Mitologia Miejska - Urban Legends [4493]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Devacomo

    Brzmi jak lid "Faktu", co ?; )

    Nie znam dokładnie tej sprawy, stąd ten wątek założony z nadzieją, że ktoś ją uściśli.

    Po roku 1945 Szczecin był miastem gruzów i osiedlający się tam pionierzy, bardzo często pochodzący z kresów wschodnich ( mało kto wie, że Pogoń była klubem lwowskim ), musieli zaczynać zycie od nowa. Jeden z nich w czasach powojennej biedy i stalinowskiej zimy zadziwiająco szybko wybił się sprzedając mięso w swoim nowo otwartym sklepiku powstałym na Golęcinie ( jedna z dzielnic mojego miasta ). Podobno kiełbasy miał robić z ludzi. A działo się to tak : przed ladą była zapadnia, jeśli akurat w sklepie zajdował się jeden klient, własciciel zapadnię otwierał, klient wpadał do piwnicy z wysokości wystarczająco dużej, by się zabić, a potem zostawał przerobiony na - podobno doskonałej jakości - wyroby mięsne. Rzeźnik wpadł, kiedy jedną z ofiar stała się matka, która przed sklepem zostawiła swoją córkę. Ta widząc, że mamusia zniknęła, sprawę zgłosiła milicji. milicjanci znaleźli w piwnicy stosy kości. Wszystko działo się w roku 1946.
  • Ewelina

    mójBoże
  • Mechanik Jerzy Kudelski

    Pogoń Szczecin nie jest kontynuatorką Pogoni Lwów. Spadkobierczynią PL jest Polonia Bytom, założona przez byłych członków klubu ze Lwowa, których wojenna zawierucha rzuciła na Górny Śląsk.

    Szczecińska Pogoń nawiązuje jedynie barwami i nazwą.
  • Raven/Śliwa

    >Devacomo napisał
    >Brzmi jak lid "Faktu", co ?; )
    >
    >Nie znam dokładnie tej sprawy, stąd ten wątek założony
    >z nadzieją, że ktoś ją uściśli.

    Tez jej nie znam ale watek i historia pojawia sie w piosence T.Love z Albumu "KING" pt. Kielbasy Harmana

    Kiełbasy HarmanaMiasto Hanower, dwudzieste lata

    Wojna skończona dała Niemcom w kość
    Gdzieś przy ulicy Fleischestrasse
    Mieszka Fritz Harmann, ceniony masarz

    Lubi swój zawód i zna swój fach
    Cała ulica kupuje u niego
    Rzeźnik artysta, wszyscy to wiedzą
    Mimo iż Fritz nie zabija zwierząt

    Jest małomówny, zawsze uprzejmie
    Kroi wędliny, ćwiartuje płaty
    W jego sklepiku stali klienci
    Pełni ufności i aprobaty

    Czy to zdarzyło się naprawdę
    Pytasz mnie od rana

    Gorczyca, czosnek, recepty stare
    Umiar klasyczny i wyważenie
    Wszystko z perfekcją jest wymieszane
    Pikanteryjnie podrasowane

    Jeszcze troszeczkę pieprzu i soli
    Trochę papryki - ale czad
    Wypełnić flak właściwym smakiem
    Właściwym smakiem wypełnić flak

    Czy to zdarzyło się naprawdę
    Pytasz mnie od rana

    Jest koneserem, nie znosi chłamu
    Swoje posiłki spożywa sam
    To co zostanie idzie na sprzedaż
    Ku uwielbieniu zgłodniałych dam

    Bo Fritz najbardziej lubi kobiety
    Nie gardzi dziećmi, lecz rarytasem
    Są Weissewursty - białe kiełbasy
    Robione z mięsa bliskich przyjaciół

    Czy to zdarzyło się naprawdę
    Pytasz mnie od rana


  • Dickless Freak

    ooooch, wspaniała historia, może na jej podstawie Burton wymyślił sposób zbijania ofiar przez Sweeney Todda w swoim nowym filmie; ]
    gdyby była prawdziwa, to sprawca stałby się jednym z moich ulubionych seryjnych morderców, zaraz obok Ramireza, Bundyego, Syna Sama i Zodiaca
  • Anonim

    Prawdą jest że w Szczecinie po wojnie spożywano ludzkie mięso z powodu głodu. Szczegółów nie znam ale słyszałem to od starszej części rodziny która zamieszkała na pomorzu zachodnim zaraz po wojnie...
  • Lidia.

