Harcerstwo [3701]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Igne

    hehe u mnie to było śmiesznie :)
    Na wakacje między 6 i 7 klasą podstawówki nie miałam żadnych planów, więc rodzice zakomunikowali mi, że pojadę na obóz harcerski. Oczy z orbit prawie mi wyleciały. Zaskoczenie straszliwe i zaczęły się wymówki. Moja wyobraźnia działała intensywnie a argumenty przeciw wyjechaniu były śmieszne :P. A przy okazji na "dzień dobry" w pierwszych dniach wakacji pękł mi palec i miałam rękę w gipsie. Ha ... pomyślałam ... mam wymówkę :P Ale okazało się, że zdejmują mi go 1 dzień przed planowanym wyjazdem :/ I już nic się nie dało zrobić. Pojechałam. Jeszcze to nie był obóz z moim Hufcem tylko z jakimś innym (z miasta, w którym się urodziłam ale od tamtego czasu już ponad 6 lat w nim nie mieszkałam).
    Obcy ludzie, nowe przygody, samodzielność, dora zabawa, gry nocne :P. Po powrocie długo nie mogłam zapomnieć o tym obozie. Pewnego dnia pomyślałam że - "to jest to czym chciałabym się zająć :D" Oczywiście nie oszukujmy się wtedy nie myślałam o ideałach harcerskich tylko o tej miłej, przyjaznej atmosferze panującej wśrod harcerzy. Zaczęłam szukać jakiejś drużyny w swoim mieście lecz długo nie musiałam :) Kilka dni później na tablicy ogłoszeń u mnie w podstawówce zobaczyłam kolorowy plakat z żaglówkami i okazało się że drużyna żeglarska robi nabór - poszłam :D i tak się trzymam do dnia dzisiejszego :D Nie żałuję ... tylko się cieszę, że wtedy nie potrafiłam jeszcze formułować dobitnych, konkretnych argumentów :P
  • Anonim

    He he!
    Dziesięć lat temu, a pamiętam, jakby to było tydzień temu :) Kiedyś u mnie w parafii grupa harcerek i harcerzy zorganizowała wieczorek z piosenkami dla dzieciaków. Ja byłem wtedy w 4 klasie i poszli chyba wszyscy z naszej podstawówki. Kumpel mi powedział, że harcerze są fajni, bo często chodzą do lasu i bawią się w takie fajne zabawy; ]
    Więc się spytałem, jak się można "zapisać". I taka fajna harcerka powiedziała, żebym przyszedł na mszę dla harcerzy (nadal się odbywają) I tak trafiłem do 28 GDH "Wilki", do ZHR-u. Potem były pierwsze zbiórki, biwak, obóz w lecie... I ani się obejrzałem, jak sam zostałem drużynowym. Ech, jak to szybko płynie...
  • Agniecha

    Mi już szósty roczek leci, a wydaje się, że w ZHR-ze jestem od wieków:)Ja zaczęłam bardzo banalnie-chciałam być jak koleżanki z klasy (IV):) Teraz żadna z nich nie jest w harcerstwie oprócz mnie (i jeszcze jednej, która jest w ZHP), ale jestem im niezwykle wdzięczna, że wtedy zaciągnęły mnie na zbiórkę:)
  • Mały Icek

    Sześć lat minęło, oraz jeden rok w zuchach :)
    A wszystko co złe, to przez starsze siostry- moja była harcerką i na przemian straszyła i namawiała do zostania zuchem. W końcu, w czwartej klasie się przemogłam i razem z kolezanką z klasy poszłam na zbiórkę. No a już w rok później zostałam przekazana do drużyny harcerskiej... :)
    (...a sześć lat potem, dwa miesiące temu- do wędrowniczej; ) ah jak ten czas leci :D)
  • Anonim

    a ja jestem uwarunkowany genetycznie!; )
    na pierwszy obóz harcerski pojechałem w wieku lad dwóch, pierwsza samodzielna kolonia zuchowa w wieku lat pięciu... a później to już jakoś samo się zadziało!; )
  • Anonim

