-
A.!^^
-
~Tom~
Może inaczej, bo nie bardzo wiadomo o co chodzi. Czy masz na myśli określenie słowne ludzi, którzy żyli w tamtym okresie? Bo z tego co mi wiadomo, takie określenie nie istnieje. Datowanie to przecież
jest rzecz umowna, różne religie mają różne kalendarze i jeśli takie określenie istnieje to tylko lokalnie.
Druga sprawa to to, że może być to określenie ludzi żyjących w tym okresie, czyli "określenie",
charakterystyka życia ludzi w danym okresie. I to by bardziej nawet pasowało. -
Magda
Zastanów się, jakie jest twoje odczuwanie i rozumienie czasu? Jaką rolę odgrywa w nim twoja własna historia lub historia twoich rodziców?
Pomozecie? -
~Tom~
"Jeśli pośród twarzy, gwiezdnych dróg,
Pośród nieskończonych tras,
Jeśli istnieje jeden, wieczny Bóg,
To na imie ma On Czas..." -
-
nowaś
Witam. Jeśli mogę wyrazić swoje zdanie do poprzedniej dyskusji, to mam własne sugestie i doświadczenia. Historia nie jest nauką zamkniętą, w głównej mierze opiera się na badaniu źródeł i ich weryfikacji, co jednak nie daje Nam pewności, że tak właśnie dokładnie było. Historia, którą przyjmujemy z książek, czy z przekazów ustnych, może zawierać wiele błędnych przekazów, które z czasem i odkryciem np. nowych faktów, może ulec całkowitemu wypaczeniu. Niestety człowiek, nie twierdzę że każdy, ma dar upiększania wydarzeń w których brał udział, zasłyszanych, lub był tylko świadkiem i gloryfikuje je ponad miarę i w ten sposób takie, przekazy mogą być mało rzetelne, ale potrafią tworzyć błędną historię. Uważam, że historia jest "otwartą księgą", gdzie fakty powstają dopiero wtedy, kiedy wyczerpiemy wszelkie metody poznawcze i zostaną one zweryfikowane. Osobiści, nigdy nie poprzestaję na jednym źródle, później porównanie, analiza i wyciągnięcie wniosków. To jest moje postrzeganie historii, jeśli ktoś ma inne zdanie, szanuję to. I tak to my tworzymy współczesną historię, i to kiedyś nas będą oceniać; ) Pozdrawiam Wszystkich. -
Cold Mouth Prayer
Nie obraź się ale,mówisz jak to mawiał były premier o "oczywistych oczywistościach".
Tu zgromadzeni historycy i ludzie nią się interesujący,mają pełną świadomość tego o czym piszesz,więc powtarzanie tych powszechnie znanych faktów,mija się z celem.
A ja by wywołać(celowo) burzę w szklance wody powiem tak: historia to nie nauka ale PROCES tworzenia się wydarzeń, w wyniku którego zostają one uwiecznione w ten a nie inny sposób.Badaniem ich jest możliwe, za pomocą pewnych wyselekcjonowanych metod-np.poprzez wykopaliska archeologiczne, analiza dokumentów czy badanie przekazów ustnych.
Ok,to co wyżej napisałem to pewne zaprzeczenie tego co uważam,ale nabazgrałem to by rozpocząć dyskusję.Czekam na uwagi i polemikę. -
Wania
Historia to nie proces Tworzenia się wydarzeń. Jest to nauka, a w zasadzie królowa nauk, która zajmuje się badaniem przeszłości. Badanie to polega na stosowaniu wyselekcjonowanych metod. Jesli byłby to proces tworzenia się wydarzeń, to wtedy mielibyśmy tak na prawdę modyfikowalną historyjkę, a nie historię. Wydarzenia należy interpretować, sprawdzać, porównywać ze źródłami, a nie tworzyć opowiastkę. -
nowaś
Witam. Moja wina, powinienem napisać to bardziej bezpośrednio, a nie wyjeżdżać z "oczywistą oczywistością" :). Odpowiedź moja miała w założeniu być na wypowiedzi z ubiegłego wtorku 07.09. Zgadzam się z tym, że przekazy ustne są ważnym źródłem, ale niepotwierdzone, nie stają się faktem. Również źródła spisane, też nie są do końca rzetelne, jeśli nie mają potwierdzenia innymi źródłami. Jak pisałem wcześniej, człowiek jest pod tym względem bardzo wyrafinowaną bestią i lubi ubarwiać, dlatego wszelkie przekazy są tylko źródłami.
