Polityka Społeczna (IPS UW) [907]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Czy ktoś ze starszego rocznika mógłby się wypowiedzieć jak wygląda u niego egzamin? Nam zaproponował pewien wariant, o ile dobrze zrozumiałam polega on na tym: egzamin pisemny na maksymalnie 3, egzamin ustny na wyższe oceny.

    Podobno coś takiego proponował starszemu rocznikowi. Jeśli tak było, to doradźcie, bo nie wiem, czy trudność egzaminu ustnego poraża i czy ryzykować :)
  • Łukasz Lutoborski

    najprzyjemniejszy egzamin na studiach... ale to byłą specyficzna sytuacja :D o której nie będę się chwalił... jak masz wspólny język z drem, i np miałąś niezłą prezentację to nie musisz się wysilać :D
  • M a r i o l a :)

    absolutnie ryzykować:) tym bardziej, ze z tego co pamiętam (choć nie pisałam) pytania na pisemnym były nieco dziwne..(co jest jednak normą w przypadku dr PH:)) a na ustnym zawsze jest szansa, aby coś dopowiedzieć, tym bardziej, że dr potrafi udzielać przy odpowiedzi dość niebanalnych wskazówek:)
    ale przede wszystkim nie można siebie pozbawić szansy na tę niepowtarzalną atmosferę egzaminu:)
    no i Lutek ma rację - dużo daje nadawanie z dr na tych samych falach..

    a sam egz wspominam podobnie miło bardzo - we trójkę siedzieliśmy wprawdzie niemal godzinę, ale ile ciekawych rzeczy przy okazji jeszcze można było sie dowiedzieć, ile dymu nawdychać, ile się pośmiać :)
  • Anonim

    zdecydowanie NIE polecam...
  • Tom3yk

    Odniosłem wrażenie, że na egzaminie mimo losowania pytań dostawało się 1 pytanie związane z tematyką swojej wcześniejszej prezentacji. Choć może być to wrażenie mylne;) Co to egzaminu pisemnego,z tego co słyszałem, to pytania były raczej szegółowe, dotyczyły między innymi tego z czego wyrabiano w średniowieczu lustra, czy też zlotu czerwonych dywanów plus oczywiście konik pana doktora, czyli Zaolzie, na wcześniejszych egzaminach pisemnych było podobno również pytanie o sury:)
    Egzamin ustny dawał pewne pole manewru, niemniej pewną wiedzę trzeba posiadać, gdy dr zacznie dopytywać o słabości nauki społecznej kościoła katolickiego, różnic pomiędzy Bośniakiem, a Bosznakiem, czy takich "naprawdę istotnych" źródeł rozwoju gospodarki w Jugosławi po 1945r, jak w moim przypadku, lub też miejsca założenie pierwszego gułagu w ZSRR jak w przyladku kolegi, który się wypowiedział przede mną; )
    Nie wiem jak u was, ale u nas była możliwość zwolnienia z egzaminu i uzyskanie oceny bdb w wyniku uzyskania największej liczby głosów w konkursie na najlepszą prezentację na ostatnich zajęciach z HSP. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
  • Anonim

    polecam pytanie o proporcje azjatyckich mieszkańców Kazachstanu do europejskich oraz "pytanie-rozprawkę" : Austria: "oddzielne państwo czy republika niemiecka...."?

    miodzio:)
  • Anonim

    No tak - egzamin zapowiada się ciekawie;) Też mieliśmy prezentacje i również jedna grupa zostanie zwolniona z egzaminu, ale jakoś nie liczę na taki cud :)

    Szkoda tylko, że nie nadajemy z drem na tych samych falach :D

    Czyli najlepiej uczyć się takich typowych ciekawostek, a nóż o coś zapyta... :] Mnie najbardziej przeraża to, że na większości prezentacji była typowa historia polityczna, daty itp. Tego też wymaga?
  • Anonim

    czyli jestesmy w dupie, zero przeczytanych lektur a material z prezentacji to nam sie tak przyda ze oho ho
  • Anonim

    Ja tak tylko powiem, że egzamin pisemny owszem był masakryczny, pytania z kosmosu, ale generalnie wystarczyło COŚ napisać, żeby dostać 3....także no stress; ) no i powodzenia! :)
  • Anonim

    Dzięki dzięki, wszelkie rady są cenne :)
  • Tom3yk

    Co do dat, to dr nie przywiązywał do nich tak dużej uwagi jak na przykład do nazw miejsc, czy grup etnicznych, przynależności religijnej. Chodziło bardziej o aspekty społeczne, często padało pytanie o skład narodowościowy danego państwa i różnie ciekawostki, które z tego wynikały. Np. jak wyglądało zasiedlanie Kazachstanu, czy jak wyglądało zróżnicowanie religijne ludności byłej Jugosławii.
  • Moniak

