-
jazz .
idąc z pobliskiego sklepu spożywczego z chlebem w ręku usłyszałam coś co mnie mało nie zwaliło z nóg:
- żonie to ja daję mojego tulipana . -
Wer.
Siedzę sobie przy otwartym oknie, drą się na podwórku 10 -12 letnie bachory:
-"Policja, Policja!"
-"Nie możesz mnie skuć! Jestem za młody ! Nic nie zrobiłem ! Nikogo nie zgwałciłem !"
Potem
"Zboczeniec, zboczeniec, zboczeniec !!!"
I takie oto teksty będą leciały zapewnie do 22; ) -
Raven/Śliwa
kolejny kwiatek ostrzegam wulgarny ...
"Upierdolil sie kutas jak chuj psiego ogona" - tyle emocji w 1 zdaniu ... kto by sie spodziewal -
Marcin Sumera
>Raven/Śliwa napisał
>kolejny kwiatek ostrzegam wulgarny ...
>
>
>
>
>
>"Upierdolil sie kutas jak chuj psiego ogona" - tyle emocji w
>1 zdaniu ... kto by sie spodziewal
z podobnych, przypomnialo mi sie:
"No kurwa! Mowilem, kurwa, ze chuj!"
same emocje, zero tresci... -
-
Mrs. Mercury
Jadę sobie ostatnio autobusem, 727, cały autobus pogrążony w rozmowie, każdy z kimś gada i nagle dzwoni telefon jednego z dresów (było dwóch).
- Ty, czekaj, Mariola dzwoni!
- Hehe, kuuurwa, odbieraj.
- No cześć Mariola.
(i zaczyna opowiadać jakąś historię, cały autobus zamilkł, wszyscy wsłuchani w tego dresa :D)
(niestety słyszałam tylko urywki, bo autobus to stary Ikarus był)
-... no i kurwa, tak się schlał, że o ja pierdolę i kurwa bierzemy do, kurwa, lejemy po ryju, ten, kuuurwa, cały zarzygany, ja pierdolę! No weź, kurwa, kiedy?! O ja pierdolę! Ty, Mariola, idź już wreszcie na solarkę, co?, ja pierdolę, kurwa.
Potem opowiadał jeszcze coś o jakiś "baunsach" i "dysce", ale już nie pamiętam. W każdym razie niezły ubaw miałam :D -
Anonim
Temat jakoś podupadł..
żeby go trochę "zreanimować", to napiszę co dzisiaj usłyszałam :D
Jakoś przed 10.00, ławka przed kościołem, przed mszą... Osoby występujące: dziecko, ojciec dziecka, kobieta z Caritasu siedząca na ławce:
kobieta: a ile ty masz lat?
ojciec: prawie 3..
dziecko: prawie 'tsy' i robie kupę do sedesu :D
ojciec: y...
kobieta: ta... no tak.. w przedszkolu nie ma nocników...
Dzieci są słodkie :D
-
Łagodna
Jakiś czas temu stałam w długaśnej kolejce w Buwie. Do dwóch miłych młodzieńców za mną dołączyła dziewczyna, wyraźnie zdezorientowana pierwszą wizytą w tym przybytku. Młodzieńcy zapytali ją z pełną powagą "A numerek do kolejki wzięłaś? Tam się bierze, przy wejściu od ochrony". Dziewczyna oddaliła się w poszukiwaniu numerków, które oczywiście nie istnieją.
Pozdrawiam panów serdecznie bo ubaw pół kolejki miało nieziemski :) -
Mahoń.
chcialabym zobaczyc mine ochroniarzy jak przyszla do nich po numerek do kolejki:)
-
Silva
-
Silva
Dzisiaj na przystanku. Kobieta koło mnie odbiera telefon:
- No co tam chcesz szczodra małpo? -
Jestem Chomikiem
-
Andź.
Pracuję w telemarketingu, w związku z czym dzwonię do różnych obcych ludzi. Wykonuję jeden z takich telefonów, spodziewam się usłyszeć "dzień dobry", a w słuchawce...
