-
Anonim
spac, czytac, udawac ulomną? macie jakies sposoby zeby nie ustapic miejsca jakiejs starej upasionej farbowanej ropie, ktora nad wami sapie, mędzi i pyrga siatą? -
Sylwester
-
Seeker
a moze po prostu kose pod zebro? juz nigdy nie bedziesz sie musiala stresowac, ze jakas okrutna baba zajmie Twoje miejsce siedzace
bosh, to jest zalosne...
-
Seeker
ps. juz gdzies na tym gronie jakas buracka nastolatka chwalila sie jaka to twarda byla i ze nie ustapila; moze z nia sie skontaktuj; zapewne uda sie Wam opracowac skuteczne taktyki siedzeniowej dominacji -
-
Anonim
Poprawiam: temat powinien brzmieć: "Co zrobić, żeby wyjść na chama". Popieram Cię panie Seeker. -
Anonim
gosh, nie o to chodzi. nastepne grono na ktorym wszyscy tylko patrza jakby sie tu na kogos rzucic, zgnoic i ponizyc. nie o to mi chodzilo. chodzi o to ze czasami sie ustepuje. kobietom w ciazy, z malym dzieckie, inwalidomi itp ale co zrobic kiedy ktos malo stary i malo fajny sie rzuca, atakuje i takie tam. -
Anonim
-
Anonim
nadwyraz elokwentna wypowiedz. thx za temat specjalnie dla mnie. mery fajne kolezanki masz. -
Anonim
-
mery.
fajne mam koleżanki, wiem o tym. ale ty jesteś tak samo moją koleżanką jak i aska.
znajomych sie nie wybiera :P -
Artek
Dajcie dziewczynie spokój. Nie zdarzyło się wam kiedyś pomyśleć "O nie bucu, tobie nie ustąpię" ? -
Anonim
-
:3
Nie, lepiej jest pomyśleć, że od siedzenia też się robią żylaki :)))))) -
M.
Heh, ja zazwyczaj ustępuję, ale wiadomo... Chyba każdy tak ma, ze czasem sam pada z nog, a tutaj uparcie tłoczą się babcie :P
Ja w takich sytuacjach (najczęściej w tramwaju) odwracam głowę kątem prostym do szyby i obserwuję całe otoczenie za oknem, tym samym nie zauważajac, co się dzieje za moimi plecami.
A jak dostrzegę kogoś naprawdę wymagającego siedzenia to już ustąpię mówiąc "O, przepraszam, zapatrzyłam się i nie zauważyłam pani". I z czarującym uśmiechem oddaję... (gotując się w środku, że obok siedzi jakiś gnojek, któremu nie chciało się wstać) -
Anonim
Zdarzyło mi się na pewno, ale nie uważam, żeby to był jakiś powód do dumy. -
M.
No ok, powód do dumy może i nie jest... Ale mówimy o sytuacjach wyjątkowych, a nie takich, w których pażdy (no, prawie każdy) by ustąpił. Sorry, ale ostatnio siedziałam sobie, nagle po długim maratonie przez pasy to tramwaju wskoczyla babcia i od wejścia krzyczy "Ooo, przepraszam (przepychając się jak najbliżej słupka), ja się tutaj usadowię bo mam taaaaką ciężką torbę..." [I watro dodać, że się pcha na 20kilkuletnią babkę, jadącą 2 siedzenia przede mną]. No to ja już wysiadając, niezwykle zaciekawiona zawartością tej torby, skoro ta pani tak dziarsko biegła po tych pasach. I co? Miała siateczki z Geant'a, a w nich 8 rolek papieru toaletowego "velvet waniliowy" i chusteczki higieniczne do nosa.
Sorrry was bardzo! -
Twój stary
tak!walka o miejsca jest ciekawa rzecza w autobusach, zawsze mnie to smiesz! Staram sie jednak nie brac w niej udzialu, no bo komu trzeba ustapic, jak obok siebie stoja trzy staruszki????Co mam sobie wybrac ktorej ustapie???bezsensu, niech inni sie martwia. -
Hesus
ja ustępuję jak ktoś jest miły. Nachalna chamska babcia nigdy nie dostanie mojego miejsca!! Co innego z biednymi miłymi staruszkami:] chociaż facetom ustępuję tylko takim, którzy ewidentnie nie mogą stać. Za granicą spotkałam się z tym, że panienki siedzą a kolesie stoją, u nas tak nie jest niestety.
A jak nie chcę ustąpić-włączam discmana i udaję że śpie:] -
:3
no dobra, będę szczera: nie ustępuję wtedy, jeśli mam pierwsze dni okresu; ) . Nawet takim wrednym babskom ustępuję, żeby zatkać im mordę na temat niewychowanej młodzieży... :/ -
:3

