MOTOCYKLE [10952]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • >>Domino<<

    >Pinokio napisał
    >Hm, baaaaardzo dobry pomysł, RESPECT
    >nie ma człowieku lepszego sposobu na bycie widocznym z
    >Twojego przodu, tylko zrobić sobie lanserski
    >megazdystansowany do siebie oczojebny napis na plecach

    sorry kolego ale ja zdecydowane bardziej boje sie tych kolesi jadacych za mna niz przede mna...
    (chociaz na rekawach tez sa blyszczace paski ktore w dzien wygladaja po prostu na jasnoniebeski material...)

    >99% osób zakładających kamizelki, czeka z utęsknieniem,
    >by właśnie stanąć na światłach, gdyż jest to jedna z
    >najniebezpieczniejszych sytuacji w życiu "dawcy" hihihi

    oiiiiiiii...., z reszta bez znaczenia; )
  • Adel

    Co wy macie taką manię bezpieczeństwa? To jest motocykl i wiadomo, że jest niebezpieczny, a skoro się tak boicie o swoje zdrowie i życie to może lepiej sprzedać moto i zająć się szachami? Nie będziecie mieli wtedy takich problemów.
  • Cinek

    >Adel napisał
    >Co wy macie taką manię bezpieczeństwa? To jest motocykl i
    >wiadomo, że jest niebezpieczny, a skoro się tak boicie o
    >swoje zdrowie i życie to może lepiej sprzedać moto i
    >zająć się szachami? Nie będziecie mieli wtedy takich
    >problemów.

    A jak Ty się nie boisz, to załóż krótkie spodenki, klapki i jeździj bez koszulki i kasku... Głupie, nie? Chyba nawet głupsze od kamizelki.
  • dezerter86

    W sumie, to bez dopiero bez kasku i skóry bym się poczuł jak prawdziwy twardziel i groźny motocyklista.
  • Prrr i Bzzz

    Na zdjeciach widac ze jezdzisz w kombinezonie :P Po co Ci on ??

    Zdejmuj go i kask, zostaw buty wygodniej bedzie zmieniac biegi; )
  • Mfalme

    >Adel napisał
    >Co wy macie taką manię bezpieczeństwa? To jest motocykl i
    >wiadomo, że jest niebezpieczny, a skoro się tak boicie o
    >swoje zdrowie i życie to może lepiej sprzedać moto i
    >zająć się szachami? Nie będziecie mieli wtedy takich
    >problemów.

    A czy uważasz, że to jest coś złego? Twoim zdaniem powinniśmy się pogodzić z tym, że lada chwila możemy mieć wypadek, więc i tak nie warto stosować ochraniaczy? A w samochodzie zapinasz pasy? Po co? Przecież podczas wypadku mogę cię nie uratować? Bardzo bym chciał nie mieć problemów z zapewnieniem sobie bezpieczeństwa na drodze. Jestem gotów wiele zapłacić za informację jak tego dokonać, jednak to, co napisałeś jakoś mnie nie przekonuje o rozwiązaniu wszelkich problemów - wybacz.
  • Wiktor VFR

    a ja od 3 lat jezdze w bojowkach i mam W Y J E B A N E :)
  • >>Domino<<

    >Wiktor VFR napisał
    >a ja od 3 lat jezdze w bojowkach i mam W Y J E B A N E :)

    polecam ta strone: ride2die.com
    nie zebym smecil bo z tych nie jestem, ale tak jak napisalem wczesniej kamizelki uwazam za obciachowe niemniej jednak oczojebne odblaski mam i wiem ze nie tylko w wawie sie sprawdzaja...; )
  • Adel

    Bez kasku nie mogę, bo raz próbowałem i o mało nie stałem się biedniejszy o 100zł :D, natomiast jak jadę gdzieś do sklepu po bułki to jeżdżę czasami w podkoszulku i krótkich spodenkach, ale powyżej 80 to zaczyna być to mało przyjemne i dlatego się ubieram, poza tym bez kombi można zedrzeć kolana na zakrętach. Ja wam nie zabraniam jeździć w kamizelkach, to wasza sprawa, ale uważam, że taka pierdoła nie poprawia bezpieczeństwa a motocyklista jeżdżący między samochodami i tak nie będzie zauważany czy wam się to podoba czy nie, i cała zabawa polega na tym by umieć przewidywać i reagować na błędy kierowców. Poza tym z niczym nie należy przesadzać, wiadomo ile kombi daje przy kontakcie z asfaltem, a taka kamizelka pomaga tyle to misiek przyczepiony do kluczyków, albo inny talizman.
  • Changing my life...

    >>>Domino<< napisał
    >>Wiktor VFR napisał
    >>a ja od 3 lat jezdze w bojowkach i mam W Y J E B A N E :)
    >
    >polecam ta strone: ride2die.com
    >nie zebym smecil bo z tych nie jestem, ale tak jak napisalem
    >wczesniej kamizelki uwazam za obciachowe niemniej jednak
    >oczojebne odblaski mam i wiem ze nie tylko w wawie sie
    >sprawdzaja...; )

    Jezu Chryste ta strona to jakaś masakra!
    Moja kolacja prawie wróciła na talerz.

