Historia [2992]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Michał

    Ja nie przeczę,że dowództwo składało się z patriotów ale jednocześnie część z nich była idiotami.PS - sam sprawdźć czym Bór pojechał do obozu - ponieważ nie mam źródłą nie zacytuje tu rozkazu Hitlera (ale samobójstwo mógł popełnić).Sztab nie dowodził po z braku łączności nie wiedział co się dzieje w poszczególnych dzielnicach - ale za to mieli znakomitą łącznoć z Londynem.
  • reluctant worker

    Nie wiem czym jechał i wcale nie wykluczam że salonką to całkiem prawdopodobne, jak zauważyłeś był on wodzem naczelnym i niemcy to honorowali. W obozie jenieckim składano mu różne propozycje i na wszystkie odpowiedział negatywnie.

    Bór Komorowski z pewnością nie był wybitnym przywódcą, polityk z niego był żaden, i własnie dlatego mianowano go na stanowisko komendanta głównego. Ze swoich wojskowych obowiązków wywiązał się godnie. Nie sprostał poitycznej roli jaką narzucił mu Mikołajczyk. I Bora trzeba rozliczać jako wojskowego a Mikołajczyka jako polityka. wszystko ma swoją miarę. zeby Bora obarczyć moralną odpowiedzialnością trzeba by mu udowodnić złą wolę albo niekompetencje.

    To własnie Mikołajczyk wysyłał 28lipca Borowi depesze z upoważnieniem do rozpętania powstania. Tak to sobie Mikołajczyk wykombinował, więdząc jekie jest w kraju parcie na powstanie, postanowił wykorzystać "poparcvie społeczne" w negocjacjach z Moskwą. Kłopot w tym że Stalin takich szantażystów to zjadał na sniadanie i cała gra Mikołajczyka poszła na marne.

    Szerzej pisze o tym Pobóg Malinowski w "najnowszej historii Polski" (t.III)

    Jest też cos takiego jak psychologia chwili. Polecam książkę pani Petrozolin "Przed tą nocą" o wydarzeniach poprzedzających wybuchu powstania styczniowego. Jest to n czym antyczny dramat, historia stronnictw - białych i czerwonych - opowiesc jak ludzie mądrzy, dobrzy, światli niesieni euforią patriotyczną w zupełnie irracjonalny sposób interpretują rzeczywistosc, doprowadzają do wybuchu powstania które było chyba rownie katastrofalne co warszawskie.

    Dlatego uważam że konspiracyjna Warszawa była najgorszym mozliwym miejscem do podejmowania tego typu decyzji. była bniedoinformowana, otumaniona propagandą różnej maści, rozentuzjazmowana swiezymi niemieckimi porazkami itd. Wiedział to wszystko Mikołajczyk i w moim mniemaniu dobrze wiedział co robi dajac Borowi wolną rękę.

    Zresztą po wszystkim Mikołajczyk wziął na siebie winę, ale w sposób co najmniej dwuznaczny.

    A co do samobójstwa, to trąci porównaniem do Hitlera co to w stalingradzie zrobił z Paulus feldmarszałka. Czy myslisz ze po to mu dano dowództwo. Nie. Chodziło o to że Polska w tym momencie zademonstrowała swoją gorzką i ostateczną porażkę w całej wojnie. niestety
  • Michał

    Ale powinien soibie palnąć1 włeb - przegrał to do czego się szykował od lat,nie zdał egzaminu naczelny dwódca (rozlicza się ze skutków a nie z ładnego bohaterstwa...).Pojechał salonką jako naczelny wódz?..gen. Juliusz Rommel to była nbiezbyt pozytywna postać ale w 1939r. nie jechał salonką ale wyszedł na czele poddającej się załogi Warszawy,tka jak Kutrzeba,Knoll-Kownaci,Alter i wielu innych...A tak swoją drogą wszyscy widzieli że przegraliśmy i politycznie i militarnie w Warszawie w 1944r. więc po co było dalej demonstrować?Tylko w tym nasi politycy są dobrzy,a myślenia to żaden nie ma.
  • Włądysław IV Waza