- I co teściu spierdolił? -
Ewelina
kiedyś stałam w kolejce w rossmanie, a obok mnie mamusia z córką patrzyły na jakieś mydła... i zwróciły uwagę na mydło o nazwie "biały jeleń",po chwili zdziwienia egzotyczną nazwą zapytały jednej z ekspedientek:
-proszę mi powiedzieć, co to za mydło "biały jeleń"?
na co ekspedientka (święcie przekonana, o tym- co właśnie mówi):
- proszę pani... bo to jest mydło z łoju jelenia...
btw wiarygodne spojrzenie ekspedientki:) bezcenne:) -
Anonim
Opowiadała mi o tym koleżanka, możliwe, ze ja też to słyszałam, ale jakoś juz nie pamiętam: Sierpnień, pielgrzymka (WAPM), po przyjściu na nocleg do Starej Rawy i ogólnym ogarnięciu się (dodam, że tego dnia przechodziliśmy albo mielismy przechodzić przez Jeruzal), drogą idzie jeden z pielgrzymów (grupy zielonej), rozmawia przez tel. i mówi: "Gdzie jestem? Hm... w Jeruzalem jestem" :D
Daleko chłopak zaszedł... :P
-
Mrs. Mercury
To taka historyjka z autobusu.
Ostatnio jechałam autobusem linii 727 i jakiś schlany pan spojrzał się na młodą kobietę stojącą obok, która miała w rękach kwiaty i torebki z prezentami. I pan do niej:
- A dla kogo pani te kwiatki niesie?
- A to moje, dostałam.
- Aha...
Po czym pan odwraca się do swojej żony (trzeźwej) i mówi:
- Ej, a może byśmy tak z tą panią trójkącik...?
Pani taki poker face, żona w chichot, ja myślałam, że się uduszę, ale się nie zaśmiałam; ] -
Agata
może nie do końca wyrwane z kontekstu;)
znajoma ojca założyła taki hotel/przechowywalnie dla psów. Chciała się zareklamować w prasie, więc poprosiła znajomego by w jakiejś gazecie umieścił ogłoszenie. Znajomy, by było taniej, umieścił ogłoszenie w rubryce matrymonialnej. (:D)
I po jakimś czasie do kobiety zadzwonił pewien facet.
(f) :chciałbym pieska przechować.
(k):a duży piesek, czy mały?
(f):...22cm!
(k):to co to za rasa????
(f):...no,niech pani taka skromna nie będzie.
uśmiałam się jak to usłyszałam;) -
juliα
ostatnio zupełnie przypadkowo sama stałam się częścią takiej wyrwanej z kontekstu rozmowy. w klasie pełnej ludzi kolega opowiadał mi o szaliku, który chciał założyć ale nie był przekonany.
ja: dobrze, pokaż mi go.
kolega: ale tutaj?! no przestań, na osobności ci go pokażę..
j: daj spokój, przecież muszę go zobaczyć, tak?
k: i co mam go tak go tu wyciągnąć przy ludziach? przecież on jest długi, różowy i taki, wiesz.. aksamitny..
po tej ostatniej wypowiedzi niczego nieświadoma podniosłam wzrok i zobaczyłam wlepionych w siebie kilka par oczu. i - szczerze - dopiero wtedy dotarł do mnie sens naszej rozmowy. w sensie.. ten drugi sens; p -
Jestem Chomikiem
-
zwłaszcza
o, gdyby ta niewiasta zaśpiewała mi 'przeleć mnie'. piękna, starodawna pieśń! przeleciałbym ją! -
Anonim
2 żule pod biedronka nagle jeden z nich: 15 minut samogwałtu dla poprawienia słonka kształtu...i cos tam dalej...
park praski jakaś babka do młodej dziuni : i co że ma 17 lat jakby Cie bzyknął to tak jakby miał ze 30:P
Podobne Tematy
|
|
Legenda Miejska - Mitologia Miejska (ang. Urban Legend) - z pozoru prawdziwa informacja rozpowszechn...
Miejsca grona (1)
-
Nawiedzony dom przy Starej Gazowni Ignacego Prądzyńskiego, Warszawa
- Dodaj miejsce
