-
Azjatka
hej,
studiuję już psychologie na uw i chciałam zapytać studentów fizyki bądź astronomii <bo na oba zdałam, ale nie wiem co wybrać> czy mozliwe jest ciągnięcie tego kierunku razem z innym? pytam się, bo pani dziekan mi powiedziała, że jak miejsca będą niezapełnione, to mogę jeszcze pod koniec września nawet donieść. a waham się, gdyż zdałam na jeszcze inny kierunek;-) i nie wiem czy wybrać fizykę lub astronomię, czy też rusycystykę jako ten drugi... na ruski już złożylam papiery, ale jeszcze mogę zrezygniować;-) a wszytsko zależy od planu. słyszałam, ze starsznie dużo zajęć jest na wydziale. i chciałam zapytać, czy tak dużo, że przed 15 zajęcia się nie kończą? bo na psycho sama ukladam sobie plan, więc wsyztskie sobie wybrałam zajęcia od 16. a może już jest plan i ajkiś pierwszak mógłby się podzielić w jakich godzinach odbywają się zajęcia codziennie? byłabym dźwięczna bardzo za jakiś odzew;-)
ps.: ruska filologia jednak przestała mi się widzieć, bo umysł mam raczej ścisły, acz rozleniwiony... i brakuje mi matematycznej stymulacji;-) ale orłem zbyt wielkim nie jestem, więc ze strachu wybrałam ruski, choć nie ejstem już tak pewna wyboru... help. -
Anonim
Zobacz sobie sama jak to wyglada godzinowo: http://www.fuw.edu.pl/~ajduk/inf06/... Plan rowniez mozesz sobie sama ulozyc, swoboda w wyborze grup cwiczeniowych istnieje, problemem natomiast sa wyklady, ktore moga byc po 15 chodz chyba dosc rzadko to sie zdarza.
Sprawdzilem wlasnie jak to wyglada w I semestrze na poziomie B, ino nie ma zadnych wykladow po 15. Najpozniejszy konczy sie chyba o 14. Wiec to 80% sukcesu, jak powalczysz to jeszcze powciskasz sobie cwiczenia na wczesne godziny i sie uda.
Inna sprawa jest taka, ze po zajeciach z analizy i algebry (zwlaszcza wyklady jak chce sie cos skumac :>) to czlowiek wychodzi jako warzywo :p Nie ma sie ochoty juz na nic, przynajmniej ja tak mialem i wielu moich znajomych, po twarzach innych tez sie dalo to zauwazyc :) Jesli jestes zdolna to dasz sobie rade. Mniej zdolni (jak ja :>) musza sie uczyc, a jesli sa do tego leniwi (ew. nie maja czasu bo pracuja albo studiuja na drugim kierunku) to bedzie baardzo bardzo ciezko :) Jest alternatywa w postaci poziomu A. Kiedys bylo duzo bardziej lajtowo na tym poziomie, potem zaczeli zrownywac poziomy i nie wiem jak jest teraz. Na tym poziomie owszem tracisz wiele ciekawostek, oraz otacza cie niewielu ludzi z pasja do fizyki :> za to jest przyjemniej, nie jestes roslina i masz czas po zajeciach.
Mimo wszystko goraco namawiam zeby studiowac fizyke - to rozwija :)
ps. fizyka vs astronomia - nie wiem jak teraz, ale kiedys wygladalo to tak ze astronomia miala to samo co fizyka + bonusy, wiec mieli wiecej zajec. -
Anonim
problem jest taki, ze na fizie wszystkie zajecia sa obowiazkowe i problem moze byc z obecnościami...
ja ciagne jeszcze prawo na uj i tak sobie mi idzie... ale chyba z racji odległości... :| -
Azjatka
dzięki za odpowiedzi. ale niestety nie mogę wejść w linka z tym planem, a na stronie nie widzę takowego dla roku pierwszego. a może co roku nie bardzo on sie zmienia i mogłabym zobaczyć jakiś stary?...
mhm spore mzaległości z matmy - poradzę sobie? wsyztsko wykładane jest od nowa z rzeczy trudniejszych? czy będę musiała sama nadrabiać po nocach? oczywiście wolę taki poziom matematyki, który pomoże mi ją zrozumieć - mogą być większe wymagania, oby wyjaśneinia także były;-)
i powiadacie, że wydział jest raczej "friendly", tak?;-) to mój drugi keirunek i nie chciałabym zanadto się stresować..
ponadto - wybiorę raczej fizyke, bo na astronomię po 1wszym roku chyba łatwioej się przenieśc, prawda? i nie jestem pewna czy chcę amgisterskie - może licencjackie mi staqrczą.. ale biorąc na począku magisterskie nie będę miałą problemu z zakończeniem na licencjacie? -
-
Anonim
licencjat jest troszku łatwiejszy, tzn przedmioty w zasadzie te same, materiał na licencjacie jest mniej abstrakcyjny, polecam licencjat i specjalizacje, od tego roku coraz sensowniejsze sa przedmioty na specjalizacjach, np. fizyce komputerowej.... -
Azjatka
właśnie dzowniłam do dziekanatu i dowiedziałam się, że i tak dostanę się tylko na licencjat, bo zdalam w pierwszej turze, a zdecydowałam sie dopiero teraz. więc inni mają pierwszenstwo;-/ ale moze to i lepiej... tylko zanim sie jutro wybiorę - MUSZĘ zobaczyć rozkład zajęć dla 1go roku.... -
Anonim
wyklady na szczescie nie sa obowiazkowe, a cwiczenia zawsze mozna tak pokombinowac ze sie tu zmieni, tam zamieni :] ja od 1 roku mam piatki i poniedzialki wolne :) -
Azjatka
siriuz: link juz dzila - okazalo sie, ze w trakcie była spacja;-) ale to link do informatora.. a myslalam glownie o planie zajec. dziekuje jednak za zaangazownaie i pomoc;-)
problemu chyba nie ma ze zdaniem na uzupełniające magisterkie, prawda?.. więc jak wybiorę etraz licencjat, to sobie pozniej dorobię...