Co do wypowiedzi Cold Mouth Prayer, gdzie przykład padł stoczniowców, to mogę odpowiedzieć tylko, że ta historia jeszcze nie do końca została zapisana. Jeszcze parę lat, dostępne będą nowe źródła, historia może zostać zweryfikowana i paru bohaterów może ubyć, ale to wszystko co mogę powiedzieć.
P.S. Bardzo mi się podoba wywołana przez Cold Mouth Prayer "burza w szklance wody" i myślę, że na dyskusję o samej Historii, powinien powstać nowy temat na forum?
Pozdrawiam serdecznie. -
Cold Mouth Prayer
>Agaton napisał
>Historia to nie proces Tworzenia się wydarzeń. Jest to
>nauka, a w zasadzie królowa nauk, która zajmuje się
>badaniem przeszłości. Badanie to polega na stosowaniu
>wyselekcjonowanych metod. Jesli byłby to proces tworzenia
>się wydarzeń, to wtedy mielibyśmy tak na prawdę
>modyfikowalną historyjkę, a nie historię. Wydarzenia
>należy interpretować, sprawdzać, porównywać ze
>źródłami, a nie tworzyć opowiastkę.
Oj matematycy by Cię zlinczowali za tą "Królową nauk":P ale fakt, masz racje.
Tak,ale sprawdzanie, porównywanie ze źródłami to jedynie analiza,metoda czy jak go zwał.
Historia jest procesem,podczas którego zachodzą wydarzenia historyczne .Badaniem ich nie zajmuje sie historia bo ta jest procesem,obiektem badań.Badanie przeszłości następuje w wyniku stosowania odpowiednich dla danego typu źródeł,metod.
Dodam jeszcze raz,powyższe zdania są efektem mojej upierdliwości,mającej na celu wywołania intelektualnej dyskusji.Powtórze również,że nie sa to moje osobiste poglądy a raczej rola,w która się wcielam by wywołać dyskusje.Swoje prawdziwe poglądy przedstawię na koniec dyskusji jako hmmmm...podsumowanie. -
Wania
>Cold Mouth Prayer napisał
>Oj matematycy by Cię zlinczowali za tą "Królową nauk":P
Dobra, dobra. Matematyka nie jest godna nazwy "nauka" to nie jest nauka. To sa jakieś cyferkowe pierdoły :)
>ale fakt, masz racje.
>Tak,ale sprawdzanie, porównywanie ze źródłami to jedynie
>analiza,metoda czy jak go zwał.
No tak :)
>Historia jest procesem,podczas którego zachodzą wydarzenia
>historyczne.
Nie. Wydarzenia zaszły wcześniej. Historia (de facto historyk) tylko je odtwarza i bada za pomocą specjalnych metod.
-
Narcyz
>Agaton napisał
>>Historia jest procesem,podczas którego zachodzą
>wydarzenia
>>historyczne.
>Nie. Wydarzenia zaszły wcześniej. Historia (de facto
>historyk) tylko je odtwarza i bada za pomocą specjalnych
>metod.
>
>
Agaton, ale z Ciebie doktryner. Historia jako nauka to jest to o czym mówisz. Ale to słowo nie jedno ma znaczenie, dlatego też Cold ma racje i historię można tak traktować. W ogóle mówicie o dwóch różnych rzeczach tak naprawdę i oboje macie racje. -
Justyna.
Witam.
Bardzo potrzebuje pomocy w napisaniu pracy semestralnej na temat:
" Moje życie przypadło na wąski okres[...]podtrzymuje zmuszałą budowle"
/ Klemens von Metterich/
Uzasadnij twierdzenie Klemensa odwołując się do ideologii, której był zwolennikiem i wydarzeń z Iej połowu XIXw. w Europie.
Pilnie prosze i pomoc.
prosze o pisanie na priv lub kontakt tel. 512139068
Justyna

