-
boom
Jestem po uszy zakochana w Krakwoie...jest piekny...ludzie są innyi....zupełnie inny swiat...Jestb tylko jeden duzy problem ...mieszka koło Warszawy:-/
Za co kocvhacie Kraków:-) -
Anonim
-
Grono.Net
To ciekawe,że są ludzie,którzy czują tak jak ja...
Kraków,to moim zdaniem,najpiękniejsze miasto w Polsce...zawsze chcę tam wracać!Jeżdżę tam na wakacje od jakiś 3 lat...i nigdy mi sie to nie nudzi!!!Mam same cudowne wspomnienia z pobytu w Krakowie!!!
Tym bardziej,że w tym roku poznałam tam moją miłość(to nieważne,że teraz jest ciężko...może będzie lepiej)...Jeremie...zawsze pociągali mnie obcokrajowcy,a do tego Francuz...:)
KRAKÓW KOCHAM za tę magię,którą można odczuć będąc tam...Stary Rynek...Sukiennice...planty... wszystko jest piękne....i niesamowite!!!
Mam nadzieję,że uda mi się dostać na studia to sie przeniosę do Krakowa na stałe!!!
Pozdrawiam! -
bob
=) Jako mieszkanka Krakowa od ponad 20 lat stwierdzam osobiście, że i to miasto może po jakimś czasie zacząć męczyć :-) I nie chodzi o to, że krakowskie życie nudzi. Ono po prostu trochę przytłacza. I, jakoś ciągle wydaje mi się, że jest piękne i niezwykłe tylko dla ludzi, którzy są tutaj przyjezdni. To miasto dość zaściankowe i ciągle bardzo zamknięte. Może nawet momentami snobistyczne. Być może na tym polega jego klimat. Mieszkam tu tyle czasu i zasadniczo bardzo to lubię... Ale trzeba patrzeć realnie. Boski Kraków, jak wszystkie inne miasta, ma mnóstwo minusów. Mimo wszystko, pozdrawiam wszystkich fanów mojego wspaniałego miasteczka =)
ps. Gdybym sama jednak miała wybierać miejsce zamieszkania, postawiłabym raczej na Warszawę... -
-
boom
a może zdradzisz na te tajemnicze minusy:-) Z chęcia posc\łuchałabym ciekawych opowiesci o tym miescie:-) Kiedys czytałam,ze krakowianie obchodzą tylko imieniny:-) to prawda?:)
moze to była głupia anegdota..nie wiem..nie mam nawet rodziny z tamtych stron:-) -
bob
pierwszy i chyba najważniejszy minus tego miasta (który osobiście dostrzegam dopiero od niedawna, więć dla turystów może być zupełnie niezauważalny) to jego snobizm... takie wiecie... "my jesteśmy z Krakowa, więc tacy ah oh fajni bardzo"... Więc Kraków to takie miasto trochę jakby z obrazka... ja mam wrażenie, że za dużo tu takiej sztucznej inteligencji, która sobie wmawia, że "krakowskość" się po prostu czuje od ludzi... to chyba główny minus... że Krakowianie są lepsi od innych tylko dlatego, ze są z Krakowa. Oczywiście, nie wszyscy, ale znacznie spora część, która tworzy taką paranormalną atmosferę. Atmosferę, której na pierwszy rzut oka być może nie widać, nie czuć... Po prostu uważam, że Kraków i jego wspaniałość są trochę przereklamowane. Takie trendi miejsce. I minusów ma o wiele więcej. CO nie znaczy, że ja mam kompleks Krakowianki =) Ale najbardziej lubię swoją dzielnicę - Nową Hutę, która nie jest w samym centrum, i do której serdecznie zapraszam. Przede wszystkim dlatego, żeby zgubić w ludziach taki dziwny syndrom "na Hucie biją"... bo, niestety, TVN (czy też jakaś inna fajna telewizja) zrobiła tak niedobrze, że ludzie się Nowej Huty boją, nigdy wcześniej nie odwiedziwszy jej pięknych zakątków i zielonych podwórek. I taką sytuację nowohuckiej trwogi mobilizują sami Krakowianie, którzy uważają ją za coś "poza" Krakowem, gorsze, brzydsze... a NH to 1/3 Krakowa =) No cóż... więc ja, po prostu nie tyle zniechęcam do Krakowa, bardziej chyba apeluję, że to nie jest miasto cudów. I zapraszam do Huty =) -
Przylepa
Hmmm...Nową hutę znam, chodziłam tam do szkoły....Ale nie zachwyciła mnie. Nie znaczy, że jest paskudna, ma piękne zakątki, jest nawet nieźle zagospodarowana. Ale ona nie ma zabytków...A tego przecież ludzie szukają...
Ineczej człowiek czuje się wśród wiekowych murów, a inaczej wśrod półwiecznych....
