hsim [663]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Samorząd Studentów MISH UW

    Ponieważ rekrutacja jest dość skomplikowaną sprawą (pierwsze doświadczenia z machiną akademicką), dlatego chcielibyśmy ułatwić kandydatom połapanie się w poszczególnych sprawach i zakładamy m.in. ten osobny wątek poświęcony rozmowie kwalifikacyjnej na MISH.

    ______________________________ ___________
    Na początek dwa cytaty z https://irk.uw.edu.pl/katalog.php?o...

    Celem sprawdzianu predyspozycji (rozmowa kwalifikacyjna) jest rozpoznanie pozaszkolnych (spoza zakresu wiedzy maturalnej) zainteresowań kandydata. Przedmiotem rozmowy kwalifikacyjnej będzie np. filozofia, socjologia, antropologia, psychologia, religioznawstwo lub literatury obce. O tematyce rozmowy zadecydują sami kandydaci, zgłaszając wcześniej dwa tematy monograficzne z wybranej przez siebie dyscypliny (lub z dwóch dyscyplin). Komisja kwalifikacyjna wybierze jeden z nich. Dobór lektur, stanowiący punkt wyjścia do rozmowy z komisją kwalifikacyjną, pozostawiony będzie kandydatom, którzy swoje propozycje przekażą wraz z dokumentami. W skład komisji egzaminacyjnych wejdą wybitni nauczyciele akademiccy UW oraz przedstawiciele innych instytucji naukowych, głównie PAN.

    _________________________
    Terminy egzaminów:
    13-14 lipca 2009, siedziba Instytutu Badań Interdyscyplinarnych AL, Nowy Świat 69, IV piętro.
    Godziny będą określane indywidualnie dla każdego kandydata.

    _________________________
    Miejsce ogłoszenia wyników:
    Sekretariat Kolegium MISH III piętro pok. 176, Nowy Świat 69. Wyniki będą ogłoszone 15 lipca 2009.
  • Samorząd Studentów MISH UW

    Przepraszam, że skasowałem kilka postów, ale do tego wątku będą ciągle zaglądać kandydaci, więc proszę tylko na temat, tak jak w pozostałych podpiętych wątkach.
  • P.M.

    Cześć,
    Mam pytanie, czy w bibliografii do rozmowy kompetencyjnej można umieścić pozycje w języku angielskim (nie pytam o języki obce w ogóle, bo to byłoby trochę absurdalne). W wątku ‘rekrutacji 2008’ padła już odpowiedz na to pytanie (‘ tak, można, bo nigdzie nie zakazują), ale ja chciałabym się jeszcze upewnić . Czy może ktoś już dokonał takiego eksperymentu podczas swojej rozmowy?
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Paulina
  • KaziU

    >pola_pizmak napisała:
    >Cześć,
    >Mam pytanie, czy w bibliografii do rozmowy kompetencyjnej
    >można umieścić pozycje w języku angielskim (nie pytam o
    >języki obce w ogóle, bo to byłoby trochę absurdalne)

    Co byłoby absurdalne?

    >. W
    >wątku ‘rekrutacji 2008’ padła już odpowiedz na to
    >pytanie (‘ tak, można, bo nigdzie nie zakazują), ale ja
    >chciałabym się jeszcze upewnić . Czy może ktoś już
    >dokonał takiego eksperymentu podczas swojej rozmowy?
    >Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    >Paulina
    >


    Można, jak najbardziej. To może być dodatkowy atut (ale nie musi).
  • P.M.

    1. Absurdalne to może faktycznie zbyt mocne słowo. Chodzi mi po prostu o to, że angielski to ‘język akademicki/język nauki’ i większość prac ważnych dla większości dziedzin jest dostępna po angielsku. Myślę, że można spodziewać się od ludzi zajmujących się nauką (i chcących śledzić jej rozwój na bieżąco) znajomości tego właśnie języka. Dlatego też uważam, że umieszczanie w bibliografii pozycji w języku angielskim nie powinno stanowić przeszkody dla komisji do zapoznania się z nimi, natomiast podawanie książek napisanych w innych językach byłoby nieco ryzykowne (wyobraźmy sobie ekstremalny przypadek bibliografii złożonej z książek po arabsku, hebrajsku etc.) Ale pewnie te dywagacje nie mają sensu, bo komisja prawdopodobnie spogląda jedynie na tytuły książek.

    2. Dzięki za szybką odpowiedź.
  • अदम्

    (wyobraźmy sobie
    >ekstremalny przypadek bibliografii złożonej z książek po
    >arabsku, hebrajsku etc.) Ale pewnie te dywagacje nie mają
    >sensu, bo komisja prawdopodobnie spogląda jedynie na
    >tytuły książek.

