Liberalizm [1035]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    taki nowy temat.
  • Anonim

    Az sie dziwie ze ten temat jeszcze nie zostal; podniesiony - a jakie pole do popisu w klotniach; )))) ups chcialem powiedziec w dyskusji; >>>>...

    Na serio

    Najchetniej to bym widzial Polske tak z 200 ladunkami nukleranymi oraz srodkami przenoszenia. Dzieki temu jezeli mina obecne czasy wzglednego spokoju/chyba ze odpali Lukaszence, Rosjanom skonczy sie gaz i ropa, a w niemczech przejmie wladze NPD.../to i tak nikt by nas nie ruszyl/ w koncu po co zabojady zmajstrowac;y sobie atomowke? - zeby przypadkiem juz nie musiec walczyc tj poddawac sie*/

    Ale nasi debilni politycy nigdy decyzji o konstrukcji takiej broni nie podejma/nie mowiac o tym ze nie mamy na to kasy/ pismaki z ekologami zaszczuli by nawet matke Terese z Kalkuty o takiej idei nie mowiac - co nam zostaje?

    Konwencjonalnie dostaniemy wklep nawet od Bialorusi/czytal;em fajna analize jak by taki konflikt mogl przebiegac/o Niemcach czy Rosji nie mowiac.
    Czasy wzglednego spokoju moga minac wczesniej czy pozniej. Patrzac jak NATO staje sie klubem dyskusyjnym, bedzie juz po wszystkim nim oni sie zdecyduja - a swoja droga Holendrzy juz w Srebrenicy pokazali co sa warci, a inni sojusznicy - hm raczej nie sa lepsi; /...

    Dlatego jakie jest wasze zdanie na temat wojskowej obecnosci USA w polsce?

    Tylko prosze o konkrety z uzasadnieniem a nie stwierdzenia - nie bo nie.

    Wg mnie poza ta baza rakietowa powinna byc co najmniej baza duzej jednostki typu dywizja czy skrzydlo lotnicze - czemu?

    Chrzanic kase ktore ewentualnie by z tego byla. Amerykanie to debile, ale nie lubia jak sie Amerykanow zabija. Agresja na Polske byla by agresja na USA - nie mowie ze musieliby sie ruszyc, ale wg mnie ruszyli by sie na 99,8%, a to oznacza ze nie oplacaloby sie nikomu zaatakowac nas.

    Wg mnie nie maja racji argumenty typu:

    - stajemy sie celem.

    I tak jestesmy. Po pierwsze dla Islamofanatykow i tak jestesmy 1.zachodem, 2. krzyzowcami/bo irak, afganistan/3. chrzescijanami/ to samo juz wystarcza/ 4. bo nie jestesmy muzumanami, 5. bo czemu nie?
    Jakakolwiek baza niczego tu nie zmieni, zwlaszcza ze USA juz maja bazy w Niemczech, Hiszpanii, Turcji, Wloszech, Norwegii, Danii...

    - w przypadku ataku, atakujacy bedzie sie staral zniszczyc baze u nas, by zaatakowac USA

    Tak by podpowiadala logika ale - skoro ma byc 10 przeciwrakiet, to co za problem wystrzelic 15? 5 doleci na pewno do celu.
    Zas proba zniszczenia wyrzutni u nas za pomoca rakiety sredniego zasiegu? - hm zdaje sie sie ze przeciwrakiety takie pociski beda w stanie zniszczyc, a jak nie one to patrioty czy co tam je zastapi/

    Na koncu. Celem sa Stany. Przywalenie nam bedzia mialo mniejszy ciezar gatunkowy, a Iranowi/szkoda ich akurat lubie/Korei Pln chodzi zeby przywalic wielkiemu szatanowi - nie uposledzonemu diabelkowi

    - system obrony przeciwrakietowej jest dziurawy/niespelni swojego zadania

    no i dobrze, skoro tak to rakiety od razu beda lecialy za ocean - dla nas wazne jest to ze gdyby ktos chcial zaatakowac Polske to musialby zabijac Amerykanow - a oni jak sie juz wkurwia to sie nie patyczkuja/no jak oczywiscie jest co bombardowac - a nie gdy wybor jest miedzy lepianka, a kiblem obok lepianki/

    jakie jest wasze zdanie w temacie?

