MIMUW [1393]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • ..:: Beata ::..

    CZeść wszystkim studiującym matmę. Właśnie sama się zastanawiam nad wyborem kierunku studiów i mam kilka pytań:
    1) czy jesteście zadowoleni z wyboru kierunku?
    2) czy na matmie jest ciężko?
    3) jacy wykładowcy?
    4) czy fajne towarzystwo?
    5) jakie perspektywy po ukończeniu tego kierunku?
    6) czy dużo czasu wolnego ma student matematyki?
  • M. P.

    1) tak 4) tak
    na reszte pytan odpowiedz brzmi zalezy :)
    odpowiedzi moga byc i tak, i nie :)
  • Witek

    1 tak
    2 tak
    3 raczej ok, choc ostatnio trafil mi sie jeden calkiem nieprzyjemny
    ogolnie to trzymaja poziom (wiekszosc)
    4 tak
    5 wg. mnie dobre, choc znam duzo osob jakos strasznie bardzo zdolowanych, ciagle gadajacych ze nic nie potrafia i ze pewnie nie znajda pracy - ale to juz ich problem
    6 jak chce to ma, jak nie chce to nie ma

  • Krzych

    witaj :)
    1) tak, z tym ze ja JSEM jestem (pomysl tez o tym)
    2) jak nic nie robisz to jest ciezko ale rade sobie mozna dac spokojnie przy odrobinie pracy
    3) w wiekszosci sa spoko, mozna sie z nimi dogadac
    4) rzecz gustu, mi sie podoba :]
    5) szerokie (przynajmniej tak mi mowili; ))
    6) w trakcie sesji to malo (ale to chyba wszedzie) w trakcie roku to zalezy, osobiscie to po tym co musze zrobic to mam jeszcze czas i na imprezy i na odpoczynek

  • Czuk

    :)
    1)Tak:P
    2)Zalezy od calki jaka dostaniesz :D
    3)Fajowi...albo zakreceni
    4)Zobaczysz
    5)Trójwymiarowe :D
    6)Jezeli ma zlozonososc o(n) to duzo...jezeli o(n^2) to juz kiepsko :)..
  • szymexez

    1) Tak (Nikt to nikogo na sile nie trzyma, wiec odpowiedzi "nie" za wiele bym sie nie spodziewal.)

    2) Tak, jest. ; -D

    3) W porzadku. (Trafiaja sie jednostki, od ktorych lepiej trzymac sie z daleka. Wystarczy sluchac starszych kolegow! ; -P )

    4) Fajne.

    5) Teoretycznie sa. (W praktyce nie sprawdzalem.)

    6) Duzo z pewnoscia nie ma, ale z czasem czlowiek nabiera wyczucia, gdzie moze przyhamowac... Rzecz jasna, w czasie sesji nie ma czasu na nic! ; -P (Jakies 3-4 tygodnie mozesz wykreslic z zycia. :-P hehe )


    A prawda jest taka, ze "wszystko zalezy od ciebie".
  • Anonim

    To ja tez durzuce swoje 3 grosze:

    1) bardzo

    2) zalezy od podejscia i, nie oszukujmy sie, mozliwosci - niektorzy robia niewiele i maja b. dobre stopnie inni duzo i maja slabe. Ot, zycie :-)

    3) jest moze kilku takich sobie, ale raczej nie od matematyki, a zastosowan. W porownaniu z innymi wydzialami, to sa super, maja mase czasu dla ciebie, i (w wiekszosci) nie uwalaja dla sportu

    4) fajne :-) ale dosc specyficzne.

    5) podobno swietne - mozesz robic "wszystko" czyli tak naprawde nie jestes przygotowana (dobrze) do niczego; -) i tez zalezy co lubisz - jesli bawia cie urzednicze czynnosci, to na pewno dyplom "matematyk finansowy" ulatwi ci zdobycie jakiejs takiej rzemieslniczej pracy

    6) mysle ze wiecej, niz na innych kierunkach - bo jest malo zajec (w porownaniu np. z pw czy asp gdzie sie siedzi 8-20..). chyba ze masz zamiar sie uczyc - ale to chyba nie jest dobre podejscie do studiow <rotfl>; -)
  • ..:: Beata ::..

    dzieki za pomoc. coraz bardziej sie przekonuje ze matma to wlasnie kierunke dla mnie. wiec moze spotkamy sie w sierpniu; )
  • Anonim

    w sierpniu? :-D chyba w pazdzierniku!
  • ..:: Beata ::..

