-
Anonim
Zawsze (prawie rok) myśalem że Kaczmarski byl wierzącym i praktykującym katolikiem - wywniskowałem to z jego piosenek, w których częst powoływał się na słowa Chrystusa i korzystał z wątków biblijnych. Jednak jakieś dwa miesiące temu, kiedy zacząłem interesować sie życiem Jacka przeczytałem iż wcale nie wierzyl a chrzest przyjął dopiero na łożu śmierci... Jak to w końcu było? Wierzył czy nie?
Pozdrawiam,
Tomek -
Anonim
-
Anonim
to jakas prawicowa plotka ze przyjal chrzest przed smiercia! na pewno sie postawil! -
królowa życia
nie wierzyl, ale na lozu smierci rzeczywiscie uwierzyl (podobno). ze przytocze fragment epitafium dla jk: 'swietlistoscia go mierzy ten, w ktorego uwierzyl, w przedostatniej godzinie milosierny jest sad'. -
-
Grono.Net
-
Tmach
-
królowa życia
-
Anonim
Cytat: nie wierzyl, ale na lozu smierci rzeczywiscie uwierzyl (podobno)
Nie wierzył i nie uwierzył. -
Anonim
troche dziwne... klocimy sie "wierzyl, nie wierzyl" i probujemy przekonac innych naszymi niezbitymi argumentami, a tak naprawde odpowiedziec moglby jedynie kaczmarski, i wg mnie to chyba tylko dla niego jest wazne czy wierzyl czy nie... -
Tomek Joński
Hmmm...wierzyl nie wierzyl...
wiara to nie jest informatyka gdzie mamy tylko dwa stany 0 albo 1 :-) To troszke bardziej skomplikowana sprawa.
Informacja czy przyjal chrzest czy nie tez nam na wiele sie nie zda bo mogl przyjac np. dla rodziny..zeby nie bylo problemow z pochowkiem itp.
Chociaz powiem szczerze , informacja o tym ze przyjal chrzest na lozu smierci byla dla mnie szokujaca.Oto czlowiek ktory idac przez zycie odrzucal istnienie Boga , na koniec swojej drogi przyjmuje sakrement chrztu...
A ja mysle ze Kaczmarski jako niesamowicie inteligentny czlowiek...filozof...przez cale zycie szukal...zadawal sobie pytania i nie przyjmowal gotowych odpowiedzi - sam probowal sobie odpowiedziec... -
Marianna
chrzest przyjął na pewno - co do tego nie ma się co spierać :-)
i, powiedzmy sobie szczerze, nie był on człowiekiem, któryby przyłął chrzest "na wszelki wypadek" lub "bo tak wypada". takie uwago wydają mi się brakim szacunku dla Zmarłego...
a czy wcześniej wierzył? na pewno interesował się religią, wiedział dużo - jak przystało na człowieka o szerokich horyzontach. i chyba nie tyle odrzucał Boga, co z Nim walczył. tak pozwalam sobie zgadywać na podsawie jego twórczości.
żaden ze spotkanych obrazów Boga nie wydawał mu się wart przyjęcia. niestety nie napisze już nam co go skłoniło... i podejmując własne decyzje nie możemy czerpać z jego doświadczenia tak samo swobognie, jak czerpiemy - zgadzając się lub nie - w innych dziedzinach życia. -
Tmach
Jeśli przyjąć, że "Konfesjonał" jest autobiograficzny , to tam mamy pełną odpowiedź na pytanie zadane przez Tomka.
-
Żabol
"Oto czlowiek ktory idac przez zycie odrzucal istnienie Boga"
szczerze mowiac, na podstawie tworczosci, powiedzialbym, ze nie dorzucal istnienie Boga, ale ze sie z Nim spieral. mnie informacja o przyjeciu chrztu ucieszyla -
Tmach
ale dla mnie wiara i odrzucenie to dwie różne sprawy. Nikt nie kwestionuje, tak mi się wydaje, że Kaczmarski nie odrzucał istnienia Boga.A poza tym wiara , to pojęcie płynne. -
Anonim
"Właśnie Bóg, pan Boga nie lubi,
ale mówi, że wciąż Go szuka,
w pańskich trwogach można się zgubić,
pojąć sztukę pańską to sztuka
Pan publicznie z losem się czubi,
jaka z tego dla nas nauka?
Proszę pani, proszę nie czekać
na nauki tezy i wnioski
Jestem egzemplarz człowieka,
a to znaczy diabli, czyśćcowy i boski" -
Anonim
Dyskusja typu "Co poeta chcial przez to powiedziec".
Sadze ze sprawa Jego wiary byla istotna glownie dla Niego samego. Nam powinna wystaczyc Jego poezja i przeslania, ktore po sobie zostawil... Nie nam Go oceniac. -
Anonim
Wielokrotnie w swoich tekstach kaczmarski udowadniał że nie był bynajmniej praktykującym katolikiem. Nie mniej nie oznacza to wcale że nie wierzył w BOga. Między tymi dwoma stanami nie można postawić znaku równości. Co bardziej wnikliwi słuchacze mogą też ,, wysłuchać" w jego pieśniach że miał też jakieś żydowskie korzenie. Tacy ludzie w których rodzianch sprawy religine nie zawsze były jednoznaczne żadko zdarzają się praktykujący ale jeszcze żadziej zupełnie w boga nie wierzący. Moim zdaniem Kaczmarski wierzył w Boga a jakiego to juz zupełnie inna historia. -
Marianna
nie można powiedzieć "nie wierzył", bo jest pewne że religia nie była dla Niego sprawą obojętną.
za to na pewno nie praktykował regularnie (może mu się zdarzało, ale to jego rodzina tylko wiedziec może).
i nie wiem czy religia to taka prywatna sprawa - to zbiór poglądów na życie. chyba mamy prawo odczytywac jego filozofię z tekstów jakie zostawił... -
Anonim
Ezer - wydaje mi sie ze mylisz dwa rozne pojecia - wiara i religia. One nie sa tozsame. Nie watpie w wiare Kaczmarskiego, ale nie podjalbym sie zadania zdefiniowania Jego religii... Tym bardziej ze widac w niej rownie silne wplywy katolicyzmu jak i hebrajskiej wiary, czasem rowniez buddyzmu czy taoizmu...
Co do zydowskiego pochodzenia, to o ile pamietam zapytany o to wprost w jednym z wywiadow odpowiedzial, ze owszem jego babka byla zydowka, ale dla niego osobiscie nie ma to najmniejszego znaczenia. Z punktu widzenia "purystow" rasy - u Zydow "obywatelstwo" dziedziczy sie po kadzieli - tak wiec Jacek moze byc uwazany za Zyda. -
Anonim
Tym niemniej podtrzymuje swoja wczesniejsza pozycje, ze wiara Autora jest tylko i wylacznie jego sprawa prywatna - i nikomu nic do tego, a juz najmniej odbiorcom utworow.
My musimy sie zadowolic tym, co nam ofiarowano i w takiej postaci w jakiej Autor zechcial to wyrazic.

