-
Anonim
Czy w Polsce jest potrzeba i szansa na powstanie Partii Libertariańskiej? Czy wzorem Stanów Zjednoczonych AP, Kanady, Islandii etc. libertarianie powinni zakładac partie polityczne i dażyc do zdobycia władzy? Czy takie zachowanie nie jest czasem niezgodne z duchem libertarianizmu, odżegnujacego sie od państwa dzisiejszych czasów, a nawet w ogóle nie uznajacego państwa?
W naszym kraju najbardziej zbliżoną do libertarian partia jest UPR, ktorej elektorat wynosi ok 0,5 mln osób. Jest to jedyna partia, która traktuje serio prawo naturalne. Inne, majace w swoich hasłach "wolnosc" , sa najczesciej propagatorkami wszelkiego lewactwa, które depcze wolnosc jednostki bezpardonowo. Te pół miliona upeerowców jednak nie są w stanie zapewniec sobie żadnego posła w sejmie. Lecz, czy nowa partia okrojona nieco z konserwatywnych haseł, przy zachowaniu(a nawet wyostrzeniu) haseł klasycznej ekonomii liberalnej przekona na poczatek chociaż milion ludzi. Ja jestem sceptyczny, co do realnych szans na dzień dzisiejszy takiej formacji. Natomiast co do potrzeby powstania jestem za, moze jeszcze nie teraz, moze za kilka lat, ale powstac powinna.
-
binio
Mowisz ze UPR ma pol milionowy elektorat... a jest przedstawiana w mediach jako partja SKRAJNA a wierzysz ze Wy zdobedziecie milinion osob... ee nie wydaja mi sie.
Poza tym no wlasnie skoro negujecie istnienie w ogole rzadu to po co partia hehe :)
Poza tym jedna kwestia - media!!! Kto ma media ma wladze. Gdybym ja byl wlascicielem TVP1 2 i Polsatu jestem pewien ze po roku, dwoch UPR jest w stanie wygrac wybory... inaczej sie nie da po prostu.
To jets wlasnie bol. Bo lewacy zawziecie wmawiaja ludziom ze UPR to skrajnosc i w ogole... ja tu zadnych skrajnosci nie widze Ty penie tez nie ale wez i to przetlumacz spoleczenstwu uksztaltowanemu przez tyle lat propagandy prolewicowej.
Ale partie byscie mogli zalozyc z tym ze traci ona sens jesli odzegnujecie sie od Panstwa... wtedy lepiej jakich ruch ale nie partie starujaca w wyborach. To moje zdanie tylko; ) Jelsi natomiast juz uznalibyscie Panstwo i rzad (ale to wtedy byloby chyba powielenie UPR...) to OK; )
pozdr -
Artur S.
Na początek małe sprostowanie: partie libertariańskie na Islandii i w Kanadzie sa libertariańskie wyłącznie z nazwy. Z programu są socjalistyczne. Prawdziwe (i znaczące) partie libertariańskie istnieją wyłącznie w USA i Kostaryce.
A co do zakładania takiej partii w Polsce, to ja (i podobnie wielu libertarian) jestem temu przeciwny. Trzeba działać w inny sposób: przekonywać swoich znajomyhc, pisać teksty w internecie itd. itp. Przy polskim systemie politycznym nie ma szans na działanie takiej partii, a poza tym jak powiedział kiedyś Lew Rockwell: libertarianin, który znajdzie się u władzy szybko przestanie byc libertarianinem. -
Anonim
Napisałeś "Wierzysz,ze Wy zdobedziecie milon osób" Nie napisałem ze wierze, ale jestem sceptyczny. I to słowo Wy - nie ma partii libertariańskiej w Polsce, ani ja takowej nie posiadam,a to co napisałem było tylko głosnym zastanawianiem sie nad sensem zakładania takiego tworu. A propos głosuje zawsze na UPR. Tylko, ze UPR wg mnie sie wypaliła i nie wiem czy Partia Libertariańska nie byłaby nowa jakością.
Co do mediów masz 100% racji.
Libertarianie dziela sie na anrchokapitalistów i minarchistów.Ci ostatni sa za państwem minimum.Wiec to nie jest tak, ze wszyscy libertarianie neguja całkowicie istnienie państwa.
A czy tacy minarchisci byliby powieleniem UPR? Trudno powiedziec. W jakimś sensie pewnie tak, ale niekoniecznie. Wszystko zalezy od ludzi i rozłożenia akcentów w programie politycznym. -
-
Anonim
Ale co dalej? Gdy sie juz nazbiera znaczaca grupa libertarian. Co tacy świadomi zagrożeń socjalizmu ludzi maja robic? Władza przeciez socjalistyczna, partie mniej lub bardziej socjalistyczne.
Wynika z tego ze rewolucja albo emigracja. -
Artur S.
