-
Maciek
Ernesto Che Guevara to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci XX wieku. W opinii jednych idealny przykład rewolucjonisty i bojownika o wolność, a dla innych komunista i zbrodniarz. Według mnie był on bardzo złą postacią w historii. Był to współtwórcą reżimu na Kubie, zatwardziałym komunistą, mordującym bez skrupułów każdego, który myślał inaczej niż on. Miał na sumieniu wiele istnień ludzkich i nie szanował często nawet własnych żołnierzy. Jedyne co było w nim pozytywne to fakt, że walczył z wadami kapitalizmu. To jednak nie poprawia mojego ogólnego widzenia tej osoby.
Martwi mnie kult tej osoby, gdyż promuje on komunizm i może mieć złe skutki w przyszłości.
A co wy o nim sądzicie? -
Wania
Był mordercą. Człowiekiem, który fanatycznie mordował innych ludzi ze względu na to, że byli przeciw ideologii, której on był wierny.
Ludzie często nie liczą się z tym, co ta gęba, która często pojawia się na murach i koszulkach zrobiła. -
I dla mnie to zwykłe czerwone ścierwo.
Dlatego jeśli spotykam na ulicy bezmózga noszącego jego komunistyczną mordę na koszulce/kurtce, bez wahania wytykam mu jego skretyniałość. -
Maciek
Stworzyłem ten temat gdyż w Internecie widziałem mnóstwo pozytywnych komentarzy o nim. Jednak ja i wielu moich znajomych sądzi, że to był zbrodniarz. Chciałem sprawdzić jak ocenicie to tutaj.
Bardzo martwiący jest teraz "kult Che". Miejmy nadzieję że się nie rozprzestrzeni i nie będzie jego fanatycznych naśladowców. Bo to prowadziłoby do wielu nieszczęść. -
-
Wania
Jest to efektem tego, że ludzie nie wiedzą, co taki Che robił, ze mrodował ludzi w imię komunizmu-ideologii równie zbrodniczej (jak nie bardziej!), co nazizm.
-
Cold Mouth Prayer
Ernesto był jednym z odpowiedzialnych za mord ludzi Batisty,jak i często przypadkowych ludzi na stadionie miejskim w Hawanie-zginęło wtedy nawet 200 osób-dane z "Czarnej księgi komunizmu" -
Judyta
Che to zbrodniarz, i to taki bez skrupułów. Chociaż w internecie pośród informacji częściej czyta się rewolucjonista niż zbrodniarz. Popkultura przyjęła to co jej pasowało z tej postaci - fajną fryzurę i beret. I myślę, ze to wcale nie jest tak, ze Ci którzy noszą te koszulki nie wiedzą kim on był, oni po prostu uważają go za buntownika, nonkonformistę, ale skąd odbieranie tego co robił jako "dobrą monetę"? -
Jedi Przemo
Może to nie najlepsze porównanie, ale w XIX w. w Europie Polacy byli postrzegani jako terroryści równi Irlandczykom, natomiast my w nich widzimy bojowników o wolność. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... -
Bardzo nienajlepsze.
Bo u nas nikt nie mordował setek, czy nawet tysięcy bogu ducha winnych cywilów. -
Wania
I to nie tylko u nas. Che jeszcze z kałaszem biegał po Boliwii i Kongo; ) -
Cold Mouth Prayer
Co innego walka o niepodległość a co innego prowadzenie terrorystycznych działań w celu obalenia legalnego rządu.
Przypominam,też że tow.Koba czyli późniejszy Stalin na początku XX wieku dokonywał zamachów bombowych i innych akcji terrorystycznych na terenie Tyflisu i okolic.I jakoś nikt go nie nazywa bohaterem,ale po prostu zbrodniarzem.Są oczywiście ludzie którzy nadal go wielbią ale to tacy sami idioci jak ci od Che... -
Wania
-
~Tom~
Ja także nie popieram tego gościa, nie noszę koszulek ani nie podziwiam żadnych graffiti. Mimo wszystko to chyba nie jest kult osoby, tylko ogólnie jakiejś rewolucji, może dlatego ludzie tak go "czczą".
Co się tyczy samej osoby proponuje obejrzeć "Dzienniki motocyklowe" o tym jaki był przed.
Nie chcę go bronić, nic z tych rzeczy, ale widocznie gość się nie zrealizował w życiu a odnalazł się w jakimś koszmarze. Zresztą nie on jeden. Był nasz lotnik z 303 niejaki Zumbach, który nie porzucił wojny, ponoć w latach 60-tych zrzucał bomby w Kongo, no ale Zumbach się wsławił, dostał ordery za Bitwę o Anglię itd. (patrz książka "Sprawa Honoru"). Po prostu został w tym i nikt go nie wyciągnął.

