-
Zuza
Rzadko co jest poruszany ten temat, więc zacznę... Co myślicie o ujeżdżaniu młodych koni? Od ilu lat (konia, jeźdźca) powinno się to zacząć? Jakie ma znaczenie doświadczenie, wiek jeźdźca? Ja od paru miesięcy zajeżdżam pięcioletnia klacz, sama lat mam 14, a jeżdże 5. Koń reaguje już na łydki, stęp, kłus, nad galopem pracujemy;) Więc czekam na opinie... -
*..chałka..*
no wydaje mi sie ze powyzej trzech lat najlepiej, nie wczesniej.. nie jest wazne wielce wiek, jesli ma sie wiedze i umiejetnosc, zeby sobie poradzic i nie zepsuc konia. dobre jest przygotowanie konia wczesniej..przed ujezdzeniem go. pozdrawiam -
Zuza
No właśnie... Czy sądzicie że wcześniej potrzebna jest praca z ziemi? Ja z tym moim (prawie:P) koniem z 1,5 roku pracowałam właśnie z ziemi. Lonżowanie, przyzwyczajanie do siodła, prowadzenie w ręku. No i jeszcze mogę dodać że był to kompletny dzikus, nie dawała sobie założyć derki czy rozczesać grzywy. No i w tym też pomogła praca z ziemi. Wydaje mi się, że gdy młody koń jest wcześniej przyzwyczajany do danej osoby to potem ładniej pod nią chodzi. Aaa no i jeszcze takie pytanie.. Jak wcześniej wspomniałam jesteśmy na etapie nauki galopu, no i generalnie jest tak, że na zakręcie daje łydke za popręg nie zawsze od razu galopuje, więc robie wolte, łydka i dopuki sie nie uda. I ta klacz ma sztywny galop. Co zrobić żeby w galopie się rozluźniła? Luźniejsza wodza odpada, bo wtedy ona tylko przyspiesza. Dodamm że na większym terenia (jakieś duuuże pastwisko, polana) jest rozluźniona i galopuje ładniej i chętniej. No i jeszcze dużo zakrętów, ale czy coś prucz tego? No, to chyba tyle... Dzięki za powyższą odpowiedź :):) -
hmm... może masz w galopie "złą rękę"? boi się o swój pysk? napewno musisz ogółem ćwiczyć z nią elastyczność, wygimnastykowanie, jak robisz wolty, wyjeżdżanie zakrętów, serpentyny to staraj się zwracać uwagę na to, żeby koń nie wpadał łopatką, żeby się zginał, a nie przechylał, spróbuj galopować na zmianę po ujeżdżalni i po dużych kołach.
Narazie nie rób z nią żadnej szczególniejszej pracy w galopie, większość koni swoje pierwsze galopy ma za coś dziwnego, nowego i bywa niespokojnymi, ale jak ją przyzwyczaisz, że to normalna rzecz, to powoli zacznie się uspokajać, wystarczy, żebyś nie dawała jej powodów do nerwów i nauczyła ją spokojnego galopu, bo zawsze można konia popędzić, a już uspokoić go, gdy nie ma tego w nawyku jest ciężko... szczerze to trudno cokolwiek powiedzieć z samego opisu... musiałabym, zobaczyć jak to wszystko wygląda... -
-
Zuza
Ok, dzięki. Jeszcze jedno pytanie... Jeśli w galopie chcę zrobic jakieś większe koło to ogółem nie ma problemu ale czasem koń przechodzi do stępa. Co w tedy? Łydka? Wolta i to samo od nowa? generalnie z jazdy na jazde jest lepiej. Ale wielkie dzięki za radę, przyda się:) -
a to nie jest tak, że koń nauczył się poprzez długie próby zagalopowywania na kole, że jak jest na kole, to ma kłusować? wystarczy jak profilaktycznie przed wejściem na koło dodasz łydki (delikatnej, ale pewnej) . Koń zawsze musi mieć oparcie w jeźdźcu, szczególnie ten uczący się... Musisz mu stawiać konkretne, konsekwentne zadania, on czeka na porozumienie z Tobą, uczy się Waszego przyszłego wspólnego języka... KOń w tym momencie, gdy Cię zaakceptował, uznał Twoje zwierzchnictwo, przewodnictwo... Nie zepsuj tego...