    Radze uwazac, bo komisja nie tylko spoglada na tytuly ksiazek. Nawet je zna i czytala. Nie ludzmy sie- trudno jest znalezc temat, do ktorego nie da sie dobrac czlonkow komisji znajacych sie na rzeczy. Poza tym trzeba pamietac, ze umieszczajac oryginalna wersje jezykowa danej ksiazki w bibliografii deklarujesz dobra znajomosc danego jezyka. Jesli czujesz sie na tyle pewnie zeby ten fakt zadeklarowac mozesz wlaczyc do bibliografii publikacje w dowolnym jezyku. Nasi naukowcy naprawde znaja jezyki i podany przez Ciebie przyklad z arabskim i hebrajskim nie jest wcale tak "ekstremalny" jak sie wydaje. Zreszta- bibliografia to tylko przyslowiowa "wisienka na torcie", wiec nie radze sie nia przesadnie przejmowac (choc jednoczesnie do skrupulatnosci przy tworzeniu zachecam, bo zyskuje sie w oczach komisji).
  • кэбаб_лорда_ протэктора

    >अदम् napisał
    > (wyobraźmy sobie
    >>ekstremalny przypadek bibliografii złożonej z książek
    >po
    >>arabsku, hebrajsku etc.) Ale pewnie te dywagacje nie mają
    >>sensu, bo komisja prawdopodobnie spogląda jedynie na
    >>tytuły książek.
    >
    >Radze uwazac, bo komisja nie tylko spoglada na tytuly
    >ksiazek. Nawet je zna i czytala. Nie ludzmy sie- trudno jest
    >znalezc temat, do ktorego nie da sie dobrac czlonkow komisji
    >znajacych sie na rzeczy. Poza tym trzeba pamietac, ze
    >umieszczajac oryginalna wersje jezykowa danej ksiazki w
    >bibliografii deklarujesz dobra znajomosc danego jezyka.
    >Jesli czujesz sie na tyle pewnie zeby ten fakt zadeklarowac
    >mozesz wlaczyc do bibliografii publikacje w dowolnym jezyku.
    >Nasi naukowcy naprawde znaja jezyki i podany przez Ciebie
    >przyklad z arabskim i hebrajskim nie jest wcale tak
    >"ekstremalny" jak sie wydaje. Zreszta- bibliografia to tylko
    >przyslowiowa "wisienka na torcie", wiec nie radze sie nia
    >przesadnie przejmowac (choc jednoczesnie do skrupulatnosci
    >przy tworzeniu zachecam, bo zyskuje sie w oczach komisji).
    >

    Pełna zgoda ze Zbyszkiem. Naprawdę nie masz szans znać języka, którym nie mówi któryś z pracowników naukowych uniwersytetu. A gdy już nim mówi, to pewnie czytał książkę, którą Ty uznajesz za absurdalną/ekstremalną (ciekawe określenie na literaturę obcojęzyczną swoją drogą). Ale Zbyszko zwrócił uwagę na najważniejszy aspekt - komisja ma w zwyczaju, po pytaniu typu "jaki jest Twój ulubiony pisarz" chcieć rozmawiać w języku, w którym tworzy. Umieszczając bibliografię nie po polsku masz 100% pewności, że zadadzą Ci w tamtym języku pytanie - brak odpowiedzi = pełna kompromitacja i kaplica. I jak już wspomniał Kazik - tego typu wybieg może, ale naprawdę nie musi być jakimś plusem. Jeżeli rzeczywiście do na Twój temat nie ukazały się żadne polskie pozycje, Ty zaś uważasz, że bibliografia obcojęzyczna jest konieczna i znasz ją dobrze - wtedy można się tak bawić. Ale naprawdę nie ona jest najważniejsza. Ja miałem tylko i wyłącznie książki, które spisałem z pułki w empiku i jakoś się udało.
  • Павлик Морозов

    Co do języków: pamiętam że ja miałem w bibliografii jeden artykuł (nie książkę) po angielsku. Komisja zdziwiona: To Pan takie rzeczy czyta? PO ANGIELSKU??
    Także jak ktoś wyjedzie z hebrajskim, to im szczęka opadnie do podłogi :P

    rozmowa kwalifiki to lajcik

  • кэбаб_лорда_ протэктора

    >Washington Irving napisał
    >Co do języków: pamiętam że ja miałem w bibliografii
    >jeden artykuł (nie książkę) po angielsku. Komisja
    >zdziwiona: To Pan takie rzeczy czyta? PO ANGIELSKU??
    >Także jak ktoś wyjedzie z hebrajskim, to im szczęka
    >opadnie do podłogi :P
    >
    >rozmowa kwalifiki to lajcik
    >
    >

    Masz na myśli qulalifiki-talk? Looz, maaan, sure. 50% czensys na łining
  • Madzia.

    a powiedzcie mi, czy lepiej wybierać tematy na rozmowę z dwóch różnych dziedzin czy można z tej samej? wiem, że w instrukcjach jest napisane, że można z tej samej, ale czy nie patrzą na taką osobę jako na 'mniej wszechstronną'?
  • Maniakes

