LXXIII LO Promienista :] [607]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • doc. lena

    ale mam nadzieję że będzie więcej :)
  • Piccolo Uve

    O! Nie ma co się zamartwiać na zapas. Na pewno wiele osób się pojawi. A tych, co nie znają 73. LO odsyłam pod adres: http://www.promienista.waw.net.pl/
  • Anonim

    w trójkę raźniej:)) niech żyje pani kffasowiec:))))
  • Piccolo Uve

    Pamiętam historię, jak się podpisałaś "Anna Kwasowiec", bo myślałaś, że się nie kapnie. :)
  • doc. lena

    wooooo gdzie się Anka podpisałaś jako Kwasowiec? :OOOOO odważna byłaś
  • doc. lena

    a i w ogóle jak wspominacie te lata licealne? bo szkoła jako szkoła jak teraz na to patrzę to była ok, nauczyciele z tej odległości kliku lat wydają się całkiem w porządku

    i codziennie się szło i spotykało ludzi których się lubiło (tych co mnie denerwowali jednak była mniejszość; ))

    a w weekendy też się ich spotykało bo były imprezki

    i wszystko było jakieś takie swieże
  • Anonim

    ja wspominam nasze liceum rozmaicie- dobrze ze względu na przyjaciół i różne głupie pomysły jakie wtedy mieliśmy :) no i wogóle to był przyjemny kawałek życia, bez zamartwiania się o pieniądze i inne przyziemne sprawy.... ale kraty w oknach, kozowa w sklepiku, pani zosia szatniarka ("nie widzi że jeeeem?") kffasowiec, olek, berłowska i tym podobne rzeczy nie są miłymi wspomnieniami.....
  • Anonim

    a z tym podpisem to był przypadek:) choć lepeij pamiętam, kiedy "niechcący" podstawiłam jej nogę na schodach i kiedy odchodziła mamrocząc cos pod nosem odwróciła się dokładnie w momencie gdy klara pokazywała jej język :))))) hahahaha aż mi się śmiać chce, kiedy sobie przypomnę jej minę:))))
  • oleńka

    Ja tam najlepiej zapamiętałam jej włochy na nogach... To było straszne
  • doc. lena

    e tam straszne; )) po prostu w pani K. drzemała hippiska z lat 70 '
    niestety tylko w taki sposób mogła się ujawnić; )
  • Siva

    witam we wspanialym gronie:)oczywiscie spodziewalam sie ze pierwszym skojarzeniem z ta szkola bedzie pani kwasowiec.najsmieszniejsze dla mnie bylo zawsze to ze ona nie znosila biskupowej(a kto jej nie pamieta!)i vice versa.zdarzylo mi sie miec takiego pecha i miec biskupowa za wychowawczynie.ale dzieki temu,choc trudno w to uwierzyc,pani kwasowiec poswiecala czasem cala cenna przeciez i swieta godzine matematyki zeby wysluchac naszych opowiesci na temat biskupowej i sie z nich posmiac!!:D
  • oleńka

    rany ta kobieta się kiedyś śmiała? i to nie z uczniów? ja pamiętam całe godziny jej wyzwisk pod naszym adresem... a i tak zdałam u niej maturę
  • Siva

    moim zdaniem to ona sie czesto smiala ale zawsze zlosliwie i z kogos.ale musze jej przyznac ze byla w tym niezla i miala swoj styl;)
  • trrrrrrr


    kurcze, Ola zaupelnie zapomnialam, ze zdawalas mature z matematyki...chyle czola :)

    ale pamietam za to jak kiedyś pani Olek powiedziala na lekcji, ze jest chamka ze wsi ha ha :) trudno sie nie zgodzic (z gory przepraszam tych , ktorzy ja lubili :> )
    w ogole z tego co pamietam to slynela z takich powiedzonek



