Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Ania

    Chcialabym zalozyc aparat ortodontyczny. Zbadalam sprawe w Polsce i wiem, ze za sam aparat musialabym zaplacic niespelna 4000PLN, raz na 2-3 miesiace latac do Polski na kontrole i podkrecanie drutow, ktore kosztowaloby mnie ok. 250zl. I tak przez dajmy na to min. 2 lata.

    Wiem, ze w UK ceny aparatow sa kosmiczne, niemniej jednak znam tylko pogloski. Czy ktos z Was orietuje sie w temacie? Jak wychodzi koncowa kalkulacja takiego aparatu UK vs. PL pod katem finansowym? Moze znacie jakiegos ortodonte godnego polecenia w Londynie? Albo znacie jeszcze jakies inne rozwiazania typu: aparat w PL a prowadzenie leczenia i kontrole w Londynie?

  • Mateczka Szydery

    do jakiegos tam wieku jest za free, ale ze widzialam Cie w realu, to wiem, ze sie nie kwalifikujesz;p

    moj znjaomy zalozyl sobie z okazji 40tych urodzin za £1,000.
  • Ania

    No niestety sie nie kwalifikuje :-P
    1000£ to calkiem zajebista cena. Niestety z tego co slyszlam taki tysiak stanowi zaledwie pierwsza wplate...z reguly pozostale setki rozkladaja na raty i tym oto sposobem bulisz nie tysiaka a dajmy na to min. dwa razy tyle :-/
  • Mateczka Szydery

    to kurna nie wiem wiency
  • olgah

    nie nosze aparatu ale wydaje mi sie ze w Polsce nawet z przelotami bedzie taniej
    moja znajoma chciala zdjac aparat i tutaj wycenili to na £1000...
  • wielkaT

    koleżanka mieszkająca w Londynie zakładała aparat w Poznaniu i twierdzi, że bardziej jej się to opłaca nawet przylatując do PL co miesiąc niż gdyby wydać fortunę w UK :)
  • Mateczka Szydery

    >wielkaT napisała:
    >koleżanka mieszkająca w Londynie zakładała aparat w
    >Poznaniu i twierdzi, że bardziej jej się to opłaca nawet
    >przylatując do PL co miesiąc niż gdyby wydać fortunę w
    >UK :)

    a jednak!

    a kto jej tam robi w Poznaniu?
  • wielkaT

    a tego to Ci już niestety nie powiem bo nie wiem. ale ortodontów tu jak much i z tego co słyszałam za 1000zł można zrobić bezproblemowo jeden łuk :)
  • Pablo Katreski

    Z tego co pamietam specjalista ortodonta jest tylko w Zielonej Przychodni. Aparaty kosztuja sporo ale jak przeliczyc cale podroze do polski to nie wiem czy nie bardziej oplaca sie zakladam w miejscu zamieszkania. za bilet w dwie strony - 100f, minimum 2 dni wolne w pracy - 120f ( lub stracone 2 dni urlopu), dojazd na lotnisko 20-30f, Prezenty dla rodziny (heheh) - 70f, czyli okolo 320f x 2lata leczenia 7680f.

    pozdrawiam
  • Amy

    Sprawdź stronę ortodontalondyn to też Polak, który zajmuje się ortodoncją. Założenia aparatu u niego to 500 funtów za jeden łuk czyli prawie jak w Polsce a masz wszystko na miejscu w centrum Londynu.
    Poza tym stosuje najwnowsze systemy- Damon, za który w Polsce koleżanka zapłaciła 5000 zł, czyli więcej niż on bierze w Anglii.
  • Ania

    >Pablo Katreski napisał
    >Z tego co pamietam specjalista ortodonta jest tylko w
    >Zielonej Przychodni. Aparaty kosztuja sporo ale jak
    >przeliczyc cale podroze do polski to nie wiem czy nie
    >bardziej oplaca sie zakladam w miejscu zamieszkania. za
    >bilet w dwie strony - 100f, minimum 2 dni wolne w pracy -
    >120f ( lub stracone 2 dni urlopu), dojazd na lotnisko
    >20-30f, Prezenty dla rodziny (heheh) - 70f, czyli okolo 320f
    >x 2lata leczenia 7680f.
    >
    >pozdrawiam