Nie myl pojęcia KOŁO a WOLTA! Nie galopuj z nieustawionym, niewygimnastykowanym i świeżo uczącym się młodym koniem na WOlcie! Skoro nauczył się kłusować na kole, to tym razem staraj się odejść od rutyny, zagalopowuj z zakrętów, łuków, przecinając ujeżdżalnię, stosuj różne kombinacje... ucz jej też duuuuużych ósemek (narazie) od czubka do czubka minimum 30m)... bądź konsekwentna: Jak wchodzisz na koło w galopie i masz zamiar dalej galopować, to dąż do tego, a jak nie, to użyj zdecydowanyc pomocy (dosiadu), aby koń nauczył się rozróżniać kiedy ma co robić... nie zaszkodzi jak Twoje pomoce będą aż przerysowane, aby zwrócić uwagę konia, że coś się dzieje, coś się zmienia... nie zapominaj też o półparadach... co prawda u nieujeżdżonego konia prowizorycznych, ale są baaardzo ważne!!! -
Zuza
Dzięęęęęęęki :):) No to już chyba nie mam więcej pytań. Jak na niej pojeżdże i coś się zmieni to napiszę. Pewnie kolejne pytanie; )
Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam! -
Anonim
a moim skromnym zdaniem jak masz az tak dużo pytań powinnaś sobie wziaśc trenera,instruktora albo kogos kto ma większe doświadczenie z młodymi końmi,bo jak masz lat 14 takowego doświadczenia napewno nie posiadasz,a możesz konia tylko zepsuć,albo w początkowym etapie ujeżdzania nauczyc go takich nawykow których potem już nie naprawisz...albo bedzie naprawde ciężko...,nawet jak uważasz ze sama sobie poradzisz to poproś czasem kogoś żeby popatrzył na was z ziemi:)
Co do tego galopu...to każdy koń który uczy sie dopiero galopu jest sztywny,tak jak powiedziala jakaś koleżanka wyżej;]to moim zdaniem jest kwestia pracy i dazenia do rozluźnienia właśnie przez nią ale wszystko pomału,z wyginaniem w galopie bym sie jeszcze powstrzymała,do tego nie zapominaj o pracy na lonży która moze sie takze przydac,w dalszym kształceniu konia;]
-
Zuza
No takiej możliwości (co do trenera) nie ma, bo wtedy jak sie pewnie domyślasz nie miałabym pytań.
-
też się zgodzę z koleżanką... już o tym myślałam wcześniej, że skoro musimy Ci pomagać w tak oczywistych sprawach, to o co cho? Wg mnie powinien ktoś kontrolować Twoje ujeżdżanie tej klaczy...
mała dygresja:
Masz 14 lat -> kojarzysz mi się z moją znajomą, która uważa, że niewiadomo jak jeździ (i fakt jeździ od dziecka, praktycznie razem zaczynałyśmy jako berbecie na kucach (no ja ciutkę wcześniej;) ) ) ale to nie zmienia faktu, że jej pojęcie o koniach jest z deka hmmm... dziecinne, mało świadome... ok, pojedzie z dobrym efektem na koniu doświadczonym, wcześniej perfekcyjnie ujeżdżonym, radzi sobie z kilkuletnimi końmi z kilkuletnim stażem, ale nie wyobrażam sobie jakby miała ujeżdżać jakiegoś konia... tym bardziej, że jej "klub" to klub krzak i mimo że jeździ tam hen i jeszcze trochę to robi błędów, a błędów... ja z racji przeprowadzki miałam lepsze perspektywy, ale ona w sumie do paru naprawdę dobrych stajni i stadnin ma całkiem niedaleko, tylko musiałaby wsadzić tyłek na 10 minut w wkd'kę... no ale mniejsza o to... -
no i pamiętam siebie jako 14 latkę i wiem, że ujeżdżanie w tym wieku konia, niezależnie od Twojego stażu jest kiepskim pomysłem...
-
no ale życzę powodzenia i wierzę w Ciebie...
w jakiej miejscowości masz stajnię? (konia) -
Zuza
Taka poprawka --> wcale nie uważam że jeżdżę niewiadomo jak. Stadnina jest w Korzkwi (okolice Krakowa) - BOTOJA. A co do wieku, to chyba nie ma to największego znaczenia, bo można mieć lat 20 pare a jeździć do dupy, ale wpisać się na takim gronie i już szacuneczek, bo ktoś ma te swoje 20 lat. No nieważne, każdy ma swoje zdanie. Ja znam osoby w moim wieku, które zajeżdżały młode konie i naprawde dobrze im to wychodziło. A mówiąc o doświadczeniu, oczywiście, trzeba je mieć, ale jakoś je trzeba nabywać. Chyba zaczyna się właśnie od 1 jazdy. I doświadczenia nabieram właśnie dzięki tej klaczy. No ale ogólnie dzięki za słowa szczerości.
