Halina Poświatowska [812]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    mój dom jest teraz pełen zasadzek
    lepiej nie przychodź do mojego domu
    są tam moje usta czerwone jak pamięć
    i moje ręce - zwierzęta o sierści zwinnej
    i moje oczy - latarnie na morzu
    i krzyk moich oczu - bo czas pochmurny
    i tuż przy drzwiach stoją moje nie obute stopy
    i żebrzą
    i cały pokój jest chłodny od lęku
    i ciemny od pragnienia
  • elpolacco

    Czy może mi ktoś zeskanować, bądź zrobić zdjęcia następujących rzeczy potrzebnych mi do prezentacji. W pobliskich księgarniach nie mogę za nic znaleźć tych książek;/

    Potrzebuję wstępny z książek:

    1.Książka: Halina Poświatowska: "Złota pogoda" Warszawa 1995.
    Potrzebuję: Nawrocki Aleksander: Wstęp

    2. Książka:Halina Poświatowska: "Poezje wybrane" Ludowa Społdzielnia wydawnicza Warszawa 1976.
    Potrzebuję: Stabro Stanisław: Wstęp
  • Justi.

    'kiedy umrę kochanie' + 'odłamałam gałąź miłości' .
    ogólnie mogłabym czytać tę poezję 24h/dobę :)
  • Melmanek

    [...]
    życie
    - jak gdyby życie było kochankiem
    który chce odejść -

    wieszam mu się na szyi
    krzyczę

    umrę jeśli odejdziesz

    Poświatowska - wirtuoz wrazliwości, mistrzyni balansowania między wyrafinowaną filozofią miłości, a banalnymi frazesami, które polska poezja tak uwielbia. Ale stwierdzam, że kobieta miała przekichane - bycie osobą tak potornie mocno zdeterminowana przez uczucia i doznania to genialna sprawa... niestety tylko dlda odbiorców tych efektów uzewnętrzniania (móię oglnie o muzyce, poezji , teatrze.)
  • Izazaiza

    Zdecydowanie "chcę pisać o tobie"... :)
  • Anonim

    "Bądź przy mnie blisko
    Bo tylko wtedy
    Nie jest mi zimno

    Chłód wieje z przestrzeni
    Kiedy myślę
    Jaka ona duża
    I jaki ja

    To mi trzeba
    Twoich dwóch ramion zamkniętych
    Dwóch promieni wszechświata"
  • k.

    Mnie podoba się ten wiersz:

    ***
    nie chwytałam mojej miłości
    jak ptaka w ręce
    nie trzepotała rozgłośnie
    w moich palcach
    jak oswojoną kawkę
    głaskałam po czarnych piórkach
    niedbale
    jak oswojonej kawce
    podsuwałam ziarnka pieszczoty
    tyle żeby ćwierkała
    żeby skakała
    lecz nie tyle
    by w radosnym odruchu
    frunęła w słońce
  • Belgaer

    ***
    no chodź
    obejmę cię lekko
    jak ugłaskana woda ziemię

    no chodź
    dotknę twoich brwi
    jak obudzona woda

    no chodź
    spadnę na twoje usta
    jak woda podniesiona z dna

    ciepłym deszczem
    przywarta
    do szyby twojego uśmiechu
    zostanę aby wysychać
    przez resztę słonecznych dni


    O miłości, tak pięknie nie pisał chyba nikt po za nią...
| |

"...lubię moją samotność zawieszoną wyżej niż most rękoma obejmujący niebo..."



Fotki

Miejsca grona (0)