-
Coprasystel
>zrobię to z płetwą w dziobie. napisała:
>tak, jakbym była mężczyzną też bym z nim z ciekawości
>poszła, ale jako nastolatka (wtedy) nie.
>choć przyznam , że na ofertę 3000zł za kawę
>odpowiedziałam odruchowo "nie!", a potem całą drogę do
>domu wyobrażałam sobie co bym sobie kupiła za
>3000zł...:p
To co wcześniej napisałem, to był oczywiście żart i także jestem zdania, że z tego typu "dziwakami" i "pomyleńcami" najlepiej w ogóle nie podejmować dyskusji i ich ignorować. Nieważne czy się jest nastolatkiem, nastolatką czy mężczyzną w sile wieku. -
zby
Obserwujac wpisy tutaj mozna zauwazyc, ze byla przerwa miedzy 2008 a 2010 - ciekawe o czym to swiadczy? -
anya
Niee, ten pan nie robi sobie przerw. Do mnie podszedł dwa razy w 2009;] -
nie ma mnie dla nikogo
no prosze niewiedzialam ze az tak rozwinieta dzialanosc ma ten pan :D tez mnie zaczepil jakies 3 lata temu na przystanku na marszalkowskiej;] -
-
..look closer..
haha, mnie też facet zaczepił, w poniedziałek w przejściu podziemnym w centrum, powiedział, ze wygladam jak jego byla asystentka, i wcisnal kartke z numerem telefonu mowiac: "to stacjonarny, nie jakas lipa" a moją koleżankę kiedyś zaczepil włąsnie na Chmielnej; ) -
zrobię to z płetwą w dziobie.
ciekawe, czy ktoś się z nim kiedyś spotkał? mam na myśli zadzwonił i się umówił;p -
*karolcia*
nadal "grasuje"
mnie zaczepił dwa razy.
- jakieś 2 msc temu na Rakowieckiej a dziś na przystanku przy Muzeum Narodowym.
Cały czas ten sam tekst i kartka z poczty.
Podobne Tematy
|
|
Legenda Miejska - Mitologia Miejska (ang. Urban Legend) - z pozoru prawdziwa informacja rozpowszechn...
Miejsca grona (1)
-
Nawiedzony dom przy Starej Gazowni Ignacego Prądzyńskiego, Warszawa
- Dodaj miejsce

