Haruki Murakami [1696]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    wlasnie skonczylam czytanie Norwegian Wood i mam mieszane uczucia. Bardzo mi sie podobalo, ale ta powiesc znacznie rozni sie od innych, ktore czytalam wczesniej. wydaje mi sie ze jest strasznie osobista...
  • Ora

    moja ulubiona ksiazka murakamia
  • Anonim

    ooo Gosia :)

    ja teraz slucham Beatelsow Norwegian Wood, ta piosenka nabrala innego znaczenia :)
  • Ora

    a ja tak bardzo chce ta ksiazke z powotem!
    pozyczylam znajomemu w lutym i po tygodniu dostalam koperte z "karolina" vargi, bo kojarzyly mu sie pierwsze sceny
    ale chyba za bardzo spodobaly mu sie takie zdania "in the midst of life, everything revolved around death"...
  • viridiana

    Strasznie mnie ta książka przygnębiła... W ten dobry sposób; -) Jest genialna.
  • Dott. Yoshi

    To byla pierwsza ksiazka Murakamiego jaka przeczytalem, i jak dotad chyba najlepsza...
  • viridiana

    Moja też. Po niej praktycznie rzuciłam się na Sputnik. Nie chcę porównywać, więc tego nie zrobię; -)
  • Mia

    a jakie wydanei czytaliscie?? jest zu najnowsze???
  • viridiana

    angielskie, takie w białej okładce
  • Dott. Yoshi

    ...wloskie, Feltrinelli 1996, jesze sprzedawane pod tytulem "Tokyo Blues"...ojej to juz prawie 9 lat minelo jak czytalem ta ksiazke...
  • viridiana

    Ja mam bardziej świeże wspomnienia; -)
  • Anonim

    ja tez angielskie, z jakas Japoneczka na okladce
  • viridiana

    Ano. Ja tak samo.
  • Anonim

    Niemieckie, zielona okladka ze stolem bilardowym:)
  • Anonim

    wyciągam temat, książka wyszła.
  • vera n.

    właśnie kupiłam, dziś wieczorem zabieram się za lekturę :)
  • Anonim

    strasznie smutny ten nowy murakami.
  • Anonim

    a Wy tak nie macie, ze czytacie z zachwytem, a potem nie macie juz ochoty do tego wracac, bo byla meczaca?
    moze nie kazda meczy, ale NW meczy. jest genialna, ale mnie zmeczyla.
    zreszta zauwazylem, ze czytam kazda jego ksiazke z takim ambiwalentnym podejsciem - nie moge doczekac sie kolejnej strony, a jednoczesnie nie moge doczekac sie juz konca...
  • Kasieńkowo

    Jest troche w tym racji...
    przyznam sie ze jest cos w jego ksiazkach... ze czasami czytelnik ktory byl spragniony kolejnej powiesci... jak zaczyna ja czytac chce ja skonczyc... jak najszybciej... zamiast sie nia delektowac... (pisze o sobie... myslac ze jest wiecej takich czytelnikow, biorac pod uwage wypowiedz Paolo)

    dlatego powiesci Murakamiego zadko bardzo zadko zabieram do pociagu itd... musze sie delektowac nim w domciu... ale czasami tak bardzo chcialabym skonczyc juz jego ksiazke... ale to chyba bardziej wynika z mojej osobowosci....
  • Anonim

    jestem w połowie. rzeczywiście smutny. przygnębiający ...