    PW - Miało i ma tylko jeden sens moralny, walki o Ojczyzne i za to wszystkim Powstańcom Warszawskim należy sie powszechny szacunek od narodu i młodego pokolenia. Z punktu widzenia obiektywnego była to zbrodnia ,,Panów z Londynu" (komunistów bolszewików nie trawie zeby nie było podtekstów) wydajac rozkaz powstania słynna godzine W , doskonale wiedzieli jak miesiac wczesniej zakończył sie zryw bochaterskich Polaków w Wilnie mimo to podjeli to zbrodnicza decyzje która nie miał szans na powodzenie a sytuacja była prawie taka sama tylko stawką była cała Polska. A walka o niepodległość w roku 1944 nie miała juz sensu wielka 3 karty juz rozdała a wujek Joe zagladał w karty przeciwnika i wszystkie asy miał w rekawie. Pozdrawiam
  • Axer

    Zbrodnia panów w Londynie?? Zapominasz chyba, że warszawiacy aż rwali się do walki. Prawdopodobnie nie udałoby się nad tym zapanować i wybuchłaby niczym niekontrolowana, chaotyczna, nieskoordynowana walka z Niemcami. Dowódcy AK chcieli tego uniknąć. Liczono na pomoc aliantów zachodnich i ZSRR. A w Wilnie było trochę inaczej - działo się to na ziemiach, które ZSRR planowało i de facto włączyło do swojego kraju. Nie sądzono, ze w środku Polski ZSRR zachowa się podobnie.
  • Axer

    A swoją drogą czytając wszytskie posty na ten temat dochodzę do smutnych wniosków dotyczących umiejętności prowadzenia dyskusji przez Polaków. Z opisów widzę, ze w większości są to studenci IH UW. Czyzby poziom UW tak spadł od moich czasów??
    A co do powstania i argumentu, że ocenia się po skutkach a nie intencjach to może zaczniemy obwiniać Konrada Mazowieckiego za rozbiory?? Nie chiabym być na miejscu dowódców AK w tamtym czasie. Każda decyzja była zła. AK była ogromną armią i świadomość, ze jej siły nie zostaną wykorzystane na pewno była jednym z argumentów za decyzją o wybuchu powstania. Gdyby nie wybuchło, to zapewne byłby świetny argument dla komunistów, ze został zmarnowany taki potencjał. A może gdyby nie powstanie to stalibyśmy się kolejną republiką radziecką i mielibyśmy teraz problem z 40% mniejszością rosyjską w naszym kraju.
  • Michał

    Rzeź najlepszych inteligentów naaapewno by powstrzymała Stalina przed zrobienia z Polski 17 republiki.Po powstaniu miał ułatwione zadanie,a tego nie zrobił.
    Powstanie było skierowane przeciwko Stalinowi,a on był kanalią,mordercą i sadystą ale nie idiotą.Po co miał popierać powstanie przeciwko niemu?Zresztą co to za kalkulacja Axerze.Pan generał Bór-Komorowski robi powstanie na trzy fajerki z uzbrojonym 10-procentowym składem i z amunicją na 3 dni a Stalin an ten widok miałby stwierdzić - sorka panie generale zrozumiałem swój błąd i zmieniam swoje plany odnośnie Polski?To było samobójstwo nie walka.
    Dowództwo AK wiedziało doskonale,że jak w zaskoczenie się nie uda,to wszystko walnie i skończy się jatką.Na Pradze powstanie trwało 3 dni - tamtejszy dowódca był wojskowym a nie kabotynem i po 3 dniach z braku amunicji poprostu zakończył walkę.Nazywajcie to PRLowskim punktem widzenia ale uważam,że to racja - powstańcy zasłużyli na najwyższe uznanie za to że wytrzymali skutki kretyńskich decyzji KG AK,a dowództwo zapracowało na pożądny wyrok śmierci.
  • Axer

