-
Anonim
Jak myślicie, jaka będzie przyszłość stosunków polsko-ukraińskich, jak i samej Ukrainy? Czy Juszczenko i Tymoszenko zdołają załagodzić konflikt dwóch skrajnie różnych części państwa? Czy zdołają poprawić sytuację majątkową, w jakiej znajduje się przeciętny mieszkaniec Ukrainy? Czy pomoc Polaków sprawi, że anty-polonizm przestanie być domeną większości Ukraińców, a przynajmniej organizacje pokroju UNA-UNSO zaprzestaną chociażby akcji mających na celu wyniszczenie pozostawionych tam przedmiotów kultury polskiej, dewastacji cmentarza Orląt itp.?
Ps. tak w ogóle to cześć wszystkim!; ) -
młody...
a no czesc!!
W mojej opinii to to co sie stalo przypomina przelom z 89' w Polsce... i jak tak obserwuje to Ukraina wchodzi na podobna droge... czyli powolnej drogi do wejscia do unii i otwarcia sie na zachod... a to czy anty-polonizm sie bedzie rozwijal to tez nie jest zalezne jedynie od wladz ukrainskich ale i od polskich... -
Kamila :)
-
Anonim
wsparcie jakie dawalismy sobie nawzajem bylo super i naprawde serce rosnie jak sie o tym mysli ale trzeba rowniez pamietac ze to byly silne emocje i dosyc spontaniczna akcja a polityka to zupelnie co innego i tak naprawde juszczenko i spolka beda robic to co najlepsze dla ich politycznych interesow - jesli to bedzie przyjazn z polska to bede sie przyjaznic jesli nie to nie ( udezylam w taki oczywisty ton ze az sama siebie zanudzilam :) -
-
Kamila :)
jasne, że tak. Ale trzeba również pamiętać o najrózniejszych organizacjach pozarządowych... Bo mogą zrobić sporo. Z tego co wiem, to chętnych nie brakuje :) -
Anonim
Rządzący jak wiadomo będą się kierować jednak interesami Ukrainy(celowo nie napisałem swoimi, bo ja wierzę w ich uczciwość), ale będą mieli na względzie Polskę i na pewno publicznie o Nas złego słowa nie powiedzą. Myślę, że część Ukraińców wyzbyła się już antypolonizmu, a naszym celem powinno być wspieraanie ich w szybkiej akcesji do (martwego już) NATO, i Unii Europejskiej (która szybko nie umrze). Sorka ze tak nudną opinię ale zaraz mi tu bibliotekę zamykają i nie mam czasu się rozpisywać, a przemyśleń mam wiele:)Pozdrawiam i cieszcię się tak jak ja gdy demokracja wygrywa, bo karta wyborcza to najsilniejsza broń w państwie prawa!!(tylko niech kurde zlikwidują te listy krajowe w Polsce:)) -
Anonim
Hej Pat! Słuszność macie, obywatelko, i to wcale nie takie oczywiste; ) Nasze elity polityczne wydawały się bardziej kierować emocjami, niż jak to by było wskazane, chłodno i obiektywnie spojrzeć na sprawę i na spotkaniach z politykami ukraińskimi przy okazji pomocy wyjaśnić pewne sprawy, jak chociażby uregulować kwestię cmentarza Orląt, czy też zwrócenia polskich dzieł sztuki, które tam po prostu walają się po różnych piwnicach i zwyczajnie niszczeją. -
trini
ja jednak mam nadzieję, że ukraiński proces" '89 " będzie nieco szybszy niz u nas, i mam nadzieję, że to też stanie sie właśnie za sprawą Polski, co jak mi sie wydaje jak najbardziej leży w naszym i ich interesie.
Co do regulacji spraw kultury, to jednak chyba najpierw należy choc odrobinę naprostować sytuację polityczną, żeby procesy odzyskiwania miały ręce i nogi, czyli regulacje prawne, są konieczne.