    To ja sie doloze z pytaniem - z czego sie uczyliscie? z tych ksiazek ktore dr podal w syllabusie? Bo ich jest od groma....w sumie; /
  • Anonim

    zgadnij z czego sie moglismy uczyc :)
  • Tom3yk

    Ja się uczyłem z tych książek, o ile dobrze pamiętam było ich około 25, do większości dotarłem, skupiałem się na aspektach społecznych i gospodarczychm, pomijałem często historię stricte polityczną, bo o temu zagadnieniu w dostsatecznym stopniu poświęcone były prezentacje na zajęciach;)
    Jedną z najciekawszych książek jakie czytałem z tego przedmiotu były "Struktury codzienności" Braudel'a ( Czemu jabłecznik był swego czasu popularniejszy od piwa, struktura miast w Europie, Azji Mniejszej, Azji Wschodniej, kto mógł siedzieć na krześle w Chinach i inne pokrewne zagadnienia; ) Do egzaminu potrzbna była wiedza dotycząca zagadnień związanych z poszczególnymi państwami, ale jeśli ktoś chce poczuć prawdziwą historię społeczną, Europy i nie tylko, to polecam, zarówno jak "Struktury codzienności" Landes'a
    (Czemu rewolicja przemysłowa wydarzyła się właśnie w Wielkiej Brytanii, a nie np. w Indiach. ) Z książek poświęconych poszczególnym państwom według mnie warto poczytać tą poświęconą ZSRR (" Stracone dekady" Smolenia ) , przy okazji można poznać historię i politykę wielu innych krajów, obecnie byłych republik Związku, do egzaminu polecam jak najbardziej. Całkiem fajnie czyta się jeszcze książkę o Kazachstanie Bodio i Wojtaszczyka, można dowiedzieć się czemu w ogóle pojawił się ten kraj na przedmiocie takim jak historia społeczna Europy, czyli o ścieraniu się wpływów kultury wschodu z zachodem. Inne książki, te poświęcone danym krajom, w dużej mierze wydawnictwa TRIO (chyba, że macie inny syllabus) ,też są ciekawe, jeśli je czytać pod kątem zagadnień związanych z tematyką przedmiotu, to objętościowo będzie to około 1/3 takiej treści z każdej książki. Pozdrawiam; )
  • Anonim

    Zdołowałam się. :P
  • Anonim

    LOL no ja pitole. Trzeba te porezentacje ogarniac,moze jakies 3 dostane
  • Moniak

    >Tomczyk :) napisał
    >Ja się uczyłem z tych książek, o ile dobrze pamiętam
    >było ich około 25, do większości dotarłem, skupiałem
    >się na aspektach społecznych i gospodarczychm, pomijałem
    >często historię stricte polityczną, bo o temu zagadnieniu
    >w dostsatecznym stopniu poświęcone były prezentacje na
    >zajęciach;)
    >Jedną z najciekawszych książek jakie czytałem z tego
    >przedmiotu były "Struktury codzienności" Braudel'a ( Czemu
    >jabłecznik był swego czasu popularniejszy od piwa,
    >struktura miast w Europie, Azji Mniejszej, Azji Wschodniej,
    >kto mógł siedzieć na krześle w Chinach i inne pokrewne
    >zagadnienia; ) Do egzaminu potrzbna była wiedza dotycząca
    >zagadnień związanych z poszczególnymi państwami, ale
    >jeśli ktoś chce poczuć prawdziwą historię społeczną,
    >Europy i nie tylko, to polecam, zarówno jak "Struktury
    >codzienności" Landes'a
    >(Czemu rewolicja przemysłowa wydarzyła się właśnie w
    >Wielkiej Brytanii, a nie np. w Indiach. ) Z książek
    >poświęconych poszczególnym państwom według mnie warto
    >poczytać tą poświęconą ZSRR (" Stracone dekady"
    >Smolenia ) , przy okazji można poznać historię i
    >politykę wielu innych krajów, obecnie byłych republik
    >Związku, do egzaminu polecam jak najbardziej. Całkiem
    >fajnie czyta się jeszcze książkę o Kazachstanie Bodio i
    >Wojtaszczyka, można dowiedzieć się czemu w ogóle
    >pojawił się ten kraj na przedmiocie takim jak historia
    >społeczna Europy, czyli o ścieraniu się wpływów kultury
    >wschodu z zachodem. Inne książki, te poświęcone danym
    >krajom, w dużej mierze wydawnictwa TRIO (chyba, że macie
    >inny syllabus) ,też są ciekawe, jeśli je czytać pod
    >kątem zagadnień związanych z tematyką przedmiotu, to
    >objętościowo będzie to około 1/3 takiej treści z
    >każdej książki. Pozdrawiam; )




    Matko - Ty tak na serio? Po nocach sie to czytalo czy co?
  • Anonim

    Tomek nie strasz ludzi; )
  • Tom3yk

    Kto czytałm ten czytał, mi się opłaciło. Przy systematycznym wypożyczaniu książek nie było z tym problemów :) Dr lubi smaczki i szczegóły, niemniej było dużo ocen pozytywnych z tego egzaminu. Dr po sprawdzeniu egz. pisemnego powiedział, że wiele osób mogło spokojnie podejść do ustnego, miało szansę na lepszą ocenę. Nie bójcie się, dr jest wporzo;)
  • Anonim

    nie no bez spiny, Tomek akurat jest w grupie tych ambitniejszych studentów. ja tam o korelacji jabłecznika i piwa wiele nie wiedziałem, ale coś tam się czytało...
    raczej ciężko podejśc do tego egzaminu bez jakiejkolwiek wiedzy...
    tzn podejśc się da, ale zdać...:)
| |

Forum studentów, absolwentów, kandydatów na studia oraz sympatyków Instytutu Polityki Społeczne...



Fotki

Miejsca grona (0)