-
Dominika
w niektorych druzynach tak jest...sorry..ale przyboczna ? z jakiej to okazji płaci o połowe mniej??moze i robi jakies rzeczy na oboz ale to chyba obowiazek...? a co do wart itp..? drużynowych rozumiem przygotowuja gry itp...ale przyboczni??/przyboczne? chyba powinny świecic przykładem jak powinno sie stac na wartach?? sa starsze i dłuzej wytrzymują...a w kuchni powinni przynajmniej coś robić lub kierowac pozadkiem...o tych sytuacjach słysze od wielu osob.... -
Alien
Ja się nie zgadzam. Przyboczny/przyboczna pomaga drużynowemu/drużynowej w prowadzeniu zajęć, w przygotowaniu ich itp. Powinien więc taki przyboczny być blisko drużynowego, a nie na przykład stać w kuchni. Służba kuchenna wybiera sobie jednego, który kieruje i już.
A co do płacenia, to pomyśl. Zwykle jak ktoś jedzie organizować czas dla innych to mu za to płacą, np. jako wychowawca na koloniach. A tu nie dość, że jedzie "do pracy", to jeszcze ma płacić tyle co reszta co jedzie aby wypocząć i się dobrze bawić ?? -
woltyżer
Czasem przyboczny = oboźny
oboźny chodzi spać napóźniej i wstaje najwcześniej, pilnuje wszystkich terminów, czasem robi gry, prowadzi apele. Pilnuje żeby wszystko grało. Tak jest przynajmniej u mnie... Czasem (jesli to jest wymagane) siedzi do późna zamiast drużynowego na radach do 1 - 2 w nocy.
Tak jest u mnie.
I jeśli jeszcze miałby stac na wartach to to już jest troche nie fair...
A co do o połowe tańszego obozu to nic niewiem. U nas każdy płaci tyle samo - no chyba, że ktoś ma dofinansowanie.
U mnie w drużynie mówi się, że drużynowy i przyboczny nic nie robią. Ja wiem, że robią i to s\czasem ponad swoje siły... Sam jestem zastepowym i czasem pomagam drużynowemu - jak mnie o to poprosi.
Uważam, że przyboczni mają troche więcej obowiązków. Harcerze niźsi funkcją czasem tego nie rozumieją... Bo to trzeba poczuć na własnej skórze.
A może przyboczny jest oboźnym? Wtedy warty odpadają... i tak dużo robi.
Jaka pełnisz funkcję domciu?
-
kasia
domcia , miałam takie same zdanie jak Ty ,aż do czasu kiedy to sama zostałam przyboczną - to jest naprawdę ciężka praca, ogrom obowiązków, czasami przyboczni robią więcej niż drużynowy , który np. akurat zdaje maturę itp. Naprawdę , harcerze nie mają pojęcia ile pracy jest na obozie czy chodzby ze zorganizowaniem i przeprowadzeniem zbiórki. Harcerzom się wydaje ,że drużynowy sobie przychodzi i pstryk! ma gotową zbiórkę, niestety tak nie jest, czasami aby przygotować dobrą zbiórkę trzeba siedzieć 4 godz ...
pozdrawiam -
-
Mrr
heeeeeeeeeeeeh................ ...
to zależy o obozu.........
przyboczni często odwalają całą brudną robotę z przydotowaniem gier, pisaniem planu pracy, zagospodarowują wam czas, reprezentują drużynę na odprawach, ustalają wszysko z drużynowym, zastępują go i robią setki innych rzeczy...........
Jeśli chodzi o komendantów, kwatermistrza, kucharza, oboźnych i całą resztę kadry obozowej to wkładaja ogromna ilość pracy w przygotowanie, zaplanowanie, zorganizowanie i sprawne działanie obozu.
Na twoim miejscu najpierw stawiłbym się w sytuacji tych osób a dopiero potem narzekał. Uwierz mi, oni naprawdę mają co robić (choćby budują całą infrastrukturę na kwaterce, dbają o jej sprawne funkcjonowanie, zaopatrzenie obozu)
Nie znam tego konkretnego przypadku ale wiem że jest sporo osób, które wkładają wielki wysiłek w organizację "harcerskiej akcji letniej" i okropnie harują żeby weseli harcerze mogli sobie miesiąc poleniuchować.
Ja bym nie odważył się mieć do nich pretensji za to, że w jakiś sposób nagrodzono ich za ten cały wysiłek. -
woltyżer
Posłuże się cytatem:
"Bo krytykować to każden jeden umie,
ale robić to nima komu".