Bez pomocy, mam ogromne obawy, nie zrobią Ukraińcy w tej kwestii nic, ale żeby pomoc okazała się skuteczna, musi upłynąć trochę czasu, nic na hura. Wrażenie mam takie, że tu jest potrzebna swego rodzaju ewolucja, nie rewolucja... Wniosek taki, że należy przełknąć pigułę czasu, uzbroić sie w cierpliwość i małymi kroczkami konsekwentnie dążyc do celu, aczkolwiek miło by było gdyby nastąpiło to szybciej niz u nas. Najważniejsze, że pierwsze kroczki juz zostały postawione. -
*ZIMEK*
no orion widze ze teraz tu siejesz polityczny zamet:))) i dobrze chlopaku wiesz ze od zawsze Cie wspieram duchowo, bo duch nasz wspolne idee popiera:))) -
*ZIMEK*
ps. nie bede z Toba tu o tym dyskutowal bo juz podwaliny pod te dyspute stworzylismy na wydziale i jak znam zycie wkrotce temat powroci na nasze buntownicze usta:P pzdr zioooom -
Richelieu
No cóż, Ukraina weszła na drogę, na którą weszliśmy i my w 1989, musiało to nastąpić prędzej czy później, jeśli mamy mieć "wolną Europę" - tu nie mówię nic odkrywczego... trudno natomiast powiedzieć, jak będą wyglądały mechanizmy demokratyzowania się tego państwa - czy będzie tak jak u nas korupcja, leżące na łopatkach resorty i przestępczość zorganizowana (która na Ukrainie nie potrzebuje się tworzyć), czy faktycznie zostanie stworzone spójne prawo kładące nacisk przede wszystkim na odpowiedzialność obywatelską (i zawodową) plus zacznie się ciężka praca nad świadomością takąż. Bo takiej pracy tam potrzeba, i nie ma się co oszukiwać (tak samo, jak u nas zresztą).
A co do Juszczenki, ma szansę przekonać obwody wschodnie i nadmorskie do swojej osoby, jeśli rząd Tymoszenko będzie w stanie zapoczątkować rzeczywistą transformację systemową bez horrendalnych kosztów społecznych (bezrobocie, niskie płace, wyścig szczurów - poza tym nastąpi prawdopodobne ograniczenie wymiany handlowej z Rosją), w co wątpię. Inaczej po prostu on, jak i "pomarańczowy rząd" stanie się kozłem ofiarnym (na zasadzie "a Janukowycz to nam chociaż dawał pracę i co do garnka włożyć"). -
Anonim
Ano. A pomyśl, jaka będzie reakcja, gdy Juszczenko i rząd Tymoszenko zabiorą się za przegląd prywatyzacji firm wschodu. O ile demonstracja pomarańczowych, wyjście na ulice i porzucenie miejsc pracy przez tysiące Ukraińców w żaden szczególny sposób nie zachwiało ukraińską gospodarką, o tyle mieszanie w z zachodnim rynku, który w 80 proc. kształtuje wyniki ukraińskiej gospodarki, wywołałoby prawdziwą rewolucję i kryzys, jakiego Ukraina jeszcze nie zaznała. Janukowycz natomiast będzie się teraz malował jako wielki wódz wschodniej, pokrzywdzonej przez Zachód Ukrainy.
A samo społeczeństwo też może się okazać za głupie, do zrozumienia pewnych procesów demokratyzacji, uwolnienia rynków, bo zapewne jeszcze nie jest świadome tego, że wiąże się ta z pewnymi kosztami. I skończą się mieszkaniowe subsydia, prawie darmowa, dotowana energia elektryczna. Oj, spodziewam się, że jak w Polsce niebawem na murach na Ukrainie pojawią się pierwsze hasła "komuno wróć"; ) -
Anonim
Hehe - a Polska będzie wtedy tym złym, który oderwał biedną Ukrainę od cyca matki Rosji; ) :P
Oczywiście z tym żartuję; )

