-
klareństwo
NO cóż dużo melancholii na tym forum... Proponuję troszkę odpręzenia :) A więc, kazdy z was trenując miał swoją akcje roku, albo pamięta tekst trenera, który wciąż dźwięczy w uszach. Proponuję się nimi podzielić i zobaczyć ile "słodyczy" przeżyliżmy na lodzie;)
-
kasia
-
klareństwo
Z penośnią nie każdy, ale włąściwie co z tego? Niektórzy trenowali, piszą o tym :) może być zabawnie.... świat w końcu jest mały -
Magda Śliwowska
ja nigdy nie trenowałam chociaż zawsze chciałam jako dziecko.I mimo że nie umiem jeździć na łyżwach to podczas zawodów nie mogę nosa od telewizora oderwać:) tylko kiedy ja się nauczę te skoki rozpoznawać...? -
-
!!!...venusl...!!!
a ja trenowalam dosc dlugo, familia skokow etc i tak nie ropoznaje, a co do tematu, to za duzo tego bylo, zeby przytaczac. -
fabia
a ja nie zapomne jak kiedys na lodowisku robilam spirale... wszysyko pieknie ładnie... jade sobie jade a tu co/ zjechałam na zabki i zarobilam taka glebe ze to nieporozumienie:P komicznie to wygladało, wiem bo sama widziałam bo kumpel akurat nagrywał... :P -
aleksandra maria
hehehe, mi sie przypomniało jak kiedyś, ale to oj bardzo kiedyś sie rozgrzewaliśmy i robiliśmy te takie wyskoki małe z wymachem (koziołki? co za skleroza, o mamo!) no i zrobiłam koziołka tak, że ząbkiem zaczepiłam, ale nogi nie wyrzucilam, wiec brzuchem i twarza w lód i tak prosto w bande.... to było coś:p
albo kiedyś przyszedł pan (Zbyszek chyba sie nazywał, od był od par) i stwierdził, że zrobi z nami coś innego i że pokaż ejakieś elementy w parach. ja sie na parach nei znam, w każdym razie mialam jechać za nim, a on mnie miał wyciągnąc między nogami do przodu. no i byłam tak podekscytowana, że nie napiełam szyi i przygrzmociłam głową w lód. tak konkretnie przygrzmociłam. heh:)