    Artus

    * co to 100.000 ludzi z podniesionymi rekoma? - armia francuska
    ile biegow ma francuski czolg? - 4 do tylu, jeden do przodu. po co jest bieg do przodu? gdyby ich ktos zaatakowal od tylu zeby mogli uciekac do przodu
    czemu na polach elizejskich rosna drzewa?- niemcy lubia maszerowac w cieniu
    po co istnieje francuska armia? zeby byl ktos komu wlosi moga wklepac...
  • ...

    ah, znowu mityczna drugowojnna ignorancja przedstawiania Francuzów jak największe pizdy. Polacy natomiast są bohaterskimi obrońcami z kiepskim dowództwem... Czytałeś cokolwiek dotyczącego kampanii francuskiej 1940r? Przegrali na tym samym na czym przegraliśmy my - chujowej, beznadziejnej, upolitycznionej górze. A Włochów to akurat w 1940 Francuzi zatrzymali... zgadnij gdzie.

    co do tarczy to jestem umiarkowanie na tak. Dlaczego? Bo nie ufam ani ruskim, ani szwabom, natomiast Amerykanie nigdy nas specjalnie nie wydymali. Pomijając Irak, ale w Iraku to wydymali samych siebie. Nie wiem na jakiej zasadzie działa ten system, ale też mi się wydaje, że 10 rakiet to mało.
  • Anonim

    Rastif Francuzi byli pizdami. Że zatrzymali na południu makaroniarzy może tylko swiadczyć o tym że włosi byli pizdami jak oni/do etipczyków to oni moze i byli silni, ale skoro nawet grecy ich nie dość że zatrzymali to wkroczyli do albanii tylko to potwierdza/ Oba narody dostawały w czasie II wojny wklep wszędzie/no włosi mieli kilka przebłysków w afryce/.

    Francuska atomówa to właśnie rezultat traumy, jakiej doznali w 1940. Oni sie uważali za ch...wie kogo a rozłozyli sie jak domek z kart. Ale to jeszcze nic.
    Wiesz czemu de. Gaulle tak nienawidził amerykanów? po II wojnie - bo był i na kazdym kroku mu razem z angolami dawali do zrozumienia że są gówno warci i ze są na ich łasce.

    Francuzi byli podczas podpisywania kapitulacji tylko i wyłacznie dlatego że/ nie pamietam jak sie nazywał ten franc. gen, Leclerc to na pewno nie był/ ten gen zagroził ze popełni samobójstwo jak go nie dopuszcza do udzialu/angole na początku go wysmiali, potem dopuscili/

    Keitel jak zaobaczył francuzów wchodzac by podpisac akt kapitulacji tylko sie usmiechnoł i powiedzieł - to nawet oni(francuzi) tu sa - i angole razem z amerykanami tez sie smiali.


    Tak naprawde to strefę okupacyjna powinni dostać Kanadyjczycy/miejsce w radzie bezpieczeństwa tez - wklad francuski w wojne był mniej niz zalosny.

    Mając taka armię, taka geografię, taki potencjał jak franc. w 1940 przyrównywanie ich do nas jest niesmaczne.

    Artuś

    p.s

    a w 1939 rzeba było sie poddac jak czesi, albo zawrzec sojusz z adolfem
  • Satanikus Robotikus

    Rastif mylisz sie i to bardzo... Stany to kraj ktory nas wydymal najbardziej bo majac szanse na bycie prawdziwym krzyzowcem wolnosci i demokracji sprzedal nas Stalinowi.

    Oczywiscie mozna sie upierac ze to administracja tego cwela Roosevelta nas sprzedala ale w koncu mowimy o rzadach, a jesli tak to co by bylo jakby inny rzad byl w UK podczas dziwnej wojny. Churchill moza a nuz by zrobil cos innego...

    Co do francuzow natomiast to fakt - oni sa pizdami ze wzgledu na swoich zapizdzialych politykow i szefow sztabu ktorzy tez politykuja.. Jako zolnierze walczyli bardzo przyzwoicie. W I wojnie duzo efektowniej i ofiarniej niz anglicy np... To ze maja burdel to inna sprawa...

