-
Anonim
Czy ktoś ze starszego rocznika mógłby się wypowiedzieć jak wygląda u niego egzamin? Nam zaproponował pewien wariant, o ile dobrze zrozumiałam polega on na tym: egzamin pisemny na maksymalnie 3, egzamin ustny na wyższe oceny.
Podobno coś takiego proponował starszemu rocznikowi. Jeśli tak było, to doradźcie, bo nie wiem, czy trudność egzaminu ustnego poraża i czy ryzykować :) -
Łukasz Lutoborski
najprzyjemniejszy egzamin na studiach... ale to byłą specyficzna sytuacja :D o której nie będę się chwalił... jak masz wspólny język z drem, i np miałąś niezłą prezentację to nie musisz się wysilać :D -
M a r i o l a :)
absolutnie ryzykować:) tym bardziej, ze z tego co pamiętam (choć nie pisałam) pytania na pisemnym były nieco dziwne..(co jest jednak normą w przypadku dr PH:)) a na ustnym zawsze jest szansa, aby coś dopowiedzieć, tym bardziej, że dr potrafi udzielać przy odpowiedzi dość niebanalnych wskazówek:)
ale przede wszystkim nie można siebie pozbawić szansy na tę niepowtarzalną atmosferę egzaminu:)
no i Lutek ma rację - dużo daje nadawanie z dr na tych samych falach..
a sam egz wspominam podobnie miło bardzo - we trójkę siedzieliśmy wprawdzie niemal godzinę, ale ile ciekawych rzeczy przy okazji jeszcze można było sie dowiedzieć, ile dymu nawdychać, ile się pośmiać :) -
Anonim
-
-
Tom3yk
Odniosłem wrażenie, że na egzaminie mimo losowania pytań dostawało się 1 pytanie związane z tematyką swojej wcześniejszej prezentacji. Choć może być to wrażenie mylne;) Co to egzaminu pisemnego,z tego co słyszałem, to pytania były raczej szegółowe, dotyczyły między innymi tego z czego wyrabiano w średniowieczu lustra, czy też zlotu czerwonych dywanów plus oczywiście konik pana doktora, czyli Zaolzie, na wcześniejszych egzaminach pisemnych było podobno również pytanie o sury:)
Egzamin ustny dawał pewne pole manewru, niemniej pewną wiedzę trzeba posiadać, gdy dr zacznie dopytywać o słabości nauki społecznej kościoła katolickiego, różnic pomiędzy Bośniakiem, a Bosznakiem, czy takich "naprawdę istotnych" źródeł rozwoju gospodarki w Jugosławi po 1945r, jak w moim przypadku, lub też miejsca założenie pierwszego gułagu w ZSRR jak w przyladku kolegi, który się wypowiedział przede mną; )
Nie wiem jak u was, ale u nas była możliwość zwolnienia z egzaminu i uzyskanie oceny bdb w wyniku uzyskania największej liczby głosów w konkursie na najlepszą prezentację na ostatnich zajęciach z HSP. Pozdrawiam i życzę powodzenia :) -
Anonim
polecam pytanie o proporcje azjatyckich mieszkańców Kazachstanu do europejskich oraz "pytanie-rozprawkę" : Austria: "oddzielne państwo czy republika niemiecka...."?
miodzio:) -
Anonim
No tak - egzamin zapowiada się ciekawie;) Też mieliśmy prezentacje i również jedna grupa zostanie zwolniona z egzaminu, ale jakoś nie liczę na taki cud :)
Szkoda tylko, że nie nadajemy z drem na tych samych falach :D
Czyli najlepiej uczyć się takich typowych ciekawostek, a nóż o coś zapyta... :] Mnie najbardziej przeraża to, że na większości prezentacji była typowa historia polityczna, daty itp. Tego też wymaga? -
Anonim
czyli jestesmy w dupie, zero przeczytanych lektur a material z prezentacji to nam sie tak przyda ze oho ho -
Anonim
Ja tak tylko powiem, że egzamin pisemny owszem był masakryczny, pytania z kosmosu, ale generalnie wystarczyło COŚ napisać, żeby dostać 3....także no stress; ) no i powodzenia! :) -
Anonim
-
Tom3yk
Co do dat, to dr nie przywiązywał do nich tak dużej uwagi jak na przykład do nazw miejsc, czy grup etnicznych, przynależności religijnej. Chodziło bardziej o aspekty społeczne, często padało pytanie o skład narodowościowy danego państwa i różnie ciekawostki, które z tego wynikały. Np. jak wyglądało zasiedlanie Kazachstanu, czy jak wyglądało zróżnicowanie religijne ludności byłej Jugosławii. -
Moniak
To ja sie doloze z pytaniem - z czego sie uczyliscie? z tych ksiazek ktore dr podal w syllabusie? Bo ich jest od groma....w sumie; / -
Anonim
-
Tom3yk
Ja się uczyłem z tych książek, o ile dobrze pamiętam było ich około 25, do większości dotarłem, skupiałem się na aspektach społecznych i gospodarczychm, pomijałem często historię stricte polityczną, bo o temu zagadnieniu w dostsatecznym stopniu poświęcone były prezentacje na zajęciach;)
