-
Anonim
***
zbawienie jest w ciepłym futrze
zbawienie jest w słodkim mięsie
zbawienie jest w płynnej krwi
chwalmy rozpustę
z czcią wymawiamjy imiona
Tais Fryne i Judyty ulicznicy żydowskiej
przyszłość świata jest w naszych ramionach
ach ona jest w naszych gorących ramionach
w naszych udach pragnących bezwstydnych
w naszych żyznych piersiach
ze czcią powtarzajmy imiona
Tais Fryne i Judyty ulicznicy żydowskiej
po przestworzach zatacza się ziemia
kłącze traw wyciąga do słońca
mężczyźni ryją w podziemiach
ślepymi pyskami kretów
a my --
wiedza jest w naszych ramionach
zbawienie jest w słodkim mięsie
Tais Fryne i Judyty ulicznicy żydowskiej -
- Madzik -
jak można jej nie uwielbiać... jest jak głos współczesnej kobiety... a przynajmniej tak to czuję ja...
hmmm... -
Annabel Lee
Jeden z moich ulubionych...
***
Zawsze kiedy chcę żyć krzyczę
gdy życie odchodzi ode mnie
przywieram do niego
mówię - życie
nie odchodź jeszcze
jego ciepła ręka w mojej ręce
moje usta przy jego uchu
szepczę
życie
- jak gdyby życie było kochankiem
który chce odejść
wieszam mu się na szyi
krzyczę
umrę jeśli odejdziedz
-
mała.czerwona
Tak ostatnio wydaje mi się, że ma dla mnie największą moc
więc jesteś jesteś jesteś
daj niech sprawdzę
niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami
niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę
oślepłym ze zdumienia oczom
jeszcze twój głos usłyszeć chcę
zapachem się zaciągnąć
pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami
i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo
dochodzić prawdy pocałunkami -
-
Grono.Net
rozcinam pomarańczę bólu
połową bólu karmię twoje usta
głodni tak dzielą chleb
spragnieni wodę
[...]
rozcinam pomarańczę bólu
sprawiedliwie na pół
gorzkim ziarnem karmię twoje usta -
Grono.Net
<i na tym byłby koniec,znikam,jak poranna mgła rozchodze się w powietrzy,nie umiem długo na jednym miejscu,zanudza mnie to po pewnym czasie,tak też stało się i tu,nie zdziwiona jestem,absolutnie,grono niech funkcjonuje,dbajcie
a teraz się żegnamy
dowidzenia>
herbata_mietowa(: -
- Madzik -
-
Anonim
dołączam się...
co mnie skłoniło?
dawno dawno temu, kiedy kochałam miłością pierwszą i głupią, choć podobno najsilniejszą dostałam od lubego mego, poety - pożal się boże - wiersz. nie było piekniejszego, od tego, prezentu. wiersz na uskrzydlone serce moje, ach i och. wkrótce potem poznałam wiersze poświatowskiej.
poznałam też ten wiersz... minimalnie przez niego zmieniony.
zacytuję:
zawołaj mnie po imieniu
a przyjdę
duszo moja
zawołaj mnie po imieniu
nie pytaj
czy imię moje jest imieniem
przelotnego ptaka
czy krzewu
który w ziemię wrasta
i barwi niebo
kolorem krwi
i nie pytaj
jak mi na imię
ja sama nie wiem
szukam
szukam mojego imienia
i wiem że jeśli je posłyszę
to przyjdę
choćby z dna piekieł
uklęknę przed tobą
i w twoje ręce
moją głowę umęczoną złożę
od tamtej pory poświatowska jest mi bliższa i bliższa... jestem julią. mam lat 23. :) -
Anonim
mi bardzo podoba sie ten wiersz (chociaż wbrałam go jako jeden z piękniejszych gdy miałam naście lat, to jednak nadal wydaje mi się być tak samo pięknym, może dlatego, że wiersze Poświatowskiej są wielowymiarowe)
***
tutaj leży Izold jasnowłosa
biała Izold o złotym warkoczu
bardzo jasno jest w szpitalu nocą
świecą ogniki oczu
trzepotliwy oddech o ściany
tłucze się jak uwięziony ptak
na spotkanie wybiega mu wiatr
w korytarze wąskie zabłąkany
i wiem że się nieodwołalnie stanie
nim obudzi okna nowy dzień
na szpitalnym łóżku złota cień
i szept wiatru poza oknem - Tristanie -
Carolcia
Poświatowska i jej wiersze zawsze wywołuja troche dziwne reakcje u czytelnika u mnie wywoluja czasem lzy a czasem taka lekkosc duszy ze az mi pusto w brzuchu jakby dusza uleciala... -
karol
z tych najpiękniejszych poświatowskiej, to jak dla mnie ten, którego poznał jako pierwszy...
całego przytaczać nie będę, ale:
***
kto potrafi
pomiędzy miłość i śmierć
wpleść anegdotę o istnieniu
(...)
to jest ten, którego darzę sympatią ogromną, to ten, który sprawił, że w ogóle usłyszałam o kimś takim, jak poświatowska...
ehhh....
