Kraków [6783]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Slh

    No to czas zaczac cos o tym pisac :-) Czy krakowianie biegają ? Jak to jest z trzymaniem formy u was ? jestescie w stanie biec 30 min bez zawału z powikłaniami, zakwasów na drugi dzień oraz wstydu ze ludzie sie patrza ?

    Jezeli nie, to moze czas to zmienic ? a jezeli tak , to gdzie biegacie ? ... ja osobiscie osiedle ruczaj->wierza ciśnień przy wyjezdzie na skawine-> ruczaj ... albo ruczaj->wawel->ruczaj itd... :-)

    Zapraszam do rozwodzeń się!; -)
  • mgr small talk

    wokol blon heh choc obiegniecie na raz graniczy z cudem:D
  • Grono.Net

    Bym sie rozwiodła, ale nie mam z kim :P :))))
  • Kasia Krakowianka

    ja biegalam nawet 2 razy po plantach i siadalam na co 2 lawce:)
    ladnie?
  • Anonim

    krakowianie owszem biegaja, ale chetniej capoeire uprawiaja :P
  • Ellak

    a ja dzisiaj w kosza grauam godziny dwie... :D :D
    bosz, talent w sobie odkryuam...; )
  • Slh

    ile błonia mają w obwodzie ? z 4 km chyba ... ja sobie biegam tak po 13km w ciagu godziny ... jak mam dobry dzien to przerw nie robie ... ale cholera brakuje jednak towarzystwa... samemu sie slabo biega... trzeba na sile szukac motywacji ... ewentualnie pomaga sluchanie muzy z mp3playera; -)

    moze nad wisłą ktos biegal kiedys ? ja jeszcze nie mialem okazji sprubowac swoich sil ta alejką asfaltową wzdloz... hmm ?
  • mgr small talk

    jaki ty jestes wspanialy

    ach, i tak cie zagne z ekonometrii;P
  • Panna eL

    hehe dużo ludzi biega w okół Plant..ciekawe o co tak naprawde chodzi (biegnie) :P
  • Slh

    ja pierdziele... czy ja mowie ze jestem ? kazdy zdrowy czlowiek powinien przebiec taki dystans... ale tak sie teraz ludzie rozleniwili ze po 5 minutach odpadaja z palpitacją serca i zakwasami w nastepny dzien zwg na brak jakiej kolwiek kondycji...
  • Anonim

    się zgadzam, niestety :(
    sama tez wstyd się przyznac, ale od wfu w liceum ze sportem mam tyle do czynienia co poranną przebieżkę parudziesięciu metrów do tramwaju, bo wiecznie nie mogę sie wyrobic na czas. że nie wspomnę jak dyszę i sapię jak juz sie wdrapię na schodki i zamkną się za mna drzwi :/
    a kiedys w siatkówkę grałam... na roleczkach śmigałam... amatorsko, ale aktywnie... starzeję sie :P
  • Slh

    wiek nie gra roli :-) czasami na sciezkasz mijam biegajacych ~60 latkow ... na silowni czasami wpada taki dziadek i lepiej sie na drazku podnosi niz niejeden mlodziak :-) ... kwestia samozaparcia i checi :-) ... mi po wiankach doszla kontuzja kolana no i na dzis juz chyba sobie pobiegalem...
  • Anonim

    ja tez ucierpiałam na wiankach, więc o sporcie narazie mowy nie ma, ale szczerze to mnie brak właśnie samozaparcia, no i nie bardzo mam gdzie biegać (środek nowohuckiej betonowej junglii), a jezdzić gdzieś poto , żeby pobiegac to dla mnie z deka dziwne jest, choc wiem że niktórzy praktykują...
    ale wiem, że całkiem nie zrezygnuję nawet z małej dawki ruchu - jak sobie troszkę przyoszczędzę to chcę się do szkoły jogi zapisać - myślę że to będzie najodpowiedniejsza dysyplina dla mnie - każdy robi to co lubi :)
  • Anonim

    u mnie tylko rower wchodzi w rachubę. gdybym mieszkał blisko Plant, Błoń, czy Wisły to zapewne bym biegał, a tak bieganie między blokami jakoś średnio fajne jest (czasem jednak wręcz trzeba biec; ) ), więc zostaje ten rower.
  • Anonim

    rowera nie mam od dwóch lat i nie mogę uzbierac kasy żeby kupic - zawsze wyjdzie jakaś ważniejsza potrzeba :P
  • Anonim

    ja kupiłem parę lat temu tylko dlatego, bo nie miałem jak na działkę do kolegi na imprezę dojechać; ) akurat po urodzinach byłem więc za co było kupić.
  • Ellak

    rowery to niefajne sa...
  • Anonim

    rowery są fajne
    piesi na ścieżkach rowerowych nie.
  • Mikrobi

    Błonia mają 3600 plus-minus sto metrów - dawno temu kolega mierzył tą trasę na liczniku rowerowym.
    Co do biegania: świetnie się nadaje stok między kopcami Kościuszki i Pilsudskiego: od ul. Hoffmana do Starowolskiej przez las
    Świetny jest też Las Wolski: tam już gdzie oczy poniosą, z nogami bywa gorzej :)
  • Anonim

    heheh, ale one tez potrafia zaskoczyc. np ja po wczorajszej przebieżce po wiankach do uciekającego tramwaju musze sie pochwalić iz dzis "rano" wstałam o własnych nózkach i w dodatku zero zakwasów :P
  • 1
  • 2
| |

Przy dodawaniu wątku... * Sprawdź, czy już o tym ktoś nie pisał. * Nie obrażaj innych. * Nie ...



Fotki

Miejsca grona (7)