-
Anonim
Małe sprostowanie, napisałeś:
"Libertarianie dziela sie na anrchokapitalistów i minarchistów.Ci ostatni sa za państwem minimum"
Minarchiści owszem są, za państwem minimum (a właściwe mini rządem) ale nie w znaczeniu klasycznego liberalizmu.
Libertarianizm z definicji jest przeciw przumusowemu opodatkowaniu, więc nawet ten mini rząd miałby być DOBROWOLNY.
Klasyczny liberalizm natomiast przyjmuje państwo minimum jako coś PRZYMUSOWEGO.
Pozdrawiam! -
Anonim
Co do głosowania to ja jestem przeciw.
Ale np. Jacek Sierpiński, jeden ze bardziej znanych libertarian w Polsce jest jak najbardziej za, co mnie osobiście bardzo dziwi.
Jeśli ktoś byłby ciekawy to może sprawdzić sobiepolemikę z Jackiem S. właśnie na ten temat tutaj:
http://www.libertarianizm.mypunbb.c... -
Anonim
Witam wszystkich !!!!
Yo super ze takie grono jest na razie niezbyt liczne ale…Co do partii libertarińskiej lub minimum to uważam że potrzeba lidera tylko że… szansa ażeby z ludzi o takich przekonaniach (czyli ilu ich jest skoro upr ma podobon 0.5 mln a tam są konserwy to minimalistów , libertarian jest powiedzmy 100 tys. dla uproszczenia; -)). To oznacza ze wyłonić lidera ze 100 tys jest nieco trudniej niż z 10 mln lewaków w tym kraju.. Co do przekonywania znajomych to dla mnie utopia. Ale wyobraźcie sobie co by było jakby Tomasz Lis zamiast być pedałem okazał się libertarianinem i kandydował na prezydenta i partie założył hę?? Tak mogą moim zdaniem zajść zmiany ..
-
Artur S.
W polskim środowisku libertariańskim jest parę osób o dużej charyzmie (Fijor, Sierpiński), ale wątpię czy byliby oni skłonni do zabawy w politykę. Z tego co wiem, to Fijor na pewno nie. Poza tym jak dla mnie libertarianizm i udział we władzach się wykluczają. -
Anonim
Martwi mnie to właśnie panowie że w ten sposób nic nie zrobimy . Brzydzę się władzą nie będę nic robił to tak jak nie bronić gwałconej kobiety bo brzydzę się przemocą PACE!!! -
Artur S.
To nie to samo. Przeczytaj ten artykuł Lew Rockwella:
http://mises.pl/site/subpage.php?id... -
Anonim
No jasne poczytaj sobie . Mądry człowiek napisał . Zaiste . Państwo może wyłącznie wciągnąć ludzi miłujących wolność w swoje tryby i ich wchłonąć, albo odtrącić na dobre.—No tak dogmatami to się umiemy posługiwać -
Anonim
Ziomuś, nie ciśnieniuj się tak :)
W tym artykule, są przykłady jak z wolnościowców dzięki państwu zrobili sie zwykli urzędnicy.
Oczywiście jest to tylko pojedyńczy przykład, ale nie jest to tylko samo sypanie dogmatami. -
Anonim
Ja się wcale nie cisnieniuje tylko ironizuje; -) . Brak kontaktu z rzeczywistością moim zdaniem. -
Artur S.
Nie są to dogmaty, tylko raczej stwierdzenie faktów. Już dawno zauważono, że władza właśnie w ten sposób działa na ludzi. Cóż, taka jest nasza natura. Oczywiście, Twoje prawo się z tym nie zgadzać, ale ja osobiście raczej do polityki się mieszać nie będę. Działam na polu publicystyki i to mi wystarcza. Przekonywanie ludzi, taka powinna być droga libertarian. -
Anonim
-
Anonim
w dyskusji tej pozostaje mi jedynie zgodzic sie z Arturem
po 1) troche realizmu - przyjrzyjmy sie spoleczenstwu - przede wszystkim potrzeba mu edukacji
po 2) wladza to naprawde najwieksza z namietnosci, czego przyklady daje historia, literatura etc; nikt z nas nie wie, jak podzialalaby w momencie jej uzyskania
-
Adam.
"wladza to naprawde najwieksza z namietnosci"
no nie wiem. w podstawówce raz byłem przewodniczącym, i żadnej namiętności nie pamiętam :p
a co do partii, to nie jest głupi pomysł
skoro platforma dostaje te 24% głosów, to dobrze rozreklamowana partia bardziej od nich liberalna mogłaby się dostac do sejmu...
dlaczego nie udało się to upr? bo to partia konserwatywno-liberalna, co w tym przypadku oznacza: zwolenniczka "wartości chrześcijańskich"
nie-chrześcijan odstrasza konserwatyzm, a chrześcijan odstrasza liberalizm...
poza tym narzekacie, ze media sa zdominowane przez lewicę - brać dupy w troki i przejmować władzę nad mediami! -
Pothenthathorr
Wybory - frekwencja 38%, jak sądzicie czy pozostałe 62% to Libertarianie? :D

