Mitologia Miejska - Urban Legends [4493]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Optymistyczny Cyś

    Napewno Warszwiak spodkal chociaz raz cyganke. Czy to w centrum, czy na Jarmarku Europa zwaznym dalej Stadionem. I napewno słyszal: daj powroze ci mlodziencze/ kobietko...
    Daliscie sie na mowic? Jak tak to ile straciliscie gotowki?
  • Hallowed


    Nie… bo powiedziala „ Pan powroze Panu bo Pan do nas podobny… jestem za blady na Cygana!!” :D
  • Hallowed

    A było na Żurawiej
  • Optymistyczny Cyś

    Ja osobiscie 2 razy spotkalem.
    1. Na Stadionie i stracilem 20lz.
    2. Zaczela mnie wolac lecz ja krzyczac na glos ze sie boje, ucieklem
  • . .

    w jaki sposob straciles? mnie dorwala jak wracalem z woodstocku i chyba sie mozecie domyslic ze zadnych pieniedzy nie dostala<hahaha> Ale ponoc umre w wieku 80 lat, no pozyjemy watroba zobaczy<hahaha>
  • Optymistyczny Cyś

    One maja cos takiego ze jak im spojrzysz w oczy, to koniec...
    jestes ich...
    zbiora ci wszystko...
  • Optymistyczny Cyś

    zwyczajnie zaczepila mnie gdy szedle... a ze lubie patrzec ludziom w oczy to poleglem...
  • PioTTr

    >Hallowed-the Ancient Mariner napisał
    >
    >Nie… bo powiedziala „ Pan powroze Panu bo Pan do nas
    >podobny… jestem za blady na Cygana!!” :D
    >

    A to standardowa śpiewka jest.
    Ja odpowiadam uprzejmie, acz stanowczo:
    "Kto w gusła wierzy, w Boga nie wierzy" i klika razy zadziałało.
  • Kasień

    mnie zaczepiła taka kobiecina przy Centralnym i powiedziala, ze mi powrózy za 1 zł. dalam jej tago zlocisza, bo zmarznieta byla, mówiąc, ze wróżby sobie nie zycze. i sobie poszlam. kobieta byla lekko zdziwiona, ale juz mnie nie nagabywala :).
  • GdańszczAnka

    a ja bym chciała zobaczyć co by mi wywróżyła taka cyganka, ale niestety żadnej jeszcze nie spotkałam :(
  • Moja nienawiść, moja depresja.

    Ja widzę jedną na centrum już od dwóch lat - tą samą z dzieckiem. Jeszcze wczesniej dawałem jej jakieś drobne (po prostu żebrała). Ale ostatnio zauważyłem, że minęły dwa lata, a te jej dziecko nie rośnie i nie rośnie :p. Dalej ma niemowlaka. Żywego...

    Doszedłem w końcu do wniosku że oni się w jakieś gildie żebraków organizują i pożyczają sobie nawzajem dzieci :D.
  • karin

    mnie to dopadly chyba dwi czy trzy pod roma.

    tez spojrzalam w oczy, dalam sobie powrozyc, blablabla, stracilam 10 zl. :)
    jakby poprosily, to bym im dala tak czy inaczej, bo byly fantastyczne.
    po czym uciekly przed policjantami.
  • Kfadrat

    ja niestety nie za bardzo toleruje cyganów, strasznie mnie irytują i żadnemu nie udało się mnie naciągnąć... ah, motyw ze zmianą dziecka to stara śpiewka, kiedyś był nawet program o tym....
  • istneją różne sposoby zarabiania pieniędzy; p
    a cyganie w sreberka zawijaja :)
  • Szarlotka

    uuu tak, dalam sie wrobic.. w Kazimierzu Dolnym, na rynku jest ich multum. mialam pewien sentyment do Cyganów, wiec ciekawa bylam jak powróżą....
    najpierw zlotoweczka, potem coraz wieksze pieniazki, ktore za kazda formulka oddawala (zeby wzbudzac zaufanie) az w koncu poblogoslawila i juz najwiekszego nie oddala; > zaczelam krzyczec, kolega poszedl na policje, drugi ze mna zostal. Przeklnela mnie, a oddala pieniadze; > juz do konca zycia zyly wodne (?!) beda mnie meczyc; )
    Kumpel mial kiedys podobnie w Warszawie, tyle ze jak chcial swoje banknoty z powrotem, to ona zaczela wolac ze on chce ja zgwalcic i jej cyganscy bracia przyszli 'z pomoca'; >
  • Anonim

    A ja sie nie dalem, ale podbiegla do mnie i zarzucila takim tekstem:
    "Umrzesz, zniwa beda zebrane".
    I to niestety prawda.
  • Nelson.

    Ja podobnie jak Szarlotka spotkalam cygankę na rynku w Kazimierzu Dolnym. Podeszla do mnie i powiedziala ze jest w ciązy i zbiera na jedzenie. A ja glupiutka,dobra dziewczynka dalam jej piataka,to koniecznie chciala mi powrozyc, no to zgodzilam się i powiedziala mi ze bede miala 2 dzieci. dziewczynke i chlopca, dozyje 75 lat, i ze mam dobrą dusze (no tak lituje sie nad wszystkimi,jej tez dalam sie wkręcic) Pozniej zaczela mi gadac zebym wyjela papierowy pieniązek i potarla go. Odpowiedzialam , ze nie mam papierowych pieniązkow ( co bylo prawdą,mialam tylko kartę od bankomatu) i skonczylo sie wrozenie.
  • mb

    Kiedyś wybraliśmy się ja, z kolegą z liceum i jego 1,5 roczną córeczką Oliwką na Pola Mokotowskie.
    I tam mała uczy się chodzić niegramotnie, my ryczymy ze śmiechu itd.

    Przychodzi cyganka
    "Państwo szczęśliwi, ja może powiem co czeka dzieciątko"
    Ja mówię "NIE DZIĘKUJĘ"

    A Krzysiek do niej "Jak mi pani powie czy to rzeczywiście moja córka, czy żona nie zdradziła, to dam pani piątaka"

    A ona patrzy na Oliwkę i na mnie "Dziewczynka cała mama, a mama poczciwa i była wierna"

    a my w ryk :))))

    Jak się dowiedziała, że ja nie mama, to poszła szybko, nawet się o pieniądze nie upominając.
  • ♥ Aś ♥

    moją koleżankę kiedyś jedna cyganka namawiała do wróżenia na centralnym, ale niestety póżny był jej trud; ]
  • Mario

    Mi nigdy nie chcą wróżyć. :C Tylko w tramwajach w centrum włażą do nich, robią minę zbitego psa i zaczynają zebrać z tym swoim akcentem. Mało by było żeby tam tylko stali, ale podłażą do ludzi i do nich gadają, żeby im dali pieniądze, a czasem nawet ich szturchają. Pamiętam jak z miesiąc temu siedziałam sobie gdzieś z przodu tramwaju i akurat włazi jakaś cyganka i zaczyna zebrać. Podchodzi do mnie, ja mówię, ze nie mam pieniędzy przy s obie (bo naprawdę nie miałam), a ta dalej, zaczęła mnie szturchać w ramię. Kurwa, jak ja nie lubię czegoś takiego, ludzie się gapią, a ta baba nadal.
| |

Legenda Miejska - Mitologia Miejska (ang. Urban Legend) - z pozoru prawdziwa informacja rozpowszechn...



Fotki

Miejsca grona (1)