ale. czy może ktoś sie orientuje po czym jest większa przyszłośc? bo że peirwszy rok wygląda tak samo - to wiem. choć bardziej mnie interesuje astronomia, to specjalizacje z fizyki kuszą... no ale - czy to ma znaczenie, skoro i tak idę na licencjat? mogę po licencjackich z astro robić magistra z fizyki?
sorki za natłok pytań.. ale tu chodzi o moje życie;-))) -
Aguś :)
Ja tez mam zamiar ciagnac fizyke jako 2 kierunek- moj podstawowy to dziennikarstwo....coz za polaczenie..i licze ze sie uda:)
Co do planu, to bylam na wydziale i jeszcze trwa rekrutacja wiec mozemy sie go spodziewac...przed rozpoczeciem roku akademickiego... -
the truth is out there
a czy z astro na pewno sa licencjackie? bo nie mam takiej pewnosci, kiedys ich nie bylo ale moze teraz sa. jesli tego nie wiesz to sie dowiedz -
Azjatka
no wlasnie wyczytalam w informatorze, ze licencjat jest jedynie z fizyki. no ale jednak chyba wolę tę fizykę. widzę także, że licencjackie się różnią od magistrskich programem jujż od 1go roku... no i nie wiem co wybrać, bo chciałabym mieć "powtórkę" z fizy i matmy ze śrendiej <jak to na licencjacie>, ale znów słysząłam,że na licencjacie matma ma słabszy poziom.
a i tak ktoś mnie "pocieszył", że jest maksymalnie trudno.. więc sama nie wime co mam robić, bo "moozg" to raczej nie jestem... naprawde jest tak trudno? -
Anonim
Powtorke z fizy to masz i tu i tu w postaci wykladow z Fizyki - tam jest wszystko to co bylo tylko udoskonalone :) Bedac na licencjacie (tak jak juz mowilem) nikt ci nie broni zebys chodzila na zajecia z analizy i algebry B lub C, te zajecia na pewno ci zalicza matematyke na licencjacie :) A czy jest trudno? Coz... to juz jest kwestia indywidualna. Na wyzszych poziomach nie tylko material jest troche bardziej rozbudowany i bardziej zglebiany, ale tez ludzie szybciej mysla, wiec jak sie nie ma glowy do matmy itp to mozna zostac w tyle, stracic watek juz na poczatku zajec i dalej jest juz tylko gorzej i gorzej :> Coz, jesli sie zdecydujesz na licencjat to proponuje moze bezpiecznie wziac matematyke z licencjatu, i w miare mozliwosci pochodzic przez jakis czas na zajecia z analizy i algebry, to wtedy sama zobaczysz czy dajesz sobie rade. -
Koziołek [brat Javowiec]
@Maciołek... astro jhest na licencjacie bo WOGÓLE nie ma już jednolitych magisterskich...
Co do "ciągnięcia" drugiego kierunku... to się da... są nawet tacy spece (Stefan S) którzy ciągną EiT na PW i FUW... i do tego pracują...
Z własnego doświadczenia... przez pierwsze 2 lata FUW to męczarnia... potem robi się bardzo ciekawie:)
ps. żeby nie było FUW + Etat i jakoś żyję :D -
Anonim
-
rpk
Kwestia indywidualnej wyporności i mobilizacji. Ale na moim roku większość ludzi którzy robili MiSMaP = fizyka na potoku C + coś jeszcze prędzej czy później nie dawała rady i rzucała albo owo "coś jeszcze" albo fizykę. Ale znowuż jeden mój kolega skończył jednocześnie fizykę i bednarską (gitara jazzowa). Różnie to bywa. W końcu mam też dwóch kolegów z którymi razem zaczynałem pierwszy rok (na C) w roku 2000, no i teraz obydwaj właśnie po raz trzeci robią trzeci rok studiów. Jak ktoś wie czego chce, to da sobie radę. Z własnego doświadczenia wiem że da się bez cięższych zgrzytów połączyć studiowanie fizyki z humanitesami: ISNS, IKP, filozofia, psychologia. Największym problemem w równoległym studiowaniu wydają się mi częste na FUWie listy obecności. -
addicted to life... DT #79 WE
nie jest tak źle... ja jestem na drugim roku nauk politycznych i od października licencjat z fizyki... trochę mniej czasu dla siebie ale udaje mi się to jeszcze godzić z pracą i treningami więc jeśli ktoś chce to w zasadzie można sobie poradzić.... zbawieniem na fuwie jest system punktowy... (wtedy jak się dobrze pisze koła to na zajęcia można mniej chodzić... albo odrtonie :) )