  • Satanikus Robotikus

    Wiesz po pierwsze faktycznie wierzono w ten jebany sojusz.Francuzi mieli wowczas - pomijajac sowietow - najwieksza armie swiata.A i my poradzilibysmy sobie nienajgorzej. To byl 1939. Wowczas taka znikoma roznica w przewadze technicznej jaka mieli niemcy nic nie znaczyla. Poza tym szwaby byly przeceniane - ani to nie byl blitzkrieg to co robili, ani nie bylo nawaly pancernej bo na 3000 czolgow 1200 to byly jedynki a 1400 dwojki ktore dalo sie rozpierdolic dobrze rzuconym granatem. O tym ze z dowolnej armaty mozna bylo je trzepnac nie musze wspominac...Jedyna przewage jaka mieli niemcy w sprzecie to byly samoloty. Tu nie bylo konkurencji nawet.

    Poza tym wojsko polskie nie zostalo wogole zmobilizowane, panowal chaos, to co robili uciekajacy cywile to byl cios w plecy...przegralismy najpierw z samymi soba potem dopiero z hitlerem. No i stalin sie przyczynil. Takze teoretycznie - mielismy szanse opierac sie tak dlugo az by zachod zrobil swoje. Ta wojna teoretycznie powinna sie skonczyc po dwoch-trzech miesiacach kleska niemiec. Oczywiscie po dwoch trzech latach mielibysmy nastepna duzo gorsza ale...

  • Anonim

    Jestem "za". Nie widze merytorycznych argumentow "przeciw". Chociaz nalezy sie targowac! :)
  • ...

    ' Rastif Francuzi byli pizdami. Że zatrzymali na południu makaroniarzy może tylko swiadczyć o tym że włosi byli pizdami jak oni/do etipczyków to oni moze i byli silni, ale skoro nawet grecy ich nie dość że zatrzymali to wkroczyli do albanii tylko to potwierdza/ Oba narody dostawały w czasie II wojny wklep wszędzie/no włosi mieli kilka przebłysków w afryce/. '

    Rany, naprawdę mam wymieniać miejsca, gdzie Francuzi sobie radzili? muszę to robić?

    'Francuska atomówa to właśnie rezultat traumy, jakiej doznali w 1940. Oni sie uważali za ch...wie kogo a rozłozyli sie jak domek z kart. Ale to jeszcze nic. '

    Traumy podrugowojennej to aż takiej Francuzi nie mają. Bardziej pierwszowojenną. My mamy na pewno większą. Wiesz, dlaczego, mimo większej traumy, nie mamy atomówek? Może i wszyscy na Francuzów kurwią, ale ciekawe dlaczego wciąż się z nimi liczą?

    'Mając taka armię, taka geografię, taki potencjał jak franc. w 1940 przyrównywanie ich do nas jest niesmaczne. '

    Geografia - ok, potencjał - ok, armia - NIE. Wiesz dlaczego? Bo armia to nie tylko czołgi i piechota. To również dowództwo i przyjęta doktryna wojenna. W 20-leciu międzywojennym w kilku krajach pojawili się propagatorzy idei rozbudowy sił pancernych. Niemcy mieli Guderiana, ruscy fantastę Tuchaczewskiego (jak skończył nie wspomnę), Francuzi de Gaulle'a, a Amerykanie m.in. Pattona. Nie wiem jak było w wypadku de Gaulle'a, ale Patton na początku lat 30 gadał z Kongresem na temat rozbudowy sił pancernych i wiesz jaką odpowiedź otrzymał? Gromkie 'nie'. Dlaczego? Bo nie. Po prostu było to sprzeniewierzenie się tradycji wypracowanej jeszcze podczas wojny secesyjnej (dostał forsę dopiero parę lat później). A we Francji tradycje wojny pozycyjno-napoleońskiej (nie mam tu na myśli, że to to samo - mówię raczej, że doktryna była przestarzała) były jeszcze silniejsze. Stąd kretyńska linia Maginota i stąd porażka w 40'.

    'a w 1939 rzeba było sie poddac jak czesi, albo zawrzec sojusz z adolfem'

    Też tak czasem myślę, ale mimo wszystko odczuwam pewną dumę, szczególnie myślę o tych, którzy tłukli się i z jednymi, i z drugimi czerwonymi (tj. z sowietami też)
  • ...