    a, jasne. czesto mi sie rozne rzeczy myla (zwlaszcza daty, godziny, dni, miesiace...)
  • Czuk

    Ej no !!! nie skracaj nam wakacji...(jedyne co moze to Kampania Wrzesniowa :P )
    A trzy miechy mona sobie niezle wypelnic...
  • ..:: Beata ::..

    a, tak. Strasznie myla mi sie rozne rzeczy (godziny, miesiace, dni, tygodnie, etc.)
    pozdrawiam
  • Anonim

    1) tak
    2) zależy do czego zmieżasz, jeśli tylko zdać egzaminy i zdobyć zaliczenie to nie bardzo.
    3) to zależy od wykładowcy :-) Kilku super, generalnie OK, kilku beznadziejnych - moje zdanie.
    4) to zależy do czego, nie powiem żeby było mocno imprezowe.
    5) To zależy jaki dyplom chcesz zdobyć. Na przykład zdobywając dyplom by być nauczycielem masz perspektywę na bycie nauczycielem. Jeśli chodzi o te, taki finansowe nudy, bo pewnie o to Ci chodzi, to nie za dużo uczą języków obcych.
    6) To też zależy jak sobie czas rozplanujesz. Ja nie nażekam.
  • ..:: Beata ::..

    Nauczycielem to ja na pewno nie bede, bo nie mam w ogole cierpliwosci i bym sie pewnie wyzywala na uczniach. Najchętniej to chcialabym odkryc jakies nowe twierdzenie (czyli w gruncie rzeczy pracowac naukowo, tylko jest jeszcze kwestia zarobkow...)
  • flerka

    hehehe :)

    (nie nabijam sie)

    Ja tez cos dodam od siebie...

    1. lubie matematyke, ale nie jestem zadowolona z tego kierunku...
    2. ogolnie nie jest ciezko, jest troche przedmiotow "nie-do-zrobienia", ale dajemy rade :)
    3. rozni
    4. patrzac ogolnie to nie, jest bardzo duzo osob z ktorymi nie mozna porozmawiac o niczym poza matma...
    5. to oczywiscie zalezy od umiejetnosci
    6. w porownaniu do innych uczelni lub innych wydzialow to bardzo duzo, mam porownanie, bo studiuje poza matma cos jeszcze
  • Anonim

    Wiesz co Ci Kasiu powiem? Że to nie do końca tak z tym punktem 4. I w ogólności jest to niebezpieczne myślenie. :-) W każdym środowisku są specyficzne tematy. Na matmie lubię pogadać o matmie, a na zagłębiu o duperelach; -) Tak też jest z innymi. Tutaj gadają o matmie ale mają swoje zainteresowania. Ostatnio chłopaki zaprosili mnie na piłkę (cześć Krzysiek :-]) i się okazało, że nasz kolega Michał Zakrzewski trenował kiedyś piłkę wyczynowo. Jak grałem ostatnio na Siennickiej w hali w nogę to spotkałem Zosię, którą dotąd znałem jako superzdolną studentkę JSIM (czy jak ten skrót idzie), a tutaj wspinała się na skałkach jak kot po dachu :-) Maciek Próchniak prawie codziennie chodzi na wydział z inną książką (cholera, ciekawe tytuły) - a to przecież ścisła matematyków w naszym roczniku. :-)
    To są tylko przykłady. Wszyscy mamy jakieś swoje zainteresowania.

    Przy okazji (to już nie do Ciebie Kasiu) tylko dodam, że nie do końca rozumiem tego zgorszenia względem 'wykręconej' części naszego wydziału. No i może nie myją włosów i gadają do siebie :-) Mi to jakoś nie przeszkadza. Jest tylko jeden koleś na tej uczelni, którego bym ogolił i umył, bo zdecydowanie przesadził - ale generalnie uważam, że takie oderwanie od świata ma swój urok i tylko się cieszę, że mnie ominęło. :-p
    Czym byłby ten wydział bez prof. Ligockiej mówiącej do siebie na ćwiczeniach "Nie no, tego to oni w życiu nie rozwiążą" :-) Czym byłby ten wydział bez dra Szczechli piszącego kredą po parapecie i zawieszającego się na ćwiczeniach na pół godziny? To taki nasz mały miejscowy folklor, który powinniśmy chronić, żeby nie zginął :-) Dodam tylko przy tym, że cieszę się, że są na mimuwie również wykładowcy od uczenia, haha :-)