    A wracając do tematu to Ja jeżdżę cały czas w kamizelce i zauważyłam, że faktycznie jakoś tak spokojniej kierowcy koło mnie jeżdżą choć zajechania drogi i tak nie da się uniknąć.
    Nie zmuszam nikogo do jeżdżenia w kamizelce, ale krytykowanie osób w nich jeżdżących jest przesadą.
    Fakt może nie da Ci gwarancji, że jakiś pijany cieć czy malująca się lala Cię zauważą, ale jeśli zwiększa to choćby o 1% szansę na to, że może jednak zostanie się szybciej zauważonym warte jest założenia takiej odblaskowej katany.
  • Prrr i Bzzz

    >Adel napisał
    >Bez kasku nie mogę, bo raz próbowałem i o mało nie
    >stałem się biedniejszy o 100zł :D, natomiast jak jadę
    >gdzieś do sklepu po bułki to jeżdżę czasami w
    >podkoszulku i krótkich spodenkach, ale powyżej 80 to
    >zaczyna być to mało przyjemne i dlatego się ubieram, poza
    >tym bez kombi można zedrzeć kolana na zakrętach. Ja wam
    >nie zabraniam jeździć w kamizelkach, to wasza sprawa, ale
    >uważam, że taka pierdoła nie poprawia bezpieczeństwa a
    >motocyklista jeżdżący między samochodami i tak nie
    >będzie zauważany czy wam się to podoba czy nie, i cała
    >zabawa polega na tym by umieć przewidywać i reagować na
    >błędy kierowców. Poza tym z niczym nie należy
    >przesadzać, wiadomo ile kombi daje przy kontakcie z
    >asfaltem, a taka kamizelka pomaga tyle to misiek
    >przyczepiony do kluczyków, albo inny talizman.

    Musisz liczyc sie z tym ze nie kazdy umie dotykac kolanem do ziemi; ) Z tego co piszesz tykasz na kazdym zakreciku kolankiem; )
  • Adel

    ee no co ty, nie na każdym, a nawet na niewielu, ale wystarczy żebym raz kiedyś dotknął asfaltu i mógłbym pożegnać się z kończyną :D
  • daniel d

    autor posta zapytał się na początku czy jest festyniarzem, czy nie.
    wydaje mi się, że taki temat powinniście potraktować na luzie bardziej.
    bo sprowadzanie wszystkich rozmów do tematu bezpieczeństwa trąci myszką.

    wg mnie lepiej jest sobie kupić jakąś pomarańczową, albo wściekle zieloną kurtkę.
    kupić kask o krzyczących wzorach i kolorach.
    swój kask malowałem tak, żeby nie można było go, nie zauważyć.
    kuje w oko, ale także je cieszy.
  • Charzyn DXN

    >kazu napisał
    >autor posta zapytał się na początku czy jest
    >festyniarzem, czy nie.
    >wydaje mi się, że taki temat powinniście potraktować na
    >luzie bardziej.
    >bo sprowadzanie wszystkich rozmów do tematu bezpieczeństwa
    >trąci myszką.
    >
    >wg mnie lepiej jest sobie kupić jakąś pomarańczową,
    >albo wściekle zieloną kurtkę.
    >kupić kask o krzyczących wzorach i kolorach.
    >swój kask malowałem tak, żeby nie można było go, nie
    >zauważyć.
    >kuje w oko, ale także je cieszy.
    >

    To jest chyba sposób dla tych którzy poprostu nie lubią oczojenbych kamizelek. Chociaż lepiej pomalować moto, kask itp jakoś krzykliwie nawet jeżeli ten 1% zwolni i popatrzy:) A ogólnie to jak nie będzie chciała cie zauważyć(np ta blondynka) to i tak nie zauważy chociaż byś do ucha krzyczał że jedziesz.
  • Pinokio

    >Adel napisał
    >Co wy macie taką manię bezpieczeństwa? To jest motocykl i wiadomo, że jest niebezpieczny, a skoro się tak boicie o swoje zdrowie i życie to może lepiej sprzedać moto i zająć się szachami? Nie będziecie mieli wtedy takich problemów.

    A zastanowiłeś się, jakie to dopiero będzie niebezpieczeństwo, gdy na drogach pojawią się szachiści i to bez kamizelek??
  • dezerter86

    >kazu napisał
    >autor posta zapytał się na początku czy jest
    >festyniarzem, czy nie.
    >wydaje mi się, że taki temat powinniście potraktować na
    >luzie bardziej.

    Autor posta kilka dni temu kupił sobie kombi z odblaskami i teraz jak to prawdziwy mężczyzna gardzi wszystkimi którzy jeżdżą w kamizelce.

    :)
| |

Grono dla użytkowników i miłośników MOTOCYKLI. (nie motorów i nie skuteruuf). Skuterowców...



Fotki

Miejsca grona (0)