-
---moni---
znacie jakies filmy, ktore warto byloby zobaczyc?
ja niedawno widzialam 'Pamiec zlotej rybki" i z czystym sumieniem moge kazdemu polecic :] -
★Lioo★
-
Anonim
-
Anonim
-
-
:: till there was u ::
W książce Comming out na ostatnich stronach jest pełen spis literatury i filmów poświęconych tematyce les-gay. Polecam :) -
mona85
-
tuz, tuz
byłm taki ostatnio na dwójce:składający się z trzech części, a akcja rozgrywała się wtym samym domu na przełomie kilkudziesięciu lat-kwestie akceptacji środowiska, samej siebie, posiadania dziecka(pózno ogladałem, ale czymś mnie urzekł).Ponad to napewno "Monster",więcej nie pamiętam,ale napewno było ich troche -
tuz, tuz
-
mona85
CiaH,ten film to"Gdyby sciany mogly mowic 2".zreszta juz tu wspomniany.
mimo swojego dydaktyzmu,uwazam go za jeden z lepszych i godnych polecenia:)
moja ulubiona rola SEvigny(to ta dziewczyna na motorze) -
tuz, tuz
No to sie wyrwałem jak Filip z konopi.I chyba nie zabije jej zapachu bo cholera za nic nie pamietam tej dziewczyny na motorze(no ale jakoś pózno leciał,więc może się kimnąłem na chwile).Może przybliżysz,przypomnisz mi po trochu jej postać??Mi przypadła do gustu,szczególnie ostatnia opowieść za upór i niezmłomność ,w jakże niekomfortowej sytuacji(smutna konieczniść uczestnictwa tej trzeciej osoby) i zasłużony hapy end wynikający z siły ich zwązku(może przesłodzone,ale zgrabnie podane) -
mona85
Wedlug mnie trzecia czesc była zdecydowanie najlepsza pod względem humoru-tak trudny i kontrowersyjny temat w zaskakująco lekkiej,ale nie tracacej nic z subtelności,formie.
I nie pozostaje nic jak tylko pomarzyc sobie ze taki swiat ,w którym lesbijki sa na tyle silne i odważne żeby nie tylko razem mieszkac ale starac się o dziecko,a jedynymi homofobami sa staruszkowie czasem spotykani na ulicy,kiedys będzie istniał naprawde…
Dziewczyna o której wspomniałam to ta która hipiski z drugiej czesci spotykaja w barze dla les i od poczatku nie sa skore do akceptacji jej wygladu,ze względu na pokracznie rozumiany przez nich feminizm. A wyglad ma taki:wlosy do tylu zaczesane na zel, krawat,motor.No i jeszcze pozuje się na „prawdziwa twardzielke”.Kojarzysz już? (aktorka która ja gra to Chloe Sevigny-znalazlam fajna stronke: http://www.chloesevigny.com)
A jak wam się podobala pierwsza historia(O tych dwoch staruszkach)?
-
Anonim
pierwsza historia bardzo smutna. piesci mi sie zaciskaly od tej niesprawiedliwosci. -
Anonim
magiczne słowo - KAR WAI WONG i jedno z jego zaklec - HAPPY TOGETHER.
wyzwalajacy, rzuca urok.
nie jestem homoseksualny, ale w tym filmie tego typu podzialy nie maja znaczenia. uniwersalizm przekazu jest tak silna, ze obserwujemy uczucie, a nie pomiedzy jakimi plciamy maluje sie.
mysle ze dziala to odwrotnie.
osoby homoseksualne zachwyca sie uczuciem w innych filmach Wonga (2046, Spragnieni miłości, ...), choc tutaj bohaterami juz nie jest On i On, ale Ona i On.
I nie bedzie to mialo znaczenia w tym aby dac sie poniesc.
Polecam, bo wiem ze mimo popularnosci 2046, nie wszyscy jeszcze dotarli do tych obrazow. -
mona85
juz sobie sciagam ten film-zacheciles mnie Tomku.
Wracajac do pierwszej historii z filmu "Gdyby sciany mogly mowic2"to mnie poruszyla ona nie tylko z powodu niesprawiedliwosci jaka dotyka ta kobiete,ale przede wszystkim zwiazek glownych bohaterek.Po raz pierwszy obejrzalam film w ktorym lesbijki sa starszymi babciami mieszkajacymi razem od wielu lat.,zupelnie jak stare dobre heteroseksualne malzenstwo.
Ogladajac te historie zdalam sobie sprawe ze nam-lesbijkom-bardzo brakuje historii,opowiesci,wyobrazen milosci do jakich moglybysmy sie odnosic.Ludzie heteroseksualni maja swoje wyobrazenia romantycznej milosci-np.kobiety czesto czekaja na ksiecia z bajki na bialym koniu ,itd..
Takie historie dotyczace lesbijek(i prawdziwej,romantycznej milosci) mozna liczyc na palcach jednej reki...
I to klejny powod dla ktorego polecam ten film:) -
Anonim
z tym co mowisz kojarzy mi sie film Lawendowe wzgórze (Ladies in Lavender), choc i znow tu nie jest wszystko wprost.
szczere bardzo jest to, ze dwie aktorki (obie urodzone w '34 roku, zdecydowanie najlepsze aktorki wciaz grajace z tego pokolenia) grajace tu siostry - Judi Dench i Maggie Smith to rowniez w rzeczywisctosci przyjaciolki
Godziny ("the hours") , film o podobnej konstrukcji co "Gdyby sciany...2", niezwykly..
nikt o nim nie wspomnial a szkoda.
mam nadzieje ze ktos napisze wlasny jego odbior, chetnie przeczytam. -
mona85
kurcze,strsznie sie ciesze ze sa na swiecie mezczyzni ktorym sie podobaja "Godziny":)
ja o nim nie wspomnialam bo to jeden z moich ulubionych i chyba nie umiem onim pisac ani mowic.po prostu go ogladam.i jestem szczesliwa.od razu swiat wyglada piekniej
a muzyka Glass'a wraz ze wspanialym montazem...porazajaca!
polecam!!! -
Anonim
tak, sa. jestes uprzedzona :p
racja, ladunek emocji w tym filmie jest tak duzy, ze tez nie umiem opisac ani mowic (dlatego zapytalem).
ale dla mnie te emocje to smutek.
po wyjsciu z kina bylem smutny i przybity.
czulem sie zle.
piszac o muzyce philipa glassa sprowokowalas mnie do kolejnego skoku po filmach - tym razem do Fortepianiu, bo tam rownie urokliwa czy "porazajaca" muzyka jak w Godzinach. Tyle ze nie Philip Glass, ale Michael Nyman. -
Anonim
o bogini, uwielbiam 'fortepian'!! ale to taki offtopic, bo film piekny, ale niebranzowy. -
Anonim
-
Anonim
nie no, to ja zeszlam z tematu, deklaracja o uwielbieniu dla 'the piano'.