    A jaka wysokosc jesy wytsraczajaca, zeby spadaj- zabic sie?
    Ciekawosc ogolnie, nie odnosi sie konkretnie do glebokosci sklepu :P
  • ¤ Zgred ¤

    Wysokością wystarczającą by się zabić może być nawet 1m (pod warunkiem, że spadasz na głowę. W przypadku spadania na nogi jest to (w zależności od człowieka) wysokość trochę poniżej 3 piętra.
    W sumie to cholernie głęboki musiał być ten sklep x]
    Chyba, że spadając ludzie nadziewali się na pale. W takim przypadku głębokość nie musi być duża :]
  • Dickless Freak

    bullszit, jak spadniez niefortunnie to nawet z 1 metra spadając niekoniecznie na głowę można się zabić, kręgosłup jest kruchy, wystarczy nieodpowiednia pozcja przy uderzeniu o ziemie. tak samo jak mozna się utopć łyżeczka wody
  • Drauga 2.0

    Generalnie wlasciwie po wszystkich wojnach stosowano kanibalizm. Rowniez podczas wielkich glodow w Irlandii i Rosji. Zdarzalo sie, ze, gdy umieraly dzieci - jako slabsze ginely pierwsze, chowano je, by kilka dni pozniej wykopac.
  • ¤ Zgred ¤

    Dobra, tu możemy się trochę pospierać.
    Kręgosłup jest kruchy, ale przy złamaniu możesz przemieścić go nawet o jego własną średnicę i jeśli nie przerwiesz rdzenia (który jest elastyczny i mocno go trzyma), to nie znaczy, że umrzesz...
    Przy założeniu, że spadasz na płaskie podłoże szanse na śmierć widzę dość marne :)
  • Lidia.

    to obstawiamy, ze podloga byla sliska, ludzie spadali glowami w dol lub Rzeznik zamontowal jakies pale w piwnicy?:)
    Swoja droga, 3 pietra.... o_O Jesli prawda, to ludzie wytrzymali sa.
  • Devacomo

    >hr Jakub napisał
    >Pogoń Szczecin nie jest kontynuatorką Pogoni Lwów.
    >Spadkobierczynią PL jest Polonia Bytom, założona przez
    >byłych członków klubu ze Lwowa, których wojenna
    >zawierucha rzuciła na Górny Śląsk.
    >
    >Szczecińska Pogoń nawiązuje jedynie barwami i nazwą.

    No to przynajmniej tyle się wyjaśniło.
    ;)
  • Montar

    proponuje ci poszukać na stronach polski powojennej...skoro są strony o przedwojennej warszawie z historiami i fotkami to i takie coś być powinno...
  • Raven/Śliwa

    http://www.ehacked.com/front_page/a... - i krotki komentarza .... Zezryjcie sie sami ... dziwny jest ten swiat
  • El hermano de Tu Salvador

    To prawda, że był rzeźnik kanibal w powojennym Szczecinie, tylko opisany sposób, w jaki chwytał swoje ofiary jest mocno sfantazjowany. W rzeczywistości współpracowała z nim pewna kobieta, która zwabiała do jego mieszkania dzieciaki, którym zabrakło na bilet do kina. Poza tym nie miał sklepu, tylko stragan, na targu który był na terenie dzisiejszego dworca PKS. Ofiar było kilkadziesiąt, głównie dzieci, ale sądzony był za zabójstwo jednej kobiety. Nazywał się Józef C., mieszkał na Niemierzyńskiej. Został skazany i stracony w listopadzie 1952.
  • monika

    >Raven/Śliwa napisał
    >>Devacomo napisał
    >>Brzmi jak lid "Faktu", co ?; )
    >>
    >>Nie znam dokładnie tej sprawy, stąd ten wątek
    >założony
    >>z nadzieją, że ktoś ją uściśli.
    >
    >Tez jej nie znam ale watek i historia pojawia sie w piosence
    >T.Love z Albumu "KING" pt. Kielbasy Harmana

    ale akurat to dotyczy tego pana: http://radoslaw.ligas.webpark.pl/mo...

    myślę, że akurat w ciężkich czasach wojny/po wojnie takich przypadków mogło być sporo.
  • Mateusz.

    >monika napisała:
    >ale akurat to dotyczy tego pana:
    > http://radoslaw.ligas.webpark.pl/mo...

    HAHAHAHAHAHA!

    przekroczyliśmy limit transweru
  • mart

    http://delicatessen.filmweb.pl/Deli...


    jakos tak znajomo brzmi;]
  • Anonim

    Nie wiem ale mi się ta historia z Edem Gein'em kojarzy i z jego przetworami :-P
  • 1
  • 2
| |

Legenda Miejska - Mitologia Miejska (ang. Urban Legend) - z pozoru prawdziwa informacja rozpowszechn...



Fotki

Miejsca grona (1)