    Ten wyrok w większoaści został wykonany rękoma radzieckich agentów. Rozumiem, że dołączyłbys się do rzezi inteleligentów polskich z lat 1945-56. Gratuluję towarzystwa. Ja chyba byłbym członkiem Win-u, a ty byś mnie gonił po lasach.
    I jeszcze jedno - dla mnie powstanie było koronnym wydarzeniem, w oparciu o które budowałem swoją tożsamość narodową. Może na ten fakt wpływa to, ze wileu z mojej rodziny brało udział w tych wydarzeniach i pamięc z tamtych dni była żywo kultywowana w mojej rodzinie.
    Jakby nie patrzeć na tę dezyzję, to dowódcy AK na pewno podejmując tę dezyzję myśleli o wolnej, demokratycznej Polsce. Perfidna polityka Stalina nie może być argumenetem przeciwko tym ludziom. Może w ich uczciwych głowach nie zrodziła się myśl, ze Stalin może być aż tak perfidny. Byli trochę idealistami, nie zdwali sobie sprawy, ze można być tak zepsutym do szpiku kości. No i jako idelaiści nie sądzili, ze spotkają się z tak wyrachowaną polityką zachodu.
  • Michał

    Idealiści nie nadają się do wielkiej polityki.Jeśli rzeczywiście tacy byli,to nie powinni się ze Stalinerm bawić w politykę.
    Nie rozwalałbym polskiej inteligencji.Weź poczytaj - napisałem,że Powstanie było rzezią inteligencji i w sumie po Powstaniu Stalimn miał wiekśzą szansę na kolejną republikę niż bez niego - AK się ujawnilo dostało baty i poniosło ogromne straty (najlepsza kadra).Ludność zaczęła się od niego odwracać,jak się okazało że nie potrafią pobić Niemców.Bo szarym Polakom zależało w 1944 i 45 na zakończeniu koszmaru okupacji a nie na demokracji,wolności itp.Zwróć uwagę,że WiN i NSZ nie cieszyło isę uznaniem wśród ludności,bano się ich a oni w końcu przemienili się w bandy rabunkowe.
  • Axer

    Napisałeś, ze zasłużyli na kulkę w łeb, więc zakładam, że nie miałbyś nic przeciwko uśmierceniu ich po 1945. Niewątpliwie zaliczali się do inteligencji, stąd wniosek o chęci rozwalenia ich.
    Nie zgadzam się, ze powstanie ulatwiło Stalinowi próby uczynienia z Polski kolejnej republiki. Moim zdaniem zdał sobie sprawę, o potencjale patriorycznym drzemiącym w Polakach i nie mógł pozwolić sobie na drażnienie się z narodem, który gotowy jest do takich poświęceń.
    Śzary człowiek dzisiaj myśli tylko o czubku własnego nosa. Takich jest wielu dzisiaj. Przed wojną społeczeństwo było wychowywane w duchu patriotycznym - przynajmniej w większym stopniu niż dzisiaj - i przyszły los Polski nie był im obojętny. Groziło zastąpienie jednego koszmaru następnym. I tak się stało. A gdyby było to ludziom obojętne to komuniści nie musieliby fałszować referendum.
  • Michał

    Na 10 kulek od plutonu zasłużyli decydenci a nie inteligenci..Stalin to był cholerny pragmatyk.Jesli większość elity polskiego narodu padła na barykadach,ludność odwraca się od AK (tak wynika z meldunku Okulickiego),to Stalin miał łatwiejszą drogę niż jak miałby na tyłach zakonspirowaną AK,z jej najlepszymi kadrami z perłą polskiej inteligencji,w dodatku AK o dużym autorytecie.Powstanie było totalna klęską AK.Stalin nie zrobił z Polski republiki bo miał inne plany.Zresaztą - w latach 1948-1956 w Polsce decydowali agent radziecki "Tomasz" (wiesz o kogo chodzi,no nie? :D),bezpieka obsadzona przez Rosjan oraz skompromitowane karykatury polskiego obywatela,w wojsku dowodzili Rosjanie (nawet okręgami) bezpieka inwigilowała na polecenie Stalina nawet partię (X Departament).W sumie de facto to w zasadzie do 1956r. była 17 republika.A Stalin nie patrzył na takie rzeczy jak my Polacy (gesty,pokazywanie jak godnie umierać,potencjały,duma narodowa) tylko na możliwości i ewentualne cele.To był pragmaty a nie romantyk.
  • Axer

