-
Anonim
chyba tak, ostatnio przy empiku na pl. Wilsona ją spotkałam. Przy czym ostatnio znaczy jakieś pół roku temu. -
Sandra™
-
ale nie dziwi mnie to bo to skrzyżowanie upodobali sobie dziwni osobnicy, może ktoś z Was kojarzy taką babkę - niemowa, włosy obciete na 3mm która zaczepia ludzi (głównie mężczyzn przed którym się obnaża) właśnie na tym skrzyżowaniu.
kto miał okazję z nią gadać wie że nigdy więcej nie chce tego powtórzyć bo kobiecie jak się coś nie spodoba - zaczyna napierniczać ludzi po głowach.
grunt to nie nawiązać z nią kontaktu wzrokowego boooo przerąbane
sorry za zmianę tematu ale to skrzyżowanie naprawdę jest nawiedzane przez niezłe "okazy" :D:D
Mieszkam w tej okolicy i nigdy kogoś takiego nie widziałam (w sensie tej niemowy:)). Z innych freaków to widuję często taką niziutką kobietkę ubraną na czarno, w długiej spódnicy i rozciągniętym swetrze, z wyglądu i zachowania bardzo nieśmiałą, z farbowanymi na czarno długimi włosami. Wygląda trochę jak emo:). Widział ją ktoś?
I jeszcze mam często wątpliwą przyjemność z Panią która klnie na czym świat stoi - gruba,stara baba, wygląda trochę na bezdomną i jeździ autobusami w centrum, chociaż spotkałam ją też kiedyś przy UKSW. Swoją drogą czytałam gdzieś, takie przeklinanie w wyrafinowany i pomysłowy sposób to wynik uszkodzeń mózgu.
A pani Pomadki dawno nie widziałam, ale jakoś nie żałuję. -
Sandra™
znam tą która pomstuje na cały świat, od lat jeździ przez moje skrzyżowanie grozy
jak ta puści wiązankę toooo klękajcie narody :D
kiedyś słyszałam jak zbluzgała czekających na tramwaj bo.... śnieg padał... bezcenne :D -
-
ja
Widziałam ją w tramwaju 33 na Aspekcie, dodatkowo żarła kiszoną kapustę z torebki foliowej. :D -
ninka
ja ją widziałam jakos w zeszłym tygodniu, wysiadła na placu zamkowym. -
Łosiek
-
Enfant terrible
była na odpuście w kościele św.Stanisław Kostki. Wogóle często ją w nim widuje. A jakiś czas temu widziałam ją w kfc na bankowym. Pokazałam ją koleżance mówiąc z dumą: "to ikona żoliborza i bielan" :) -
meg.
widziałam ją w tramwaju jakiś czas temu, niedaleko starówki, istna żywa tragedia. usiadła, zaczęła się malować mimo, że miała juz litry pudru i tuszu na twarzy. a i tak najlepszy był moment jak wyjęła z torebki pogniecioną butelkę po wodzie w której był jakiś płyn herbato-podobny, wyglądał bardzo dziwnie, a najgorsze jak zaczęła go pić. -
EvaliA
-
ruda
dane bylo mi ja widziec jakies.. 6 razy w zyciu? xD za zwyczaj w autobusach i tramwajach pare lat temu na ochocie i w centrum.. ale pamietam jedno spotkanie, zrobilo na mnie nie male wrazenie... pare lat temu jak jeszcze bylam harcerka, bylam na jakiejs akcji ( nie pamietam juz jakiej) w kosciele sw. anny przy placu zamkowym na starowce, byl wieczor. harcerzom na zapleczu tego kosciola dawano prowiant. nagle zobaczylam nizutka pania w czerwonej lateksowej mini, w czerwonych szpilach, w czerwonym plaszczu, z czerwona twarza i brudnymi czarnymi wlosami.. wygladalami na jakas nawiedzona kobiete, poniewaz to niecodzienny widok-pani tak wygladajaca w kosciele, a wiec przerazilam sie troszke.. pozniej owa pani wkradla sie do pokoju z prowiantem, podkradla sobie bulke i zadowolona szla przez kosciol szamiac swoja buleczke; > z tego co czytalam pani pomadka jest czestym gosciem w kosciele sw anny i nei tylko, a wiec moze sobie keidys pojade i porozmawiam z owa pania, mysle ze byloby to ciekawe doswiadczenie xp -
Kasia
buhahaha bylam z ta pania na pielgrzymce....i to dwa razy.... codziennie malowala swa twarz czerwona szminka, dodatkowo czerwone laszki i czarne wlochy.... od tej pielgrzymki widuje ja dosc czesto na miescie.... normalnie przesladowca -
TUSIA
-
Dominique Francon
Ja widuję ją bardzo często w kościele św. Jacka na Freta. Ma bardzo ładny głos:) -
Mrs. Mercury
Jakieś 10 lat temu mieszkałam na Pradze Północ na osiedlu Jagiellońska i codziennie rano właśnie tak wymalowana pani jechała ze mną windą :> -
Ewelina
-
ஜ~UUlcik~ஜ™
Ta Pani którą opisujecie to jest Żabcia, nie będę pisać dlaczego taka jest bo jest to tylko i wyłącznie jej prywatna sprawa i nie ma czego rozpowiadać. Jest to kobieta która normalnie zarabia na życie, ma swojego "chłopaka" który mieszka na doryckiej. Bardzo sympatyczna osoba z niej;) tylko troszkę szurnięta:P -
(: Justyna
widziałam (chyba) ją bodajże w czerwcu 2006 albo 2007r. w kościele św. Zygmunta na Bielanach - klęczała z rozłożonymi rekami w ostatnim rzędzie i miała jakieś takie obłędne spojrzenie - barwy na twarzy tylko to wrażenie pogłebiały.:P i miała jakieś taki szaty czy coś na sobie.:D
Podobne Tematy
|
|
Legenda Miejska - Mitologia Miejska (ang. Urban Legend) - z pozoru prawdziwa informacja rozpowszechn...
Miejsca grona (1)
-
Nawiedzony dom przy Starej Gazowni Ignacego Prądzyńskiego, Warszawa
- Dodaj miejsce