    Hmm, to juz dla mnie dziewiaty roczek (OBOSZ!!!!). Jak ten czas leci. Jeszcze dziewiec lat temu bylam malutkim rozbrykanym zuszkiem, a w tym roku sama sie nimi zajmowalam jako przyboczna. Ojoj. No wiec tak. U mnie to troche nietypowo sie zaczelo. Bo urodzilam sie i mieszkalam cale zycie w Kairze. W roku '96 przy Ambasadzie RP w Kairze utworzono mala gromadke zuchowa "Skarabeusze" i druzyne harcerska, juz nie pamietam nazwy. Nie byly to typowe warunki jak tutaj w polsce. Zbiorki odbywaly sie na terenie Ambasady i nie mielismy obozow letnich ani zimowisk (bo gdzie ten snieg). Czasami jezdzilismy na biwaki na pustynie, albo nad morze czerwone. Bylo fajnie, nawet pamietam jak dzis dzien swoja obietnice zuchowa, mialam numer legitymacji 001. Ojej, bylam z siebie dumna. Pozniej jak wszscy doroslismy to mieslismy przejsc do harcerzy, ale tamto sie rozpadlo. Na szczescie z nowo upieczonych harcerzy i harcerek, moj kochany starszy braciszek zalozyl nowa druzyne harcerska. 1 Kairska Druzyne Harcerska "Oaza" im. prof. Kazimierza Michalowskiego. To juz wygladalo jak prawdziwa druzyna harcerska, z obrzedowoscia, z funkcjami, stopniami, sprawnosciami itd. Mielismy nawet swoja wlasna plakietke druzyny! Bylismy z siebie dumni. Byla to druzyna koedukacyjna a ja bylam zastepowa zastepu zenskiego mlodszego. Niestety pozniej nastal czas taki, ze moj brat musial wyjechac do Polski na studia. Wtedy druzyne przejela zastepowa zastepu zenskiego starszego. Prowadzila troche pozniej ona musiala wyjechac, i wtedy ja przejelam. Dlugo sie tym nie nacieszylam, bo prawie wszsycy powyjezdzali, zostalam tylko ja i dwie dziewczyny. A to juz nie nadawalo sie na prowadzenie druzyny. Niestety. A bylo to nie samowite. Jednak w tym samym czasie gdzy bylam zuszkiem pojechalam raz na kolonie zuchowa ze szczepem 307 warszawskich druzyn harcerzy i zuchow. POdobalo mi sie i pojechalam pozniej z nimi na obozy harcerskie, i tak jezdzilam az do teraz. Dwa lata pozniej dotalam krzyz harcerski i przyjeli mnie do ich szczepu. Na pocztaku bylam w druzynie zenskiej mlodszoharcerskiej, a pozniej zajmowalam sie zuchami, az do niedawna, gdyz zrezygnowalam niedawno z przejecia gromady zuchowej. A powody znajdziecie na innym forum temetycznym "dlaczego odeszliscie".
    No i wlasnie taka byla moja kariera harcerska.
    Pozdr.
  • Maja

    czesc :)
    no moja historia zaczeła sie w 2000 roku strasznie nie chciałm byc harcerka i kiedys kolezanka(oczywiscie harcerka)załozyła sie ze mna...miałam cały tydzien zeby poderwac pewnego chlopaka jesli mi sie nie uda miałm trafic na 3 miesiace do harcerstwa..(szkoda ze nie wiedziałm ze ona z tym kolesiem juz gadała)no i jak wiadmo zakład przegrałam.i co miało byc 3 miesiace a juz mijaja 4 lata..ale jest oki nie wiedział ze tu moze byc tak super:DDD
  • Bastardo

    Moja przygoda z harcerstwem zaczela sie tak dawno temu ze juz nie pamietam jak. generalnie juz sie konczy:(
  • Anonim

    Oj panie Simbaleo! Ja coś już o Panu wiem! Niech Pan szanowny tu nie zamula i nie ściemnia, bo jak Pan wrócisz z tej swojej Anglii to inaczej pogadamy!; ]
  • Anonim

    biedny Simbaleo..
  • Igne

    hehe :)
  • Anonim

    no prawda! Mateusz go tak gnebi.. niech sie chlopak wyszumi w Anglii :)
    hehe
  • Igne

    Ale jaka będzie zabawa kiedy jus wróci :D
  • Anonim

    oi dostanie mu sie; p
  • Bastardo

    Oj panie Mateuszu moj stary przyjacielu WIEM CIO MOWIE!! hehe a jak ja juz wroce to zobaczymy czy ty sie jeszcze bedziesz w to bawil, a zabawa to swoja droga bedzie.:P pozdro
  • Anonim

    No ba!; ]
  • Anonim

    :)
  • Krasnal =)

    hmm ... moja przygoda z harcerstwem zaczela sie w 2001 we wrezsniu:d gdy poszlam na pierwsza zbiorke do druzyny w ktorej byl moj starszy brat i siostra w wakacje tego samego roku byla z nimi na obozie :) a teraz jest juz w innej druzynie w przyczynw sumie no moze nie bede tutaj pisac dlaczego ale zalozylismy swoja druzyne i jest "bylo" fajnie:)
  • Haneczka

    ja swoją przygodę z harcerstwem rozpoczęłam prawie 10 lat temu jako zuch w jednej z gromad zuchowych w naszym szczepie-byłam w niej dwa lata.Później przez ładne parę latek byłam w drużynie gdzie prowadziłam zastęp:) Na dwa lata traiłam do drużyny wędrowniczej. Od października 2004 prowadzę gromadę zuchową...
  • Shi sho

    A ja w wiku okolo 9 miesiecy...
| |

Śpiewem kruszymy skały, a rąk splecionych w kręgu przyjaźni nic nie jest w stanie rozerwać. U..



Fotki

Miejsca grona (2)