim

    Obejrzałem. I generalnie mnie jednak bardzo kopnął. Może troche własnie dlatego, że oglądałem Tarnation jako jeden z kolejnych filmów Santa... wczuwając sie w klimat i czekając co sie stanie zaraz.
    Najbardziej mnie poruszyły sceny z dziecinstwa, ta jego gra przed kamerą, próba bycia kimś... no po prostu kimś. To było nawet bardziej przejmujące niż jego tekst o wykorzystywaniu seksualnym w dzieciństwie.
    Warto obejrzec ten film, bo jest bliższy niż by sie mogło wydawać.
| |

ktos tutaj lubi filmy Van Santa???



Fotki

Miejsca grona (0)