    'Rastif mylisz sie i to bardzo... Stany to kraj ktory nas wydymal najbardziej bo majac szanse na bycie prawdziwym krzyzowcem wolnosci i demokracji sprzedal nas Stalinowi. '

    to wymaga zbadania sytuacji polityczno-społecznej... Żabojady i Angole nas sprzedały, zgadzam się w 100%. Amerykanie nie mieli w stosunku do nas zobowiązań sojuszniczych, nie obiecywali nam pomocy, ba, nawet z akceptacją rządu emigracyjnego mieli kłopoty. Być może Stany walnie przyczyniły się do wybuchu WWII, ale ciężko im zarzucać, że nie ginęli za Gdańsk. Dlaczego niby miałoby ich to obchodzić? Zresztą pamiętaj, że wtedy jeszcze komunizm nie kojarzył się z zamordyzmem, totalitaryzmem i kołchozami... traktowano go jako zwyczajną 'inną drogę'. A jak jeszcze wujek Stalin pomógł wujka Hitlera przegonić, to część zachodniej opinii publicznej dostawało spazmów na myśl sowieckiej rewolty.
    swoją drogą pomysły zakończenia wojny poprzez atak na ZSRR miał Patton, hehe... ale raczej ciężko byłoby z wykonaniem tego planu. De facto trzebaby było ich atomówkami zarzucić.
    btw, Satanicus - wolność i demokracja? brrrr....

    Polacy też przegrali przez złe dowodzenie. Mieliśmy mniejsze szanse, to fakt, i jeszcze załatwił nas sowiecki Dolchstoss, ale przegraliśmy _dokładnie_ z tego samego powodu. A mimo wszystko nazywanie wszystkich Polaków (łącznie z F. Dąbrowskim i obrońcami Wizny) wydaje mi się nie na miejscu...

    swoją drogą jak się przejrzy osiągi francuskich czołgów z 40' (Chary mam na myśli), to ten mit wspaniałej armii trochę upada.
  • Satanikus Robotikus

    co za roznica czy gineli za gdansk skoro raz ze sami nagrabili przyczyn to jeszcze dokarmili stalina. Zreszta Roosevelt DOSKONALE mogl zdawac sobie sprawe. Juz jak bylo wiadomo olal i pozwolil ruskim zajac berlin np. A ze wycofal sie z pragi,,


    shandlowali nas tak samo. Akurat tylko Churchill walczyl -choc w sumie nie do konca z idei... Roosevelt nie chcial nawet slyszec o tym zeby najezdzac europe najpierw od balkanow. On chcial od zachodu i reka w reke z Joziem... ot cala jankeska uczciwosc. Dla mnie idiota ktory najpierw sra a potem pomaga sprzatac jest tak samo do dupy jak ten ktory sra i ucieka. Mogl nie srac...

    Tak wiec kierowac trzeba sie racjonalnie a nie "amerykanie nas nie sprzedali"...sprzedali sprzedali. I do tego nie wiadomo jeszcze za co! Za darmo oddali barany...
  • ...

    Celem tej wojny byli naziści i Japończycy, a nie zaprowadzenie demokratycznego ładu na całym świecie (choć, oczywiście, propaganda mówiła, że taki został zaprowadzony). Trzeba spojrzeć na społeczeństwo amerykańskie, które nie kupiłoby wojny z sowietami (przecież przez całą WWII w prasie aliantów zachodnich panowała cenzura zabraniająca kurwić na ZSRR). Nie mniej ważne, Roosevelt starał się załatwić wszystko cudzymi łapkami, aby zminimalizować straty własne w ludziach. Stąd ot chociażby Lend-Lease Act. Miał powiedzieć 'sory narodzie, przez lata sowieci byli w pytę, ale ostatnio stwierdziłem, że trzeba ich zajebać, bo są niedemokratyczni?'. Roosevelt realizował raison d'etre, ale mówić, że nas sprzedali? Sprzedaliby nas gdyby mieli w stosunku do nas zobowiązania sojusznicze. Zwyczajnie ich to nie obchodziło... A Polacy jak zwykle nie potrafili o siebie zadbać i ginęli wszędzie jak leci za cudzy interes.