Jedną z najciekawszych książek jakie czytałem z tego przedmiotu były "Struktury codzienności" Braudel'a ( Czemu jabłecznik był swego czasu popularniejszy od piwa, struktura miast w Europie, Azji Mniejszej, Azji Wschodniej, kto mógł siedzieć na krześle w Chinach i inne pokrewne zagadnienia; ) Do egzaminu potrzbna była wiedza dotycząca zagadnień związanych z poszczególnymi państwami, ale jeśli ktoś chce poczuć prawdziwą historię społeczną, Europy i nie tylko, to polecam, zarówno jak "Struktury codzienności" Landes'a
(Czemu rewolicja przemysłowa wydarzyła się właśnie w Wielkiej Brytanii, a nie np. w Indiach. ) Z książek poświęconych poszczególnym państwom według mnie warto poczytać tą poświęconą ZSRR (" Stracone dekady" Smolenia ) , przy okazji można poznać historię i politykę wielu innych krajów, obecnie byłych republik Związku, do egzaminu polecam jak najbardziej. Całkiem fajnie czyta się jeszcze książkę o Kazachstanie Bodio i Wojtaszczyka, można dowiedzieć się czemu w ogóle pojawił się ten kraj na przedmiocie takim jak historia społeczna Europy, czyli o ścieraniu się wpływów kultury wschodu z zachodem. Inne książki, te poświęcone danym krajom, w dużej mierze wydawnictwa TRIO (chyba, że macie inny syllabus) ,też są ciekawe, jeśli je czytać pod kątem zagadnień związanych z tematyką przedmiotu, to objętościowo będzie to około 1/3 takiej treści z każdej książki. Pozdrawiam; ) -
Anonim
-
Anonim
LOL no ja pitole. Trzeba te porezentacje ogarniac,moze jakies 3 dostane -
Moniak
>Tomczyk :) napisał
>Ja się uczyłem z tych książek, o ile dobrze pamiętam
>było ich około 25, do większości dotarłem, skupiałem
>się na aspektach społecznych i gospodarczychm, pomijałem
>często historię stricte polityczną, bo o temu zagadnieniu
>w dostsatecznym stopniu poświęcone były prezentacje na
>zajęciach;)
>Jedną z najciekawszych książek jakie czytałem z tego
>przedmiotu były "Struktury codzienności" Braudel'a ( Czemu
>jabłecznik był swego czasu popularniejszy od piwa,
>struktura miast w Europie, Azji Mniejszej, Azji Wschodniej,
>kto mógł siedzieć na krześle w Chinach i inne pokrewne
>zagadnienia; ) Do egzaminu potrzbna była wiedza dotycząca
>zagadnień związanych z poszczególnymi państwami, ale
>jeśli ktoś chce poczuć prawdziwą historię społeczną,
>Europy i nie tylko, to polecam, zarówno jak "Struktury
>codzienności" Landes'a
>(Czemu rewolicja przemysłowa wydarzyła się właśnie w
>Wielkiej Brytanii, a nie np. w Indiach. ) Z książek
>poświęconych poszczególnym państwom według mnie warto
>poczytać tą poświęconą ZSRR (" Stracone dekady"
>Smolenia ) , przy okazji można poznać historię i
>politykę wielu innych krajów, obecnie byłych republik
>Związku, do egzaminu polecam jak najbardziej. Całkiem
>fajnie czyta się jeszcze książkę o Kazachstanie Bodio i
>Wojtaszczyka, można dowiedzieć się czemu w ogóle
>pojawił się ten kraj na przedmiocie takim jak historia
>społeczna Europy, czyli o ścieraniu się wpływów kultury
>wschodu z zachodem. Inne książki, te poświęcone danym
>krajom, w dużej mierze wydawnictwa TRIO (chyba, że macie
>inny syllabus) ,też są ciekawe, jeśli je czytać pod
>kątem zagadnień związanych z tematyką przedmiotu, to
>objętościowo będzie to około 1/3 takiej treści z
>każdej książki. Pozdrawiam; )
Matko - Ty tak na serio? Po nocach sie to czytalo czy co? -
Anonim
-
Tom3yk
Kto czytałm ten czytał, mi się opłaciło. Przy systematycznym wypożyczaniu książek nie było z tym problemów :) Dr lubi smaczki i szczegóły, niemniej było dużo ocen pozytywnych z tego egzaminu. Dr po sprawdzeniu egz. pisemnego powiedział, że wiele osób mogło spokojnie podejść do ustnego, miało szansę na lepszą ocenę. Nie bójcie się, dr jest wporzo;) -
Anonim
nie no bez spiny, Tomek akurat jest w grupie tych ambitniejszych studentów. ja tam o korelacji jabłecznika i piwa wiele nie wiedziałem, ale coś tam się czytało...
raczej ciężko podejśc do tego egzaminu bez jakiejkolwiek wiedzy...
tzn podejśc się da, ale zdać...:)