    Pragmatyk jak cholera. Ludność odwracała się od powstańców pod koniec powstania, bo w Warszawie rozpoczęło się piekło. To była normalna reakacja porównywalna do euforii mieszkańców stolicy w pierwszych dniach walk. A za to piekło obwiniam własnie owego pragmatyka a nie AK. Jej dowódcy zdawali sobie sprawę, ze sami nie wygrają powstania. Powtarzam - liczyli na pomoc. Owszem przeliczyli się, ale czy mozna byłobyć tego pewnym w lipcu 1944 roku. Moim zdaniem nie.
  • Michał

    Jeshu..jak można liczyć na pomoc kogoś,przeciwko komu robi się powstanie?Skoro wiadomo było,że nie pomoże to dlaczego na to liczyli?Skoro wiedzieli,że się nie uda,to dlaczego to zrobili?Skoro zauważyli że nie pomoże i nie wygrają dlaczego w porę tego nie skończyli jak na Pradze?I jeszcze jedno - jak można obwiniać Stalina,że nie postąpił wbrew swoim interesom dla dobra Polski?Przecież był przywódca mocarstwa wygrywającego wojnę - ZSRR a nie Rzeczpospolitej Polski.
  • Włądysław IV Waza

    Krótko mowiac ,,Londyn" dokonał zbrodni za która zapłaciło 200tys mieszkanców Warszawy. Londyn doskonale wiedziałe ze ZSSR nie pomoze powstniu miało tego najlepszy przykład w czerwcu 1944 w Wilnie wiadomo co Ruscy z robili z Polakiami AK po zakonczeniu walk. A Stalin to Był lis i pamiętajcie zabezpieczał interesy ZSSR a nie jakiejs Polski. Pozdrawiam
  • Michał

    Władek nie głoś takich herezji :D.Widzę,że po trochu się ze mną nieco zgadzasz :D
  • Włądysław IV Waza

    Jarema to nie zemna toczysz spor tylko z axerem ja jestem zblizonego zdania do Ciebie :)
  • Axer

    Ineresy ZSRR nie ucierpiałyby gdyby wszedł do Warszawy parę miesięcy wcześniej. Ucierpiałaby jego chora ambicja, przyznałby, że nie tylko miał swój wkład w walkę z Niemcami na wschodzie. Cięzko sobie wyobraziź aż tak chłodna kalkulację - nie przychodziła ona do głowy dowódcom AK.
  • Michał

    Ucierpiałyby - wchodzi,wyzwala AK od Niemców i ma problem.Idzie naprzód - a na tyłach ma wrogą partyzantkę.Wilna nie da się powtórzyc - za dużo partyzantów do aresztowania.I jak to wygląda - wojna trwa a koalicja antyhitlerowska nawzajem się zwalcza,jeden (teoretycznie) sojusznik aresztuje,rozwala/wywozi najlepszych przedstawicieli ruchu oporu swojego sojusznika.Stalin nie mógł sobie pozwolić na rozprawę z aK - chciał to zrobić rękoma Niemców a Bór z kolegami mu tylko w tym pomogli swoim powstaniem.
  • WODD

    "Procz rzędów białych krzyży nie zyskaliśmy nic"
  • Michał "Bóg Seksu" Karolak

    Moim zdaniem zyskaliśmy: powód do dumy, być może nieco irracjonalnej, zawsze jednak dumy... i poczucie godności.
| |

Inspiruje, bawi, daje do myślenia... Regulamin grona Historia: 1.Dyskryminacja na tle rasowym, na...



Fotki

Miejsca grona (0)