    Zielona Przychodnia ma ceny z kosmosu wiec na pewno nie zdecydowalabym sie na leczenie u nich. Ale dzieki za przykladowa kalkulacje :-)
  • Ania

    >Amy napisał
    >Sprawdź stronę ortodontalondyn to też Polak, który
    >zajmuje się ortodoncją. Założenia aparatu u niego to 500
    >funtów za jeden łuk czyli prawie jak w Polsce a masz
    >wszystko na miejscu w centrum Londynu.
    >Poza tym stosuje najwnowsze systemy- Damon, za który w
    >Polsce koleżanka zapłaciła 5000 zł, czyli więcej niż
    >on bierze w Anglii.

    O, dzieki za info! Umowilam sie na konsultacje w ta sobote. Oferta tego ortodonty wyglada zachecajaco.
  • Mateczka Szydery

    >Ania napisała:
    >>Amy napisał
    >>Sprawdź stronę ortodontalondyn to też Polak, który
    >>zajmuje się ortodoncją. Założenia aparatu u niego to
    >500
    >>funtów za jeden łuk czyli prawie jak w Polsce a masz
    >>wszystko na miejscu w centrum Londynu.
    >>Poza tym stosuje najwnowsze systemy- Damon, za który w
    >>Polsce koleżanka zapłaciła 5000 zł, czyli więcej niż
    >>on bierze w Anglii.
    >
    >O, dzieki za info! Umowilam sie na konsultacje w ta sobote.
    >Oferta tego ortodonty wyglada zachecajaco.

    ja to sobie wyobrazam, ze opowiesz nam jak bylo, hej!
  • Hrabina Hanako

    Z tego co slyszlam najtaniej jest w Czechach albo na Slowacji. Moja mama sobie zrobila implantyi za polowe polskiej ceny. No ale tam tez musialabys latac oczywiscie...
  • Ania

    Oj nie chcialo by mi sie latac przez dwa lata do Czech albo Slowacji, ale znam kogos kto mysli o implantach i z pewnoscia wykorzystam ta informacje! :-) Dzieki Hanako!
  • Ania

