-
Yoanna
-
<*paulina*>
Wakacje to taki okres, kiedy wreszcie mam czas, żeby ćwiczyć... Masakra, no nie? Po całym roku charówki w dwóch szkołach...Ale serio. W wakacje to zawsze dużo gram. Bo nigdzie mi sie nie spieszy(zazwyczaj) i moge robić coś z przyjemnością, a nie grać to, co akurat mi każe profesor i co muszę zrobić z lekcji na lekcję. Tu mogę więcej zdziałać, bo mam jakiś czas do dyspozycji i mogę go wreszcie mądrze zaplanować (a nie tak jak w roku szkolnym). -
Yoanna
ja wyjezdzam na 3 miesiace bez waltorni i wracam prosto na poczatek roku akademickiego :) -
Moz_ireth
Oczywiście że ćwiczę zwłaszcza jeżeli za parę dni ma się konkurs.... :P:P ja codziennie sobie ćwiczę na mym cudnym oboiku :) trzeba ćwiczyć bo inaczej to nieco kondycje stracisz... -
-
Nast
-
<*paulina*>
-
Księżna Karolina
-
Inigo Loyola
-
..::Pawełek::..
-
Anonim
doklanie!!!
a ja teraz sobie robie miesiac przerwy....o jestem sobie w Loncynie, a oboik w domu..wiec nie ma cwiczenia....
-
Anonim
Ja mam przymusowe wakacje od violi, ale jak tylko wyleczę łapę, jak zacznę grać... drżyjcie sąsiedzi, drżyj ziemi łódzka!!! -
Moz_ireth
Konkretnie to konkurs Big Bandów. Na solo jade w przyszłym roku szkolnym.:) -
Maciek
siewka jestem maciek z Góry Kalwari ja mam 12 lat i dopiero zaczynam grać na klarnecie i w Wakacje to prawie cały czas ćwicze i doskonale sobie technike dziwęku.Podczas roku szkolnego też dugo ćwicze i ja niechodze do zadnej szkoły muzycznej ani nic tylko do orkiestry kościelnej. -
Nast
-
jakajakaśka:)
no ja to na mym boyu oboju oś usiłuje... a w wakacje... ech... moje lenistwo przekracza wszelkie granice... tak bardzo bym chciała coś umieć, samo ćwiczenie sprawia przyjemność... ale żeby sie do tego zabrać... to już gorzej:( na szczeście może mnie zmobilizuje ten kurs w Nowym Sączu:) jade pierwszy raz bo w sumie pierwszy rok coś usiłuje na moim cudnym instrumencie...:):):) -
Anonim
No w wakacje jest czas zeby poćwiczyć sobie to co się chce i lubi. Jakiś wyciąg zrobić na cudny-instrument-obój i fortepian czy coś, ale i tak niema mi kto grać na tym fortepianie. Może coś skomponować. W roku szkolnym to jest napięty probram i kupa innych obowiązków i takich tam... Czasami dobrze jest odpocząć od ćwiczeń jakiś czas, żeby potem powrócić pełnym energii i wypoczentym -
jakajakaśka:)
no tak.... obój to piekny instrument... ale do tego też trzeba mieć TALENT... a mi go chyba brakuje...:(:(:(
<a pan co sie wypowiadał przede mna to z jakiej szkoły?? p.s. też lubie 112 karolin-ch marki bo jeżdze nim na bielany do szkoły:):):)> -
Anonim
trzeba cwiczyc ... chociaz troche aby miec kontakt z instrumentem....szczegolnie instrumentu dente potrafia zdradzic ... po dlugim czasie nie cwiczenia przyklada sie ustnik do warg..chce sie zagrac a tu lipa; ) :D -
helen
Kurcze, ja to dopiero w wakacje MOGĘ w ogóle poćwiczyć! Parę lat temu skończyłam I stopień szk. muz. i na tym się cała moja muzyczna edukacja skończyła. A w ciągu roku akademickiego z moją wiolonczelą żadko sie widuję, bo studia w jednym mieście a ona w drugim:((( Same weekendy to niewiele.
A w wakacje wiolonczela odżywa, przynajmniej trochę;)
Cóż, niektórzy robią sobie wakacje od grania, a ja wakacje z graniem:)
Szkoda tylko, że efekty po takiej długiej przerwie nie są zbyt szłyszalne...
Pozdrawiam wszystkich grających w wakacje! :] -
Anonim
Kajko, generalnie to ja nie jestem w zadnej szkole. Na polibude sie dostalem, ale czekam na wyniki z uniwerku.
A tak to: 45lo im.R.Traugutta, 54 gim. im.K.A.Czartoryskiego, sp 267 im.J.Słowackiego, przedszkole na Włościańskiej. A muzyczne szkoły to swoją drogą.
A 112 lubie bo czesto jezdze (na bemowo glownie, ale na brodno tez czasem), czasami sie z nim scigam.
A jezeli chodzi o talent to niewiem. Trzeba to poprostu lubić, a raczej kochać, no i być tego świadomym oczywiście... i dużo ćwiczyć... i nie poddawać się... i jeszcze więcej ćwiczyć... i tyle.