    O otwarciu drugiego frontu na Bałkanach nie chciał słyszeć Stalin przede wszystkim. Dlaczego nie chciał - wiadomo, ale fakt jest taki, że wtedy ciężar wojny spoczywał na ZSRR i to one miało decydujący głos w tej sprawie. Churchill wierzgał, bo Bałkany były strefą wpływów brytyjskich...

    'Dla mnie idiota ktory najpierw sra a potem pomaga sprzatac jest tak samo do dupy jak ten ktory sra i ucieka. Mogl nie srac... '

    Satanikus, oczywiście, że III Rzesza była 'lepsza' niż ZSRR. W tym sensie, że musiała szybciej upaść. Jednak z perspektywy bezpieczeństwa USA była zdecydowanie gorsza - Stany wiedziały o Amerika Bomber, naziole przystąpili do paktu trzech, mającego wymowę antyamerykańską. Niby nie wiadomo było też jak stoi sowiecki program atomowy, chociaż to kiepski argument, bo próba atomowa w 49' była dla zachodu sporym zaskoczeniem.
  • Satanikus Robotikus

    Rastif.. a wydawaloby sie ze jestes racjonalny czlowiek

    Roosevelt nie popragowal zadnego racjonalnego podejscia w polityce. On byl jebanym kryptokomuchem zakochanym w sowietyzmie i gdyby mogl pewnie by wprowadzil to w USA. Dowody na to co wyprawiaja sowieci mial juz w 1943 i co? I nic. Od 1944 Churchill mu nawet spokoju przez jeden dzien nie dawal mowiac ze jesli nie chca stworzyc problemu zaraz po pokonaniu jednego trzeba szybko odciac Stalina od europy. W styczniu 1945 wojska amerykanskie byly 15 km od Berlina ale administracja Roosevelta zalatwila wszystko tak ze 5 miesiecy potem wjechali tam sowieci... Sprzedal nas nie daltego ze mial zobowiazania bo nie tak dziala sprzedanie. Sprzedal nas bo oddal nas stalinowi tak o (a nie mial prawa kupczyc cudzym krajem) w zamian za to ze przez jakis czas bedzie tamten udawac ze jest sojusznikiem.....Sprzedal i tyle. Przehandlowal jak malo kto... O tym ze otwarcie frontu na balkanach nie widzialo sie stalinowi to chyba jasne. Ale widzialo sie myslacemu strategicznie o europie Churchillowi. Tylko co z tego jak Roosevelt wierzyl w kazde gowno jakie mu Stalin wcisnal... agent jebany.

    A co do bezpieczenstwa... amerkia bomber to byl projekt ktorego rzesza nie bylaby nigdy w stanie zrealizowac. Poza tym nikt tu nie mowi zeby zostawic Hitlera w spokoju. Ja mowie zeby nie oddawac nic Stalinowi jak zrobil FDR



  • Anonim

    Jestem za, a nawet przeciw.
  • ...

    ale ja nie zaprzeczam nigdzie, że Roosevelt był kryptokomuchem. To jest oczywiste. Amerykanie mają niefart do prezydentów podczas wojen światowych.
    Problem jest w możliwościach. Stalin był samodzierżawcą na sposób carski niemalże, Roosevelt i Churchill byli demokratycznie wybrani ze wszystkimi wadami tegoż. Churchill miał jaja, Roosevelt w zasadzie umierał i jeszcze doszły do tego wybory.
    Myślisz, że społeczeństwo amerykańskie kupiłoby wojnę z sowietami? Odpowiedź brzmi nie. Dla Amerykanów w ogóle wojna w Europie była bardziej abstraktem niż walką z rzeczywistym niebezpieczeństwem. Wg opinii publicznej groźna była Japonia, III Rzesza była sojusznikiem wroga najeżdzająca ich sojuszników. Ergo chujnia, biorąc pod uwagę świadomość statystycznego jankesa.

    'W styczniu 1945 wojska amerykanskie byly 15 km od Berlina ale administracja Roosevelta zalatwila wszystko tak ze 5 miesiecy potem wjechali tam sowieci... '

    W styczniu 1945 to trwała ofensywa w Ardenach... I Churchill srał ze strachu tak, że poprosił Stalina o przyśpieszenie ofensywy wiosennej.

