-
Hubert
czy ktoś z obecnych tu libeałów może mi wyjaśnić dlaczego feministki chcą cenzurowac Sienkewicz??? czy on naprawde takie groźne stereotypy utrwala?? -
Anonim
głośna profesor filozofii Krystyna Hoff Sommers: "Feministki to grupa neurotycznych, rozpuszczonych przez życie intelektualistek, które same sobie i swoim adeptkom wmawiają, są że wciąż uciskane przez mężczyzn " (źr. W.Łysiak "Wilk i Kuglarz" wyd.TEVERE WWA '05)
Według mnie to trafna diagnoza. -
Tiwanick
Feministki czasem mają rację, a czasem jej nie mają.
Mają ją gdy walczą np. o równe płace za taką samą pracę. Jakakolwiek dyskryminacja w tym względzie jest po prostu obrzydliwa.
Co się tyczy cenzury - cenzurowanie Sienkiewicza to jakiś absurd. Podobnie jak walka z "seksistowskimi reklamami" pani profesor Środy, czy też walka z dowcipami o blondynkach. Po pierwsze jest wolność słowa, po drugie zwalczanie czegokolwiek powoduje naturalny odruch obronny, a po trzecie, każdy dobry dowcip musi być trochę niepoprawny politycznie :-)
Feministkom dużo lepiej by zrobiło,gdyby skoncentrowały się na działaniach pragmatycznych - zwalczaniu dyskryminacji płacowej, przemocy w rodzinie, molestowania seksualnego w pracy. -
YT
"Mają ją gdy walczą np. o równe płace za taką samą pracę. Jakakolwiek dyskryminacja w tym względzie jest po prostu obrzydliwa. "
Jest wynikiem regulacji zawartych w kodeksie pracy, które gwarantują kobietom ogromne przywileje. Pracodawcy odbijają sobie ryzyko ciąży i urlopu macierzyńskiego poprzez przyznawanie kobietom niższych pensji.
"Podobnie jak walka z "seksistowskimi reklamami" pani profesor Środy, czy też walka z dowcipami o blondynkach."
One nie mają poczucia humoru.
- Ile feministek potrzeba do wykręcenia żarówki?
- To nie jest śmieszne!
" molestowania seksualnego w pracy."
Molestowanie seksualne jest przeważnie wytworem fantazji. Niektóre kobiety lubią sobie zarobić, więc oskarżają wszystkich bogatych facetów kiedy tylko jest to możliwe. Natomiast molestowanie realne można załatwić "po męsku". Mąż molestowanej kobiety spotka się z molestatorem "na solo" i sprawa załatwiona. Prawo nie powinno zajmować się takimi pierdołami.
-
-
Pan Antoni
Rafał napisał: "Molestowanie seksualne jest przeważnie wytworem fantazji. Niektóre kobiety lubią sobie zarobić, więc oskarżają wszystkich bogatych facetów kiedy tylko jest to możliwe. Natomiast molestowanie realne można załatwić "po męsku". Mąż molestowanej kobiety spotka się z molestatorem "na solo" i sprawa załatwiona. Prawo nie powinno zajmować się takimi pierdołami. "
Zechcesz podać źródła z których masz takie informacje? Nie ma to jak rzucać na lewo i prawo kwantyfikatorami ogólnymi albo do nich dążącymi.
Poza tym przypominam, że państwo to instytucja, która posiada na swoim terytorium monopol na stosowanie przemocy i przymusu, nawet jeśli jest demokracją. Wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę to samosąd. zaś propagowanie takiego zachowania to umacnianie w społeczeństwie tendencji do chaosu.
"pierdoły"...niezły jesteś, naprawdę. Narusznie godności osobistej drugiej osoby często z użyciem przemocy to dla Ciebie pierdoła. Gratuluję. Jasne, że zdarzyć się może, iż jakieś oskarżenia o molestowanie są fałszywe i obliczone jedynie na zysk. Tylko, że tak samo jest np.: z ukartowanymi kradzieżami samochodów. I co? Policja powinna nie ścigać złodziei, zakładając, że część przestępstw nie jest prawdziwa? Super, naprawdę.
pracodawcy odbijają sobie ryzyko...no świetnie. Nie mówię już o tym, że niektóre kobiety wcale nie zamierzają zachodzić w ciążę.
"one nie mają poczucia humoru" - znów nieuprawniony kwantyfikator ogólny.
-
Tiwanick
Rafał, nie bądź radykałem...
"Jest wynikiem regulacji zawartych w kodeksie pracy, które gwarantują kobietom ogromne przywileje. Pracodawcy odbijają sobie ryzyko ciąży i urlopu macierzyńskiego poprzez przyznawanie kobietom niższych pensji."
Pracodawcy odbijają sobie ryzyko ciąży... często nie zatrudniając młodych kobiet. Jeżeli już się na to zdecydowali, to powinni płacić im tyle samo co mężczyznom. Praca ta bowiem ma dokładnie taką samą wartość. A państwo winno dzielić z przedsiębiorcami ciężar utrzymania matki na urlopie macierzyńskim. W imię polityki prorodzinnej, psia mać :-)
"Molestowanie seksualne jest przeważnie wytworem fantazji. Niektóre kobiety lubią sobie zarobić, więc oskarżają wszystkich bogatych facetów kiedy tylko jest to możliwe. Natomiast molestowanie realne można załatwić "po męsku". Mąż molestowanej kobiety spotka się z molestatorem "na solo" i sprawa załatwiona. Prawo nie powinno zajmować się takimi pierdołami."
Przyznam że trochę mi ręce opadły. Przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś i się zastanów. A jako punkt wyjściowy dla zastanowienia proponuję następujące zagadnienia:
- Czy godzi się zostawiać fukcję prokuratora i sędziego w jednym mężowi kobiety, który z racji swej pozycji jest absolutnie nieobiektywny i nie odróżni za licho przypadku prawdziwego molestowania od fantazji?
- Co ma zrobić kobieta, która nie ma męża/chłopaka który "miałby załatwić sprawę po męsku"? Godzić się na dalsze molestowanie, a może i gwałt w miejscu pracy, czy odejść na 20% bezrobocie?