    Bylam, zobaczylam, aparatu jeszcze nie zalozylam. Ale...
    Spoznilam sie zaledwie 15min a za to zostalam ukarana oczekiwaniem na wizyte 1h10min. Zaskoczylo mnie jednak, ze nie bylam ostatnia klientka mimo, ze zblizala sie juz godzina 20! Moze i na dobre wyszlo bo w poczekalni troche podsluchalam... Doktor nazywa sie Grzegorz Sanocki i mial wczesniej zapewne watpliwa przyjemnosc pracy w Zielonej Przychodni (Greenwich). Pisze watpliwa bowiem dwie jego "stare" pacjentki spotkane w poczekalni skarzyly sie na brak dokumentacji ich leczenia. Wyglada na to, ze pan doktor pozegnal sie z Z.P. w nienajmilszy sposob, poniewaz Z.P. utrzymuje, ze doktor zabral dokumentacje, doktor zas nie dostal od Z.P. zadnych papierow.
    Wizyta konsultacyjna kosztuje 50£-tak jest napisane na stronie internetowej (gwoli przypomnienia http://www.ortodontalondyn.com). Pani doktor pracujaca z doktorem Sanockim zabrala mnie do swojego gabinetu po krotkiej rozmowie i zrobila dwa rentgeny w celu sprawdzenia stanu korzeni w zebie niegdys tam leczonym. Wzbranialam sie mowiac, ze niedawno (2-3 miesiace temu) mialam robione zdjecia wszystkich zebow w celu sprawdzenia ich stanu po dwoch ciazach. Faktycznie, rtg (cyfrowe!) nie wykazuje zadnych zmian...no ale mysle sobie, pewnie mnie za to nalicza, tak?
    W alszej czesci zrobiono mi zdjecia normalna cyfrowka: paszcza otwarta, paszcza zamknieta, paszcza polzamknieta, paszcza polotwarta, dol paszczy, gora...takie tam. Doktor zrzucil fotki na laptopa i opowiada co jest nie halo i jak by to tam zrobic by bylo git. I tak mowi, mowi ale nic nie wspomina o ekstrakcji zebow jakie zalecala mi jeszcze we wrzesniu ortodontka w Polsce! A przeciez juz jedna osemke brutalnie mi wyrwano (asystentka mdlala, gabinet we krwi, ja we krwi, godzine mnie tak mordowano i to za pieniadze!!! trzy tygodnie dochodzilam do siebie!!!)!!! Mialam miec rwane jeszcze 3 zeby a tu nic. Wiec pytam o to wyrywanie a on na to, ze nie trzeba. Pomyslalam zatem, ze z tym natlokiem zebow w gebie po ich rozprostowaniu bede wygladala jak... wiec pytam: "Nie bede pozniej wygladala jak buldog albo jakas zaba szerokoustna?". W odpowiedzi uslyszalam, ze efekty tego leczenia przynosza lepszy efekt estetyczny na dluzej i ze dzieki temu, ze zachowam zeby na starosc nie bede wygladala tak staro (jol! :-)). Taaa...terefere. Wkurzylo mnie, ze lekarz jakos specjalnie nie wysilal sie by mnie przekonac, rzucil tylko pare ochlapow chwytow marketingowych. Pytam wiec o koszt i slysze w odpowiedzi: 2500£: 1000£ do zaplacenia w dniu zalozenia aparatu, 1500£ do splaty przez 18miesiecy (a nie min. 24 jak slyszalam w Polsce!) leczenia. I tu mila niespodzianka: wizyty co 2 miesiace, dajmy na to 10 wizyt po 150£, tak? A w tym naprawy zamkow gratis (do 3 napraw, czwarta kosztuje juz 50£), aparat retencyjny w cenie, nakladka na gorne zeby do noszenia po zdjeciu aparatu w cenie, zdjecie aparatu w cenie...no wszystko generalnie w cenie. No i... gdy leczenie sie wydluzy, wydluzy sie na koszt lekarza! Ha! I to mi sie podoba!!!
    Wrocilam do domu, pelna niepewnosci...plan leczenia wygladal zupelnie inaczej niz ten przedstawiony mi w Polsce. Podczytalam na necie, ze to co lekarz mi zaproponowal to tzw. "system Damon". Poczytalam troche na ten temat i...chyba sie zdecyduje choc to stosunkowo nowy produkt, ktorego nikt ze znajomych nie uraczyl wiec czuje sie troche jak krolik doswiadczalny...ale zobaczymy.

    Czy ktos z Was mial jakies doswiadczenia zwiazane z "Damonem" badz dr. Grzegorzem Sanockim? Albo inne zwiazane z leczeniem orto. w UK?
  • Kamila Ostachowska

    Witaj Anno!
    Zainteresowałam się również tym o czym piszesz i sama mam podobny problem. Wyczytałam że system Damon jest owszem nowym systemem ale jeszcze nikt nie wypowiada sie o jego skutecznosci bo jest to niestety produkt nowy. Opinie ortodontów są podzielone. Jedni mowia ze jest super bo zamki sa automatyczne, takze ortodonta nie ma duzo do roboty ale inni nadal boja sie go zakladac bo nie ma nigdzie przeprowadzonych badan co do tego systemu.
    Nawiazujac do tego co piszesz o Dr z Cannon Street poszperalam troche w sieci i musze cie zmartwic. On nie jest kwalifikowanym ortodonta tylko Dentysta ogolnym, ktory uczy sie na ortodonte ( zreszta sam to podkresla w swoim opisie). Sama mozesz to sprawdzic wejdz na strone General Dental Council i tam wpisz jego nazwisko. Po drugie czy zlecil wykonanie zdjecia panoramicznego oraz zdjecia bocznego glowy? Czy wzial wycisk ? Na jakiej podstawie stwierdzil ze nie musisz miec usuwanych zebow? Radze ci skonsultowac sie z innym ortodonta zanim zalozysz go u kogos niekompetentnege i skrzywdzi cie na cale zycie. Jesli zdecydujesz sie na zalozenie jednak aparatu u niego popros go o jego uprawnienia i informuj na biezaco co i jak. 3maj sie

