Halina Poświatowska [812]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    ***
    zbawienie jest w ciepłym futrze
    zbawienie jest w słodkim mięsie
    zbawienie jest w płynnej krwi
    chwalmy rozpustę
    z czcią wymawiamjy imiona
    Tais Fryne i Judyty ulicznicy żydowskiej

    przyszłość świata jest w naszych ramionach
    ach ona jest w naszych gorących ramionach
    w naszych udach pragnących bezwstydnych
    w naszych żyznych piersiach
    ze czcią powtarzajmy imiona
    Tais Fryne i Judyty ulicznicy żydowskiej

    po przestworzach zatacza się ziemia
    kłącze traw wyciąga do słońca
    mężczyźni ryją w podziemiach
    ślepymi pyskami kretów
    a my --
    wiedza jest w naszych ramionach
    zbawienie jest w słodkim mięsie
    Tais Fryne i Judyty ulicznicy żydowskiej
  • - Madzik -

    jak można jej nie uwielbiać... jest jak głos współczesnej kobiety... a przynajmniej tak to czuję ja...
    hmmm...
  • Annabel Lee

    Jeden z moich ulubionych...

    ***
    Zawsze kiedy chcę żyć krzyczę
    gdy życie odchodzi ode mnie
    przywieram do niego
    mówię - życie
    nie odchodź jeszcze

    jego ciepła ręka w mojej ręce
    moje usta przy jego uchu
    szepczę

    życie
    - jak gdyby życie było kochankiem
    który chce odejść

    wieszam mu się na szyi
    krzyczę

    umrę jeśli odejdziedz


  • mała.czerwona

    Tak ostatnio wydaje mi się, że ma dla mnie największą moc

    więc jesteś jesteś jesteś
    daj niech sprawdzę
    niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami
    niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę
    oślepłym ze zdumienia oczom

    jeszcze twój głos usłyszeć chcę
    zapachem się zaciągnąć
    pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami
    i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo
    dochodzić prawdy pocałunkami
  • Grono.Net

    rozcinam pomarańczę bólu
    połową bólu karmię twoje usta
    głodni tak dzielą chleb
    spragnieni wodę

    [...]

    rozcinam pomarańczę bólu
    sprawiedliwie na pół
    gorzkim ziarnem karmię twoje usta
  • Grono.Net

    <i na tym byłby koniec,znikam,jak poranna mgła rozchodze się w powietrzy,nie umiem długo na jednym miejscu,zanudza mnie to po pewnym czasie,tak też stało się i tu,nie zdziwiona jestem,absolutnie,grono niech funkcjonuje,dbajcie
    a teraz się żegnamy
    dowidzenia>

    herbata_mietowa(:
  • - Madzik -

    Cóż za pożegnanie...
  • Anonim

    dołączam się...

    co mnie skłoniło?
    dawno dawno temu, kiedy kochałam miłością pierwszą i głupią, choć podobno najsilniejszą dostałam od lubego mego, poety - pożal się boże - wiersz. nie było piekniejszego, od tego, prezentu. wiersz na uskrzydlone serce moje, ach i och. wkrótce potem poznałam wiersze poświatowskiej.
    poznałam też ten wiersz... minimalnie przez niego zmieniony.

    zacytuję:

    zawołaj mnie po imieniu
    a przyjdę
    duszo moja
    zawołaj mnie po imieniu
    nie pytaj
    czy imię moje jest imieniem
    przelotnego ptaka
    czy krzewu
    który w ziemię wrasta
    i barwi niebo
    kolorem krwi
    i nie pytaj
    jak mi na imię
    ja sama nie wiem
    szukam
    szukam mojego imienia
    i wiem że jeśli je posłyszę
    to przyjdę
    choćby z dna piekieł
    uklęknę przed tobą
    i w twoje ręce
    moją głowę umęczoną złożę


    od tamtej pory poświatowska jest mi bliższa i bliższa... jestem julią. mam lat 23. :)
  • Anonim

    mi bardzo podoba sie ten wiersz (chociaż wbrałam go jako jeden z piękniejszych gdy miałam naście lat, to jednak nadal wydaje mi się być tak samo pięknym, może dlatego, że wiersze Poświatowskiej są wielowymiarowe)

    ***
    tutaj leży Izold jasnowłosa
    biała Izold o złotym warkoczu
    bardzo jasno jest w szpitalu nocą
    świecą ogniki oczu

    trzepotliwy oddech o ściany
    tłucze się jak uwięziony ptak
    na spotkanie wybiega mu wiatr
    w korytarze wąskie zabłąkany

    i wiem że się nieodwołalnie stanie
    nim obudzi okna nowy dzień
    na szpitalnym łóżku złota cień
    i szept wiatru poza oknem - Tristanie
  • Carolcia

    Poświatowska i jej wiersze zawsze wywołuja troche dziwne reakcje u czytelnika u mnie wywoluja czasem lzy a czasem taka lekkosc duszy ze az mi pusto w brzuchu jakby dusza uleciala...
  • karol

    z tych najpiękniejszych poświatowskiej, to jak dla mnie ten, którego poznał jako pierwszy...
    całego przytaczać nie będę, ale:
    ***
    kto potrafi
    pomiędzy miłość i śmierć
    wpleść anegdotę o istnieniu
    (...)

    to jest ten, którego darzę sympatią ogromną, to ten, który sprawił, że w ogóle usłyszałam o kimś takim, jak poświatowska...


    ehhh....