    'A co do bezpieczenstwa... amerkia bomber to byl projekt ktorego rzesza nie bylaby nigdy w stanie zrealizowac.'

    Afair z tego co pamiętam to prototypom udało się podlecieć na parędziesiąt kilometrów od wschodniego wybrzeża. A jeszcze inaczej by to wyglądało, gdyby Franco zgodził się przystąpić do osi. Na szczęście dla aliantów postawił niestrawne dla Hitlera warunki. tak btw, jakby ktoś wątpił, że Franco miał pewne faszystowskie ciągoty, hehe

    'Poza tym nikt tu nie mowi zeby zostawic Hitlera w spokoju. Ja mowie zeby nie oddawac nic Stalinowi jak zrobil FDR '

    I myślisz, że to możliwe? Powiedz mi - jak?! Obrzucić atomówkami idealizowanego w mediach sojusznika? Które _społeczeństwo_ to kupi?
  • Satanikus Robotikus

    "ale ja nie zaprzeczam nigdzie, że Roosevelt był kryptokomuchem. To jest oczywiste. Amerykanie mają niefart do prezydentów podczas wojen światowych.
    Problem jest w możliwościach. Stalin był samodzierżawcą na sposób carski niemalże, Roosevelt i Churchill byli demokratycznie wybrani ze wszystkimi wadami tegoż. Churchill miał jaja, Roosevelt w zasadzie umierał i jeszcze doszły do tego wybory."

    Nieprawda Rastif. Kurde niby taki proamerykanski jestes w sensie ze interesujesz sie a takie byki walisz. Roosevelt wyrobil sobie ogromne poparcie nagonka polityczna w wyborach po kryzysie w 1933. Takiej propagandy nie widziano jeszcze w USA nigdy. Nawet Lincoln i rewolucjonisci z okresu walki o niepodleglosc sie chowali. Rowniez Roosevelt byl BARDZO pozytywnie nastawiony do ZSRR i byl wielkim zwolennikiem odnowienia stosunkow dyplomatycznych. Gdy okazalo sie ze jego New Deal nic tak naprawde nie zmienia bo bezrobocie sie utrzymalo w sumie na poziomie 15-20% do poczatkow wojny wybuchla opozycja nawet wsrod demokratow. W 1937 roku Roosevelt zaczal angazowac sie zatem - jak Busz jr w polityke miedzynarodowa i nagonki polityczne i tak przepchnal sie na druga kadencje chco w sumie w wyborach do kongresu przegral. Po to tez byla mu potrzebna wojna - zeby przepchnac wiecej swoich czerwonych pomyslow a ze podczas wojny dzieki lend-lease nagle potrzeba bylo mnostwo rak do pracy za puste kredyty drukowane w FED to ludzie go pokochali. To jest ewidentnie pod wzgledem przebieglosci najwiekszy skurwiel w historii USA...I on absolutnie zdawal sobie psrawe z tego co robi. On po prostu chcial tak zrobic. A nie ze byl chory itd. Jego dzialanie bylo konsekwentnie jednostajne przez wszystkie kadencje....Jak ktos jest czerwony w 1933, 1937 i 1941 nie mozna mowic ze nie jest czerwony w 1943 bo jest chory i stary...


  • Satanikus Robotikus

    "W styczniu 1945 to trwała ofensywa w Ardenach... I Churchill srał ze strachu tak, że poprosił Stalina o przyśpieszenie ofensywy wiosennej."