Tez bym się nie odwazył nazwać leniem np. mojego drużynowego, który nie dosyć, że studiuje to sam prowadzi naszą drużynę i naprawdę dużo pracuje... -
Anonim
-
Haneczka
tak wlasnie jet u mnie przyboczni za oboz lub kolonie zuchowa placa polowe a druzynowi nie placa
i popieram przemowcow ze robia oni bardzo duzo i sa rowniez w jakis sposob obciazeni psychicznie jesli sa prawnymi opiekunami na obozie za swoje dzieciaki moim zdaniem na obozie czy innym wyjezdzie przyboczny ktory jest oboznym ma najwiecej pracy
wiec niech kadra placi mniej bo to dzieki nim mozemy gdzies wyjechac -
Anonim
domciu, własnie, jaką ty funkcję pełnisz?ja jestem przyboczną i wygląda to u mnie tak:był zlot mojej chorągwii w ten weekend urodziny moje(17) i mojego przyjaciela 18.Zlot zaczynał się 20, kończył 22.Impreza 20.Co zrobiłam:spakowałam manatki i z Wędrownymi na Kingę.Wniosek:przyboczny, podobnie jak drużynowy poświęca się dla drużyny.U mnie nie była to pierwsza taka sytuacja.Dwa:na ciekawą zbiórkę drużyny trzeba poświęcić czasami trochę więcej czasu.Przykład:zbiórka w piątek:czwartek napisać rozkaz,środa przygotować zbiórkę, piątek-wtorek myślenie nad zbiórką.A i tak jest to w wielkim skrócie.W miesiącach kwiecień,maj , czerwiec, jest maraton biwakowo zbiórkowy, jeśli, ktoś tak jak ja, ma dwie drużyny,pomaga przy gromadzie zuchowej i jest raownikiem medycznym.I ma własne zainteresowania.Jeszcze.Dorzuć do tego szkolenia kursy itp.Nie ma co, czysta przyjemność.Dni wolnych od harcerstwa mam w te wakację wolnych 10.I to też, między jednym obozem,biwakiem zz kursem dla drużynowych i obozem wędrwniczek.
Poświęcenie i służba -
Mrr
Druhna domcia liczy po prostu mało wiosen i harcerstwo widziała tylko z jednej strony - radosnych zabaw, gier i ciekawego spędzania czasu.
Tymczasem ktoś musi nie spać, żeby spać mógł ktoś.............
Żeby druhna mogła iśc na grę ktoś musi tą grę zorganizować, zaplanować, rozstawić punkty, wymyśleć fabułę.......
Żeby druhna mogła zjeść cokolwiek na obozie ktoś musi zbudować kuchnię, zadbać o prowiant, obrać ziemniory, ugotować, podać i po tym wszystkim posprzątać.
Żeby druhna mogła się umyć ktoś musi zbudowac sanitarny, zagrzać wodę
Żeby druhna mogła spac spokojnie ktoś musi stać na warcie - nie tylko w podobozie ale także z zgrupowaniu.
Żeby druhna mogła ciekawie spędzić czas na obozie ktoś musi zaplanowac zajęcia - plan pracy napisać (druhna się może spytać drużynowego co to jest plan pracy)
Wreszcie - żeby druhna mogła pojechać na obóz ktoś musi go zorganizować (wybrać miejsce, zrobić zwiad, przyjechać z kwaterką, wybudować wszystko, zebrać kasę, rozliczyć obóz finansowo, ubezpieczyć uczestników, zorganizować pigułę, kucharza, kupic żarcie, wyliczyć jego ilość, zadbać o gotowanie, użerać się z sanepidem, porpowadzic obóz, rozliczyć się ze wszystkich planów pracy w chorągwi, kłócić się z komendantem chorągwi o plany pracy, rozliczyć obóz ze wszystkiego - czy nie było żadnego nadużycia, dbac o jego sprawne funkcjonowanie przez cały miesiąc, dbać o prowiant, dbac o bezpieczeństwo, dbać o drużynowych, organizować INO, CHABETA, potem zwinąć obóz, rozebrać kuchnię, zawieźć do hufca wszystkie graty z obozu, zdać sprawozdanie z obozu w chorągwi, i jeszcze zrobić setki innych rzeczy o których tu zapomniałem)
I DLATEGO DRUHNO NIEKTÓRZY PŁACĄ MNIEJ ZA OBÓZ............. BO SWOJĄ PRACĘ NA OBOZIE(a przynajmniej większość) WYKONUJĄ BEZPŁATNIE................
proste......... -
kasia
cóż za dobitna wypowiedz, gratuluję intelektu , chyba już wszystko jasne, druhno ? pozdrowka -
Haneczka
-
K.