    pozdrawiam Kamila
  • Ania

    Czytalam sporo na temat Damona i faktycznie jest to nowy system. Jednak tak orientacyjnie jest na rynku od okolo 2000 roku wiec wielu ludzi zdazylo zakonczyc nim swoje leczenie. Szukalam jakis negatywnych opinii (tylko na stronach polskich) i szczerze-nieznalazlam. Oczywiscie wielkiej rewelacji przy tym tez nie ma bo dyskomfort jest podobny badz nieznacznie mniejszy, koszt leczenia porownywalny badz nawet wiekszy etc. Dla mnie jednak waznym jest, ze nie trzeba usuwac zebow co stanowi ogromny argument! Ale to kwestia mojego indywidualnego przypadku. Dzieki temu nie wyrwe dwoch zdrowych czworek a takze ominie mnie operacja wyciecia osemki, ktora niesie za soba ryzyko uszkodzenia nerwu.
    Zdjecie pantomograficzne i boczne glowy przywiozlam z Polski po konsultacji u ortodontki. Biorac jednak pod uwage jej wiek nie bylabym taka pewna tego czy jest osoba bardziej kompetentna od Sanockiego. Jednak to co napisalas sklonilo mnie do zadania mu kolejnych pytan droga mailowa. Zapytalam rowniez o forme umowy dotyczacej kosztow leczenia. A oto i odpowiedz jaka dostalam:
    "Wyciski są potrzebne głownie dla lekarza do udokumentowania stanu z przed
    leczenia-taką samą funkcję pełnią zdjęcia, które wykonaliśmy.
    Zdjęcia są nawet lepsze bo dostarczają wielu dodatkowych informacji, których
    modele nie mają- kolor zębów, przebarwienia, demineralizacje itp.
    Funkcje umowy pełni wpis kwoty do karty leczenia podpisany przez obie
    strony-pacjenta i lekarza
    Ortodoncja zajmuję się od ośmiu lat. Brak możliwości zdobycia
    specjalizacji w Polsce zmusił mnie do wyjazdu do UK, gdzie dzięki mojej wiedzy bez
    problemu dostałem się na studia ortodontyczne, które obecnie kończę.
    Systemem Damon zajmuję się od 2005 roku i uważam, że nie ma on sobie
    równych."
    Reasumujac: gdyby chodzilo o moje dzieci to pewnie inaczej podeszlabym do sprawy. Jednak z racji tego, ze chodzi tu o moje zeby to mysle, ze jestem gotowa podjac leczenie u tego lekarza podejmujac przy tym mysle niewielkie ryzyko.
  • Mateczka Szydery

    ja chcialam tylko dodac, ze grzegorz jest mezem dr sanockiej ginekolozki z poznania, ktora ma naprawde kiepska opinie wsrod innych fachowcow z branzy.

    ale ale
    idz na to.
  • Ania

    >Hindi Rothschild napisała:
    >ja chcialam tylko dodac, ze grzegorz jest mezem dr sanockiej
    >ginekolozki z poznania, ktora ma naprawde kiepska opinie
    >wsrod innych fachowcow z branzy.
    >
    >ale ale
    >idz na to.

    Ty mi tu sprzeczne komunikaty babo wysylasz!
| |

Witamy w Londynie, Zapraszamy do dyskusji, debat i rozmow mniej lub bardziej powaznych zwiazanych m...



Fotki

Miejsca grona (0)