    Hehe spokojnie - troche koloryzuje i to chyba nie bylo w styczniu... moze w lutym.Teraz ci szczegolow nie podam - pierwszy raz wyczytalem o tym w artykulach Jacka Kwiecinskiego (kojarzysz moze?) ale ze jest on czlowiekiem zapieklej antylewicy i czasami zdarzy mu sie przedobrzyc postanowilem sprawdzic. I to byl fakt. Czesc oddzialow amerykanskich miala praktycznie wolna droge na berlin tylko ze dowodztwo postanowilo nie zdobywac punktow strategicznych ale zajac sie oddzialami armii niemieckiej. Jak bede w kraju za tydzien zerkne w pokoiku czy mam jeszcze ten artykul gdzies bo tam byly odwolania do ksiazek. Albo jak sie zezloszcze zamailuje do autora. Ofensywa w ardenach byla inicjatywa punktowa, majaca na celu przerwanie frontu i nie tyle pokonanie alaintow ile sklonienie ich do podpisania pokoju ktory nie bylby kapitulacja. Niemcy panicznie bali sie podpisywania kapitulacji przed rosjanami. Poza tym jankesi mieli juz dwie armie na terenie niemiec. Problem byl w tym ze nie mozna tak sobie przerzucac oddzialow jak sie trzyma zwarty front.Poza tym jankesi sie nieco rozpedzili i pogubili. Ogolnie cala ofensywa to jeden wielki burdel byl ale to juz szczegol...

    Poza tym kojarzysz moze co Patton powiedzial o nakazie wycofania sie z
    Pragi :]

    "Afair z tego co pamiętam to prototypom udało się podlecieć na parędziesiąt kilometrów od wschodniego wybrzeża."

    Taaa. Zmodyfikowane kondory z dodatkowymi zbiornikami mogly sobie nad wschodnim wybrzerzem polatac i wrocic... Pytanie tylko czy on moglby to zrobic niosac ladunek bomb. I co by zrobil jakby go dopadly mysliwce? :]]]

    Jesli czegos sie mogli jankesi obawiac to Amerika Rakete....

    " A jeszcze inaczej by to wyglądało, gdyby Franco zgodził się przystąpić do osi."

    Eee. co by wygladalo? Co by zapozniona w rozwoju cale wieki nawet wobec wloch hszpania mogla niby zrobic? Dorzucic troche miesa armatniego??? Poza tym Franco byl antykomunista - nie pronazista.

    "Na szczęście dla aliantów postawił niestrawne dla Hitlera warunki. tak btw, jakby ktoś wątpił, że Franco miał pewne faszystowskie ciągoty, hehe"

    Faszystowskie nie znaczy jawnie pronazistowskie. To byla milosc z koniecznosci a nie z zamilowania.

    ""I myślisz, że to możliwe? Powiedz mi - jak?! Obrzucić atomówkami idealizowanego w mediach sojusznika? Które _społeczeństwo_ to kupi?""

    A kto idealizowal tego sojusznika????? No kto!!! No wlasnie kurwa mac kto!!!!!!! Kto tak kurwa malo nie zesral sie zeby wlezc Stalinowi w dupe w mediach od 1941!!!

    :]

    A mnie po prostu chodzi o to zeby nie zapominac ze USA tez nie byly wielka ruszajaca na pomoc starsza siostra dla naszej Polski. Tylko tez wielkrotnie realizowaly sobie naszym kosztem wlasne polityki. Nie ma zadnej roznicy. Wazne jest to co mozna ugrac i to co jest teraz. A nie jakies bzdurne historyczne zaszlosci... zwlaszcza z krajem ktoremu zawdzieczamy posrednio 45 lat komuny...
  • Anonim

    Ja jestem za (pod warunkiem ze dostaniemy cos w zamian, a to wcale nie jest takie oczywiste)
  • Satanikus Robotikus

    oczywistym jest ze nie dostaniemy nic.
  • Anonim

    Dotychczas tak było , ze nic nie dostawaliśmy. Może Kaczyński bedzie bardziej skuteczny niż Kwaśniewski który zadowalał sie poklepaniem po pleckach. Chociaż szczerze w to wątpie :/
  • Satanikus Robotikus

    mala szansa. Ten gosc jest zielony w kwestii polityki miedzynarodowej. A zatrudnia debili. I do tego uwaza ze wazniejsze jest to zeby paranoik Macierewicz dobrze przeczystil MON niz zeby zatrzymac otwarcie krytykujacego Kaczorow Sikorskiego ktory nawet jesli nie jest do konca czysty jest najlepszym ministrem w tym chujowym rzadzie... Pierdolone konusy..
  • 1
  • 2
| |

Liberalizm (z łac. liberalis – wolnościowy, od łac. liber – wolny) jest to ideologia, kierune...



Fotki

Miejsca grona (0)