Jeśli aż tak Cię razi ta 'niesprawiedliwość', jak zapewne to sobie tłumaczysz, to powiedz, czemu jeżdźisz na obozy? A może poproś swojego drużynowego/drużynową, czy byś mogła zorganizować jakąś zbiórkę drużyny, może biwak.. albo grę terenową. I oczywiście pamiętać o wszystkich ważnych rzeczch, ubezpieczeniu, zgedzie hufca na biwak. itd.itp... Zobaczysz że to niezła harówka! A wyobraź sobie, że ktoś tak pracuje przez 26 dni bez przerwy, śpi po 5 godzin wciągu tych 25 nocy, a czasem nawet nie śpi wogóle kilka nocy pod rząd. Czy ty byś chciała tak samo? Więc jeszcze raz się nad tym zastanów.
No i jak byś mogła to napisz w końcu, jaką funkcję pełnisz... chyba że sie wstydzisz....
Pozdrawiam -
Think pink.
Chyba druhna jest baaardzo krótko w harcerstwie...jestem w jej wieku i doskonale wiem ile pracy w to abyśmy się dobrze bawili na obozie i żeby dobrze funkcjonowała drużyna w ciągu roku wkładają przyboczni i drużynowi...naprawdę ich za to podziwiam, bo nie wiem czy ja potrafiłabym się tak poswięcać i tyle pracować...no cóż, leniuszek ze mnie;p -
karzeł. ♥
-
~ B ~
Sam ten wątek i to Domciu, że się dziwisz świadczy o twoi braku doświadczenia i wiedzy...
Zapraszam na ten wątek ponownie za kilka lat jak dorośniesz i będziesz miała zaliczonych kilka obozów jak kadrol....
Zadaj wtedy to pytanie... :) -
Dominika
hm...może i mało jestem w harcerstwie (bo jakies e...5 lat?w tym zuchy )...i jestem dopiero zastępową...i chyba macie racje a nawet napewno...tylko jeszcze jedno ktoś powiedział ze za to co robi drużynowy i przyboczny nie płacą...bo to praca i za prace sie dostaje wynagrodzenie...a w harcerstwie nie robi sie rużnych rzeczy bezinteresownie?? bo ja muślałam ze tak...każda wyższa funkcja tego wymaga(większego poświecenia...)no wiec jak ktos sie godzi na te funkcje to chyba zdaje sobie z tego sprawe ze bedzie miał duzo do roboty?? hm..moze to co teraz pisze wyda sie głupie ale moze dzieki wam zmienie swoje poglądy na ten temat...;]
a co do kocura to nie mysle wcale ze harcerstwo to tylko i wyłącznie zabawa!!!! moze bycie zastepowym to nie to samo co przybocznym itp ale tez troche pracuje...tez wymyslam zbiórki!!! tez prowadze zeszyt harcerski i zastepu...i dokładnie opisuje kazda zbiorke ktora zrealizowałam ... prowadze kronike itp...jak dla mnie to nie jest mało... a i to co na poczatku pisałam to niedokonca było tak...nie ze ja tak uwazam ale i moje rówieśniczki ktore nie maja zadnej funkcji i nie wiedza jak to jest...wiec zeby nie bylo wzystko na mie...bo ja wcale tak nie uwazam....(moze troche wczesniej);p -
Lady Nat
za dlugie te posty nie chce mi sie czytac.....ale tak na temat: co do kasy, to zawsze place za oboz, bo akurat kase mam a wiem ze niektore mlode harcerki nie maja...ale co ddo wart i kuchni....LITOSCI!! JA JUZ SIE NASTALAM ZA WSZYSTKIE CZASY TERAZ WASZA KOLEJ <mlodszych> -
po drugiej stronie szkła
Boogie ma rację!!!
jak przypomnę sobie te wszystkie godziny bez snu na obozie... kiedy wszyscy inni spali. przygotowania, kwaterki, rachunki, kwatermistrzostwo, bycie oboźnym, komendantem...
To kawał ciężkiej roboty, odpowiedzialności i stresu, a nie beztroskie wakacje...
Sama (może) zobaczysz. -
woltyżer
domciu..wybacz ale praca zastępowego ma się nijak do pracy drużynowego czy przybocznego...
Dla ciebie to jest dużo... to zobaczysz jak będziesz przyboczną lub drużynową...
Ja też jestem w harcerstwie 5 lat - ( bez zuchów) i wiem jaką prawce musi włożyć mój drużynowy, żebym ja i moj zastęp mógł spędzać czas...
Podobne Tematy
|
|
Śpiewem kruszymy skały, a rąk splecionych w kręgu przyjaźni nic nie jest w stanie rozerwać. U..
Miejsca grona (2)
-
Hufiec mazowsze Mińsk Maz Kościelna 3, Mińsk Mazowiecki
-
53 DSH Piaskowa, Ryki
- Dodaj miejsce