Pozdrowienia
Aha i jeszcze jedno. Zaczynałam ten temat żeby pogadać ogólnie o ujeżdżaniu młodych koni, a nie o moim konkretnym przykładzie. To może powiedzcie ogólnie co na ten temat sądzicie itp. Tak jak zrobiła to pierwsza osoba :) -
chyba co ważniejsze zostało powiedziane... w Botoi nie ma trenerów?przecież ogółem w Krakowie jest parę klubów i możesz poprsoić trenera o dojeżdżanie... możesz też sprawdzić na stronie PZJ wykaz osób z uprawnieniami trenerskimi i kto mieszka w Twoich okolicach...
nie wiem jak jeździsz i zdaję sobie sprawę, że ktoś może mieć dużo więcej lat a jeździć, a raczej wozić się gorzej niż wór kartofli i wogóle nie łapać o co w tym wszystkim chodzi, no ale z mojego doświadczenia jest niewiele osób w Twoim wieku o umiejętnościach, świadomości i wyczuciu jeździeckim odpowiednim do ujeżdżania koni...
ok, ujeżdżanie tej klaczki też będzie dobrym doświadczeniem, ale ona będzie, jak Bóg da, żyła jeszcze z 20 lat, a jeden rok, albo i pół może przekreślić wszystko... -
Anonim
na rozluznienie w tym galopie jeszzce możesz odpuszczac i nabierac miękką wewnętrzną wodzę. doskonałe ćwiczenie. no ale to rozluznienie to tez kwestia czasu, przedewszystkim rownowaga.
PS tez zajeżdżałam Cairo jak miałąm 14-15 lat ale wydaje mi sie że odwaliłam kawał dobrej roboty:P bo niby łądnie na koniu sie nie prezentuję ale młody jest (jak to powiedziała dziewczyna ktora na niego wsiadła pierwszy raz w zyciu) "strasznie mieciutki w pyszczku i delikatny na wszystkie pomoce.i jak fajnie sie podstawia!"; )
Temat o wieku ludzi zajeżdżających młode konie był wiele razy powtarzany, akurat wydaje mi sie ze dziewczyna jest rozgarnieta i sie łapie od czego zacząć z koniem :P pozdrawiam i zycze powodzenia :)
proponuje żeby czasem ktoś podpatrzył jak jezdzil i nakrzyczał na błędy, bo ja jezdzac na lodym czesto zapomniam o sobie :| a potem wychodzi na to ze siedze jaka pokrecona:/ -
*..chałka..*
nie czytalam wszystkiego dokladnie, przyznaje sie:P ale dziewczyny maja racje, za bradzo uzalezniasz sie od naszych zdan, a kazdy kon ejst inny, i trezba podejsc do niego indywidualnie..
to ze ejstes mloda to oki, bo i mzoesz dlugo jezdzic itd, ale ejsli nie masz zadnego pojecia o ujezdzaniu konia, to lipa;/ tak szczerze.
no coz.. pamietaj,ze nic od razu.. dobrez jest z nim pracowac przed ujezdzeniem, a potem nie spieszyc sie z galopem, skokami itd bo mozna go zepsuc..;/ nie spiesz sie i staraj sie rozluzniac konia na kazdej jezdzie.. pozdrawiam i powodzenia -
*..chałka..*
a co do ujezdzenia.. to bradzo duzo daje to jak sie konia traktuje do czasu ujezdzenia i to jak sie z nim pracuje wczesniej.. w znajomej stajni jest konik, ktory od poczatku byl " u nas" , kumpel z nim pracwal spory czas przed ujezdzeniem go.. konik jest swietny! to ogromnie duza roznica, gdy sie kupuje zrebaka ,a co innego gdy jest on odpoczatku w stajni.. to tez swego rodzaju byla dla nas nauka, bo to byl pierwszy zrebak w kadencji stajni.. i tych wlascicieli.. ale wszytsko poszlo swietnie.
co do zuzi to wiadomo,z e lepiej sie zapytac.. moim zdaniem jesli bedziesz przestrzegala podstawowych zasad.. i nie spieszyla sie to poradzisz sobie. zalezy tez to oczywiscie od konia.. ale wiadomo ze jesli sie do czegos zobowiazujemy, to mamy to swiadomosc ze jestesmy w stajnie to zrobic.
dobra rada powyzej, zeby ktos czasem popatrzyl.. korygowanie bledow jest baardzo dobre:) -
Zuza
No to po raz 17nasty dzięki:D Ok, jak tylko znajdę taką możliwośc to poproszę kogoś żeby na mnie polookał. Co do trenerów, owszem - są, ale jeszcze trzeba mieć na to pieniądze. No i jak ktośtam powiedział po prostu wolałam zapytać:)
Dzięki, dzięki wszyystkim! No i oczywiście jak ktoś ma cos do dodania to zapraszam:) -
k a s i a
co do zbyt mlodego wieku to sie nie zgadzam;P moja kolezanka (13lat) ujezdzala swoją klaczke razem z trenerką w zimę i teraz konik bardzo ladnie chodzi, zbiera sie, skacze....co prawda nie jest to kon 3 letni tylko 7 ale wczesniej byla dawana na matke. a dziewczyna b.dobrze jezdzi jak na swoj wiek... -
k a s i a
Podobne Tematy
|
|
Gronowa społeczność koniarzy. Konie, jeździectwo, sport, hodowla, rekreacja i wszystko inne zwi..
Miejsca grona (2)
-
Polandpark Nowoursynowska, Warszawa
-
Klub Jeździecki "Poster" ul. Słoneczna 115, Nowa Wola
- Dodaj miejsce