  • Piccolo Uve

    Z Kwasowcową to zawsze były interesujące historie. Na jej pierwszej lekcji byłem oazą sympatii i koleżeństwa. Mówiła tak trochę przez nos to się spytałem: "Czy ma pani katar?" i od razu podpadłem. A jak się do wszystkich uśmiechałem to mi powiedziała, żebym tak się nie szczerzył bo wylecę za drzwi. I tak jej podpadłem, że w sumie drugą klasę skończyłem komisyjnym z matmy. Więc przejść maturę u Kwasowiec to jedno, ale komisyjny to zupełnie inna sprawa.
    Ale to jeszcze nic. Kumpel przyniósł kiedyś lewe zwolnienie lekarskie i się wydało. Kwasowcowa, jego wychowawczyni, przyciskała go z Berłowską. Wszystkim go straszyły: policją, wylotem ze szkoły itp. W końcu sypnął, kto mu je podrobił. One wiedziały, kto to był. Bo chłopaczek sam przyniósł takie zwolnienie. Ale chciały, żeby to powiedział sam. Musieli w ramach kary we dwóch kible remontować i malować za własną kase.
  • Anonim

    ja pamiętam pierwszą lekcję z matmy. a byłam wtedy szczęśliwym dzieckiem z prywatnej podstawówki, gdzie nauczyciele zrwacali się do nas z szacunkiem, ze wszystkimi byliśmy na ty, mogliśmy o wszystkim z nimi rozmawiać, nie mieliśmy nawet dzwonków (!) na korytarzach bo nie były potrzebne, nikt się nie spóźniał. Pani kffasowiec zadała nam cztery przykłady jako zadanie domowe (ehh te licealne czasy;). na drugiej lekcji pytała czy nikt nie miał z nimi problemów a ja się zgłosiłam :)))) naiwna:)))) bo dla mnie to było normalne że nauczyciel ci pomaga. zostałam wyśmiana przy tablicy i zgnojona na oczach całej klasy, w której prawie nikogo nie znałam. do dziś pamiętam ten szok- że nauczyciel może zrobić coś takiego- choć z założenia jego funkcja jest nieco inna....nienawidziłam tej baby. po dwóch latach wybrałam profil humanistyczny i nara:) od tamtej pory zdążyłam ją nawet polubić.
  • Piccolo Uve

    Pamietam jak w "Sz-kołku" Daniel Rytel postanowił opisać poszczególnych nauczycieli. O Jezu, ale mi się dostało od Kwasu-z-owiec .

    Ale odchodząc od tej pani, pamiętam zupełnie inny incydent. Fizykę z Binkiewicz. Zawsze spałem albo czytałem książkę. Kiedyś mieliśmy zastępstwo z jakimś studentem, który uczył w podstawówce. Jak on mi zaczął opowiadać o fizyce to coś mi odbiło i postanowiłem napisać prace na konkurs o rozszerzania się wszechświata. Poszedłem do Binkiewcz z zapytaniem, czy mogę i dostałem jakieś materiały. Po dwóch konsulacjach z nią stwierdziłem, że może sobie jednak daruję. Potrafiła obrzydził swój przedmiot jak mało kto.
  • oleńka

    o tak... A pamiętasz jak rozwiązywała zadania na tablicy? Najpierw zabazgrała całą tablicę nieznanymi znaczkami po czym zaglądała do swojego zeszyciku, mówiła OJOJ (to najlepiej zapamiętałam), dopisywała gdzieś w środku jakąś liczbę i ścierała pół tablicy. I jak tu zrozumieć taki przedmiot jak fizyka? Mój narzeczony się tym pasjonuje a ja kompletnie tego nie rozumiem. Może jakbyśmy mieli nauczyciela pasjonata byłoby lepiej. A tak to aż czasem mi wstyd że czegoś nie wiem...
  • doc. lena

    OJOJ pani Binkiewicza zapadło mi w pamieć
  • doc. lena

    Binkiewicz nie Binkiewicza oczywiście
| |

LXXIII Liceum Ogólnokształcące w Zespole Szkół nr 17 im. Zawiszaków Proporca "Victoria" ...



LXXIII Liceum Ogólnokształcące, Klasa 2B


Zapisz się do klasy


Strona 1/5

ewa dłoń

™ Górnik™

kasia

DJ DEWER

★WESOŁ 01★

Paulinka .

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (2)