  • Wiewiórka

    *** Odkąd cię poznałam

    Odkąd cię poznałam, noszę w kieszeni szminkę,
    to jest bardzo głupie nosić szminkę w kieszeni,
    gdy ty patrzysz na mnie tak poważnie, jakbyś
    w moich oczach widział gotycki kościół. A ja nie
    jestem żadną świątynią, tylko lasem i łąką - drżeniem
    liści, które garną się do twoich rąk. Tam z tyłu
    szumi potok, to jest czas, który ucieka, a ty
    pozwalasz mu przepływać przez palce i nie chcesz
    schwytać czasu. I kiedy cię żegnam, moje umalowane
    wargi pozostają nie tknięte, a ja i tak noszę
    szminkę w kieszeni, odkąd wiem, że masz bardzo
    piękne usta.



    ...to był pierwszy przeze mnie przeczytany wiersz POświatowskiej... i do dziś czuję do niego dziwny sentyment, mimo iż w jej twórczości znajdzie się wiele zapewne dużo lepszych utworów...
    "...jakbyś w moich oczach widzial gotycki kościół..."
  • Cesarzowa Aleksandra

    Poświatowska dostała wielki dar pisania i choć tak krótko żyła stworzyła coś wielkiego, nieopisanego.
    Poprostu jak sie czyta jej poezję to coś w człowieku się zmienia. Zawsze można znależć coś dla siebie lub dopasowanego do humoru i nastroju w jej wierszach.
  • zkrainyoz

    Ona jest genialna ale jakże często ironiczna ... Cała kobieta.

    [Odłamałam gałąź miłości ...]

    Odłamałam gałąź miłości
    umarłą pochowałam w ziemi
    i spójrz
    mój ogród zakwitł
    nie można zabić miłości

    jeśli ją w ziemi pogrzebiesz
    odrasta
    jeśli w powietrze rzucisz
    liścieje skrzydłami
    jeśli w wodę
    skrzelą błyska
    jeśli w noc
    świeci [...]
  • Ewelajna

    Poświatowska-moje guru. A wiersz...każdy inny. Dzisiaj stawiam na

    nie wiem co kocham bardziej
    ciebie czy tęsknotę za tobą
    czy pocałunki czy pragnienie pocałunków
    pewne zaspokojenia
    myślałam ze już nigdy nie będę pisać wierszy
    a teraz serce moje wezbrało miłością jak rzeka
    i wystąpiła z brzegów jak rzeka
    i bystry potok porywa słowa
    unosi słowa
    i wszystkie mówią o mojej miłości
    o mojej tęsknocie
    o pragnieniu moim odnawiającym się jak księżyc
    gasnącym w słońcu twojego spojrzenia


    Czujecie to co ja :)?
  • mintaj

    Czuje(my).... Ja osobiscie uwielbiam kazdy jej wiersz, w którym pojawia się słowo tęsknota. Zupełnie przypadkowo :>
    No i ona ma pewną przewage nad A. Asnykiem, ktory z kolei jest moim guru. A to dlatego,że wiersze są pisane przez kobiete i nie ma problemów z rodzajem; p
  • eli

    "z tęsknoty pisze sie wiersze
    z bolesnej
    drążącej śpiewny owoc ciała
    patrząc na samotne palce
    mogę wysnuć pięć poematów
    dotykając moich napiętych ust
    szepczę
    i słowa-rozkołysane rytmem wielkiej wody
    plotą sie w wiersze
    bardzo słono biegną poprzez twarz"
    jeden z najlepszych:)
  • Anonim

    co wyżej
  • agusia

    Jestem Julią
    mam lat 23
    dotknęłam kiedyś miłości
    miała smak gorzki
    jak filiżanka ciemnej kawy
    wzmogła
    rytm serca
    rozdrażniła
    mój żywy organizm
    rozkołysała zmysły

    odeszła

    Jestem Julią
    na wysokim balkonie
    zawisła
    krzyczę wróć
    wołam wróć
    plamię
    przygryzione wargi
    barwą krwi

    nie wróciła

    Jestem Julią
    mam lat tysiąc
    żyję
  • eli

    "kto potrafi
    pomiędzy miłość i śmierć
    wpleść anegdotę o istnieniu
    zgarniam brunatne plastry książek
    nasłuchuje brzęczenia słów
    pomiędzy miłość i śmierć
    wpleść
    nikt nie potrafi
    i tylko czasem
    naprzeciw słońca
    w zmrużonych oczach blask
    chwila roztrącona na tęczę
    twarzą w twarz
    naprzeciw słońca
    o oślepłych oczach
    treść niknąca....
    na krańcach
    miłość śmierć"
| |

"...lubię moją samotność zawieszoną wyżej niż most rękoma obejmujący niebo..."



Fotki

Miejsca grona (0)