Magia Krakowa jest prawdziwa. Nie uważam że jest tutaj idealnie, ale jest inaczej....Słyszałam to od ludzi, którzy jeżdżą po świecie....A...Nowa Huta? Nie chcę być niegrzeczna, więc...zamilczę.....
Pozdrawiam! -
bob
o Nowej Hucie brzydko słychać po świecie. Dla mnie to miejsce zycia. A nie jestem dresem, nie słucham hiphopu i nikogo nie zabiłam... ani mnie się nic nie stało, jak tu długo mieszkam... Natomiast budownictwo NH zostało włączone na listę UNESCO w zeszłym roku i ja np. mieszkam w zabytku :-) to tak, k`woli wyjaśnienia... pozdrawiam i zapraszam na Hutę. Ja mogę oprowadzić, naprawdę jest gdzie! -
Przylepa
Hmm...ciesze się, że kochasz miejsce, w którym mieszkasz. Wierze, że nie chodzisz w dresie i ze nikogo nie zabilaś. Osobiście uważam, że bardziej niebezpieczne dzielnice obecnie, to Bieżanów Nowy, albo Kurdwanów....A rok temu zabito chłopaka za bramą mojej pracy, na Grzegórzkach...Wszędzie można się z tym spotkac, takie mamy niebezpieczne czasy. Nowa Huta nie cieszy się dobrą sławą dlatego, że została wybudowana w czasach przez nas niekochanych. I ten Lenin na Placu Centralnym! Az się niedobrze robiło na jego widok...Pamiętam go...
Nie wiedziałam, że N.H. jest na liście UNESCO, ale...nie przekonasz mnie, niestety...Nie ma jak Sukiennice, Kazimierz, stare uliczki, Planty...Plant nie ma w Hucie, więc...o czym rozmawiac?
Pozdrawiam Cię serdecznie! -
bob
Lenina już nie ma =) chociaż... moim zdaniem mógł zostać. Lepszy ten Lenin niż teraz nazwa Placu Centralnego (im. Reagana). Mimo wszystko i Lenin to historia. Masz rację, NH nie taka stara, ale swoją historę ma. I, niestety, niewiele osób o niej sobie zdaje sprawę. A szkoda. Tak więc, mimo wszystko, gdybyś miała ochotę, ja zapraszam na spacer po Hucie. Choćby wzdłuż Al. Róż wieczorem. Pozdrawiam również serdecznie!
(a swoją drogą... ja planty też bardzo lubię=)) -
Anonim
Ja też kocham to miasto-ono dało mi to co najważniejsze-MIŁOŚĆ:-))))))) -
bob
Co powiecie, żeby zrobić taki pościk, na umieszczanie zdjęć? Ja umieszczam zdjęcie, a Wy zgadujecie, gdzie to jest? -
manna
-
manna
a tak seryjnie, to zakładaj, jeśli mogę zabrać głos w tej sprawie.
osobiście się zdradzę, że kocham Kraków również. a na równi z Krakowem całym Nową Hutę. i wcale nie jest prawdą, że w Hucie jest mniej bezpiecznie niż w innych dzielnicach Królewskiego Stołecznego Miasta Kraków. a to, że Nowa Huta powstała w czasach stalinizmu najpierw i komunizmu potem działa coraz bardziej magnetycznie to po raz i po dwa jak motor napędowy do działalności kultorowej tego miasta [sic!]
ot co... -
Manra vel Parówka
Huta ma potencjał, ot co.
co do bezpieczeństwa - to fakt, że panuje swego rodzaju paranoja - dresy i menele są wszędzie. wcale nie uważam, żeby w Hucie było łatwiej dostać w mordę niż np na kurdwanowie; ) -
manna
a tak w ogóle... słyszeliście, że chłopaka pod żaczkiem pobili...? ze skutkiem śmiertelnym niestety... smutna rzecz :( -
Manra vel Parówka
-
Anonim
-
bob
społeczeństwo. i tu jest problem. nawet młodym ludziom udziela się to szaleństwo. chorobą wieku nie jest alergia. albo właśnie alergia. na drugiego człowieka. i to nie dotyczy tylko krakowa, ani tylko nowej huty. ale dokładnie całej posranej polski. swoją drogą. jeśli ja coś kocham. to cały ten kraj. nietolerancji i znieczulenia raj :-) pozdrawiam. -
manna
Podobne Tematy
"Wyznanie miłości" Kocham Kraków. Nie wstydzę się tego wyznać, Choć właściwie wstydli...
Miejsca grona (3)
-
Akademia Fotografii – obiektywnie najlepsza Grodzka, Kraków
www.akademiafotografii.pl krakow@akademiafotografii.pl 601-381-102
-
Nova Resto Bar Estery, Kraków
www.novarestobar.pl nova@novarestobar.pl (+12) 421 40 11
-
Bench. & Goorin Brothers ul. Floriańska, Kraków
www.goorin.pl glowaw@goorin.pl (12) 429 41 92
- Dodaj miejsce