    MISH to studia intedyscyplinarne, wiec zdecydowanie lepiej z dwoch.
  • czarna owca zombie

    nie jest to jednak koniecznie - ja miałam dwa tematy z pokrewnych dziedzin. Wszystko dotyczyło starożytnego Egiptu i komisja nie okazywała w związku z tym żadnej dezaprobaty.
  • niewiadomski


    >
    >Pełna zgoda ze Zbyszkiem. Naprawdę nie masz szans znać
    >języka, którym nie mówi któryś z pracowników naukowych
    >uniwersytetu. A gdy już nim mówi, to pewnie czytał
    >książkę, którą Ty uznajesz za absurdalną/ekstremalną
    >(ciekawe określenie na literaturę obcojęzyczną swoją
    >drogą). Ale Zbyszko zwrócił uwagę na najważniejszy
    >aspekt - komisja ma w zwyczaju, po pytaniu typu "jaki jest
    >Twój ulubiony pisarz" chcieć rozmawiać w języku, w
    >którym tworzy. Umieszczając bibliografię nie po polsku
    >masz 100% pewności, że zadadzą Ci w tamtym języku
    >pytanie - brak odpowiedzi = pełna kompromitacja i kaplica.
    >I jak już wspomniał Kazik - tego typu wybieg może, ale
    >naprawdę nie musi być jakimś plusem. Jeżeli
    >rzeczywiście do na Twój temat nie ukazały się żadne
    >polskie pozycje, Ty zaś uważasz, że bibliografia
    >obcojęzyczna jest konieczna i znasz ją dobrze - wtedy
    >można się tak bawić. Ale naprawdę nie ona jest
    >najważniejsza. Ja miałem tylko i wyłącznie książki,
    >które spisałem z pułki w empiku i jakoś się udało.

    Na te post udzieliłem niegdyś następującej odpowiedzi: "Ale za to gadżety przyniosłeś", który zawierał - jak mniemam - ważne wskazówki dla tegorocznych kandydatów.

    Przy okazji pozdrawiam gorliwe nożyce.
  • Medúlla

    Hmm, mam może nieco niemądre pytanie... Jeżeli chciałabym rozmawiać na temat artysty (m.in. Tori Amos), skupiając się na tekstach jej piosenek, to mam je wpisać (jak?) do bibliografii? No i sama muzyka też jest ważna... Jak to zaznaczyć? I jeżeli chciałabym ową muzykę i teksty interpretować osobiście - naprawdę muszę szukać książek, w których ktoś analizował twórczość Tori Amos? Warto wpisać wywiady znalezione w sieci?
  • groza pierwotna

    hmm (przepraszam, jeśli to zabrzmi niemiło, ale) to chyba nie jest rozmowa kwalifikacyjna do gimnazjum, ani nawet na wydział wiedzy o teatrze... chyba nie chodzi o to, żeby pokazać, że ma się jakieś tam przemyślenia, tylko o to, czy potrafi się w mniej lub bardziej uporządkowany metodologicznie sposób opowiedzieć o jakimś (mniej lub bardziej) naukowym zagadnieniu?
    poprawcie, jeśli się mylę :)
  • ıʞsuɐıdʎs ɐqnʞ

    Wydaje mi się, że koleżanka "Magia bytu" jeszcze na studiach nauczy się metodologii, a teraz właśnie o te przemyślenia idzie. Bardziej zainteresuje nimi komisję, niż aparatem badawczym. Choć jest on niewątpliwym plusem.

    Droga "Magio", do Twojego pytania:
    http://answers.yahoo.com/question/i...
    http://www.csub.edu/~mwoodman/song%...
    http://www.ehow.com/how_4840120_cit...
    http://answers.yahoo.com/question/i...

    Odpowiedzi się co prawda powtarzają i dotyczą tylko formatu MLA (to jeden z anglosaskich systemów cytowania), ale myślę, że Ci pomogą.
  • Medúlla

    dziękuję :)

    zagadnienie jest z dziedziny psychologii, nie będę im opowiadać jaka Tori jest fajna, posłużę się tylko jej przykładem.
  • BIGmaufiasta & schadenfreude

    hej! myślicie, że temat skupiajacy sie na jednym pisarzu (kunderze) przejdzie? czy zbyt wąskie to?
  • अदम्

    Bez problemu. Nikt nigdzie nie powiedział, że temat ma obejmować szerokie spektrum zagadnień. Żeby nie pozostać bez przykładu- w moim wypadku "Polityczno- społeczny wymiar twórczości komediowej Arystofanesa" przeszedł bez problemu.
  • Medúlla

    Czy wszyscy kandydaci zostaną dopuszczeni do rozmowy, czy najpierw będzie odsiew na bazie wyników matury...? Sorry jeśli powtarzam pytanie
| |

Jeśli chcesz się czegoś o mishu dowiedzieć albo coś nam o nim powiedzieć, to całkiem nieźle ...



Fotki

Miejsca grona (1)