-
Wiewiórka
*** Odkąd cię poznałam
Odkąd cię poznałam, noszę w kieszeni szminkę,
to jest bardzo głupie nosić szminkę w kieszeni,
gdy ty patrzysz na mnie tak poważnie, jakbyś
w moich oczach widział gotycki kościół. A ja nie
jestem żadną świątynią, tylko lasem i łąką - drżeniem
liści, które garną się do twoich rąk. Tam z tyłu
szumi potok, to jest czas, który ucieka, a ty
pozwalasz mu przepływać przez palce i nie chcesz
schwytać czasu. I kiedy cię żegnam, moje umalowane
wargi pozostają nie tknięte, a ja i tak noszę
szminkę w kieszeni, odkąd wiem, że masz bardzo
piękne usta.
...to był pierwszy przeze mnie przeczytany wiersz POświatowskiej... i do dziś czuję do niego dziwny sentyment, mimo iż w jej twórczości znajdzie się wiele zapewne dużo lepszych utworów...
"...jakbyś w moich oczach widzial gotycki kościół..." -
Cesarzowa Aleksandra
Poświatowska dostała wielki dar pisania i choć tak krótko żyła stworzyła coś wielkiego, nieopisanego.
Poprostu jak sie czyta jej poezję to coś w człowieku się zmienia. Zawsze można znależć coś dla siebie lub dopasowanego do humoru i nastroju w jej wierszach. -
zkrainyoz
Ona jest genialna ale jakże często ironiczna ... Cała kobieta.
[Odłamałam gałąź miłości ...]
Odłamałam gałąź miłości
umarłą pochowałam w ziemi
i spójrz
mój ogród zakwitł
nie można zabić miłości
jeśli ją w ziemi pogrzebiesz
odrasta
jeśli w powietrze rzucisz
liścieje skrzydłami
jeśli w wodę
skrzelą błyska
jeśli w noc
świeci [...]
-
Ewelajna
Poświatowska-moje guru. A wiersz...każdy inny. Dzisiaj stawiam na
nie wiem co kocham bardziej
ciebie czy tęsknotę za tobą
czy pocałunki czy pragnienie pocałunków
pewne zaspokojenia
myślałam ze już nigdy nie będę pisać wierszy
a teraz serce moje wezbrało miłością jak rzeka
i wystąpiła z brzegów jak rzeka
i bystry potok porywa słowa
unosi słowa
i wszystkie mówią o mojej miłości
o mojej tęsknocie
o pragnieniu moim odnawiającym się jak księżyc
gasnącym w słońcu twojego spojrzenia
Czujecie to co ja :)? -
mintaj
Czuje(my).... Ja osobiscie uwielbiam kazdy jej wiersz, w którym pojawia się słowo tęsknota. Zupełnie przypadkowo :>
No i ona ma pewną przewage nad A. Asnykiem, ktory z kolei jest moim guru. A to dlatego,że wiersze są pisane przez kobiete i nie ma problemów z rodzajem; p -
eli
"z tęsknoty pisze sie wiersze
z bolesnej
drążącej śpiewny owoc ciała
patrząc na samotne palce
mogę wysnuć pięć poematów
dotykając moich napiętych ust
szepczę
i słowa-rozkołysane rytmem wielkiej wody
plotą sie w wiersze
bardzo słono biegną poprzez twarz"
jeden z najlepszych:) -
Anonim
-
agusia
Jestem Julią
mam lat 23
dotknęłam kiedyś miłości
miała smak gorzki
jak filiżanka ciemnej kawy
wzmogła
rytm serca
rozdrażniła
mój żywy organizm
rozkołysała zmysły
odeszła
Jestem Julią
na wysokim balkonie
zawisła
krzyczę wróć
wołam wróć
plamię
przygryzione wargi
barwą krwi
nie wróciła
Jestem Julią
mam lat tysiąc
żyję -
eli
"kto potrafi
pomiędzy miłość i śmierć
wpleść anegdotę o istnieniu
zgarniam brunatne plastry książek
nasłuchuje brzęczenia słów
pomiędzy miłość i śmierć
wpleść
nikt nie potrafi
i tylko czasem
naprzeciw słońca
w zmrużonych oczach blask
chwila roztrącona na tęczę
twarzą w twarz
naprzeciw słońca
o oślepłych oczach
treść niknąca....
na krańcach
miłość śmierć"