    Wszyscy pewnie myślimy, że inni to wracają do domu i poza nauką matmy świata nie widzą. A prawda jest taka, że każdy ma swoje zajawki i i tak do nauki siada przed sesją :-)

    A co do porównania z innymi wydziałami. Wszystko zależy od człowieka. Ja już mam jedne studia za sobą i chwalę boga, że trafiłem w między czasie na matmę. Zresztą wszyscy moi znajomi, którzy z sgh przeskoczyli na matmę (jest nas na prawdę sporo na mimuwie) wsiąkli całkowicie w ten wydział i o sgh nie chcą słyszeć.

    Uf, uf, ale się rozgadałem.
  • evu

    1. Tak
    2. Przed sesją i w czasie niej - jak diabli... szczególnie jak 5 dni przed egzaminem z analizy stwierdzasz, ze nic nie umiesz...
    3. generalnie super, oprócz kilku wyjątków (i tu ładnie usmiechamy się do pana B.... - ale to ćwiczeniowiec akurat)
    4. To zalezy co przez to rozumiesz. jak wszędzie. Troche fajnych ludzi, troche kujonów, troche tych co świata poza matmą nie widzą
    5. jakie chcesz - od ciebie zależy tak naprawde, co będziesz robić dalej..
    6. hmm...w marcu i kwietniu nie robiłam nic, potem nawet zdażało mi się uczyć:P
  • Anonim

    "4. patrzac ogolnie to nie, jest bardzo duzo osob z ktorymi nie mozna porozmawiac o niczym poza matma... " to jest w duzym stopniu prawda. Po prostu jest kilka grup ludzi u nas:
    1) zajarani matma (olimpijczycy itp) - oni rzeczywiscie wiele do zycia poza matma nie potrzebuja
    2) ludzie, ktorzy sa tu z przypadku - i tak naprawde o NICZYM nie da sie z nimi porozmawiac (tak, sa tacy na MiM! i to chyba nawet wiekszosc) - sa ogolnie rzecz biorac malo zainteresowani czymkolwiek, studiuja bo studiuja i w najlepszym razie mozesz z nimi porozmawiac o tym "co jest zadane" albo "kiedy kolos"
    3) zwykli ludzie. Nie maja jakis wielkich pasji, ale zawsze tam o czyms poza matma da sie pogadac
    4) ludzie niedostosowani do rzeczywistosci - i z nimi to naprawde jest o czym pogadac! Kazdy ma fiola na jakims punkcie (na ogol sa to nauki humanistyczne, sztuka itp.) i da sie z nimi pogadac o czyms poza matematyka (o ile uda sie ich zagadac!)
    I tak na prawde bardziej niz na innych kierunkach rozmawia sie o tym, co sie studiuje (tu Kasia ma racje, niestety)- nie ma zbyt wielu ludzi ktorych by interesowaly nowe plyty (co mnie b. boli; -) ), kluby, imprezy itp. Z drugiej strony zawsze mozna znalezc jakiegos rodzynka z ktorym sobie porzadnie pogadasz o czyms. Na ogol o tym, o czym malo kto ma pojecie :-)
  • Anonim

    "Najchętniej to chcialabym odkryc jakies nowe twierdzenie" - nie chce psuc ci humoru ani umniejszac twoich zdolnosci i mozliwosci, ale dobrze jest uzmyslowic sobie, ZANIM pojdzie sie na mim, ze sie jest tylko nedznym robaczkiem, a matematykiem jest Bog :-) Chyba kazdy, kto tu trafia, traci na wierze we wlasne mozliwosci - na I roku prawie wszyscy ludzie to (byli) wzorowi uczniowie, albo przynajmniej ludzie swietni z matmy. A jakos wielu odpada, albo rezygnuje, albo miewa warunki. and so it goes..
  • Anonim

    To wszystko są pozory. Naciąłem się na tym wiele razy. Ludzie mają pasje. Po prostu kupa jest nieśmialców nie czujących potrzeby dzielenia się nimi z innymi.

    Zresztą myślcie sobie, jak chcecie. Ja wiem swoje :-p
| |

Grono studentów i absolwentów Wydziału Matematyki Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawski...



Uniwersytet Warszawski

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (4)