- 1
- 2
-
Pierwsza Polka w ulicznym MMA
po co w szkołach uczą wyglądu kolumn doryckich, korynckich i jońskich, skoro nie tłumaczą co oznaczają dane porządki architektoniczne i z kim są związane? -
DELUR
A po co uczyć z kim są związane?
To, czego uczą w szkołach są to tylko podstawy, według mnie to dobrze, że architekturze nie poświęcają dużo czasu, bo czas ten potrzebny jest na historię. -
~Tom~
Mają nadzieję zainteresować uczniów historią sztuki bądź architekturą.
Zresztą, moim zdaniem, architektura klasyczna jest najpiękniejsza. -
Cold Mouth Prayer
>Pierwsza Polka w ulicznym MMA napisała:
>po co w szkołach uczą wyglądu kolumn doryckich,
>korynckich i jońskich, skoro nie tłumaczą co oznaczają
>dane porządki architektoniczne i z kim są związane?
Pewne kwestie są wspólne dla kilku przedmiotów.Szerzej masz o tym na historii sztuki.Zreszta uważam,że coraz mniej jest historii w historii,winno się nie rozwlekać,mimo pokusy. -
-
~Tom~
Ale dlaczego? Hisotoriografia jest charakterystyczna dla historii. Każdy kto wgłębia się
bardziej wie, że w podręcznikach historycznych można się dopatrzeć nawet garncarstwa,
a o budowie chałup i szczegółów grobowców nie wspominając.
W zasadzie wszystko jest historią !
:) -
Cold Mouth Prayer
Ja bardzo lubię podział stosowany w mojej nauce i generalni się go trzymam:
historia czerpie informacje ze źródeł pisanych
historia sztuki z dzieł sztuki
archeologia ze znalezisk materialnych.
etnografia na bazie badań kultury materialnej
itd.
I tu pojawia się problem owe dziedziny historii,przenikają się nawzajem.Bo np.archeologia klasyczna masowo korzysta wiedze z zakresu historii sztuki(swoja drogą informacje na temat dzieł starożytnych historycy sztuki czerpią z archeologii!).A np.archeologia późnego średniowiecza czy protohistoryczna czerpie część informacji ze źródeł pisanych,choć sa one jedynie uzupełnieniem. Dlatego głównym wyznacznikiem jest moim zdanie nasilenie i intensywnośc zdobywania informacji na podstawie danego typu źródeł.
Inny system mają amerykanie.Tam archeologia nie jest działem historii(jak ma to miejsce w W.Brytanii, który to system w dużej mierze zaadaptowaliśmy)ale antropologi,co jest zrozumiałe na nasilenie badań nad kulturami prekolumbijskimi.
Odpowiadając na twoje ostanie twierdzenie dodac swoje trzy grosze. Teoretycznie wszytsko jest historią,ale jesli wrócisz do moich powyższyc słów to historią jest nauka korzystająca ze źródeł pisanych(i słownych też).Ale z drugiej strony masz racje bo wszystko jest historią,tylko że korzysta z innych źródeł.No i różnica polega w metodyce.
Odpowiadając na twoje ostanie twierdzenie -
~Tom~
no,no.
Ale z przekazem ustnym to bym się zastanowił. W zasadzie historia jest
pisana i wszystko co zostało zanotowane nosi miano historii. Natomiast przekaz
ustny nie jest kwalifikowany do historii. Choć zdarza się, że historia czerpie z przekazu ustnego,
wtedy jest to zapisane i potwierdzone, że jest to przekaz ustny. Zatem jeśli mamy na myśli
historię, to mamy na myśli to co zostało już zapisane. Czyli historia zaczyna się
od wymyślenia pisma. A to co było wcześniej... -
Cold Mouth Prayer
Jest prosty podział:
prehistoria, protohistoria i historia.
Prehistoria -czyli mamy dostęp jedynie do źródeł materialnych-archeologicznych
protohistoria-opieramy się głównie na źródłach materialnych,ale też pisanych w tym że te drugie nie są wytworem danej kultury a jedynie są opisane lub wzmiankowane prze obcy element np.Germanie przez Rzymian czy Słowianie przez Arabów.
Historia-kiedy opieramy się w pełni na źródłach historycznych,ewentualnie wspomagając się innymi typami źródeł.
A przekazów ustnych bronię jako wspomnień(np.dziłączy solidarności)czy też nagrań itd,które źródłami pisanymi z pewnością nie są. -
~Tom~
No ale mogą zostać nie zapamiętanie, jak nie zostaną zapisane i
"rozpłyną się w czasie jak łzy na deszczu". -
Cold Mouth Prayer
Tak,ale zauważ że wiele z legend,historii itd to czysty przekaz ustny.Przechodzący z pokolenia na pokolenie,a nie zawsze spisany. -
~Tom~
Każdy historyk z wykształcenia powie ci, że nie jest to historia, bo
nie ma potwierdzenia pisemnego. -
~Tom~
Powie tak, np. w przypadku eskimosów: No tak, jest to przekaz historyczny, który bazuje
na przekazie ustnym.
Ale niestety nie jest to historia z definicji. -
Wania
Przekaz ustny to tez źródło, ale takie, które trzeba weryfikować, z resztą jak każde :) Z tym, że nalezy pamiętać, że przekaz ustny jest bardziej podatny na zniekształcenia niż zapis-obojętnie, czy to w formie filmu, nagrania audio, czy dokumentu, zdjęcia itp. -
~Tom~
Oczywiscie, tylko zweryfikowana informacja nadaję się do zbioru historii.
Niestety nie można zakładać, że historia jest pozbawiona błędów. Jak
wiemy ze słów pewnego emperora: "Historia jest pisana przez zwycięzców". -
Wania
W zasadzie było: "Nikt nie będzie pytał zwycięzcy, czy ma rację", jak to napisał pewien Austriak :) -
Narcyz
>~Tom~ napisał
>Oczywiscie, tylko zweryfikowana informacja nadaję się do
>zbioru historii.
Ty o niebie my o chlebie. Mowa jest o źródłach historycznych. Przekaz ustny JEST źródłem historycznym i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Każdy podręcznik od Podstaw Badań Historycznych Ci to powie. A Ty tu mówisz o jakimś abstrakcyjnym 'zbiorze historii' co to nie wiadomo czym jest.
-
A.!^^
Słuchajcie mam napisać na historie w jaki sposob okreslalo sie zycie osoby ktora urodziła się p.n.e. a zmarla w n.e. ? wie ktoś? bo ja się o niczym takim nie uczyłam jeszcze, a na necie nie mogę nic znależć. -
~Tom~
-
brak
ale co określało długość jego życia? nie wiem czy współcześni Jezusowi obczaili że zmieniła się era więc pewnie robili jak zwykle -
Narcyz
Podział na ery przed i po Chrystusie to jest bodaj IV w (może V?). W czasach Chrystusa lata liczono od założenia miasta Rzymu albo lat panowania cesarzy. Z tego co się orientuje to nawet w Biblii jest podana data śmierci Chrystusa jako któryś tam rok panowania cesarza Tyberiusza. Jeśli to w ogóle o to chodzi, bo nie do końca rozumiem pytanie.
- 1
- 2

